Uważam Rzyg

Obrazek użytkownika Teofil Piecyk
Kraj

Nie tak dawno portal wpolityce.pl bardzo mocno krytykował nową mutację „Urze” za podlizywanie się prezydentowi Komorowskiemu.

Poszło o okładkę, faktycznie w stylu lizusowskim – zdjęcie, wyjątkowo, jak na tę postać, godne i tytuł „Prezydent wszystkich Polaków”. Jednak, gdy zajrzeć do środka – ja nie zaglądam, ale na szczęście zawsze ktoś gotów za nas w szambie grzebać – okazywało się, że piszą to, co wszyscy piszemy, czyli niezbyt pochlebnie. Czy redaktorzy wpolityce nie zajrzeli, bo się brzydzili, czy zajrzeli, ale uznali, ze nie powiedzą, tego nie wiem. Wyszło jednak, że atakują swój niedawny tytuł i nieuczciwie i niepotrzebnie, bo przecież jest za co Urze nowe atakować, bez uciekania się do manipulacji.

A co to za gazeta, w której na stronie 63 czytamy: „Komorowski cicho i konsekwentnie buduje swoją pozycję prezydenta wszystkich Polaków. Ma po temu zachętę w postaci sondaży opinii publicznej, gdzie wyraźnie dominuje nad wynikami szefa rządu. To zaś oznacza, że pierwszego obywatela popiera nie tylko elektorat PO. (…) Komorowski to człowiek ostrożny, w jakimś sensie uczeń Tadeusza Mazowieckiego i jego sławetnej powolności w podejmowaniu decyzji i działaniu. Jest też jednak systematyczny, czego wielu nie docenia, ekscytując się cechami drugorzędnymi, typu gafy w wypowiedziach czy błędy w tekstach pisanych. (…)Stworzył też forum debat o ważnych kwestiach społecznych i dystansuje się od rządowej próby zniszczenia mediów publicznych. Próbuje też poszerzyć paletę ruchów narodowych…” To nie jest „Uważam Rze”, to.. „W sieci”.

Jak ktoś się bardzo uważnie wczyta, to zrozumie, jakie intencje stoją za artykułem Krzysztofa Czabańskiego, który cytuję. Ale równie dobrze można wczytać się na tyle tylko, by zaatakować „W sieci” dokładnie za to samo, za co chwilę temu jego ekipa atakowała „Urze”.
To co mam sobie odmawiać…?

W tej samej gazecie czytam jeszcze robiony na kolanach wywiad z Jerzym Stuhrem, co tym bardziej zabawne, ze przecież to twarz Stuhra była ozdobą pierwszego odzyskanego „Uważam Rze”. Ok, stronę dalej znowuż o aktorze i jego synu gorzej pisze pan Makowski, niemniej całkiem niedaleko padło jabłko od jabłoni. Oby się jeszcze przetoczyło trochę dalej.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jednak "wPolityce" (i "wSieci") daję (przynajmniej na razie) kredyt zaufania i czas na okrzepnięcie. Podobny stosunek mam do nowego tygodnika "Do Rzeczy". Tym razem to kredyt całkiem "na wiarę", choć łysiak zdążył go już mocno nadszarpnąć.
-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#328046

Sądzę, że nowe URze czerpać będzie garściami z doświadczenia WSI-oków...

Pozdrawiam

krzysztofjaw

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#328106