Najlepsze treści blogera

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Trzecia a, czyli klasa do której chodził Łukaszek, miała co pewien czas zajęcia terenowe. Odbywały się one w ramach lekcji z Przygotowania Do Życia W Grupie Jednostek (kiedyś: Przygotowanie Do Życia W Społeczeństwie). Na tych zajęciach uczniowie chodzili w różne miejsca i oswajali się z różnymi przejawami życia.

Na przykład:...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tata Łukaszka wolno jechał samochodem przez osiedle. Wolno z dwóch względów. Po pierwsze dlatego, że właśnie wyjechał z myjni i nie chciał ochlapać pojazdu przejeżdżając zbyt szybko przez jakąś kałuże. A po drugie musiał uważać na pieszych. Właśnie zmieniono przepisy i pieszy miał pierwszeństwo nad pojazdem już po opuszczeniu lokalu...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W czwartym odcinku show siostrę Łukaszka czekało o wiele poważniejsze wyzwanie. Wyzwanie pojawiło się tuż po rozpoczęciu programu w formie rytmicznego, energicznego stukania. Uczestnicy show, publiczność, wszyscy odwrócili głowy w jedną stronę - wtedy do studia weszła ona. Stukając obcasami po posadzce. Znana dziennikarka telewizyjna i radiowa...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

O dziwo bar wegański jakoś prosperował. Mieszkańcy osiedla przychodzili, przeglądali ofertę i kupowali - ale raczej produkty tradycyjne. Czyli na ten przykład surówki. I na wynos.

Zdarzali się jednak tacy klienci, którzy dzień w dzień konsumowali coś na miejscu. Było ich mało, ale jednak byli. Do nich należał na ten przykład pan...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Właściwie to tata Łukaszka nie widział jak się to stało. Kiedy dojeżdżał do osiedla widział już, że stało się coś poważnego. Na jednej z ulic błyskały się niebieskie światła, stała straż pożarna, policja, karetka. I oczywiście gapie.

Zaparkował auto na parkingu i miał iść w stronę bloku, gdy pomyślał, że w domu na pewno będą go...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Kiedy w domu Hiobowskich przygotowania o Świąt Bożego Narodzenia szły pełną parą, mama Łukaszka położyła na stole "Wiodący Tytuł Prasowy", który krzyczał z pierwszej strony tytułem, że w tym kraju ponownie powstają polskie obozy.
- No i cała świąteczna atmosfera w... - rzekła z kwaśną miną babcia Łukaszka. - Mówcie, co chcecie, ale komuna...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka czuła się obrońcą. Nie, to złe słowo. Obrończynią. Bardzo do serca brała sobie ideały krzewione w "Wiodącym Tytule Prasowym" i na samym braniu poprzestać nie zamierzała. Zamierzała również dawać. Dawać rady i wskazówki jak żyć w nowej rzeczywistości i jak postrzegać to co było.

Postanowiła w każdej chwili bić się o...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Czas między Świętami Bożego Narodzenia a Sylwestrem jest pełen złudnego rozprężenia. Część społeczeństwa rozleniwiona zdobyczą socjalną w postaci urlopu nie zdaje sobie sprawy, że ludzie w tym czasie pracują - do momentu ujrzenia ich przy pracy.
Tak też się stało z dozorczynią bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, panią Sitko. W senne...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W firmie, w której pracował tata Łukaszka, działy się rzeczy ważne i doniosłe. Planowano budżet i ustalano strategią na następny rok. Zjechali się Wszyscy Ważni i debatowali.

I jakoś tak się stało, że na któreś obrady z kolei zostali zawezwani właśnie tata Łukaszka i jego najbliższy kolega - Kubiak. Bo coś tam z budżetem się nie...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tata Łukaszka wraz z synem szli z zakupami do domu i tak ich nogi poniosły, że przechodzili koło kiosku z gazetami.

- A właśnie - przypomniał sobie tata Łukaszka. - Mieliśmy mamie kupić wieczorne wydanie "Wiodącego Tytułu Prasowego".

- Oj, tato, chyba nie kupimy...

Przed okienkiem kiosku stał jakiś pan i...

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Strony