Niemiecka bezczelność w praktyce
Czy w Polsce szykuje się precedensowy pozew, pokazujący skalę niemieckiej bezczelności? Jeden z Niemców poczuł się urażony berlińską wystawą o Powstaniu Warszawskim. Może wytoczyć proces Muzeum Powstania Warszawskiego.
O szczegółach tej szokującej sprawy opowiedział Jan Ołdakowski dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego w Poranku WNET.
Sprawa dotyczy Reinera Stahela, który na berlińskiej wystawie został nazwany zbrodniarzem wojennym. To określenie wywołało sprzeciw kuzyn Stahela - Christopha Broszeisa. Wysłał on do organizatorów maila, by Stahela nie nazywano zbrodniarzem. Powołuje się na fakt, że nigdy nie został on skazany prawomocnym wyrokiem. Problem w tym, że nawet najwięksi niemieccy zbrodniarze nie zawsze byli skazywani przed sądami.
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 274 odsłony