Tylko on głosował przeciwko opinii Komisji Weneckiej. Zdradza kulisy jej pracy. I mówi: Prezes TK nie jest bez winy
(...) Czy według profesora trójka sędziów wybranych już przez większość PiS w Sejmie jest jedyną trójką sędziów mogących działać zgodnie z prawem?
- Tak. A co więcej, oznacza to także, że prezes Trybunału Konstytucyjnego nie jest bez winy, bo nie pozwolił tym sędziom zasiąść na ławach sędziowskich. Owszem, umieścił ich na liście płac, ale nie pozwolił im wykonywać swych sędziowskich obowiązków
- dodał.
Profesora Vargę zapytano również o to, kto w Komisji Weneckiej najbardziej był za tym, żeby Polskę „ukarać” i wskazać na wyimaginowane nieprawidłowości. Węgier odpowiedział: - Proszę spojrzeć na listę sprawozdawców, to oni mieli największy wpływ na kształt opinii. Ale jak w każdej instytucji tak wielkiej jak Komisja Wenecka, podejmowanie decyzji jest dosyć formalne, a debata niezbyt otwarta. Czasu na omawianie opinii jest mało. Jeżeli sprawozdawcy zrobią dobry projekt opinii, to dociera ona do innych około 14 dni przed sesją w Wenecji. Każdy z członków może wtedy nadesłać swoje komentarze, ja w przypadku Polski skorzystałem z tego prawa. Potem spotykają się odpowiednie podkomisje, lecz zazwyczaj ich posiedzenia trwają godzinę. W przypadku podkomisji omawiającej problem polski, omawiano na niej jeszcze inną sprawę, zostało więc zaledwie 30 minut na kwestię waszego Trybunału Konstytucyjnego. Po tej debacie sprawozdawcy proponują poprawki – ale w przypadku polskiego prezydenta to oni jeszcze zaostrzyli opinię. Sama sesja ogólna już jest później bardzo formalna - podsumował Węgier.
(...)
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 212 odsłon