Najlepsze treści blogera

Obrazek użytkownika Piana
Humor i satyra

Samochód, a była to najnowsza wersja Fiata 126p, z piskiem paska klinowego skręciło w wąską uliczkę. Okolica nagle zamarła, słychać było nawet pierdzenie muchy. Szyba od strony kierowcy powoli zsuwała się. Powoli, bo korbka ciężko chodziła. Z głośników bez przerwy wydobywały się dźwięki. Ktoś rozeznany w muzyce bez najmniejszego trudu rozpoznałby, że to właśnie skończona ilość małp próbuje w...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Blog

Moi Drodzy, bardzo się cieszę, że Was wszystkich widzę. Naprawdę. Dziękuję też za zaproszenie. Miło Was wszystkich widzieć. Jak długo się nie widzieliśmy? Pół roku? Rok? Tak, to prawda. Czas bardzo szybko leci.

Cieszę się też, że wszyscy jesteście zdrowi i jakoś Wam się układa. To dobrze, że nie wyglądacie na zmęczonych życiem. Przysłuchiwałem się przez dłuższy czas Waszej ożywionej dyskusji. Nie...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Kultura

Towarzysz Lenin zwykł mawiać, iż kino jest najważniejszą ze sztuk. Nie mylił się. Ileż to razy przy pomocy dużego ekranu kształtowano
świadomość, a czasem to nawet i byt. bardzo ważny i wrażliwy odcinek walki ideologicznej o panowanie nad umysłami “lemingów” (to chyba ulubione słowo na niepoprawnychpeel). Można się nad tym rozwodzić, ale nie chcę przynudzać. Warto jedynie zauważyć, iż po 1989...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Historia

W mediach wszelakich raz na jakiś czas agenci wpływu (nazywani dla niepoznaki „dziennikarzami”) rozprawiają o kwestii niepodległości. Przy czym chodzi tu o niepodległość Abchazji, Kosowa, Tybetu, czy innego Bantustanu, a nie III RP.

Dlaczego nie III RP? Czyżby ta sprawa była wstydliwa niczym rzeżączka? Nie. Tej kwestii się nie porusza, bo analizując ową kwestie dochodzimy do wniosku, iż nie...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Sport

Na sporcie „wyczynowym” nie znam się kompletnie, co jednak zupełnie nie przeszkadza mi o nim pisać. Samo oglądanie w telewizorni sportu jest zresztą dla mnie równie interesujące, jak wspominanie zeszłorocznego śniegu, a kto lepiej kica, biega czy fruwa guzik mnie interesuje, (jak ktoś się tym podnieca, to jego sprawa). Ja jednak chciałbym zajrzeć za kulisy, bo dwa zagadnienia bardzo mnie nurtują....

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Kraj

Co mi pozostało w głowie po ostatnich wyborach? Niewiele. Jedynie w uszach nadal brzmi kawałek promujący Grzegorza Napieralskiego, śpiewany przez dwie ładne siostry-bliźniaczki. Napieralski (jak wówczas na mieście mówiono) jest ponoć nowoczesny, bo chciał promować internet w domu i w zagrodzie. Prawdę mówiąc dobrze gość kombinował, bo czerpał z klasycznego źródła, gdyż już sam wiecznie żywy Lenin...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Blog

Bardzo lubię nawiązania do filmów. Obrazy dużo lepiej przemawiają do ludzi niż słowa. W dodatku kinematografia potrafi tworzyć stereotypy, a nawet archetypy. Potęgę X Muzy doceniali Lenin i Hitler, zatem coś musi być na rzeczy. Jednym z wykreowanych medialnych obrazów o zasięgu ogólnoświatowym jest niewątpliwie Jaś Fasola. Postać stworzona przez Rowana Atkinsona stała się symbolem gbura,...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Idee

Spośród wielu form reklamy dwie są szczególnie interesujące. Są to patronat medialny i tzw. „product placement” (niestety nie ma polskiego odpowiednika).

Pierwszy z nich to swoista reklama filmu, koncertu lub innego wydarzenia w gazecie czy telewizji w zamian za umieszczenie na plakacie swojego logo. Jest to także część budowania wizerunku danego medium. Ma to oczywiście swoje plusy dodatnie....

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Idee

Projekt pod nazwą „Unia Europejska” wali się na naszych oczach, ale nie przeszkadza to w budowaniu nowego totalitaryzmu. Totalitaryzmu w wersji light. Totalitaryzm to nie tylko więzienia, łagry, cenzura i morderstwa. To przede wszystkim pełna kontrola nad każdym aspektem życia. Co gdy owa kontrola jest niedostrzegalna dla przeciętnego niewol.. to znaczy obywatela? Warto sobie zebrać w jednym...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Piana
Idee

Oglądając filmy science-fiction sprzed dwudziestu-trzydziestu lat można było w nich wyczuć ducha rywalizacji między człowiekiem i maszyną (jak na przykład w “Terminatorze” czy “Łowcy Androidów („Blade Runner)”) oraz próby ulepszania ludzi (“Johnny Mnemonic”) czy wręcz tworzenia hybryd (“Robocop”). Oglądając czas jakiś temu wspomniane filmy w mojej głowie tworzyła się wizja intrygującej...

0
Brak głosów

Strony