|
|
10 lat temu |
Duda - polski Orban ? |
Jeśli chodzi o treść powyższego artykułu to "staropolskim" Bolkowym zwyczajem powiem, że jestem ZA, a nawet PRZECIW. Zagadzam się w pełni z tą ostatnią konkluzją dotyczącą wymiany poglądów i opinii na różnych portalach internetowych co to się ogólnie nazywa społecznościowymi. Mówiąc krótko społeczności tam żadnej nie widzę, a co najwyżej społecznościowy hejt do kwadratu i potęgi entej. Jak się człowiek nie zgadza z ogółem to od razu trzeba być ruskim trollem, kacapem, lemmingiem, a już o wulgaryzmach nie wspomnę. No cóż, z idiotami szkoda czasu na dyskusje. Jednak też chce zauważyć, że i tu na tym portalu gdzie owszem może takich metod nie ma to niestety też obserwuję jakieś dziwne "zachowania". Wystarczy tylko napisać coś co jest sprzeczne do powszechnej opinii na temat PiS, a już się jest Polakiem drugiej kategorii czy czymś niwiadomo jak gorszym. To brak patriotyzmu ! No i wogóle jak tak można ? Jak można krytykować partię Kaczyńskiego ? Hańba ! Zniewaga ! Kim pan jest ! Przepraszam bardzo ale nie używam wulgaryzmów, nie wyzywam a chcę dyskusji,a nie połajanek. Mamy rożne wizje Polski i ponoć mamy po to demokrację, żeby gdzieś potem na tym szczeblu sejmowym osiągnąć jakiś kompromis poprzez powszechne wybory. Tutaj może od razu zaznaczę, że nie jestem zwolennikiem żadnej partii politycznej jaka była i jest i będzie, a to dlatego, że jestem wolnościowcem i antydemokratą. Partie polityczne owszem mogę zaakceptować jako coś w rodzaju organów opiniotwórczych ale poza sejmem. Jak ktoś mi mówi, że jestem Eurosceptykiem to przepraszam ale za chwile mogę dać mu w "dziub" bo to mnie obraża. Sceptykiem to ja byłem ale jak mieliśmy przystąpić do tego bolszewickiego eurokołchozu. Dziś jestem jego zdecydowanym wrogiem. Dlatego też nie uważam PiS za jakąś partię antysystemową. To partia, która powstała na gruzach Porozumienia Centrum i AWS, a więc tego co wynikło z obrad w Magdalence i przy Okrągłym Stole. Jeśli chodzi o PO to obraz ogólny historii tej partii jest dokładnie ten sam tylko "ciongutki" inne. Dzsiejszy PiS też prawicowym za bardzo nie jest bowiem jego główny trzon to owe Porozumienie Centrum, a jak centrum to nie prawica. Zasadniczo "PC" to partia centrolewicowa, która tylko wchłonęła jakąś tam mniejszą cześć nieco bardziej prawicowego AWS (to jmoże akieś 30% całego PiS). Dlatego też jak dla mnie cała ta prawicowość jest tylko zabiegiem socjotechnicznym by ewentualnie przyciągać niezagospodarowany czysto prawicowy elektorat. W ten sposób PiS stojąc niby nieco z boku naszej sceny politycznej zyskał "image" czy też opinię partii opozycyjnej. Pytanie tylko w stosunku do czego jest ta opozycyjność ? Do obowiązującego systemu partyjnego ? Absolutnie nie bo PiS nigdy nic nie zrobił żeby z ten systemem zmienić. PiS sam korzysta z tego systemu. Dlatego też opozycyjność PiS odnoszę tylko i wyłącznie do największego jego rywala PO. To taki dziwny paradoks. Podstawą bytu PiS jest istnieje PO, a podstawą bytu PO jest istnieje PiS. Jednak system pozostaje niezmienny. Na niwie tego o to systemu obydwie partie prowadzą czy też realizują własne cele polityczne, które czasem się na siebie nakładają, a czasem się kompletnie rozjeżdżają. Teaz zachodzi istotnie pytanie bowiem po 8 latach rządów "platfusów", PiS ma szansę zgarnąć całą pulę czyli mieć Prezydenta i większość w Sejmie. To pozwoli zbudować własny rząd nawet bez koalicjanta. Pytanie więc samo ciśne się na usta. Co zrobi wtedy PiS ? Prezydent Duda naobiecywał dość sporo. Pewnie w wyborach parlamentarnych też jakieś "konfitury" będą rozdawane. To już nawet słyszeliśmy gdy pani Szydło jeździła po Polsce i tam sobie rozmawiała z ludem pracującym albo przemawiała do ludu pracującego. Może się mylę ale dość dużą popularnością cieszy się w naszym kraju prezydent węgier Orban. Dlatego też mi się coś zdaje, że wielu wyborców chciałoby widzieć w panu Dudzie takiego naszego Orbana. Jeśli się mylę proszę mnie poprawić. W każdym razie opinia jest mniej więcej taka, że "bo on tam z tą Unią wojuje i jakieś dobre reformy wprowadził z tymi marketami i bankami" itd. Z jednej strony tak, a zdrugiej nie. Wszystko w dziejszym świecie oparte jest na przekazie medialnym. Niestety, nasze ogłupiające polaków media znają jedyny przekaz jeśli idzie o Orbana - "ten wojujący z UE co to się czepia tam nie wiadomo czego i jeszcze jakieś grożby posyła i Unie poucza". Pamiętamy jak to "nasza Kopaczka" karciła pana Orbana. Poprostu kompromitacja, a co ten facet sobie pomyślał w duchu to ja nie chce wiedzieć. Pan Orban wcale nie wojuje z UE i ten przekaz jest porostu BZDURĄ !!! Jest politykiem i wiadomo, że każdy polityk coś tam zawsze "palnie" od czasu do czasu. Z tego co mi wiadomo to Bruksela nie ma większych zastrzeżeń do Budapesztu bo Orban w pełni realizuje wszystkie jej zalecenia. Z resztą jak Bruksela mogłaby krytykować i jakieś podejmować kroki w stosunku do Budapesztu skoro 2/3 firm na Węgrzech to firmy niemieckie. Oj "Stasia Makrela" by tam zaraz pokiwała groźnie swym paluszkiem z Berlina. Jedyny zatarg był i owszem z MFW choć to były dwa drobne incydenty, które obydwie strony szybciutko załatwiły. Pierwsza dotyczyła węgierskich OFE, a druga opodatkowania banków. Opodatkowanie te nie było jednak większe jak 0,5% od bilansu rocznego i same banki potem zauważyły, że i tak wychodzą na swoje. Jeśli ktoś jest zaintersowany większą garścią informacji na temat reform Orbana to proszę bardzo mogę coś na ten temat napisać ale tu chcę się skupić na czymś innym. Powracając więc do pytania czy pan Duda może być polskim Orbanem to po analizie właśnie tych węgierkich reform doszedłem do wniosku, że i owszem teoretycznie TAK ale pod jednym warunkiem. Musiałby sporo zmienić swój program gospodarczy i odejść od wielu obietnic jakie złożył podczas kampanii prezydenckiej. Reformy Orbana mogę w skrócie określić jako "przechodzenie od państwa socjalnego do państwa pracy". Polega to na tym, że pan Orban w swym programie założył, że teraz dość wydatków na socjal i należy doprowadzić kraj do takiej sytuacji gdzie każdy węgier będzie miał pracę. Czyli bezrobocie na poziomie = 0% !!! Przyznaję, cel szczytny i tylko propagować ale jak to zwykle bywa każdy medal ma dwie strony. Gdy przyżyjmy się jak pan Orban realizuje ten plan to jestem przekonany, że jakby pan Duda zaproponował takie rozwiązania to chyba następnego dnia w naszym kraju byłaby rewolucja. Pan Orban wymyślił sobie praktycznie "niewolnictwo" przymusowe, a więc jeśli ktoś nie zdoła znaleźć zatrudnienia to alternatywą jest bycie takim "niewolnikiem" do wypożyczenia. Proszę sobie wyobrazić sytuację. Pan Nowicki nie ma pracy i w naszym UP pani w okienku mówi "no to panie Nowicki niech pan pojedzie do firmy X tam jest tona buraków do oskrobania - 5zł dniówka". Następny dzień "panie Nowicki w punkcie Y potrzeba przerzucić 2 tony miału - 4,50 dniówka". Kolejny dzień "panie Nowicki dziś nic nie ma ale zgłoś się pan do gminy to tam panu coś dadzą". W gminie jakaś następna pani podrapała się w główkę by w końcu wpaść na pomysł "panie Nowicki tam jest taka miotełka i widzisz pan te ulice ? Pomachaj tam pan do wieczora tą miotełką - 2,50 dniówka". No i tak z dnia na dzień, a tu mamy przymus bez odwrotu bo jak zrezygnujemy to od razu jesteśmy wyrzuceni na margines bez lekarza bez ubezpieczenia bez zadnego wsparcia. Dzisiaj 1/3 węgrów to tak zwane osoby wykluczone i to nie są już sami cyganie. Przy takich działaniach to oczywiście statystyki panu Orbanowi się poprawiły względem bezrobocia ale to również dlatego, że "madziarzy" je poprostu fałszują wpisując do liczby zatrudnionych liczbę tych węgrów, którzy pracują poza granicami Węgier. Wracając do pana Dudy to przecież jego program jest raczej właśnie programem socjalnym. Przecież polacy powiedzieli wyraźnie. Chcemy godziwych zarobków i stabilizacji. Dlatego pod tym względem pan Duda raczej chyba Orbanem nie będzie. Jeśli chodzi o inne pomysły na uzdrowienie Polski to tu można by coś było ściągnąć z Węgier bo Orban zastosował wiele ciekawych i prostych w sumie rozwiązań ale też musimy pamiętać, że Węgry mają czy też w momencie wprowadzania tych reform mieli trochę inną sytuację niż my. Ale to już trzeba by było porównywać, analizować i omówić oddzielnie czyli że musiałbym pisać do rana. Pozdrawiam Janko Walski.
|
1 |
Atak klonów wyzwalany SMSem. |
|
|
|
10 lat temu |
kapitalizm kompraderski |
Świetny materiał ale na hurraoptymizm za wcześnie. Bezpieczniackie watahy to nie jakaś tam garstka "leśnych ludków", którą będzie można szybko osaczyć i spacyfikować. Te "leśne ludki" wykształciły nowe "elity", które obsiadły praktycznie każdą dziedzinę naszego państwa jak też mają wpływ na każdy przejaw w nim działalności społeczno - kulturowo - obyczajowej. To szereg powiązań i znajomości od polityki przez biznes z sądami, prefosurami po media i tak zwany świat artystyczny. To jedna wielka wielogłowa hydra, która "de facto" nie posiada jakegoś jednego scentralizowanego systemu zarządzania. Tą hydrą zarządzają pomnijesze ośrodki, które często przenikają się nawzajem tworząc nieustannie zamknięty i hermetyczny układ. Tu muszą być "sami swoi". Ujmując całą rzecz krótko. Polska jest rządzona przez jedną wielką "komuchową" Oligarchię dla której podstawową determinantą jest MIEĆ. Ale żeby MIEĆ to trzeba BYĆ - u władzy. Inny wariant dla tej Oligarchii nie istnieje. Dlatego spodziewam się, że ta hydra łatwo skóry nie sprzeda. Dziś możemy obserwować pewne rysy pęknięć w obozie "razwietki" ale to nie znaczy, że zrobi się z tego zaraz jakiś wyłom i ta hydra sama rozleci się na kawałki. Już nie raz bywały wojny na górze gdzie "niebiescy" prztykali się z "zielonymi" ale jak dochodziło co do czego to obydwa filary odpowiadające za bezpieczeństwo całej Hydry natychmiast spajały szczeliny i system napowrót był nieprzemakalny. Dlatego obawiam się czy aby do tych wyborów parlamentarnych wogóle dojdzie. Ci ludzie nie cofną się nawet przed użyciem siły. Oni są do tego szkoleni i bezwzględni. Z drugiej strony być może aż taki siłowy wariant wcale nie będzie potrzebny. Patrząc na ostatnie wydarzenia i te geopolityczne i te nasze tu lokalne wariant może być wręcz zaskakujący. Coś mi się się zdaje, że jeśli te wybory się odbędą, a ich wynik będzie taki "pa pałam" dla PiS i PO to rozgorzeje prawdziwa wojna - wojna o fotel Marszałka Sejmu bo to może być najważniejszy fotel w całym naszym Państwie !!! To podpowiadają mi ostatnie zmiany ustawodawcze, w wyniku których Polska staje się takim dość dziwnym krajem gdzie będzie funkcjonował Prezydent i Nadprezydent, którego oczywiście formalnie nigdzie nie ma. Proszę zwrócić uwagę na poprawkę ustawy dotyczącej zmiany sposoby wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. To może być na telefon, SMS i o każdej porze dnia. Kolejna nowelizacja ustawy dotyczy juz samego urzędu Prezydenta, a zwłaszcza jego odwołania w trybie pilnym ze względu na chwilową niedyspozycję Prezydenta w sprawowaniu władzy. Połączmy te dwie ustawy w jedno i o to rysuje się ciekawy scenariusz. Prezydent jest z PiS, a dzięki najbliższym wyborom PO udaje się "wsadzić" kogoś swojego na fotel Marszałka Sejmu. Niech no teraz Pan Prezydent coś za dużo zacznie wetować albo będzie wetował to co "nie trzeba" wetować, a jeszcze gorzej jak Pan Prezydent zacznie wypuszczać z siebie co i róż jakieś nowe ustawy, które rzecz jasna będą biły w interes PO. No to co zrobi Marszałek Sejmu ? "O północy gdzieś przybyli jacyś dwaj Pro Civili" - czyli SMS do sędziego co trzeba "Panie Sędzio wejź GO Pan szczyścij bo on chyba zachorował na nie określony termin". No i Pan Prezydent już z rana zamiast do Belwederu to na zieloną trawkę może się udać, a Pan Marszałek spokojnie rolę Prezydenta może odgrywać. Co do geoplityki też nie wygląda to ładnie ale to może przy innej okazji. W każdym razie nie zazdroszczę Dudzie tej prezydentury i choć nie jestem zwolennikiem PiS to obiektywnie stwierdzam, że będzie to jedna z najtrudniejszych prezydentur od 25 lat. Dlatego bo sytuacja geopolityczna w jakiej się znajdujemy jest właśnie najgorsza od 25 lat.
|
5 |
Aaronie Szechter, twój czas już minął... |
|
|
|
10 lat temu |
Brawo !!! |
I tak trzymać "antysalon". Tylko szkoda, że ta zaraza rozlazła sie po świecie i chce gnębić jeszcze gorzej. Bo kto za tym stał to oczywiste. Jest taki naród, któremu wszystkie monarchie przeszkadzają / dzały. Przetrwały tylko te marionetkowe, które udało się zadłużyć, a potem w nie wżenić albo zamążpójść.
|
1 |
Fraternite czyli nie tylko Sekwaną krew zamiast wody płynęła. Zbrodnia bezgaciowców na własnym narodzie |
|
|
|
10 lat temu |
czapka na złodzieju gore |
Takie jest stare porzekadło polskie. No i faktycznie czapka na złodziejach "gorzała" aż miło. Szkoda tylko, że ten Ciprass nie okazał się prawdziwym królem "Itaki". Ale tego się bałem, że grecki rząd ugnie się - poprostu się przestraszy. Ale nie załamujmy rąk. Wyniki referendum akurat mogą być budujące, a zatem należy przypuszczać, że rząd Ciprassa raczej długo się ne utrzyma.
|
1 |
D.Tusk dresiarzem Merkel?! Guantanamo? Kiejkuty? Gestapo? Łubianka, UB/SB? Premier Grecji poddany brutalnej nocnej obróbce! |
|
|
|
10 lat temu |
Satyr - bolszewicki praktyk ??? |
Rozumiem, (proszę zauważyć przecinek) że jak się nie ma argumentów to trzeba się czepnąć byle czego. To tak chyba w myśl starej komuchowej zasady - pokaż mi człowieka, a znajdę na niego haka. Tak dziwnie się składa, że to PiS za swych rządów szczególnie upodobał sobie tę starą zasadę rodem z PRL. Jak widać i kropkę też postawiłem. Przynajmniej już wiem z kim mam doczynienia. Jeśli chodzi o cudzysłowy to nie koniecznie muszą być. Jeśli ich nie stawiam to znaczy, że tak ma BYĆ, a nie inaczej. Jeśli napiszę, że SATYR jest Pierwszym Cenzorem Literatem PRL Bis to nie widzę potrzeby stawania owych cudzysłowów bo nie widzę takiej potrzeby. To nie jest przenośnia ani żadna inna "literacka onomatopeja". Ktoś tu się zbulwersował, że gdzieś tam w tekście pojawiło się słowo polacy, a nie Polacy. Aha. Czyżby jakieś kompleksy się odezwały ? Tak przypominam, że w języku polskim dpuszcza się stosowanie małych liter i to nawet w przypadku kiedy mówimy o narodowościach. Możemy zatem napisać kazachowie, rosjanie, amerykanie, niemcy, anglicy i nie jest to żaden błąd ortograficzny. Polacy nie są tu wyjątkiem, a zatem i napisanie mądrzy polacy albo głupi polacy nie jest również żadnym błędem. Wszystko zależy od kontekstu. Jeśli gdzieś tam pojawił się taki błąd, że owo polacy zostało użyte niewłaściwie to serdecznie przepraszam ale to specyfika pisania komentarza. Jest wiele myśli i spostzreżeń, które chce się przekazać, a każda może być ważna. Tak też nie piszę komentarzy przez ruski miesiąc tylko jest to potrzeba chwili. Tak też nie korzystam z edytora tekstów bo szkoda na to czasu bo są rzeczy i sprawy na niebie i nie tylko o wiele ważniejsze niż akurat jeden przeciniek czy brak cudzysłowia. Skoro dla Ciebie "Satyrze" kwestie dalszego istnienia państwa polskiego (to nie jest błąd) jest jakimś bla bla bla no to tym bardziej już wiem z kim mam doczynienia. Co do jakichś "kolan" to niejaki "trutututu" to tyle co natrąbił i nic z tego nie wynika. Panowie nie ten kierunek i zmieńcie kaliber swych pistolecików bo te Wasze kulki tylko mnie łachoczą. Akurat w tym przypadku trafiacie kulą w płot. No to może ten płot przenieście, a wtedy być może uda się Wam w coś trafić. Najwyraźniej widzę, że już samo pojęcie wolnej i suwerennej Polski wprawia Was w dygot i obstrukcję. Tak też pojęcie wolnej Polski jest dla Was czymś co tylko powoduje strach i to co zazwyczaj następuje po lewatywie. Jak akurat nie widzę żadnych obaw związanych z niepodległą i suwerenną Polską, a nawet twierdzę, że to jedyna przyszłość i najlepsza perspektywa dla młodych. Bo po tych wszystkich rządach układu PO-PIS tę Polskę będzie trzeba stawiać na nowo. Skoro więc Waszym zdaniem to JA jestem na kolanach to w jakiej pozycji WY jesteście ? No chyba tylko w pozycji leżącej gdzie uporczywie rękami trzymacie się krawężnika. No to sobie go trzymajcie bo niedługo i to Wam też zabiorOM (nie stosuję cudzysłowy bo tak ma być - zabiorOM). Polska nie jest czymś oderwanym od rzeczywistości czy też Donaldową zieloną wyspą. Niestety, to polacy nie chcą pisać własnej historii, a zatem ktoś musi im tę historię pisać. Tak też dziś pisze ją Waszyngton do spółki z Tel Awiwem przy wydatnej pomocy Berlina i Moskwy. Kto tego nie widzi to poprostu ŚPI. Rządania diaspory żydowskiej nie są czymś też oderwanym od rzeczywistośći. To ma służyć konkretnemu celowi. Pomyślcie przez chwilę. Co można zrobić z tym krajem i w tym kraju jak ma się do dyspozycji ponad 200 mld USD. Co do postawy PiS w tej kwestii nie mam żadnych złudzeń. PiS nigdy nie powiedział NIE. Z resztą abstrahując już od tych kwestii to już od 2 dni mamy dowód jak ta partia na czele z panem Dudą podchodzi do polskiej racji stanu. To jednak zostawię sobie na koniec. Jeśli chodzi o likwidację WSI to przypominam, że pan Maciarewicz nie doprowadził tego procesu do końca. Jednak pan Duda już zapewne wkrótce zmierzy się z pierwszym problemem, który jak dla mnie będzie prawdziwym testem dla jego wiarygodności politycznej jak i tych obiecanek wyborczych. Mam tu na myśli ustawę "in vitro". To, że teraz pan "Komu Ruski" pokazuje niby figę to tylko taka gra. On poprostu chce jakby to powiedzieć pokazać "środkowego palucha" swoim kolesiom za udzielone mu popracie i wsparcie podczas kampanii prezydenckiej. Ale jak wspomniałem wcześniej na naszym "podwórku" trwa przeciąganie liny pomiędzy "amerykanami" i "ruskimi". Dlatego myślę, że ostatecznie przyjmie tę ustawę, żeby zrobić na złość Dudzie. A co zrobi pan Duda ? Potępi ustawę o poczęciu dzieci od mieszania w szklance ? Zniesie ją ? Jak dla mnie jeśli ją zniesie to pokaże faktycznie, że wartości katolickie biorą górę ale jeśli nic nie zrobi to znaczyć będzie, że praktycznie stoi za talmudyzacją Polski. Zostaje trzecia opcja - lawirowanie co PiS potrafi doskonale. Dużo krzyku i hałasu, a ostatecznie skończy się na dopisaniu do ustawy jakiegoś jednego zdanka, coś o poszanowaniu godności, o wartościach człowieczeństwa itd. Same takie ogólne nic nie wnoszące określenia (czyli bełkot) ale w eter wiadomość pójdzie - "PiS poprawia ustawę o in vitro". Kończąc, powrócę więc do tego dowodu o postawie PiS i jego pro-polskości. Otóż 2 dni temu Unia Europejska przyjęła zaostrzoną wersję "pakietu klimatycznego". Na mocy tego nowego rozporządzenia podnosi się opłatę za emisję 1 tony CO2 z 7 ojro do 15, a nawet 20 ojro !!! (Satyr, sory ale mam w tym momencie gdzieś te Twoje przecinki i wykrzykniki bo tu jest mowa już o czymś niezwykle ważnym dla naszego kraju). Drodzy Państwo czy zdajecie sobie sprawę co to oznacza ? Podniesienie cen energii w naszym kraju, a zatem obniżenie standardu życia przeciętnego polaka, pogorszenie konkurencyjności polskim firm. Szacuje się, że dzięki tej "korzystnej" zmianie w Polsce około 400 tysiecy ludzi straci pracę !!! To, że pani Kopacz z całym PO ma to gdzieś i woli pozować do jakichś fotek to mnie nie dziwi. Ale gdzie był PiS i gdzie był pan Duda ? Nie słyszałem jakieś kampanii przeciwko tym zmianom. Satyrze, jedno co mogę powiedzieć. Nazwać się "opozycją" to jak dla mnie trochę za mało. Bycie "opozycjonistą" jednak do czegoś obliguje. Nie sądzisz ?
|
-8 |
I co dalej,… Panie Prezydencie Duda? Realizacja obietnic wyborczych (cz. 1.) |
|
|
|
10 lat temu |
A co dalej z Polską będzie ? |
A będzie to co w "Smoleńsku" przyklepali najwięksi geopolityczni gracze - ostatnia faza rozbioru Polski. Ten proces powoli dobiega już końca i tylko brakuje jeszcze jakiegoś kontrolowanego kryzysu finansowego w postaci ogłoszenia bankructwa Polski. Być może owi możni pozwolą jeszcze tubylcom z nad Wisły zagłosować w wyborach parlamentarnych by ci mieli poczucie, że coś jeszcze mogą choć jak dla mnie to też nie jest takie pewne. W każdym razie stwarzanie iluzji narodowi, że ten może sobie wybierać i przebierać w kandydatach jak w ulęgałkach nie przeszkadza owym mocarstwom by finalizować swoje projekty względem Polski. Wariantów gry jest tu wiele i trudno przewidzieć jaki ostatecznie wariant okaże się tym najlepszym, a zwłaszcza, że mamy swoiste przeciąganie liny. W każdym razie opcja główna jest taka, że należy zniechęcić polaków do własnego państwa tak by w sytuacji gdy dojdzie do ogłoszenia kryzysu finansowego polacy byli już tak zniechęceni, że najnormalniej machną na ten kraj ręką, a jego fizyczny i kompletny rozkład przyjmą z ulgą. Dlatego w najbliższym czasie nie spodziewam się jakichś szczegółnych reform czy to po "Panu nowym Prezydencie" czy też po samym PiS. Z resztą w tym kontekscie, o którym piszę sprawy tego rodzaju jak wiek emerytalny, śmieciówki, podatki itd. są właściwie sprawami drugorzędnymi bowiem nadrzędną jest właśnie sama kwestia dalszego istnienia polskiej państwowości. Mamy już "aferę podsłuchową", która niedość, że przykrywa jeszcze poważniejsze afery wszystkich poprzednich naszych rządów to oprócz tego jest właśnie takim elementem ustawicznego zniechęcania polaków do swojego państwa. Dlatego też w najbliższym czasie spodziewam się raczej kolejnych sensacji wyciągniętych na światło dzienne czyli kolejnych ujawnionych brudów naszych "elyt". Te wszystkie kolejne afery będą o coraz większym ciężarze gatunkowym. To już nie będzie jakieś tam "hihihi co to za barany żeby pracować za 6000 zł" tylko tu już pójdą prawdziwe "bomby". Tak właśnie lada moment nasz "nieodżałowany wuc", "Bronisław Bredzisław" herbu "Komuruski" zakończy "sfe użendowanie" i już wręcz z wielką niecierpliwością oczekuję pierwszej afery z nim związanej pt"Gdzie jest tajny aneks do raportu w sprawie likwidacji WSI" ? Jak wiadomo pan "Szmaciarewicz" zarzeka się, ze złożył ten dokument u "PresydĘta", który ponoć zgodnie z obowiązującymi procedurami zamknął tę bumaszkę w ściśle tajnym sejfie o jeszcze bardziej ściśle tajnym szyfrze dostępu. No to ciekaw jestem, a co to będzie jak "Pan nowy Prezydent" otrzyma ów tajny szyfr i zajrzy do tego tajnego sejfu. Co zrobi gdy zapozna się z treścią owego dokumentu choć myślę, że w tym przypadku zrobi nie wiele no bo chyba byłych kolesi z UW nie będzie ganiał, a co najwyżej postawi im warunek - panowie mam tu na Was haka i albo "jezdeśta" ze mną albo .. zygu zygu. A co się stanie gdy ten "Pan nowy Prezydent" będzie chciał zapoznać się z treścią owego dokumentu, a tu się okaże, że sejfu NIMA i dokumentu TYŻ NIMA ? Gdzie jest ANEKS !!! Już sobie wyobrażam co to będzie się działo. Najwyraźniej pan "były" będzie musiał szukać szczęścia na jakichś wyspach gdzie nie obowiązuje prawo ekstradycji. Spodziewam się więc, że wojenka "wojskowych" tajniackich służb przynosić będzie co i rusz bardzo ciekawe "plony" i to do tego stopnia, że ów naród polski zajęty kolejnymi wstrząsami wśród politycznych "elyt" kompletnie zapomni o tym co to "Pan nowy Prezydent" naobiecywał i komu. Z resztą jak to zwykle bywa w naszej nowej demokratycznej świeckiej tradycji to pierwsze co będzie robił "Pan nowy Prezydent" to oczywiście w podzięce za wybory będzie urządzał swoje "zaplecze" polityczne, a nie od razu wypełniał tam jakieś obiecanki cacanki. W końcu wszyscy to robią zgodnie z duchem owej tradycji świeckiej bez poczucia żadnego wstydu. Tak też kasowano różne ministerstwa, a potem ustanawiano nowe byleby upchać w nich swoje "zaplecze" polityczne czyli kolesiów i "końkubiny" tudzież przygonych kopulantów i kopulantki. Przecież w ten spsób skasowano "Kasę Chorych", a potem powołano do życia "Samo Zdrowie" czyli "NFZ". Mnożyć takich przykładów można bez liku i żeby było jasne za wcześniejszej kandencji PiS też ta tradycja miała miejsce. Oczywiście dla zmyłki by tublcza ludność nic nie podejrzewała nazywa się to "Reformami". Tak też czekam na pierwsze "Reformy" "Pana nowego Prezydenta". Jednak najbardziej czekam na te "reformy", o których "Pan nowy Prezydent" nie wspominał nigdy ani słowem, ani przed swoją kampanią wyborczą, ani w jej trakcie, ani po niej. Tutaj muszę przywołać owe "JOWy" bo tak jakoś widzę, że ogłupiały i zmanipulowany do reszty polski naród absolutnie zagłosuje za przyjęciem owego nowego rzekomo "antysystemowego" rozwiązania, który jak dla mnie jest kolejnym bezalternatywnym KANAŁEM. Tak swoją drogą skoro to jest takie ANTYSYSTEMOWE to dlaczego tak głośno jest o tym w SYSTEMOWYCH me(n)diach ? Przecież jedno z drugim jest kompletnie sprzeczne bo to tak wygląda jakby kiedyś Edward Gierek albo jenerał Jaruzelski za pośrednictwem swojej reżimowej TV nawoływał do obalenia tego przebrzydłego komunizmu, którym kierowali. Dzisiaj funkcjonarjusze wszelkich agenturalnych tajnych służb dla niepoznaki przebrani za dziennikarzy opowiądają polakom o rozwiązanich antysystemowych i jak to Polacy "budzą" się. Nomen omen satyra przednia nadająca się do kabaretu choć tu akurat jak popatrzy się na ogólną sytuację to do śmiechu nic nie ma. Ale tak patrzę na te sondaże i najwyraźniej wszystko wskazuje, że JOWY przejdą w jakimś tam pierwszym lepszym sejmiku co będzie bardzo na rękę "Panu nowemu Prezydentowi" w realizacji narzuconych mu przez żydo - amerykę celów geopolitycznych. Bo "Pan nowy Prezydent" jako, że "wicie, rozumicie" rozmawia z narodem i to z pełnym zrozumieniem to rzecz jasna posłucha owej "woli" narodu i zacznie wcielać ją w życie. Tak też pierwszą reformą zapewne będzie reforma terytorialna Polski no bo trzeba jakoś dopasować te liczbę foteli w sejmie do liczby okręgów. Proszę zauważyć, że nasz Sejm to 460 foteli i jeszcze tych 100 w Senacie. Jak spojrzymy na podział administracyjny Polski z dnia 1 stycznia 2013 roku to wygląda on następująco: województwa = 16, miasta powiaty = 66, powiaty = 314, gminy 2479. Jakby nie liczyć i próbować coś dopasować do tej liczebności foteli w Sejmie to nic tu się nie zgadza, a więc taka reforma jest wręcz konieczna !!! Tu pojawia się doskonała okazja by zrealizować ten żydo - amerykański projekt powstania nowego geopolitycznego tworu jakim ma być "Judopolandia". Nie na darmo w 2014 roku cały izraelski "Kneset" obradował w Krakowie. Czy to nie dziwne ? Czy to już w Tel Awiwie nie można ? Nie na darmo na tej sesji znalazł się "Pan nowy Prezydent" jako przedstawiciel "Polskiego Nierządu". Do dziejszego dnia "Pan nowy Prezydent" nie jest w stanie wytlumaczyć się co tam robił i o czym tam dyskutował albo i nie. Nie bez przypadek niecałe dwa miesiące temu pewien "polityk" PiS powołał do życia lobby polsko - izraelskie i to gdzie ? W Polskim Sejmie bo jak inaczej. To już nawet trudno nazwać próbnymi balonikami. Polski naród jakoś tego nie zauważa, nie widzi, nie ptotestuje, nie domaga się wyjaśnień, a zatem to tylko świadczy, że proces zniechęcenia do wlasnego kraju przynosi określony skutek. Polacy są już praktycznie "gotowi" by pogodzić się z utratą własnej państwowości. Brakuje już tylko tej jednej istotnej kropki nad "i" czyli tego kontrolowanego kryzysu finansowego. Dlatego też drogi "Satyrze" odpowiadając na postawione przez Ciebie pytania odpowiem następująco. Pkt 1 - tak i nie, TAK - jeśli to będzie realizowało lub przybliżało do realizacji celów geopolitycznych żydo - ameryki, tudzież nastąpi realizacja jakichś obietnic ale tylko po to by mylić czujność polaków i odciągać ich uwagę od spraw istotnych. Pkt 2 - to wiążę się z pkt 1 czyli jak zagrają nam ci najwięksi tak śpiewać będzie Duda. Pkt 3 - znowu to samo, jeśli Waszyngton każe szczekać będzie szczekanie, jak każe siedzieć cicho będzie cicho, a jak każe się bratać to będzie bratanie. Przeciez to już było, a Smoleńsk jest tu istotną wskazówką. Pkt 4 - w tym kontekście co ogólnie napisałem to widzisz sens takich działań ? Owszem zmiany w Konstytucji będą ale raczej pod kątem uprawomocnienia "Judopolandii". Pkt. 5 - że niby prawdę się dowiemy ? Przecież PiS jest w tym równie umoczony. Wybuchy i trotyle "Szmaciarewicza" i te gardłowanie o poległych patriotach to przecież tylko zasłona dymna. Gdzie pan "Szmaciarewicz" tak się śpieszył ze Smoleńska i dokąd ? Opuścił nawet swojego Prezydenta i to na długo za nim znaleziono jego ciało. A gdzie był pan Sasin cudownie odnaleziony na lotnisku w Siewiernym ? Przypominam, że był on na pierwszej liście ofiar i nie było go wśród oczekujących na Prezydenta. A nagle wyrósł z pod ziemi. Pan Sasin do dziś nie jest w stanie powiedzieć co porabiał przez parę godzin. Pkt.6 - polecam znaleźć sobie w necie dyskusję Szewach Weiss vs Grzegorz Braun jaka miała miejsce kilka dni temu. To prawdziwy HIT sezonu i być może w końcu komuś się otworzą oczy na to co tu się szykuje. Niestety pan Duda to nie ten "poziom". Tutaj obowiązuje "Testament" Ś.P. Lecha Kaczyńskiego i dla żydo - ameryki Jarosław ma być gwarantem jego realizacji. Jeśli więc Duda by się z czymś wychylił to po to jest Jarosław by takie praktyki ukrócić w zarodku. Ale Duda się nie wychyli co potwierdza kampania prezydencka. Jak pan z FBI coś krzyknął o polskim antysemityźmie to natychmiast i Komorowski i Duda zamknęli buzie w ciup. Sprawy polsko - żydowskie wogóle nie były podnoszone. Ponadto jakby Duda powiedział stanowcze NIE to ciekaw jestem reakcji jego małżonki. To pachnie rozwodem albo procesem o przemoc domową w myśl tych nowych brukselskich konwencji. To żart ozywiście. Jednak pamiętajmy, że to kto komu towarzyszy w życiu to też może o czymś świadczyć i mieć może jakiś wpływ na różne decyzje. Tatuś pani Prezydentowej mówiąc wprost kochającym "polaków" nie był. Z resztą przykład "Bredzisława" jest tu jak najbradziej adekwatny. Od opozycjonisty do agenta. Pkt.7 - jak dla mnie to tu trochę się powtarzasz. Ale coś dopiszę. To zależy jaki będzie wariant. W przypadku nowego tworu "Judopolandii" o systemie prezydenckim będą decydować polski i iraelscy politycy - więc raczej chyba NIE. Ale jeśli obok tego Tworu możni tego świata pozwolą by pozostał jakiś skansen dla "indian" w postaci czegoś jak "Księstwo Warszawskie" to kto wie ? Pytanie tylko gdzie będzie wtedy pan Duda ? Pkt.8 - przecież sam PiS i do tego też dołożył swoją rękę. Jeśli realizuje się strategię geopolityczną żydo - ameryki to UE jest tu bardzo istotnym elementem. Można powidzieć w skrócie przez UE do Globalizmu. I taki jest trend.Oczywiście stare metody będą. Jak to PiS dużo gardłowania i nut patriotycznych, a efekty żadne albo odwrotne. Pkt 9. - poczekaj Satyrze poczekaj. Kolejne wybuchające afery będą obosieczne, a zatem będą dostawać ijedni i drudzy. Jak dla mnie naiwnością jest twierdzenie, że za tymi podsłuchami stoi jakiś tam Falenta i jacyś tam kelnerzy. To pachnie robotą gangu Schetyny. Ten zlustrowany i przeszkolony przez KGB i wypchany przez "poklosie" "Solidarności Walczącej" działacz jak dla mnie jest dysponentem taśm z kolesiami z PO jak i PiS. Zatem raczej spodzewam się wojny na wymianę - cios za cios. Im więcej trupów tym Schetyna wyrasta na jedynego słusznego zbawcę bo cała reszta będzie umazana po pachy. To tyle w kwestii pytań. Ja już wspomniałem warianty mogą być różne. W tej chwili ta nasza wojenka odbywa się na wielu poziomach i to równocześnie. Realizowane są i cele geopolityczne i te na poziomie lokalnym (krajowym) jak np wojna po schedę po "Jaruzelu", a do tego są jeszcze jakieś sprawki i rozrachunki pomiędzy partiami jak też i wewnątrzpartyjne. Jednym słowem niezły kocioł ale to raczej świadczy, że dochodzimy do jakiegoś kresu tego Państwa. Na tę chwilę sytuacja wygląda tak jakby stronnictwo prusko - ruskie chciałoby uczynić z PiS kozła ofiarnego czyli głównego winowajcę czy też główną przyczynę ostatecznego zgaszenia światła po projekcji filmu o nazwie "Polska". Z drugiej strony stronnictwo żydo - amerykańskie raczej chce pogrążyć PO jako tych, którzy nakradli, nagrandzili i doprowadzili kraj do upadku i w ten sposób wytłumaczyć, że PiS nie miał wyjścia i MUSIAŁ te światło zgasić jako ostatni bo nie było innego wyjścia. Jednak to PiS znalazł nowe rozwiązanie bo teraz będzie powstanie nowy twór geopolityczny i od tej pory wszystkim będzie od razu lepiej. Jak wyjdzie to wszysztko to zależy jak kto te wajche przekręci i ją utrzyma po swojej stronie. Tylko czy wtedy będziemy we wlasnym domu ? Najwyraźniej w polskim Sejmie zaczyna się rezerwować już 120 foteli bo też tyle parlamentarzystów liczy izraelski "Kneset". Pozostałe te 300 coś foteli przypadnie polskiej stronie i tu JOWy się przydadzą bo zabetonują układ na amen. Dlatego twierdzę, że reforma terrytorialna wisi w powietrzu, a przecież to wcale nie przeszkadza żeby w ramach takiej reformy niejako przy okazji "poprawić" problematyczne kwestie granic Polski. Tu "Satyr" podjął temat naszej zachodniej granicy, a przecież i to jedna z ważniejszych kwestii. Dlaczego do tej pory nie ma w pełni uznanej tej granicy ? Zadam może inne pytanie. Czy Niemcy, którzy są spadkobiercami III Rzeszy przegrały II Wojnę Światową ? Proszę się nad pytaniem poważnie pochylić. Historia się kłania bowiem właściwa odpowiedź na te pytanie może nieść ze sobą poważne reperkusje dla naszego kraju. I też w jakimś sesie wyjaśni ona fakt, że Niemcy do dziś nie akceptują tej granicy choć bardziej wlaściwym sformułowaniem byłoby tu, że podważają jej prawne istnienie. W sumie na jedno wychodzi bo problem jest i to może być jeszcze większy problem i coś co może wpisywać się w proces powstawania "Judopolandii". Ale i na wschodzie też chyba jest nieco podobny problem. Tu chcę przypomnieć o tym co mówił w 2014 roku przewodniczący Rady Bezpieczeństwa ONZ - Kim Bajk Mun. Oczywiście chodziło o Ukrainę. To co przedstawił ów pan wzbudziło nie małą konsternację i w Europie i nie tylko. Fakt, że praktycznie większością glosów międzynarodowy świat na forum ONZ uznał Ukrainę to jedno ale w świetle dokumentów jakimi dysponuje Rada Bezpieczeństwa to owegu kraju nie może ona uznać za kraj w pełni suwerenny, a stanowiący część Federacji Rosyjskiej. Niezły pasztet !!! Jak się okazało wszystko przez to, że owa Ukraina nie ratyfikowała swych granic z wszystkimi państwami, z którymi sąsiaduje. Jeśli nawet to zrobiła to poprostu nie przekazała żadnych dokumentów potwierdzających ten fakt do ONZ. Chciałoby się więc zapytać to jak to w końcu jest ? Przyznaje, że tu mi sprawa dalej gdzieś umknęła uwadze i jedynie pamiętam, że coś na początku tego roku nasz "Bredzisław" coś tam przebąkiwał, że Polska jest gotowa nieść szeroką pomoc Ukrainie by uregulować te sprawy. Ale jak to dalej się potoczyło to nie wiem. Co zrobili inni też nie wiem. Sprawa gdzieś ucichła, a nie pamiętam i nie przypominam sobie żeby nasza reżimowa TV coś na ten temat pokazywała. W obliczu konfliktu z Rosją może nawet specjalnie wyciszano tę sprawę. W każdym razie jeśli to też nie jest załatwione to mamy kolejny ciekawy przypadek i kolejny zarazem jakiś wariant dla żydo - ameryki w realizacji jej projektu. W tym kontekście to też może mieć niekorzystne reprekusje dla naszego kraju. Bardzo chiałbym wiedzieć jak ta sprawa wygląda. Odnoszę wrażenie, że Polacy powstanie nowego tworu jak owa "Judopolandia" na zgliszczach III czy IV RP traktują jak jakąś nierealną fantazję. Bo to musi być zaraz koniecznie wojna, bomby, miny, karabiny, ktoś musi kogoś napaść no to wtedy faktycznie jest taka możliwość ale bez wojny ? No jak to ? To się nie da zrobić !!! Myslę, że swym tekstem pokazałem, że da się. Ktoś powie, że społecznosć międzynarodowa tego nie uzna. A dlaczego ma nie uznać ? Za tym projektem stoją najwięksi geopolityczni gracze. Cała reszta siedzi w kieszeni banksterów, którzy albo są żydami albo pracują na rzecz żydów. Kto płaci ten wymaga. Zaręczam Wam, że nikt nie kiwnie palcem i nawet się nie odezwie, że tak nie wolno. Jeśli jeszcze komuś się zdaje, że o to pewnego dnia gdzieś w Małopolsce czy w innej części Polski wylądują jacyś komandosi z Izraela i zaczną strzelać i atakować Polskę to jest w dużym błędzie. Od dawna twierdzę, że powstanie "Judopolandii" odbędzie się w świetle fleszy z odgłosami strzelających korków od szampana i ogólnego aplauzu. Bo dziś karabin zastępuje KREDYT i skorumpowani politycy realizujący interesy banksterów. Patriotyzm PiS to tylko jurgielitowy patriotyzm bo panowie Kaczyńscy nie raz swymi czynami udowdnili, że tak jak cała reszta tej "po stolcowej" elity działa na szkodę tego kraju. "Testament" Ś.P. Lecha Kaczyńskiego wyraźnie mówi kogo interesy reprezentuje i kogo interesów ma bronić PiS. Dlatego nie dajmy się bracia rodacy zabić w interesie kogoś i czas na właściwe przebudzenie bez POPISÓW i KUIKZÓW bo to mnie nie rajcuje ...
|
-9 |
I co dalej,… Panie Prezydencie Duda? Realizacja obietnic wyborczych (cz. 1.) |
|
|
|
10 lat temu |
Nadzieja |
Nadzieja matką głupców jak to mówią ale JA mam nadzieję, a może cień nadziei, że do tego o czym piszę nie dojdzie. Droga "Omilko" polacy są tak zmanipulowani, że sami nie widzą gdzie wróg, a gdzie przyjaciel. To dzieci błądzące we mgle, które wybierają fałszywych przewodników. Do rewolucji nie musi dojść. To byłaby jakaś katastrofa. Jednak w pierwszej kolejności to polacy muszą na powrót zacząć się organizować. Muszą odciąć się od fałszywych mediów. Na powrót organizować tajne komplety gdzie młodzi będą mogli się uczyć historii w wielorakiej, a nie jednostronnej narracji. Tam będą mogli napowrót uczyć się patriotyzmu i tego od czego on sie zaczyna: jaki znak twój - orzeł biały. Dzięki takim małym kółkom zainteresowań będzie można kolportować własne materiały. Potem trzeba organizować się w większe struktury. Partia polityczna to spory koszt ale związki zawodowe pod tym względem są o wiele tańsze. To tutaj owi młodzi w ramach systemu demokratycznego działając w strukturach związkowych mogą walczyć z patologią paryjną i tych obcych elit. To dzięki działalności w tych związkach ci ludzie będą mogli zrównoważyć znaczenie i wpływ partii politycznych działających w interesie obcych mocarstw. Może znów dojdą dzięki temu do punktu jakim był kiedyś sierpień 1980 roku. Potem wystarczy zrealizować te 21 postulatów "Omilko" i perzywrócić ustawę Wilczka. Tylko tyle i aż tyle. To na początek ale ostatnim krokiem musi być pozbycie się raka jakim jest struktura unijna. Bez tego dalsze kroki ku samodzielnemu państwu nie mają sensu. Tak jak grecy opowiedzieli się w referendum. Precz z UE !!!. Muszę ci powiedzieć "Omilko", że byłem zbudowany świadomością greckiego narodu "może nie będziemy bogaci ale będziemy wolni". Grecy to pojęli i czas żeby i polacy też zaczynali rozumieć co znaczy pojęcie "wolności" i że to coś o wiele cenniejszego niż te kilka judaszowych srebrników. Jak widzisz "Omilko" można zrobić rewolucję bez rewolucji choć miejmy świadomość, że ów "Matrix" będzie bronił zawzięcie swych pozycji. Tak jak pan Michnik krzyczący "nie oddamy Polski gówniarzom" tak też "Matrix" będzie gotowy nawet strzelać byleby nie stracić kontroli. Zagrożenia zawsze będą. Ale trzeba przestać się bać i nic więcej. Zamiast siedzieć w kontrolowanym necie trzeba znowu zacząć spotykać się w domach ze znajomymi. Sąsiad napowrót musi poznać sąsiada bo tak buduje się państwo obywatelskie od dołu ,a nie od dachu. Potrzebny jest fundament ale ten fundament nie może mieć ani wpływów rosyjskich, ani żydowskich, ani niemieckich. Stąd prosty wniosek, że działalność owych partii należy zakończyć i dokonać właściwej i żeczywistej lustracji, a potem raz na zawsze skończyć z czymś tak chorym jak ta cała "demokracja" dzięki, której po raz trzeci tracimy NASZ kraj. Ktoś może powiedzieć, że to rewolucja, a dla mnie to minimum niezbędnych reform. W przciwnym razie już zachwilę "Omilko" obudzimy się w kraju, którego nie będziemy właścicielami.
|
-3 |
Psują i łżą jak zawsze od ośmiu lat... |
|
|
|
10 lat temu |
lapsus |
napisałem były prezydent Izraela w Polsce co jest oczywistym błedem bo chodzo o byłego ambasadora. W sumie jednak patrząc na geopolitykę żadna róznica ... hahaha
|
-2 |
Psują i łżą jak zawsze od ośmiu lat... |
|
|
|
10 lat temu |
Po urlopie |
człowiek wraca na "niepoprawnych" i ze smutkiem kontestuje, że wiekszość felietonów i postów to praktycznie jedna wielka reżimowa "gadzinówka" co to z telewizora przez 24h nadają. Nie mówię, że wszystkie ale większość. Urlop nawet ten krótki ma to dosiebie, że można poszperać i poczytać różną prasę bo poprostu ma się czas. Sprawy międzynarodwe zostawiam bo tu akurat "Yagon 12", którego cenie podejmuje kwestie naszej lokalnej polityki. No to przejdźmy do tych lokalnych spraw. To, że jejmość "Ewa Botoks" herbu "Kopaczka" kompromituje się robiąc głupie miny do jeszcze głupszej gry to jakoś mnie nie dziwi. Widać taką jej rolę przypisała "razwietka". Po drugiej stronie też nie lepiej bo o to jejmość "Beata Worek" herbu "Szydło" czyli kompletnie jakaś beznamiętna baba najwyraźniej mości sobie fotel premiera. Czyli tak jakby miało niby zostać po staremu czyli premirzyca zastąpi inna premierzyca. Jałowość dyskusji politycznych jest poprostu porażająca, a rozkminianie tematów kto tam komu i czym dokopie albo zaszydłuje wręcz miałka. Tymczasem o to w naszym kraju odbyła się rozmowa, która w "normalnym" kraju przy "normanych" mediach byłaby wydarzeniem, żeby nie powiedzieć hitem roku, która starła by całe te umizgi wyborcze w proch i pył. W dniu 9 lipca dzięki jakiejś niezależnej telewizji internetowej w ringu do pojedynku słownego jeden na jeden stanęli: były prezydent Izraela w Posce Pan Szewach Weiss kontra kandydat na prezydenta RP Pan Grzegorz Braun. Jak dla mnie PEREŁKA i taki dyskurs polityczny aż chce się oglądać i słuchać. Ale nasze media wolą bredzić o Kukizie i o tym jak to "POlska budzi się" tudzież zajmować się całą tą żenującą degrengoladą wyborczą oferowaną przez układ PO-PIS. Tragikomiczną wręcz farsą jest to, że o to Polacy uważają, że się przebudzili, a zwłaszcza fakt, że przecież o tym powiedziały im te nby "nasze reżimowe" media. Takiego dowcipu nawet Kafka by się nie powstydził. W ten sposób już mam całkowitą pewność, że program "Polska budzi się" waćpana "Kukaiły" herbu "Kukizowo" jest tyle wart co gierkowski program rodem z PRL pt "Pomożecie !!!". Tak też mam już absolutną pewność, że polacy nadal śpią i to z "oczami szeroko zamkniętymi" jakby podłączeni jakimiś rurkami do owego "Matrixa", który sączy im prosto do mózgu jakąś ułudę czy iluzję czegoś tam. Moi drodzy. Prawda jest okrutna ale ona jedynie wyzwoli was z tego letargu. Czas zatem odciąć te rurki, a wtedy zobaczycie właściwy obraz sytuacji w naszym kraju. Bądźcie zatem pewni, że jeśli faktycznie się przebudzicie to owe "nasze" media nie będą o tym mówić. Media te ne będą informować Was o skali i zasięgu tego przebudzenia, a jeśli już będą musiały zająć stanowisko bo sytuacja dla "razwietki" stanie się groźna to będą komentować te przebudzenie w narracji "chuligańskich ekscesów" czy "skrajnie nieodpowiedzialnej hucby". Jednym słowem będą to jakieś "incydenty" tak jak w sierpniu 1980 roku mieliśmy tylko jakieś "nieokreślone przerwy w pracy". Tylko wtedy nie popełniajcie błędów przeszłości. Wyciągnijcie naukę z historii. Popełniajcie własne błędy ale nie powtarzajcie starych. Jeśli zatem już do tego właściwego przebudzenia dojdzie to sięgnijcie po te 21 postulatów z stoczni gdyńskiej i domagajcie się ich realizacji. Na początek to tylko tyle i aż tyle. Ale równocześnie nie popełnijcie tego błędu i nie dopuszczajcie do siebie wujków "dobra rada". Najpierw przeprowadźcie dokładną lustrację takiego "wuja" - pochodzenie (narodowość), kontakty, z kim żyje, a nawet śpi, gdzie pracował, pracuje i co robi i co mówi i gdzie mówi. Jeśli tylko gdziekolwiek taki delikwent będzie miał powiązania z "Matrixem" to od razu przegnajcie go z miejsca. To WY macie decydować, a nie owi "wujowie". Bo przecież to nie pan Wałęsa, Kuroń, Michnik, Tusk, Komorowski, Mazowiecki, Geremek czy bracia Kaczyńscy organizowali strajki w sierpniu 1980 roku. Ci panowie przyjechali w teczkach na gotowe pełniąc wyznaczoną rolę owych "wujków". Dzięki nim jesteśmy dziś gdzie jesteśmy czyli w "dupie". Nie dawajcie się nabrać na kolejny okrągły czy kwadratowy stół przy którym potem kolejni "wujkowie" będą dzielić sukmanę zwaną Polską między sobą. Być może Kaczyńscy nie pili wódki w Magdalence (Talmud im tego zabrania) ale to tym bardziej świadczy na niekorzyść owej ich formacji politycznej bo to tylko znaczy, że tę sukmanę dzielili wraz z resztą na trzeźwo doskonale zdając sobie sprawę z tego co robią. Serdecznie dosyć mam "jurgelitowego" patriotyzmu w wykonaniu PiS. O tym co kto robi i dla kogo świadczą czyny, a tych PIS ma naswoim koncie równie tyle samo co owe PO. To panowie Kaczyńscy jak i cała reszta sprzeniewierzyła tych 21 postulatów. To panowie Kaczyńscy wraz z resztą sprawili, że najbardziej wolnościowa reforma gospodarcza imć pana Wilczka, która wyzwalała w polakach inicjatywę jest dzisiaj fikcją. To panowie Kaczyński sprzedali naszą suwerenność głosując za naszą akcesją do UE i to ci panowie sprzedali tę resztkę suwerenności podpisując traktat Lizboński. Dziś pani "Beata Worek" herbu "Szydło" wmawia polakom, że euro waluty u nas nie będzie, a przecież sam akces przystąpienia do UE jest podpisaniem cyrografu i zobowiązaniem, że ta waluta wcześniej czy później ma być obowiązującą bo o tym mówi najważniejszy z dokumentów unijnych - traktat z Maastricht. Jednak jejmosć Beata na czele z prezydentem mocium panie "Pankracym Jędrzejem" herbu "Duda" nie powiedzą Wam tego, że to od nich niezależy. O tym czy Polska ma już przyjąć euro czy jeszcze nie decydować będą "poważne" państwa, a nie marionetki z układu PO- PIS.Tak też dzięki owemu układowi teraz mamy już kompletny rozkład państwa o czym świadczy "afera podsłuchowa". Powm więcej. O ile "Smoleńsk" był paktem przymierza największych mocarstw czy też sygnałem do rozpoczęcia ostatniej fazy rozbioru Polski tak też "afera podsłuchowa" jest jej finalnym etapem. "Afera" ta niedość że ma przykryć o wiele poważniejsze afery (chociażby Kwaśniewskiego lub SLD, PSL czy Samoobrony) to właśnie ma pełnić rolę podstawowego zniechęcacza polaków do własnego kraju. Polacy mają mieć gdzieś swój kraj i mają na niego machnąć ręką. Brakuje tu tylko przysłowiowej kropki nad "i" i wcale się nie ździwię jak pewnego dnia w jedynie słusznym programie "resortowej" "Stokrotki" Olejnik jakiś jej prominentny gość oświadczy o bankrutcwie finansowym Polski. Taki kontrolowany finansowy kryzys aż sam rzuca się tu na oczy. O to, że na tych taśmach "prawdy" są zrejestrowani i ludzie PIS to jestem spokojny. W końcu przecież te podsłuchy z restauracji "POd Pluskwami" to robota "Szewczyka Schetynki" i jego gangu "Olsena". Oczywistym jest, że ów "szewczyk" polityków PIS również rejestrował aczkolwiek mogły to być zupełnie inne miejsca niz wspomniana bar buda. Napewno nie podsłuchiwano domowego gabinetu prezesa Kaczyńskiego bo tam uporczywe miauczenie kotów mogło by skutecznie zagłuszyć ciekawy przekaz. Ale w kuluarach sejmu czy siedzibie samego PIS czemu nie ??? Tylko na razie nie ma pozwolenia na odpalenie tej bomby. Stronnictwo żydo - amerykańskie przekręciło wajchę i póki co materiałów na PiS wykorzystywać nie można. Co nie znaczy, że nie będą odpalone. To tylko kwesti jaką rolę przypisało owe stronnictwo PiS. Sytuacja wygląda tak, że najprawdopodobniej wg amerykanów PiS ma być tym ostatnim, który zgasi światło po projekcji filmu "Polska". Inaczej widzi to stronnictwo rusko - pruskie, które raczej chce zrobić z PiS kozła ofiarnego i główną przyczynę owego zgaszenia światła. Jeden bies i żadna różnica bo wtedy największe mocarstwa będą mogły już otwarcie realizować nowy geopolityczny projekt "Judopolandii". W końcu polacy i tak na wszystko machną ręką i będzie im to kompletnie obojętne. Grunt, że skompromitowana III czy IV RP przestanie istnieć. To tylko garść refleksji po tygodniowym odwyku. Przepraszam ale ja jestem bardzo niepoprawny no bo w końcu bycie tutaj do czegoś obliguje.
|
-3 |
Psują i łżą jak zawsze od ośmiu lat... |
|
|
|
10 lat temu |
mądry polak po szkodzie ? |
Ten nasze stare przyslowie ciśnie się tu od razu na usta. Jednak to sami polacy są sobie temu winni i nikt inny. "To co napisała "omilka" jest tylko rótkim podsumowaniem tego jaką to postawę przymowali polacy względem ochrony swych miejsc pracy. Pierwszym przejawem kompletnej ignoracji polaków wobec tego zagadnienia była ich postawa względem chociażby związków zawodowych. Polacy woleli słuchać fałszywej propagandy jak to związkowcy zarabiają ale żeby się zainteresować jak i skąd i o jakie naprawdę zarobki chodzi i z czego one wynikają to zero zainteresowania. Sam pracowałem w firmie, która zatrudniała ponad 5 tysia ludzi. Byłem członkiem związku zwadowego, a nawet przez jakiś czas byłem w samym jego zarządzie i jeśli chodzi o ten zarząd to nikt za to żadnej kasy nie brał. Jedynym stanowiskiem płatnym było stanowisko kierownicze, a więc osoby, która kierowała całym związkiem, a to dlatego, że przepisy mówiły jasno. Jeśli zostajesz przewodniczącym zakładowego związku to niestety musisz zrezygnować wszelkich pełnionych funkcji w zakładzie pracy. Wtedy obowiązuje siatka płac przyjęta przez sejm i władze kraju przewidziana dla działaczy ujmując pokrótce pozarządowych. Taką zatwierdzoną przez sejm i rząd siatkę płac miał właśnie ów mój związek zawodowy. Nie były to jakieś strasznie wygórowane stawki bo ta siatka płac również była uzalezniona od liczebności członków danego związku. Jeśli ktoś był np dyrektorem, a zostaby takim przewodniczącym to dużo by stracił na swej pensji. Kierownik już mniej. W przypadku parcowników szeregowych tu mogło być różnie. Jedni by coś stracili, innym by wyszło na to samo, a inni by zyskali. Bo mówie tu o kwocie 4 tysięcy gdzie średnie wynagrodzenie w mojejm firmie przekraczało grubo 2,5 tysiąca złotych. Jednak propagandowa agitka o kosmicznych zarobkach związkowców wzięła górę bowiem ogólna postawa pracowników w mojej firmie była taka "ale po co komuś jakieś związki". "Najlepiej to niech oni się zajmą paczkami świątecznymi dla dzieci". Dopiero jak pracodawca postanowił ot tak z dnia na dzień wywalić 1,5 tysiąca ludzi bez odpraw i czegokolwiek to zaczęła się poruta."Ratujcie !!! Pomóżcie !!!". Łatwo powiedzieć ale jak to zrobić gdy siadamy do stołu z pracodowacą by negocjować te zwolnienia, a pan pracodawca się śmieje w kułak: "ale kogo wy tam reprezentujecie ? ile was tam jest ? 600, 700 członków ? na 5 tysia zatrudnionych ? no prosze państwa przecież ja nie zwalniam związkowców !!!". W sumie miał rację choć staraliśmy się bronić i członków i nie członków wychodząc z założenia, że każde miejsce pracy jest ważne. Ten przykład dobitnie świadczy o tym jak polacy odpowiedzialnie traktowali to co dało się wydrzeć władzy PRL. Przecież związki zawodowe miałby być właśnie organem kontrolującym nową władzę. To związki zawodowe miały patrzeć na ręce owej nowej władzy ale jak to zrobić kiedy sam naród odwarca się do tego plecami. Bo szkoda mu 10 czy 15 zł składki miesięcznej bo przewodniczacy bedzie zaraz drugim Rockefellerem. Dlatego niech mi nikt nie mówi o tym, że myśli o swoich dziedziach i przyszłości. Tu jest dowód zupełnie czegoś odwrotnego. To dzięki takiej postawie swoich rodziców dziś te dzieci mają śmieciówki, umowy zlecenie i tak jak napisała "omelka" kodeks pracy w kropki, przecinki i kreski w formacie zeszyciku A16.
|
-1 |
ochrona pracy w RP |
|