NON POSSUMUS !

Obrazek użytkownika poeta
Kraj

 

 

 
   
 
Pewnie znów ten mój dzisiejszy wpis, 
dzisiejszy wierszyk będzie spóźniony.
 
Burza wokół "Resortowych dzieci. MEDIA" już się przetoczyła.
A może wciąż trwa jeszcze ?
Bo przecież te dzieci to chodząca niewinność ! wszystkie,
oburzone święcie.
 
Zwyczajna obrzydliwość.
 
Wczoraj przed snem, a może to już było dzisiaj, sięgnąłem sobie na 
"zaśpienie" po lekturę, "Do rzeczy" ,
Tygodnik Lisickiego Nr 11 z 10-16 Marca 2014, w nim  trafiłem na Łysą Prawdę Wspaniałego 
Waldemara Łysiaka ....Fuga"organistów".
A po nocy przespanej (pewnie były jakieś TeWu koszmary, bez żadnej stokrotki- niestety) skrobnął mi się wierszyk.
 
Czy dobrze oddaje komotuską rzeczywistość ?
Oceńcie Sami.
 
jako wprowadzenie w temat obrzydliwy
                         fragment:  Fuga "organistów"
 
.....Ciekawa rzecz: o ile z niemieckim okupantem współpracowały ze strony polskiej wyłącznie męty (szmalcowniczy margines społeczny)---- o tyle z sowieckim okupantem współpracowały 
medialne, artystyczne i naukowe ( exemplum Wolszczan, Garlicki et cetera )  "elity".  Czyli także męty, ino wykształcone,
i wypromowane na salonowy piedestał. Fuj !
                                                                            Waldemar Łysiak
 
 
     "Non possumus"
 
Zaglądnij gościom w życiorysy.
Sprawdź ich !
Co majo za uszami.
Zobacz !
To farbowane lisy.
Zainteresuj się przodkami........
 
I wyjdzie Ci czerwone bagno.
I się wyłoni Ci z przeszłości.
Ponure fakty Cię przestraszą
Z życia przemalowanych gości.....
 
ich dorobione życiorysy:
taty i dziadki - ruska swołocz !
Za nimi odor zbrodni - ciężki.
Śmierć POLSKI Synów, 
Matek płacz.....
 
A dziś TU !
resortowe dzieci. 
dzieci tatusiów co TeWu !
jakieś "stokrotki" - ruskie śmieci.
głos najważniejszy mają 
TU !
 
Resort Kiszczaka Nasz Kraj rozkradł !
stołem okrągłym deal utwierdził !
wódką z "elytom" dobrze oblał !
oblanie do dziś śmierdzi !!!
 
Więc bierz poprawkę na gadanie.
Na jad co sączy się z ekranu.
Resort ma tamto wciąż przesłanie:
 
POLSKĘ prowadzić do rozkladu !
 
- Zniszczyć Wartości Najcenniejsze !
- prawa zbrodnicze ustanowić !
- zło - ma DOBREGO zająć miejsce !
 
i zło ma POLSKOŚĆ dobić !!!
 
Więc im na więcej nie pozwólmy !
 
walczyć z tym bagnem to jest  MUS !
 
TO Nasz Jest Kraj ! 
Nasze Dziedziny !
Nasza Ojcowizna !
Non Possumus !
 
Non Possumus !!!
 
No Pasaran !
 
                       A S,  rankiem 21 Maja 2014
 
 

PLAN  CARYCY  KATARZYNY ……      Polskę zgnębić na zawsze ……

Historia kołem się toczy, dla mądrych jest nauczycielką /szkołą/ życia. Obyśmy należeli do tych Polaków mądrych przed szkodą.

Rozmowa carycy Katarzyny z Nikitą Paninem, jej współpracownikiem, to historia, która kołem się toczy na naszych oczach. Opublikował ją Waldemar Łysiak, któremu zdaniem wielu „.. należy się tytuł narodowego wieszcza”. Oto jej treść:

„- Widzisz pułkowniku, kiedyś mój pradziad opowiadał mojemu dziadkowi swoją rozmowę z Rosjaninem Paninem, który opowiedział mu swoje spotkanie z carycą Katarzyną. Mój prapradziad zadał mu podobne pytanie, właśnie Rosjaninowi, którego spotkał w Warszawie w 1763 roku. Panin, zaczął wtedy od zdania, które mego przodka zdumiało: Widzisz Panie Wilczurski. Naród, który jest niewolnikiem słów jest, najlepszym materiałem na niewolnictwo. Po chwili namysłu mówił dalej. Panie Wilczurski, Caryca Katarzyna wysyłając mnie na misję do Polski powiedziała, te oto słowa:

Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę Pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu. Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy. Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją „milczących psów”, którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces, a wiesz dlaczego nienawidzę tego kraju? 

- Dlaczego Pani? Zapytał Panin.

- Dlatego, że jestem kobietą i nienawidzę dziwek, które udają święte. Ja jestem prostytutką Panin, a to honor, gdy się jest do tego cesarzową.

- I dlatego jeszcze Panin, że ze zdrajców robili oni zawsze bohaterów.

- I dlatego jeszcze Panin, że nigdy nie chcieli się z nami zjednoczyć przeciw Rzymowi, a byli naszymi braćmi Słowianami, zdradzili nas Panin.

- I dlatego Panin kiedyś zginą, unicestwią się sami!…”

 

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)