Najlepsze treści blogera

Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Kraj

Kiedyś pewnej Angielce, która nie wezwała lekarza do młodej Polki mieszkającej u niej podczas wakacji próbowałem dobitnie wytłumaczyć powagę sytuacji:

- Czy wiesz, że ta dziewczyna mogła umrzeć? Przecież w temperaturze 42 stopni białko zaczyna się ścinać!

- Mógłbyś trochę jaśniej …

- Jak to jaśniej? Przecież ona miała prawie tak wysoką gorączkę!

- No, dobrze, ale co to jest ... białko?

Gdybym...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Kraj

Kiedy pierwszy raz usłyszałem ględzącego platfusa, że protesty związkowców w Polsce tym różnią się od protestów w Grecji i Hiszpanii, bo tam ludzie poczuli, że żyje się gorzej, a u nas przeciwnie – jest przecież OK, ale ludzie zawsze chcieliby lepiej, pomyślałem, że ot, chlapnął głupstwo i po programie głowę mu zmyją spece od PR. Myliłem się - właśnie przed chwilą poseł Biernat powiedział w TVN...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Blog

Wyrokiem losu od tygodnia głośno się zrobiło o „grubej kresce” i „fundamentalnych reformach”.
Nieśmiało, szeptem i tylko od czasu do czasu dodaje się zdanie o kosztach społecznych tych reform. O ile aż roi się od autorów stanu powszechnej szczęśliwości, o tyle o płatnikach kosztów – cicho.

Więc jak? Przed kim chylić czoła? Przed kapelmistrzami orkiestry, która rozsiadła się przy biesiadnym stole...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Humor i satyra

Kiedyś w internecie furorę zrobiła śnieżna sówka Jonathan, którą ktoś dowcipny posadził na ramieniu przynudzającego VIP-a i dodał napis w chmurce "O rly?" - z angielskiego "Oh, really?".

Ja też czasem umieszczam naszego orzełka z logo Niepoprawnych przy głowie któregoś z treserów lemingów i czekam jaki napis ukaże mi się w komiksowej chmurce. Z różnym skutkiem, niestety. Coraz częściej ostatnio...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Kraj

Właśnie wróciłem z Marszu. Warto było pójść i niech żałują ci, którzy mogli a nie poszli. Czuję się mocniejszy. Kiedy stanąłem na murku przy skwerze Mickiewicza i spoglądałem na przechodzący pochód, czułem wzruszenie, dumę i właśnie poczucie siły, którego przed monitorem laptopa pewnie bym nie poczuł.

Nie będę silił się na głębokie analizy, bo tych pewnie dziś i jutro nie zabraknie, a z głębią...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Humor i satyra

Wybierałem się na Marsz Niepodległości. Nic z tego – mój kręgosłup nie wyraził zgody, posadził w fotelu przed telewizorem i zmusił do oglądania marszu prezydenckiego, zaopatrując w kij od szczotki bym mógł wstawać podczas co bardziej podniosłych momentów.

Wczoraj myślałem, że głupio tak opowiadać o tym, co wszyscy w telewizji widzieli, a potem się okazało, że ja nawet patrzeć porządnie nie umiem...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Kultura

Mój ulubiony program „Drugie Śniadanie Mistrzów” oglądam z pobudek masochistycznych. Jego formuła, w której to mądre głowy tłumaczą nam rzeczywistość, tak się ma do rzeczywistości jak pięść do oka. Za to ile emocji potrafią wydobyć z mojej marnej duszy goście Marcina Mellera i on sam, niekiedy! Żeby tak mogli na wskroś szklanego ekranu zobaczyć jak się miotam w fotelu i zwijam w konwulsjach,...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Idee

Magdalena Środa boi się podskakujących goryli. To znaczy, młodych ludzi w maskach. Ja boję się pani Środy – bez maski. Boję się od dawna, ale ostatnio jakby trochę mniej. Ba, jestem nawet gotów przyznać jej czasem rację, jak choćby, gdy mówi: jeśli dopuszczamy zło do życia publicznego znajdą się tacy, którzy dadzą się skusić.

Pełna zgoda, im mniej pani Środy w mediach, tym lepiej dla wszystkich....

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Kraj

Tegoroczny 10 kwietnia już za nami. Gdy opadają emocje, można się pokusić o chwilę refleksji, którą chciałbym się z Wami podzielić. Po powrocie z Krakowskiego Przedmieścia włączyłem telewizor. To inny świat, inna Polska! Nie muszę tłumaczyć, która jest mi bliższa, ale dlaczego jest bliższa – o tym chcę napisać.

Parę dni wcześniej przeczytałem felieton Roberta Krasowskiego „Splot smoleński” w...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Mohair Charamassa
Kraj

To nie prowokacja. Mógłbym z łatwością wymyśleć inny tytuł, gdyby nie przekonanie, że każdy inny rozmydla skutecznie problem, który chcę poruszyć. Przyjdą takie czasy, że oba nazwiska historia nagrodzi według własnej miary. A nasze stukanie w klawiatury ma sens tylko wtedy, kiedy nam się uda te obie postacie ocenić właściwie, bez niepotrzebnych uprzedzeń.

Mam pewien komfort: nie śledzę codziennie...

0
Brak głosów

Strony