"(...) Ernst Gellner, jeden z bardziej znanych myślicieli XX wieku, podpierając się Weberem, wskazywał, do jakiego stopnia nowe stosunki ekonomiczne, jakie zaistniały po rewolucji industrialnej, i które były także przyczyną powstania potężnego państwa, wymagającego do tego gigantycznej administracji i odpowiedniej edukacji, przełożyły atrybuty eunuchów na właściwie każdą jednostkę w społeczeństwie. Tworzy w ten sposób homogeniczne społeczeństwo, w którym zachodzi entropia (pojęcie z fizyki, przeniesione przez Gellnera na grunt analizy socjologicznej, opisujące powolną destrukcję wielości ośrodków władzy – rody, klany, Kościoły tracą swoją autonomiczność i albo giną, albo zostają poddane władzy aparatu administracyjnego państwa). Najważniejszą cechą takiego człowieka, kastrata społecznego, jest jego mobilność, zdolność przystosowywania się do różnych sytuacji społecznych, a zwłaszcza brak ograniczających go zobowiązań, które wymuszałyby na nim lojalność trwałą wobec jakieś grupy społecznej czy np. religijnej. Takim człowiekiem można łatwo i manipulować, i go wykorzystywać, chociażby przerzucając go w dowolne miejsca, tam gdzie akurat potrzebny jest dany pracownik bądź urzędnik.(...)
Międzynarodowe korporacje, struktury ponadpaństwowe, takie jak Unia Europejska, potrzebują wciąż pogłębiać akt społecznej kastracji jednostki. Te nowe ośrodki władzy, z racji tego, że przekraczają granicę państw i narodów, wymagają nowego typu „obywatela” bądź „konsumenta”. Dlatego usiłują dziś wykorzenić nawet narodowe zobowiązania jednostki w imię kosmopolityzmu. Zaś w sukurs przychodzi im lewicowa nowomowa, która tworzy etyczną legitymizację procesu kastracji i tworzenia eunuchów.
I w tym kontekście należy rozumieć dzisiejszą tzw. propagandę homoseksualną oraz działalność homolobby i ruchu LGBT. (...)
Gej jest dla większej części lewicy istotny, dopóki można za jego pomocą lansować określony model roli jednostki w społeczeństwie, model opłacalny dla części potężnych i wpływowych ośrodków władzy, takich jak wspomniane już wcześniej międzynarodowe korporacje. Dlatego w lewicowym dyskursie tworzony jest obraz „wyobrażonego” homoseksualisty, którego podstawowe cechy nie mają nic wspólnego z orientacją seksualną i tak naprawdę są projektem tożsamości, którą należy narzucić całemu społeczeństwu. Projektem mającym wykorzenić dotychczasowe „reakcyjne” elementy tożsamości wspólnoty, takie jak religia czy narodowość.(...)"
Komentarze
Rzeczywiste motywacje ruchu GLBT
11 Maja, 2013 - 09:36
http://rebelya.pl/post/4008/dawid-wildstein-dyktatura-kastratow-czyli-symbi
Dawid Wildstein pisze:
"(...) Ernst Gellner, jeden z bardziej znanych myślicieli XX wieku, podpierając się Weberem, wskazywał, do jakiego stopnia nowe stosunki ekonomiczne, jakie zaistniały po rewolucji industrialnej, i które były także przyczyną powstania potężnego państwa, wymagającego do tego gigantycznej administracji i odpowiedniej edukacji, przełożyły atrybuty eunuchów na właściwie każdą jednostkę w społeczeństwie. Tworzy w ten sposób homogeniczne społeczeństwo, w którym zachodzi entropia (pojęcie z fizyki, przeniesione przez Gellnera na grunt analizy socjologicznej, opisujące powolną destrukcję wielości ośrodków władzy – rody, klany, Kościoły tracą swoją autonomiczność i albo giną, albo zostają poddane władzy aparatu administracyjnego państwa). Najważniejszą cechą takiego człowieka, kastrata społecznego, jest jego mobilność, zdolność przystosowywania się do różnych sytuacji społecznych, a zwłaszcza brak ograniczających go zobowiązań, które wymuszałyby na nim lojalność trwałą wobec jakieś grupy społecznej czy np. religijnej. Takim człowiekiem można łatwo i manipulować, i go wykorzystywać, chociażby przerzucając go w dowolne miejsca, tam gdzie akurat potrzebny jest dany pracownik bądź urzędnik.(...)
Międzynarodowe korporacje, struktury ponadpaństwowe, takie jak Unia Europejska, potrzebują wciąż pogłębiać akt społecznej kastracji jednostki. Te nowe ośrodki władzy, z racji tego, że przekraczają granicę państw i narodów, wymagają nowego typu „obywatela” bądź „konsumenta”. Dlatego usiłują dziś wykorzenić nawet narodowe zobowiązania jednostki w imię kosmopolityzmu. Zaś w sukurs przychodzi im lewicowa nowomowa, która tworzy etyczną legitymizację procesu kastracji i tworzenia eunuchów.
I w tym kontekście należy rozumieć dzisiejszą tzw. propagandę homoseksualną oraz działalność homolobby i ruchu LGBT. (...)
Gej jest dla większej części lewicy istotny, dopóki można za jego pomocą lansować określony model roli jednostki w społeczeństwie, model opłacalny dla części potężnych i wpływowych ośrodków władzy, takich jak wspomniane już wcześniej międzynarodowe korporacje. Dlatego w lewicowym dyskursie tworzony jest obraz „wyobrażonego” homoseksualisty, którego podstawowe cechy nie mają nic wspólnego z orientacją seksualną i tak naprawdę są projektem tożsamości, którą należy narzucić całemu społeczeństwu. Projektem mającym wykorzenić dotychczasowe „reakcyjne” elementy tożsamości wspólnoty, takie jak religia czy narodowość.(...)"
Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!
Lotna