"Nie ma winnych, są tylko zadziwieni" - śpiewał kiedyś Dezerter. Dziś też nie słychać na arenie międzynarodowej głosów tych, co kiedyś odtrąbiali "niepodległość” Kosowa i pukali się w czoło, gdy krytycy tej decyzji wskazywali na sytuację Osetii Płd. i Abchazji, którą wykorzysta Rosja.
Obecna bieganina wielu polityków jak rozhisteryzowanych bab w płonącym maglu, świadczy, że albo historia nie jest...