|
|
10 lat temu |
plugastwo zawsze na wierzh wyjdzie |
Tym bardziej przykre jest to, że o to pewien rosyjski polityk musi przypominać tym "naszym elytom", że Lwów do trzecie Polskie miasto co do welkości. W naszym Lwowi byłem, widziałem, zobaczyłem. Co prawda było to dość dawno temu bo nawet przed "pomarańczowymi" ale to co zobaczyłem, a zwłaszcza to co tam usłyszałem spowodowało, że wyjechałem z tamtąd czym prędzej. O tym już w jakimś moim wcześniejszym komentarzu pisałem więc powtarzać się nie będę. Kto chce to sobie znajdzie. Tutaj jedynie mogę powtórzyć jedno. Do naszego Lwowi bardzo chętnie bym wrócił tylko, że tam już trzeba wrócić z czołgami i karabinami by te banderowskie plugastwo wytępić do cna. Prosta lustracja. Gdje był twoj otjec, djeduszka ? UPA ? Strzał w głowę. A twaja rodina ? Krasnaja armia ? No to damy ci szansę ale jesteś i tak na celowniku. Może to się komuś nie podobać ale są chwilę kiedy pacyfizm należy odłożyć na bok. Ja przynajmnie opuszczałem nasze Lwowi z takim właśnie poczuciem. Szkoda tylko tej jeszcze nie licznej garstki tych co mają krew polską i tego co oni muszą tam na codzień znosić.
|
9 |
HANIEBNA WYPOWIEDŹ KOMOROWSKIEGO O LWOWIE |
|
|
|
10 lat temu |
odobrze się kończy bo optymistycznie |
Ale niestety ja mam kompletnie odwrotne uczucia. Patrze zawsze z pozycji geopolityki, a ta niestety nie układa się na korzyść. Ten trend można zmienić ale tylko pod jednym warunkiem, że ten naród faktycznie się obudzi, a przedewszystkim przestanie się bać. Naród boi się suwerenności bo ta wiążę się z odpowiedzialnością. Odpowiedzialnością, za moją rodzinę, za mój blok, dom, w którym mieszkam, za moją ulicę, za moje osiedle, miasto i wreszcie odpowiedzialność za mój kraj. Niestety ten naród się boi bo nikt go tego nie nauczył. Bo niby kto miał nauczyć ? Niemiecki okupant podczas wojny ? Bolszewicka komuna ? Bolszewicki eurokołchoz ? To jest prawdziwa tragedia tego narodu. Naród ten został przyzwyczajony do tego, że zawsze "ktoś" mu powie jak ma żyć i co on ma robić i co ma myśleć. Dlatego ten naród dalej będzie głosował na tych co będą mu mówić jak żyć, co robić i co myśleć. Ten naród ogłupiany przez owych rządzących dalej będzie myślał, że wolność to jakaś nieodpowiedzalna "hucba". Tak też owi politycy reprezentujący obce interesy w naszym kraju będą dalej siać dezinformację i ogłupianie. Niestety "Muni" jestem jak najgorszych przeczuć i raczej będzie jeszcze "ciekawiej" - brrrrrr
|
4 |
Tak bardzo się cieszę |
|
|
|
10 lat temu |
zgodnie z sumieniem |
Na postawione pytanie odpowiedź jest prosta. NIC. A nawet ją sprzedaliśmy za judaszowe srebrniki.
|
|
"Żołnierze Wyklęci pytają nas, co zrobiliśmy dla Polski?" - uroczystość upamiętnienia "Inki" Danuty Siedzikówny w Krzeszycach, nasza relacja |
|
|
|
10 lat temu |
dużo racji |
tylko że ja akurat jestem anty demokratą i nie widzę sensu brnąć w system który tak czy siak będzie systemem narażonym na lobbing czy też powstawanie nieformalnych klik uprawiających politykę w obcym interesie bo problem polega na tym że tym głównym problem jest właśnie partyjność ... tu nie decyduje racja stanu Polski tylko racja stanu danej partii .. w pojęciu partyjnym polityka to nadrzedny interes partii, a nie kraju i nic tego nie zmieni chociażbyśmy obwarowali demokracje niewiadomo jakimi mądrymi przepisami. Mało tego w którymś momencie okaże się, że dzięki owym mądrym zapisom, które mają zapobiegać jakimś machinacją ten nasz system nie będzie już przypominał żadnej demokracji. Tu zakaz, tam nakaz, tu kara, tam zesłanie. JOW to niebezpieczeństwo dwojakiego rodzaju. Wariant 1 - zabetonowanie układy partyjnego tak że już żadna nowa opcja nie bezie miała dostępu, a zwłaszcza gdy połączymy to z owym odejściem od dofinansowania partii. Absolutnie w takim przypadku wykosimy całą rzeszę innych opcji politycznych. Jednym słowem będzie tak jak PRL - władza jedynie słusznej partii, która ma być przewodnią siłą narodu - dziekuję bardzo ja to już przerabiałem. Wariant 2 jest chyba jeszcze gorszy czyli rozdrobnienie głosów. Wystartuje iluś tam przedstawicieli z iluś tam partii i każda z nich coś uzyska. Przecież ały czas mamy system partyjny a wiec i tak ostatecznie bedzie się liczyć to ile dana partia zajmie foteli ,a nie to jakich ma kandydatow. Przeciez cały czas o tym decydowac będzie Klub Parlamentarny danej Partii kto ma zasiąść w tym fotelu w parlamencie. Obawiam sie jeszcze większych machinacji by zastąpić kolege X z okregu Y, kolegą Z, który wogóle nie kandydaował nigdzie a jest w gronie liderów partyjnych. Tu otwiera się właśnie następna kwestia. Manewrowanie okręgami wyborczymi wogóle jak te okręgi mają wyglądać ??? Jeden fotel w sejmie to jeden okreg ? Czy inaczej ? Zawsze mozna tak ustawić listę wyborczą, że w danym okręgu pojawi się takie jedno znane ogółowi nazwisko, a reszta to będą jakieś leszcze dla dekoracji. Wynik będzie przesądzony. Tak czy śmiak przy rozdrobnieniu głosów bedzie probem z uformowaniem jakiegolwiek rządu bo kolejne koalicje będą zbyt małe.Kolejny rozgardiasz i właściwie okres nierządu. Sprawa dofinansowania partii, októrej wspomniałem to też problem, z którym trzeba się zmierzyć. Nie podoba i się to za bardzo, a zwłaszcza niepodobają mi się obecne zasady tego wsparcia finansowago. Moim zdaniem w obecnej sytuacji nie możemy sobie pozwolić na kompletne skasowanie tej dotacji - to poprostu w strzał w głowę. Bo tak jak napisałem odetniemy sobie możliwość poznawania innych opcji. Osobiście nie znoszę kefirów ale jeśli chcemy mieć jakiś wybór i pełną ich gamę to niestety dotacja musi pozostać. Tylko trzeba zmienić zasadę przyznawania tej dotacji. Dziś małe artie nie mają szans przebicia bo poprostu nie stać ich nakampanie w mediach tak jak te duże i pomijam już fakt o tendencyjności mediów. Dlatego jeśli ma wszystko pozostać tak jak było bez JOW to osobiście pozostawił bym próg wyborczy do sejmu tak jak teraz na poziomie 5% ale dofinansowaniem objęte by były te partie, które podczas ostanich wyborów otrzymały przynajmniej 2%. W tym przypadku przyznawanie środków byłoby odwrotne. Mała partia wiecej pieniedzy, duża partia mniej pieniedzy i rzecz jasna pula pieniedzy taka sama czyli nic tu nie zwiększamy. I kwestia referendów. Tu tylko zwiększył bym liczbę tych wymaganych głosów z 1 do 2 milionów, a to dlatego żeby unikąć kolejnej referendalnej pułapki. Jedno referendum za drugim na które to my podatnicy bedziemy wydawać kase, a wyniki owych mogą być niestety różne czyli ze nic z nich sensownego nie bedzie. Dlatego im większa liczba wymaganych podpisow to znaczenie referendum bedzie niewątpliwe większe. I kwestia ostania a co z pytaniem dotyczącym kiedy to czy też w jakim przypadku wynik referendum ma być automatycznie wiążący dla rządu ? W sumie ja bym poparł JOWy ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy sejm byłby sejmem bezpartyjnym. Tak naprawdę zastanówcie się nad prostym pytaniem. Czy partie polityczne są wam koniecznie potrzebne do życia ? Mnie nie. Jeśli już to tylko potrzebuję partii politycznej jako coś w rodzaju organu opiniotwórczego, z którego wybierać by można było potencjalnych kandydatów do rządu (oczywiście robiłby to bezpartyjny sejm). Dlatego w takim przypadku partie polityczny mogą spokojnie działać poza sejmem i wtedy niech się same finansują. Jak ktoś się chce obrzucać błotem to za własne fundusze, a nie państwowe.
|
|
Kukiz i JOW-y. |
|
|
|
10 lat temu |
nam wolno - innym nie !!! |
Cały okres od początku naszego członkostwa w UE, a szczególnie ostatnie lata przyyniszą co raz kolejne paradoksy, z których niewątpliwie genialny Stanisław Bareja mógłby skonstruować kolejnego wiekopomnego "Misia". Co ciekawe to ów film nie tylko, że się nie starzeje to dziwnym trafem jakby wiele jego sekwencji znowu zaczyna być żywymi. Mniejsza z tym wróćmy do tych paradoksów. O to właśnie mamy tutaj taki jeden. Ludzie, którzy kiedyś sami protestowali i strajkowali w ramach tak zwanej "solidarnościowej opozycji" dziś tworzą elitę polityczną tego kraju. I co słyszymy ??? Strajk jest nielegalny !!! Strajk jest przeciwko krajowi i jego narodowi !!! Strajk jest politycznym aktem przeciwko prawowitej władzy !!!! To przecież kiedyś mówiła komuna czyli obóz przeciwny owej opozycji solidarnościowej. Jak to się wszystko zmienia. Moim zdaniem jedynie to potwierdza, że ludzie ci mają w pogardzie i naród i ten kraj jak i idę "solidarności", której kiedyś byli pierwszymi piewcami. To zwykli sprzedajni karierowicze nie mający żadnej wizji i pomysłu na nasz kraj.
|
3 |
CZY BĘDZIE WYROK NA POLITYCZNE ZAMÓWIENIE? |
|
|
|
10 lat temu |
Bilans ? - jesteśmy przed Rumunią - sukces !!! |
W ostatnich dniach pozarządowa amerykańska organizacja "Global Financial Integrity" opublikowała wyniki swoich badań, których przedmiotem było - w skrócie "kto się dał najwięcej wydoić". Jeśli chodzi o Polskę to jesteśmy na pierwszym miejscu z pośród wszystkich państw UE co daje nam miejsce w pierwszej dwudziestce najbardziej okradanach państw. Nawet Rumunia jest za nami !!! Badania dotyczyły okresu 2003 - 2012 i odpływ zagranicznego kapitału w tych latach wyglądał następujco:
2003 - 1.96 mld USD,
2004 - 0,42 mld,
2005 - 0,79 mld
2006 - 0 mld (ciekawe co to się stało wtedy ?)
2007 - 3,3 mld
2008 - 12,16 mld
2009 - 10,04 mld,
2010 - 10,46 mld,
2011 - 9,92 mld,
2012 - 4,06 mld.
Jak widać w latach 2008-11 łupiono nas bez "żenady". Jeśli dobrze podliczyłem to daje nam w sumie 53,14 mld USD. Rzecz jasna za ten stan żeczy możemy winić tylko nasz rząd, który ustanowił takie, a nie inne prawo, ktore bardziej jest przychylne obcemu biznesowi niż rodzimemu. Proceder wypływania pieniędzy z Polski jest prosty bowiem zazwyczaj opiera się on na wypłacaniu dywident spółkom - matkom, które znajdują się poza granicami naszego kraju. W taki sposób wyparowała z Polski przynajmniej połowa tej kasy. Komantarz niezależnych ekonomistów jest taki, że badania te pokazują iż wbrew oficjalnej tezie, w której to kapitał nie ma narodowości sprawa wygląda zupełnie inaczej. Jak się okazuje kapitał ma jaką narodowość i jakiś "paszport" i wcześniej czy później ale zawsze wraca na swój bazowy rynek.
|
3 |
Bilans otwarcia! |
|
|
|
10 lat temu |
też trzymam kciuki i nie tylko za greków |
Dobry felieton "jazgdyni". Dodać trzeba, że ostanie pomoce finansowe Francji i Niemiec dla Grecji wcale nie mialy być przeznaczone na ratowanie i reformy w kraju Hellady tylko po to żeby Grecja wykupiła swoje greckie obligacje od głównych fundamentów zachodnich potęg gospodarczych jak Societe Generale i Dutsche Bank. W przeciwnym razie tenże fundament po wyjściu Grecji z UE miałby w ręku "kupę" - papierów, którymi można by wytapetować ściany owych banków. Może ten fundament by się od tego nie zawalil ale spora wyrwa w nim to by napewno była. Tak też trzymam kciuki za Grecję i nie tylko za to by wyszła z tego bolszewickiego eurokołchozu ale żeby udało się jej stanąć na własne nogi dzięki własnej drachmie opartej na rzeczywistej gospodarce i a nie wykreowanego sztucznego pieniądza. To byłby doskonały przykład dla innych. Tutaj mam małą uwagę, że co do Islandii to byłbymn ostrożny w jakichś hurraoptymistycznych opiniach, że to kolejny kraj, który dokonał jakieś rewolucji czy coś. To że na tej wulkanicznej wyspie ograniczono praktycznie do zera działalność "banksterskich" korporacji to jeszcze o niczym świadczy. Gdyby na Islandii była reolucja oddolna (tj w Grecji) to jestem przekonany, że wszystkie media tak samo by trąbiły na prawo i lewo o sytuacji w tym kraju. Jednak jeśli tego nie zauważyliście to na temat Islandii w oficjalnych mediach panuje praktycznie cisza. Największe nawet centrale światowego kreowania pieniądza jak Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy także milczą. Ani wrzasku, ani pouczeń - kompletnie nic !!! Dlatego nasuwa mi to myśl, że Islandia jest być możem obiektem jakiegoś finansowego eksperymentu przeprowadzanego przez "banksterów". Być może to tam szukają oni nowych rozwiązań, które potem będą wcielać w życie na powszechną skalę. Jeśli chodzi o politykę PIS to niestety nie spodziewam się żadnych cudów i tym bardziej żadnego "sprawdzam". Jeśli się realizuje geopolityczną strategię bolszewickiej żydo - ameryki to bolszewicki eurokołchoz jest jednym z najważniejszych elementów tej strategii. Poprzez UE do światowego totalitaryzmu (o pardon) - globalizmu. Dlatego tu nie będzie żadnego sprzeciwu. Co najwyżej jak Waszyngton pozwoli to dojdzie od czasu do czasu do jakiegoś targu.
|
2 |
Kibicuję Grekom |
|
|
|
10 lat temu |
rozpad molochów |
yy
|
|
Kolonializm Polski |
|
|
|
10 lat temu |
rozpad molochów |
Przepraszam ale śmiem twierdzić, że szybciej doczekamy się rozpadu USA niż Rosji. Amerka to państwo, który "de facto" jest zlepkiem wielu mniejszych państw, a zatem każdy rząd stanowy ma prawo ogłosić swą niepodłegłość. Ale nie to będzie przyczyną tego rozpadu. Ameryka złoży się niczym owe budynki WTC na skutek postępującej deprecjacji dolara. Właśnie po to pwstała niedawno BRICS, która ma być alternatywą dla WTO. Kraje zrzeszone w BRICS będą mogły dokonywa wymiany handlowej rozliczając się jenem. Nie na darmo w Pekinie również niedawno powstał odpowiednik Światowego Banku właśnie wspierający kraje BRICS. Tam jest Rosja. To już otwarta wojna przeciwko amerykańskiej walucie. Jeśli inne kraje zobaczą, że warunki BRICS są lepsze od WTO, a wymiana na jenie jest bardziej opłacalna niż dolarem to kolejnym nieuniknionym krokiem będzie wrzucenie jena do koszyka SR2. To oznacza totalną anihilację dolara. A co to oznacza dla Ameryki ? Koniec Cesarstwa Rzymskiego. Fakt, że obecnie amerykański dolar nie ma żadnego pokrycia w niczym pokazali parę lat temu również chińczycy i to całkiem przypadkowo. Rzecz dotyczyła pożyczki o jaką Waszyngton zwrócił się do Pekinu. Chiny zapropionowały coś innego. Damy wam kase ale za to my chcemy trochę tych waszych sztabek złota co to je macie w Fort Knox. Ostatecznie obiektem transakcji stało się nieco ponad 5 tysiecy owych sztabek. Gdy z Fortu Knox dotarły do Pekinu sztabki złota nagle wybuchła tam niemała konsternacja. Przecież to nie są żadne sztabki złota !!! To sztabki wolframowe, które tylko po wierzchu są pozłocone !!! Gdzie jest złoto !!! Sprawę wyciszano jak można i brały w tym udział największe światowe instytucje "banksterskie" bo też okazało się, że w Forcie Knox nie ma ani jednej sztabki z czystego złota. Przepraszam jedna jest, która stanowi tak zwany "wzorzec" doskonały. Jeśli zatem ktoś mowi tu o Rosji jako molochu na glinianych nóżkach to ameryka jawi się tu jako totalna "wydmuszka". Śmiem twierdzić, że większość największych "banksterów" upadek ameryki ma już wliczone w cenę. Co będzie po tym fakcie ? Napewno nie będzie czarnej dziury. Pojawi się nowy twór geopolityczny z nową walutą i jeszczebardziej pazerny niż ten obecny. Chciałbym się dowiedzieć, a komu to taj Putin macha tą szabelką bo ja akurat jakoś tego nie czuje. Rosja jasno wyznaczyła jankesom granice, do których ci się mogą posunąć i nic więcej. To, że taka Polska i kraje bałtyckie brzęczą i eskalują, a nawet podsycają panikę o zagrożeniu ze strony Rosji to widać taki im przypisano scenariusz. Takie "koniki trojańskie" mające eskalować konflikt. Tak też wszyscy co 5 minut widzą rosyjskie samoloty, łodzie podwodne i jeden Bóg wie co jeszcze. Szkoda, że te kraje nie widzą NATO-wskich samolotów dokonujących oprysków "chemtrails". To im jakoś nie przeszadza. Ciekaw są słowa Obamy skierowane do Putina. "Panie Prezydencie Putin obawiam się, że wojna tak czy siak i tak wybuchnie i obawiam się, że pomimo moich starań nie będę w stanie tej wojny powstrzymać". Jaką wojnę miął na myśli prezydent Obama ? Czy potencjalny konflikt amerykańsko - rosyjski ? Może amerykańsko - chiński ? A może miał na myśli zupełnie inny konflikt ? Kto ostatnimi czasy najczęściej udawał się do Waszyngtonu ? Jest taki pan o nazwisku Natanjahu. Ten latał tam jak perszing i tylko po to żeby wiercić dziure w brzuchu Obamie. "Panie Prezydencie to kiedy odpalimy te bombki na Iran ? No dawaj pan, my już gotowe, no wejź pan, naciskaj pan ten guzik !!!" Prezydent Obama rzecz jasna spławiał gościa jak mógł. "Nie możemy, nie jesteśmy gotowi, świat arabski, polityka międzynarodowa itd itp". Tak też pan Natanjahu postanowił przyspieszyć sprawę wywołując praktycznie wojnę domową w Syrii i powólać do życia brygady islamistów czy też jak ja ich nazywam "jihadystów" bo te bandzierstwo erwidentnie nic wspólnego z islamem nie ma. Ci bandyci łamią wszelkie prawa "Koranu" i "Sunny", a postępują zgodnie z duchem "Talmudu" i chyba dlatego latają z szczelnie zasłoniętymi twarzami żeby im te żydowskie nochale nie wystawały przypadkiem. Czy coś pan Natanjahu przyspieszył ? Patrząc na Ukrainę może i tak. "Banksterscy" geopolitycy rozgrywają jednocześnie różne warianty gry puszczając całą masę fałszywych flag. Jedno jest pewne, że to oni wpychają do wojny nie tylko amerykę ale cały świat. Najwyraźniej żydowski bolszewizm ma ochotę na więcej trupów bo dotychczasowe działania są mało efektywne, a depopulacja całej ziemskiej ludności musi trwać.
|
1 |
Kolonializm Polski |
|
|
|
10 lat temu |
komuna jest jak jest wiecznie żywy Lenin |
Najwyraźniej nie widzisz analogii "mikolaju". Ty sobie wyobrażasz, że Polska to w pełni suwerenny i demokratczny kraj, a ja twierdzę wrost odwrotnie. W tym kraju nadal rządzi komunistyczna żydo bolszewia, która tylko się przefarbowała na różne kolory tęczy. Jeśli mówię o inteerwencji NATO to nie mam namyśli, że jacyś amerykanie zaczną tu strzelać do kogo pobadnie. Wystarczy, że Wojsko Polskie będzie to robić i niestety będzie to fakt interewncji sił NATO. Tym wojskiem też rządzi komunistyczna żydo bolszewia. Przypomnę ci też, że na mocy ustawy 1066 ten niby polski nierząd ma prawo wezwać kogokolwiek jeśli by miał jakiś problem z obroną tej parszywej "dupokracji". To może policja niemiecka, Bundeswehra, a nawet amerykanie, których obecnie jest jakoś dziwnie co raz więcej w naszym kraju. Liczebność amerykanow ocenia się już na 20 tysia żołnierza. To dziwne zwłaszcza w kontekście takim, że cała Zachodnia Europa ich się pozbywa na czele z Niemcami. Bytność obcych wojsk na terenie Polski oznaczać może tylko jedno. Polska nie jest krajem suwerennym, a owe wojska to kolejny element okupacji taki jakim były wojska sowjeckie. Tak też przypomnę ci, że przed grudniem 70 na poligonie w Drawsku również odbywały się niekończące manewry MO i LWP. Potem to te jednostki właśnie wzieły udział w pacyfikacji prostestujących robotników. W kraju nad Wisłą sytuacja jest alarmująca bo najwyraźniej geopolityczna walka o kontrolę nad tm krajem przybiera na sile. Trudno powiedzieć jaki przyniesie to rozwiązania. Ja piszę o jednym z nich, w którym jeden z tych graczy geopolitycznych postanowi utrzymać władzę i kontrolę za wszelką cenę. Wtedy wszystko jest możliwe. I modlę się o to żeby tak nie było. Bo szkoda kolejnej krwi zwłaszcza młodych ludzi, którzy dadzą się nabrać na bolszewickie gierki. A co do głosowania. Muszę ci powiedzieć, że jeśli mamy faktycznie demokrację to właśnie niegłosowanie będzie jak najbardziej postępkiem antysystemowym. Zgodnie z zasadami owej demokracji po upływie określonej prawem kadencji każdy parlament musi się rozwiązać. Rząd jak wiadomo bez parlamentu nie może funkcjonować. Dlatego mamy wybory. A co się stanie jakby w tym kraju nikt nie zagłosował ? Nie ma parlamentu, nie ma nowego rządu, a stary rząd nie może funkcjonować bo nie otrzymał mandatu. Jak widać bez bomb, min i karabinów w sposób demokratyczny można postąpić antysystemowo.
|
|
Kukiz i JOW-y. |
|