Komunistyczna agentura w Kościele w USA

Obrazek użytkownika janksero
Świat

Sprzed 2 lat. Ale trzeba "szczepić" młodych:

 "W związku ze skandalem homoseksualnym i pedofilskim w Kościele USA / jak zbadano, 90% księży skazanych za pedofilię to byli homoseksualiści/, przypomniano tam postać włoskiej komunistki, która po przemianie duchowej powróciła na łono Kościoła Katolickiego.

W roku 1953 złożyła zeznania pod przysięgą w amerykańskim Senacie, przed Komisją Śledczą ds. Działalności Antyamerykańskiej.

W USA przybrała nazwisko Bella Dodd. W rzeczywistości nazywała się Maria Assunta Isabella Visono i była włoską imigrantką zamieszkałą w Stanach Zjednoczonych. Studiowała filozofię, skończyła prawo, udzielała się społecznie. W latach 1927-1949 była jedną z najbardziej wpływowych osób w Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych. Pracowała jako nauczyciel i z czasem została szefem Związku Nauczycieli stanu Nowy York.

Po drugiej wojnie przeżyła przełom duchowy i w roku 1950 dzięki wsparciu jednego z biskupów powróciła do religii katolickiej. W swojej książce „Szkoła ciemności” opisała mechanizmy infiltracji amerykańskiego społeczeństwa przez komunistyczną agenturę.

Zeznając pod przysięgą przed w/w komisją śledczą, Bella Dodd powiedziała:

„W latach 30-stych wprowadziliśmy 1100 mężczyzn do kapłaństwa, aby zniszczyć Kościół od wewnątrz. Chodziło o to, aby ci ludzie zostali wyświęceni, a następnie wspięli się po drabinie wpływów i władzy jako prałaci i biskupi”.

Byli to ludzie niewierzący w Boga, najczęściej ateiści i komuniści, wśród nich także homoseksualiści, którzy uzyskali w ten sposób łatwy dostęp do młodych chłopców. Zadanie było o tyle łatwe, że mieli za darmo dach nad głową, wyżywienie i jakieś pieniądze na swoje potrzeby, a z czasem i prestiż społeczny. A jednocześnie mieli poczucie uczestnictwa w tajnej misji wymierzonej w zniszczenie znienawidzonej instytucji Kościoła. Ryzyko zdemaskowania prawie żadne, wystarczyło być w strukturach Kościoła i „normalnie żyć”.

Jak opisała Bella Dood, był to pomysł Stalina, który sam w młodości był prawosławnym seminarzystą i uważał Kościół za swojego wroga w życiu publicznym. To on nakazał sięgać po ludzi zepsutych, bez wiary i moralności, by rozkładać społeczeństwo wroga od środka.

Znany amerykański dziennikarz i bloger katolicki, Michael Voris zauważa, że jeśli część tych ludzi już wyświęconych na księży, zrobiło później kariery jako rektorzy seminariów, kierownicy ds. powołań kapłańskich, biskupi a może i kardynałowie, to właśnie oni odpowiadali by za rekrutowanie następnego pokolenia mężczyzn do amerykańskich seminariów. A szczyt ich wpływów przypadałby na lata 60-te i 70-te, kiedy rozpoczął się kryzys w amerykańskim Kościele. To oni otworzyliby drzwi amerykańskiego Kościoła dla homoseksualizmu i pedofilii.

Oczywiście musimy pamiętać o tym, że to był tylko pewien procent całości, ale jak zepsute jabłko w skrzyni z dobrymi jabłkami zaraża zgnilizną, tak i tutaj mogły być podobne skutki. W dobie komunikacji światowej, mediów i internetu stary zamysł Stalina, by niszczyć Kościół od środka a na zewnątrz jego wizerunek, wsparty działaniami światowej masonerii obecnej wszędzie a działającej z tą samą intencją, święci swój, miejmy nadzieję przejściowy triumf. Czy chwilowy, zależy od nas, od naszej wiary, praktyk, uwagi albo... bierności. We wszystkich sprawach, religijnych, społecznych i politycznych. Interesujmy się tym trochę. Łączmy fakty, obserwujmy związki przyczynowo-skutkowe. Bo te dotyczą każdego kraju, każdego miasta, miasteczka i wioski. Zło czuwa, obserwuje i działa. Czy my czuwamy? Kościół wymaga, by każdy starał się być lepszym człowiekiem. Tylko tyle i aż tyle".

 

Tekst na podst. : Grzegorz Górny, portal wPolityce.pl, „Objawienia w Fatimie, komunistyczna agentura i homoseksualiści w sutannach”

 

Trzeba szczepić młodych. Chyba nie jesteśmy aż tak naiwni, by myśleć, że model sowiecki był stosowany tylko w USA. I nie chodzi tu o nasz kraj, to pomijam. Że ktoś tam coś tam "wiedział", "a może wiedział a nie powiedział" itd. A jeden smutny lewicowy pisarz niszowy coś tam sobie przypomniał  i "powiedział"  itd.  Wiadomo o co generalnie chodzi. I kto ma 80 % mediów, internetowych może 90%

Tekst ten, zamieściłem w pewnej lokalnej , prywatnej gazecie gdzieś 2 lata temu. Ale wracam do tego bo widać, że temat  się ciągnie i będzie ciągnął. Szkoda młodych i nieuświadomionych w sprawach   jakie siły na świecie i w Polsce  działają i się ścierają, i co z tego wynika. I jakoś o homo i pedofilach w sporcie, harcerstwie, edukacji, mediach, "sztuce",  medycynie  itp. i wielu branżach..cicho. Zapewne dlatego, że ich nie ma. 

 

 

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

W Polsce też było sporo ale inne mechanizmy, bo takich agentów to niewielu. Zwyczajnie ludzie uciekali przed wojskiem i część szła do seminarium, niektórzy do zakonu. Jednym się szybko odwidziało, bo łatwo w takiej przechowalni ale wymagają jakiejś dyscypliny (choć bez strasznych kar czy wywalania). Inni, którzy nie mieli co robić, zostawali i jak widzieli możliwość kariery, czy choćby studiów za granicą itp., to pozostawali. Część to byli przecież homoseksualiści. Niby takich nie brano w kamasze ale nikt nie chciał ryzykować czy być wykończonym. Dla wielu to był awans społeczny, łatwa kasa i pozycja. Przecież w głębokiej komunie, dla ludzi z zapadłej wiochy nie było wiele opcji a tu przyjmą z otwartymi ramionami, nakarmią, wyuczą, dadzą zarobić. I tak wielu szło w mundur czy sutannę. To są rzeczy, o których się nie rozmawia publicznie a łatwo gorszyć ale przecież nie wszyscy robią coś z jak najszlachetniejszych pobudek. Teoretycznie dyscyplina i formacja ma zrobić swoje a w ostateczności odsiać. A jak odsiewu nie było? Obrotni mogą się wkręcić. Dziś wcale nie jest wiele lepiej. Braki kadrowe, mniejsza pozycja społeczna, bałagan i słaba dyscyplina. Można se wybyć z zakonu na 11 m-cy i mieć gdzieś napomnienia i wezwania do powrotu. To nie jednostkowe przypadki. Wszędzie też bałagan z zarządzaniem choć co drugi na stołku, to dr.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651375

Przyczynek do trafnego bardzo komentarza. Fragm. wyjątkowo wrednego wywiadu  w WP z byłym jezuitą S. Obirkiem, tak wrednego, że zastanawiam się czy on kiedykolwiek był jezuitą, czy czasami nie było tak , że jezuici z Krakowa myśleli, że "złowili" młodego "adepta", choć to oni byli "złowieni" przez kogoś, czy nie było to coś jak z byłym  "jezuitą" Turowskim.. Ale to inny temat. Cytat : "W latach 70-tych Kościół krakowski , środowisko " Znaku", Tyg.Pow., Opactwa Benedyktynów, w Tyńcu, jezuitów, jawiły się jako bardzo ciekawa alternatywa dla młodego człowieka , który wychowywany był w pegeerowskiej wsi...." 

/ cały wywiad to coś tak: " Jeśli chcemy uratować Polskę jako społeczeństwo otwarte, , demokratyczne, pluralistyczne, to musimy powiedzieć  "nie"  Kościołowi, który idzie w zupełnie innym kierunku".... "Napisałem kiedyś esej o JPII jako o człowieku o wielu twarzach".. później domaga się "barwności" Kościoła, zachwala marsze równości, ks, Bonieckiego i Lemańskiego, i "polski katolicyzm bardzo oddalił się od chrześcijaństwa a w zasadzie przestał być religią". Wszystko zaciąga GW. Odszedł z zakonu  gdy jako prof. - "autorytet", otrzymał kolejny  zakaz "produkowania" się w mediach. By pluć ze zdwojoną energią.  Koń Trojański jak Turowski?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1651378

To dowód na to, jak Kościołowi potrzeba dyscypliny a nie celebrytyzmu. Facet robił krecią robotę i jeszcze dobrze z tego żył a na bezrobocie też nie poszedł. Ma być kontrola i dyscyplina albo wypad, co dla księży jest tak straszne, jak wywalenie z sekt, tyle że powstała cała klasa biskupów, powinowatych i wolnych duchów (nawet z zakonów). Jak już płaci się za przydział do dobrej parafii a potem trzeba wozić kasę jako odpalaną działkę biskupowi, to coś sporo nie tak. Nagrać takich i do wywalenia. Chętnie zostałbym jakąś lotną miotłą do wymiatania ale to tak nie zadziała. To cały system jest skorumpowany i wszystko dzieje się powoli w białych rękawiczkach a gdy trzeba, to zblatowani koledzy załatwią. Wyższe szarże są nie do ruszenia, chyba że same się podłożą albo pozwoli się na to. Ile osób wstępuje z najczystszych intencji i pozostaje takim idealistą? Dlaczego wszyscy napawają się kasą i władzą?

 

 

Ale cytat skojarzył mi się jako żywo z opiniami esbeków

To nie przypadek, że w SB i wśród kleru jest najwięcej osób pochodzenia chłopskiego. Po prostu były dwie szybkie drogi, żeby się wydostać z tego chłopskiego dołka: przez SB i stan kapłański. Dla mnie nie ma różnicy między tą pierwszą a drugą służbą. Służy się tylko innemu Bogu.

http://niniwa22.cba.pl/pajeczyna_bezpieka_1.htm

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651381

I tu nasze drogi się rozeszły. Nigdy nie będzie dla mnie miarodajna ani "ekspercka" opinia SB-eka. Porównywania przez jakiegoś pana o brudnych rękach , swojej  brudnej "służby" ze służbą księdza nie godzi się nawet zamieszczać. To jak z tygodnika "Nie" Urbana. Kościół  np. w Polsce, który zawsze był najważniejszym spoiwem naszego narodu, został po II -giej wojnie  zaatakowany z zewnątrz i od wewnątrz przez zbrodniczy system totalitarny w różnych postaciach i zniósł to dobrze.Do teraz jest tysiące robiących dobrą , a ileż to razy świetną, posługę księży, biskupów, zakonnic i zakonników. Znam, bo bywam w kilku kościołach. Na mszach.Bywasz?  Nie przypuszczam, by na dziesięciu a może stu normalnych księży i osób konsekrowanych był jeden "trefny". Oczywiście żyjemy na ziemi, a nie w niebie. Osoby pochodzenia "chłopskiego" częściej szły na księży, bo tam zawsze była większa religijność. Szanujmy staruszkę ze wsi z różańcem, bo może to właśnie ostoja świata. Nie podoba mi się twój drugi komentarz. Muszę tu częściej zaglądać, by być lepiej zorientowanym. Nie wydaje mi się, byś dobrze życzył Kościołowi.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1651393

Nie wszyscy na świecie mają czyste ręce. Sam podawałeś przykład byłego jezuity. A skąd system bierze swych janczarów? To takie zdziwienie, że kandydaci mogą pochodzić z podobnych środowisk? Pewne mechanizmy są podobne.

Kościół zniósł dobrze atak komuny? Mam odmienne zdanie. Komunistom nie udało się go zniszczyć lub podporządkować, zwł. przez przejęcie purpuratów. Był jednak w pełni kontrolowany przez nadzór, kapłani musieli ważyć słowa, byli zastraszeni, jakoś nie stali z ludem, nie ogłaszali diabelskości komunizmu, nie wzywali do przedwojennego patriotyzmu. Grali więc na przetrwanie, na zasadach władzy. Przetrwał i wyszedł jako czynnik społeczny, by zaraz utracić poparcie i wiarygodność. Brali prawie każdego zamiast, powiedzmy, odsiewać 2/3. Skandale pedofilskie i obyczajowe pokazują, co właśnie działo się w tamtym czasie. Przecież większość Polaków wierzy ale nie praktykuje a ci, co niby praktykują, zwykle kłamią i chodzą od święta. Myślisz, że możesz na takich liczyć? To już tylko kultura i tradycja, bo mają gdzieś przykazania tyle że z uwagi na wychowanie i presję społeczną, czyli wspólny etos i kod nie okażą tego- do czasu. Tak jak kobietom nie przystoi okazywać, że lubią sypiać z facetami czy im obciągają, tyle że w realu nie ma samych dziewic klepiących zdrowaśki. To tylko zakłamanie społeczne. Zobacz sobie msze, czy kościoły są pełne ludzi i czy młodych. To nie jakieś sobory, mafie, masoni i inni agenci zniszczyli Kościół. Zrobił to on sam, luzując dyscyplinę i będąc, tak jak całe społeczeństwo, sparaliżowany wirusem komuny, czyli wyuczoną bezradnością i kombinatorstwem. I co z tym dalej, czy polski Kościół zwalcza sekularyzację i sekty, czy kontruje ataki postępu, czy choć idzie drogą odnowy "Franciszka"? Nic z tych rzeczy, dalej idzie na przetrwanie, byle wszystko samo mijało a potem zdziwienie efektem. Za komuny mieli przynajmniej wytłumaczenie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1651480