Kamiński wykańcza Gronkiewicz Waltz. Komisarz w Warszawie ?

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Kraj

mówił w Sejmie poseł Przemysław Wipler, który zwołał konferencję prasową dotyczącą publikacji tygodnika „wSieci” o nielegalnym przejęciu kamienicy w Warszawie przez rodzinę Hanny Gronkiewicz-Waltz. „...”Pani prezydent ucieka od tej sprawy, twierdząc, że dotyczy ona „osób trzecich”. Te „osoby trzecie” to mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz,  jej dzieci, jej najbliższa rodzina „...”Państwo polskie, gdy odzyskuje majątek, dzieła sztuki zrabowane podczas II wojny światowej, to odzyskuje je na całym świecie nie od osób, które ukradły, ale od osób, które weszły w ich posiadanie od złodziei. To w jaki sposób rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz weszła w posiadanie tej kamienicy, w krótkim czasie ją sprzedała i zarobiła na tym kilka milionów złotych, jest sprawą kontrowersyjną, wymagającą, aby pani prezydent złożyła szczegółowe wyjaśnienia, które mocno rzutują na jej działalność „...”Nie powinniśmy dopuszczać do tego, by ludzie, którzy korzystają na tym, że w Polsce sądy i prawo nie działają, rażąco się wzbogacali, a to dotyczy rodziny Hanny Gronkiewicz-Waltz „...”Politycy, ich rodziny, zbyt często kompletnie bezkarnie sięgają po cudze. Przykład takiej sprawy opublikował tygodnik „wSieci”. Publikacja dotyczy bezprawnego przejęcia kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 przez członków rodziny prezydent Warszawy „...”Poinformował, że w ramach wykonywania mandatu poselskiego dotarł do dokumentów potwierdzających fakty przedstawione przez tygodnik „wSieci”. Przedstawił dziennikarzom trzy dokumenty. „...”edno z nich to pismo prokuratora okręgowego w Warszawie, zaskarżające decyzję dotyczącą bezprawnego przekazywania kamienic i szczegółowo opisujące w jaki sposób bezprawnie dochodziło do przywłaszczenia kamienic przez szmalcowników  w Warszawie, którzy m.in. zdobyli kamienicę przy Noakowskiego 16 „...”Drugim pismem przedstawionym przez posła jest decyzja Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 2012 r., w którym urzędnicy opisali w jaki sposób bezprawnie została przejęta m.in. kamienica przy  Noakowskiego  16.Została ona przejęta przez członków rodziny Gronkiewicz-Waltz i sprzedana zdecydowanie poniżej wartości rynkowej, dwa dni przed wyborem Gronkiewicz-Waltz po raz pierwszy na prezydenta Warszawy”...”Kolejny dokument upubliczniony przez posła  to postanowienie sądu z lat powojennych, pokazujące w jaki sposób została udaremniona próba przejęcia kamienicy przy Noakowskiego 16 przez złodziei.Niestety później został wprowadzony dekret Bieruta i właściciele, którzy dzięki temu wyrokowi mogli odzyskać swoją własność, nigdy jej nie otrzymali „ ...(więcej )

Marek BalawajderKrzysztof Zasada Seria kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego w stołecznym ratuszu. Jak dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM, agenci wszczęli w urzędzie miasta trzy kontrole. Chodzi między innymi o reprywatyzację nieruchomości, a także o oświadczenia majątkowe urzędników. Jak mówi w rozmowie z RMF FM zastępca koordynatora specsłużb Maciej Wąsik, "stołeczny ratusz cieszył się wielką swobodą i służby nie podejmowały działań kontrolnych w ważnych sprawach, w których mogło dochodzić do nieprawidłowości"....”CBA bada kwestię reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Chodzi o działania ratusza od 2010 roku. Oprócz tego agenci wzięli się za oświadczenia majątkowe stołecznych urzędników na stanowiskach kierowniczych. Kolejna kontrola została wszczęta w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. W tym przypadku chodzi o działanie systemu gospodarowania odpadami.Na razie agenci z centrali CBA skupili się na zabezpieczaniu wszelkich dokumentów. Praktycznie codziennie są w różnych jednostkach administracyjnych warszawskiego samorządu. Interesuje ich działanie w praktyce tzw. dekretu Bieruta. Chodzi o kontrolę procedur wydawania na jego podstawie decyzji reprywatyzacyjnych. Funkcjonariusze CBA zabezpieczają dokumentację w Biurze Gospodarki Nieruchomościami. Skupiają się głównie na decyzjach podejmowanych w stosunku do dużych kamienic w Śródmieściu.Warszawa od 1993 roku w związku z dekretem Bieruta wypłaciła już ponad 1 miliard złotych odszkodowań. W tej chwili w stolicy toczy się ponad 3,5 tys. postępowań o zwrot nieruchomości i prawie 4 tysiące postępowań o odszkodowania. Zobowiązania z nich wynikające są szacowane na kolejne miliardy złotych.CBA bada oświadczenia majątkoweJak ustalili dziennikarze RMF FM, Biuro kontroluje też oświadczenia majątkowe urzędników w samorządowych władzach stolicy. Chodzi o około 130 osób na kierowniczych stanowiskach. Wszystko zaczęło się tego, że miasto otrzymało z CBA pismo z prośbą o informację dotyczącą tego, jak ratusz i urzędnicy realizują obowiązek składania i weryfikacji oświadczeń majątkowych przez samorządowców. Po pierwsze, kto je składa, czym zajmują się osoby do tego zobowiązane, a także, co dalej dzieje się z dokumentami.Okazało się, że na 130 dyrektorów i zastępców połowa nie ma obowiązku wypełniania oświadczeń, ponieważ nie mają upoważnień pani prezydent do wydawania decyzji administracyjnych. CBA chce przede wszystkim zbadać przypadki, gdy w konkretnych biurach, których decyzje pociągają za sobą skutki finansowe, upoważnionym do podpisywania dokumentów jest na przykład jeden z wicedyrektorów, a jego przełożony nie, co sprawia, że nie ma formalnego obowiązku składania oświadczenie majątkowego. Według naszych informacji, takich biur w ratuszu jest wiele.Zastępca koordynatora specsłużb: Ratusz cieszył się wielką swobodąPrzez wiele lat stołeczny ratusz cieszył się wielką swobodą i służby nie podejmowały działań kontrolnych w ważnych sprawach, w których mogło dochodzić do nieprawidłowości- tak kontrole CBA w warszawskim magistracie tłumaczy Maciej Wąsik, zastępca koordynatora służb specjalnych.Jak mówi wiceminister w rozmowie z dziennikarzem RMF FM, chodzi o sprawdzenie sygnałów dotyczących niejasnych zwrotów nieruchomości przedwojennym właścicielom. Według niego, są przypadki reprywatyzacji na podstawie wyłudzonych roszczeń dawnych właścicieli.Patologie są ogromne. Wiemy dobrze, że mnóstwo jest procesów reprywatyzacyjnych niezwykle podejrzanych, polegających zapewne na wyłudzeniu pewnych roszczeń i wejście w sposób nieprawny w ich posiadanie -podkreśla Maciej Wąsik.Zwraca też uwagę, że nie wszyscy urzędnicy, którzy odpowiadają za reprywatyzację, składają oświadczenia majątkowe.Zdumiewające jest to, że osoby podejmujące kluczowe decyzje w tym procesie nie składają oświadczeń majątkowych. Nie ma oświadczenia majątkowego dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami. Ja się pytam dlaczego? Te sprawy trzeba zbadać. To są naprawdę sprawy bardzo podatne na korupcję i uważam, że to jest właśnie to, co CBA powinno robić, czyli kontrolować tego typu procesy. (...) Ja nie rozumiem, jak to jest możliwe, że mamy biuro, na którego czele stoi dyrektor, a decyzje podejmuje jego podwładny. Przecież jest zależność służbowa. Ten podwładny podejmie taką decyzją, jaką sobie życzy dyrektor. A dyrektor nie ponosi za to odpowiedzialności- mówi Wąsik. Miasto odpowiada, że zgodnie z prawem obowiązek składania oświadczenia ma jedynie osoba z upoważnieniem pani prezydent do podejmowania decyzji. W przypadku kilku biur za podpisy pod decyzjami odpowiadają niżsi rangą urzędnicy.”..(źródło )

Szef tureckiego parlamentu: kraj potrzebuje religijnej konstytucji '...”Kahraman uważa, że "w nowej ustawie zasadniczej nie powinno być sekularyzmu". Agencja Reutera ocenia, że ta wypowiedź może sygnalizować chęć zerwania z zasadami, które legły u podstaw współczesnej Turcji.Rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), mająca korzenie islamskie, dąży do zmiany obecnej konstytucji, pochodzącej z okresu po wojskowym zamachu stanu z 1980 r.'...”Krytycy obawiają się zbyt dużej koncentracji władzy w rękach prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, który chciałby zastąpić obecny system parlamentarny systemem rządów prezydenckich. Władze w Ankarze zapewniają, że podstawą nowej konstytucji będą europejskie standardy w dziedzinie praw człowieka.Erdogan publicznie wyrażał opinię, że obowiązujący w kraju system parlamentarny jest przestarzały i wymaga zmiany. Jego zdaniem prezydent wyłaniany w wyborach powszechnych powinien mieć większe kompetencje niż obecnie, kiedy "pełni funkcję czysto symboliczną"....(źródło )

Chiny zbudują pływającą elektrownię atomową”...”Nasz kraj wciąż nie może doczekać się pierwszej elektrowni atomowej, która znacznie wspomogłaby krajowy system energetyczny, zapewniając tanią i czystą energię. Tymczasem Chiny planują budowę pływających siłowni nuklearnych. Realizowany projekt na ma celu dostarczanie energii dla projektów realizowanych na wyspach zlokalizowanych na Morzu Południowochińskim. „...”Siłownie mają zapewnić stabilne dostawy energii dla projektów realizowanych na Morzu Południowochińskim, np. zasilając platformy wiertnicze. Pierwsza tego typu siłownia zostanie zbudowana przez Bohai Shipbuilding Heavy Industry Company, a jej ukończenie zaplanowano na 2018 rok.Projekt jest niewątpliwie bardzo ambitny, jednak wciąż jest na bardzo wczesnym etapie realizacji, gdyż nie określono jeszcze parametrów konstrukcyjnych takiej siłowni, które zapewniłby jej pełne bezpieczeństwo, chroniąc m.in. przed dużymi falami. Chiny nie zamierzają się jednak ociągać i już wkrótce zostaną opracowane regulacje prawne, według których takie pływające elektrownie będą mogły działać.”..(źródło )

Marta Panas-Goworska, Andrzej Goworski „...'W 1903 roku na zjeździe socjaldemokratów w Londynie zlecono Lwu Trockiemu opracowanie nowej teorii płci. Powstał wówczas dokument potępiający małżeństwo jako burżuazyjny przeżytek. Tekst ten wsparły znane feministki, Clara Zetkin oraz Róża Luksemburg. I dziś możemy im zawdzięczać nie tylko ustanowienie święta kobiet, ale i propagowanie wolnej miłości. Działacze proletariatu wspierali wyzwolenie płci także w praktyce. Szczególnie aktywnymi nauczycielkami wolnej miłości okazały się rosyjskie rewolucjonistki, które udawały się do nieznanych sobie wcześniej politycznych więźniów, aby nieść im pokrzepienie. I nawet do chatynki zesłanego na Syberię Włodzimierza Lenina zawitała taka pocieszycielka. Była to jego późniejsza nieodłączna towarzyszka życia – Nadieżda Krupska. Jednak wierność idei rewolucji nie szła w parze z monogamią. Wódz bolszewików żył na emigracji w miłosnym trójkącie z Krupską oraz atrakcyjną Inessą Armand. „...”Ogłasza się nacjonalizację kobiet!Na początku 1918 roku na ulicach Saratowa pojawiły się afisze podpisane przez Gubernialną Radę Narodowych Komisarzy. „Ogłasza się nacjonalizację kobiet!” – krzyczały nagłówki. Dalej można było przeczytać ideową deklarację autorów dokumentu: „Dotychczasowe prawo o małżeństwie jest bezwarunkowo produktem tej społecznej nierówności, która powinna być z korzeniami wyrwana z Republiki Radzieckiej!”. W kolejnych zdaniach szczegółowo wyłożono zasady wywłaszczenia pań. Każda z kobiet, w wieku od siedemnastu do trzydziestu lat, bez względu na stan cywilny, zobowiązana została do udostępnienia swoich wdzięków „obywatelom mężczyznom”. Robotnik, który przeznaczał 2 procent dochodu na specjalny fundusz, mógł trzy razy w tygodniu, w odstępach nie krótszych niż trzy godziny, skorzystać z ciała dowolnie wybranej „obywatelki kobiety”. Autorzy tego tekstu uwzględnili też prawa „obywateli mężów”. Ci mieli pierwszeństwo w korzystaniu ze swoich żon.Bezprecedensowa odezwa wywołała popłoch w okręgu saratowskim i całe wsie uciekły do pobliskiej guberni tamborskiej lub do Kozaków dońskich, gdzie obowiązywało już inne prawodawstwo. Lokalna nacjonalizacja kobiet poruszyła też przedstawicieli centralnych władz. Zanim jednak bolszewicy z Piotrogrodu podjęli jakąkolwiek decyzję, anarchiści zdążyli już zamordować saratowskich komisarzy. Fama o rewolucyjnym dekrecie poszła jednak w świat i niebawem podobne afisze zawisły na słupach Kronsztadu i Włodzimierza. Panika, którą wznieciły, nie trwała długo. Działania autorów tych skrajnie szowinistycznych dekretów, podobnie jak w Saratowie, ukrócili niezłomni anarchiści.”...”Aleksandra Kołłątaj, obrończyni Chwatowa i „apostołka wolnej miłości” (określenie Normana Daviesa), w latach 1917-1918 pełniła również funkcję ludowego komisarza do spraw społecznych. Zasłynęła wówczas jako propagatorka nowej radzieckiej moralności. Działania, które podejmowała, dotyczyły między innymi rozpowszechniania edukacji seksualnej. Dzięki niej do radzieckich szkół trafiły podręczniki z gramatyki seksualnej. Akcja ta spotkała się jednak z olbrzymim sprzeciwem rodziców i władze bolszewickie zmuszone były jej zaniechać. Kołłątaj nie zraziła się i rozpoczęła kolejną kampanię pod hasłem „Miłość jak szklanka wody”. „Zaspokajanie uczuć oraz dążenie do seksualnej bliskości jest dla człowieka tak samo naturalne jak przyjmowanie płynów” – argumentowała. Ta pochwała seksualności podzieliła bolszewików. Większość z nich – z Leninem na czele – uznała teorię Kołłątaj za zbyt nowatorską. Jednak wśród piotrogrodzkiej i moskiewskiej młodzieży znaleźli się gorący zwolennicy takiego spojrzenia na ludzką płciowość. Odmówić stosunku seksualnego nieznajomemu było dla nich równoznaczne z byciem burżujem. Ponadto Kołłątaj przyczyniła się do skrajnej liberalizacji przepisów prawnych związanych z małżeństwem i aborcją. Dzięki jej staraniom w latach dwudziestych minionego stulecia w Kraju Rad małżonkowie mogli uzyskać rozwód zaocznie. Wystarczyło tylko, żeby wysłali do sądu kartkę pocztową potwierdzającą chęć rozstania się. Aborcja zaś przestała być, jak za caratu, przestępstwem i wykonywano ją na życzenie.Przedsięwzięcia, które Kołłątaj podejmowała w celu promocji rewolucji seksualnej, wspierali nudyści i ludzie sztuki. Pod przywództwem urodzonego w Polsce komunisty Karola Radka młodzi ludzie paradowali nago po Moskwie i Charkowie. I począwszy od 1918 roku można było ich spotkać w środkach komunikacji masowej, w dużych sklepach oraz defilujących głównymi arteriami. Miejski nudyzm, oprócz młodzieży, praktykowali też liczni prominentni bolszewicy. Powstrzymał go dopiero w 1926 roku Nikołaj Siemaszko, komisarz do spraw zdrowia, który ogłosił, że klimat ZSRR nie sprzyja nagości. Nie mniej istotnym niż parady golasów wsparciem dla Kołłątaj była twórczość Siergieja Mierkurowa. Ten uczeń Auguste’a Rodina, słynny autor pomników Lenina i Stalina, w latach dwudziestych opracował „Sowieckie erotyczne abecadło” (Sowietskaja eroticzieskaja zbuka)”...”Radziecka rewolucja seksualna, choć nie była głównym celem działań bolszewików, to zaintrygowała wielu obserwatorów z Zachodu. Zarówno dekrety o nacjonalizacji kobiet, jak i działania komisarz Aleksandry Kołłątaj czy moskiewskie parady nudystów omawiano w amerykańskim senacie, podczas obrad Komisji Overmana. Na Amerykanów padł bowiem blady strach przed bolszewikami i całkiem poważnie zastanawiano się, czy komuniści nie będą chcieli wywłaszczyć także ich kobiet. Z zupełnie innym przyjęciem spotkały się te działania w liberalnej Europie. Pod koniec lat trzydziestych XX wieku norwescy parlamentarzyści zgłosili nawet kandydaturę tej apostołki wolnej miłości do kapituły Nagrody Nobla. Wniosek nie został jednak przyjęty.

Płeć polityczna

Historia Kraju Rad kolejny raz potwierdza słuszność powiedzenia, że rewolucja zjada swoje dzieci. Po śmierci Lenina Trocki i jego zwolennicy zostali odsunięci od władzy. Zniknęli też barwni i pełni szalonych pomysłów komisarze, a ich miejsce zajęli usłużni wykonawcy woli Stalina. Lenin, żeby nie kalać swojego wizerunku ojca rewolucji, zdecydował się wysłać wieloletnią kochankę, Inessę Armand, do sanatorium. Wybrał dla niej ośrodek, w którym panowała w owym czasie cholera, i kobieta niebawem zmarła. Wódz zdążył też przed śmiercią wykluczyć z rządu wierną towarzyszkę broni – aktywistkę Kołłątaj. Czystkę kontynuował już Stalin. Rozprawiwszy się z przeciwnikami politycznymi, rozgonił również nudystów, wycofał ze szkół promowane przez Kołłątaj podręczniki oraz radykalnie zaostrzył prawo aborcyjne: za usunięcie ciąży groziło więzienie. Po tych zmianach nikt już nie odważył się głosić teorii szklanki wody, propagować wolnej miłości ani tym bardziej malować literki „J”, wewnątrz której dwóch obywateli uprawiałoby analną miłość.”...”Ten radykalny zwrot od rewolucji seksualnej do konserwatyzmu obyczajowego podyktowany był co najmniej trzema czynnikami. Po pierwsze, Stalin czuł awersję do liberalnych teorii społecznych. Po drugie, wódz ZSRR w powrocie do pryncypialnej moralności dostrzegł możliwość zwiększenia kontroli nad narodem. Po trzecie zaś, jak dowodziły ówczesne badania statystyczne, źle zrealizowane pomysły Kołłątaj i innych aktywistów wolnej miłości przełożyły się na istotny spadek dzietności w Kraju Rad. Ponadto drastycznie zwiększył się odsetek dzieci wychowywanych w domach dziecka bądź rodzinach niepełnych. I w sytuacji gdy ZSRR groziła klęska demograficzna, krwawy Gruzin we właściwy sobie sposób zabrał się do poprawiania wypaczeń rewolucji seksualnej. „...”Rolą propagandy było zaś gloryfikowanie tych działań. A programowe kastrowanie płciowości narodu radzieckiego, podobnie jak wydany wcześniej zakaz marszów nudystów, uzasadniono troską o zdrowie fizyczne obywatelek i obywateli. Znalazł się też nowy Siemaszko – psychiatra Aron Załkind. Był on autorem „Dwunastu przykazań seksualnych rewolucyjnego proletariatu”, które przez następne dziesięciolecia wbijano do głów młodych Rosjan. W tym programie zapisano między innymi: „Nie powinno być zbyt wczesnego rozwoju życia seksualnego wśród proletariatu (…). Musi być zachowana wstrzemięźliwość przed ślubem (…). Akt płciowy nie powinien często się powtarzać (…) Dobór płciowy powinien opierać się na liniach klasy proletariackiej i celowości rewolucyjnej” – i last but not least – „Klasa robotnicza, w imię interesów rewolucyjnej celowości, ma prawo ingerować w płciowe życie swoich członków”. „...(źródło 

Piotr Cywiński” Niemieckie media w kraju i te za granicą funkcjonują perfekcyjnie. Wiedzą, jakie mają zadania. Ustalane są one m.in. podczas rozmów polityków z szefami redakcji i wybranymi dziennikarzami. Mają one nawet specjalną nazwę: Hintergrundgespräche (Hintergrund – tło, podłoże, Gespräche – rozmowy, konwersacje). Po takich „konsultacjach” media w RFN publikują to, co politykom mówić nie wypada, a którzy później mogą odwoływać się do opinii publicznej, że niby czegoś nie chcą, ale muszą… „..”samych Niemczech oddanie mediów w cudze ręce jest nie do pomyślenia: na ponad 650 (sic!) gazet i periodyków, począwszy od „Aachener Nachrichten” a na „Die Zeit” skończywszy, obce koncerny maja udziały w słownie trzech i to niskonakładowych. Jeden z nich to miesięcznik „Cicero”, należący do szwajcarskiej grupy Ringier Publishing, powiązanej z niemieckim koncernem Springera, z którym np. wydają „polski” tygodnik „Newsweek”. Nie tak dawno „Cicero” ośmielił się opublikować tekst w oparciu o tajne materiały Federalnego Urzędu Kryminalnego, po czym zespół tego magazynu przekonał się, co znaczy wolność słowa po niemiecku: do redakcji wkroczyli policjanci z prokuratorskim nakazem rewizji, co nawet Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe uznał za „niedopuszczalne naruszenie wolności prasy”. „...”Kolonizacja mediów przez niemieckie koncerny nastąpiła nie tylko w Polsce, ale u nas trwa najdłużej. Podobnie było m.in. w Czechach, lecz czescy politycy, dostrzegłszy medialne ubezwłasnowolnienie swego kraju, zdobyli się na gruntowne zmiany w strukturach własnościowych. Dziennik „Hospodářské noviny”, należący uprzednio do Verlagsgruppe Handelsblatt wykupił czeski miliarder Zdeňek Bakala. Wysokonakładową gazetę „Deník”, oraz „Mlada fronta” przejął w 2013r. od  koncernu Rheinisch-Bergische Druckerei- und Verlagsgesellschaft biznesmen Andrej Babiš. Kolejny dziennik – „Právo“ wydaje rodzima spółka akcyjna Borgis, gazeta „Blesk“ należy dziś do Czech News Centrum (CNC), dawniej Ringier Axel Springer. Jej jedynym udziałowcem jest grupa inwestycyjna Daniela Křetínskégo i Patrika Tkáča. W rękachCNC jest też tygodnik „Reflex”. Inne, czołowe tygodniki jak „Respekt” i „Ekonom” wydaje obecnie spółka Economia, której głównym akcjonariuszem była do 2008r. Verlagsgruppe Handelsblatt. „...”U naszych południowych sąsiadów medialne sobiepaństwo niemieckich koncernów należy do przeszłości. Kończy się także ich dominacja w kraju Władimira Putina, gdzie Niemcy wydawali ponad 200 tytułów. W ubiegłym roku Duma uchwaliła ustawę obligującą wszystkich zagranicznych wydawców do odsprzedaży swych udziałów, które z końcem 2016r. nie mogą przekraczać 20 proc. Rzecz jasna, przez Niemcy przetoczyła się fala oburzenia, jednakże ich koncerny medialne muszą podporządkować się decyzji rosyjskiego parlamentu. O opanowaniu naszego rynku i uprawianiu przez niemieckich udziałowców polityki na własną modłę wiedzą wszyscy. Opinie publiczną w naszym kraju kreują Verlagsgruppe Passau, koncern Axel Springer, Gruner+Jahr, Bauer itd., itp… - od gazet ogólnopolskich po internet.Zwlekanie z repolonizacją środków masowego przekazu jest dla Polskisamobójcze. Nikt jednak nie ma odwagi postawić sprawy jasno, więc pytam wprost: kiedy, jeśli nie teraz, miałaby być uchwalona ustawa ograniczająca możliwości prania mózgów polskich wyborców przez koncernymedialne z zagranicy?”...(źródło) 

------

Ważne

http://naszeblogi.pl/50753-za-dwa-tygodnie-po-zyska-wizerunek-partii-szmalcownikow

Wyrok w zawieszeniu dla syna działacza PSL i jego kolegów za gwałt na nastolatce. Minister Ziobro interweniuje”...”Belski Sąd Okręgowy zadecydował, że kara pozbawienia wolności w zawieszeniu to odpowiedni wyrok dla mężczyzn oskarżonych o gwałt zbiorowy na nastolatce. Po licznych głosach oburzenia minister Zbigniew Ziobro postanowił zainterweniować i nakazał prokuratorowi krajowemu Zbigniewowi Świeczkowskiemu zaskarżenie wyroku — informuje Telewizja Republika.Sprawa dotyczy zdarzeń z grudnia 2013 r., gdzie w Pietrzykowicach koło Żywca sześciu mężczyzn dopuściło się zbiorowego gwałtu na 16-latce. Wśród oskarżonych znalazł się Michał O., syn byłego wicewojewody i wicemarszałka śląskiego z PSL.

Mężczyźni usłyszeli wyroki od 15 miesięcy do 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Ponadto zostali oddani pod dozór kuratora i mają zapłacić grzywnę od 4,8 tys. zł do 5,4 tys. zł, a także przekazać po 2 tys. zł ofierze.CZYTAJ WIĘCEJ: Skandalicznie łagodne wyroki za gwałt zbiorowy! Wśród oskarżonych syn prominentnego polityka PSLJak poinformował Cezary Gmyz minister Ziobro postanowiłzainterweniować w sprawie.”...(źródło )

http://naszeblogi.pl/58291-jastrzebie-kaczynskiego-zdobytej-wladzy-juz-nie-oddadza

-------

Mój komentarz

No nareszcie. Koniec z lokalnym kacykami i ich bezhołowiem . Słabe państwo to silne lokalne sitwy złodziejskie. Bezkarna hołota z PSL, PO i reszty sitwiarskich partii przejęła mafijna kontrole nad polskimi miastami . Silne państwo oznacza ,że złodzieje , skorumpowani dranie i obcy kolaboranci siedzą w wiezieniach a nie w ratuszach. Poza tym, lewaków należy usunąć ze wszystkich stanowisk publicznych.. Ideologia lewicowa, polityczna poprawność i gender same w sobie są ideologiami kryminalnymi taka jak hitleryzm czy stalinizm. Ludzi wyznających zbrodnicze idee państwo polskie powinno usunąć ze stanowisk publicznych.

Należy się i cieszyć ,że ludzi Kaczyńskiego rozpoczęli teraz czystki w polskich miastach.Bo to dopiero początek. W innych miastach jest to samo jak w Warszawie.Kliki, mafie, korupcja, sitwy, kumoterstwo, łapówki,złodziejstwo, bezhołowie, bezkarność, pogarda dla Polaków.  Oglądamy w tej chwili spektakularny koniec kariery Gronkiewicz Waltz. Notable  z Platformy licząc na na to że maja parasol ochronny Merkel i jej gadzinówek myśleli .że w nieskończoność będą  bezkarnymi wszechmogącymi lokalnymi kacykami 

To tez pokaże jak ważne dla zwykłych obywateli,dla Polaków jest silne polskie państwo posiadające silny ośrodek polityczny. W tej chwili tym silnym suwerennym ośrodkiem politycznym jest nieformalna instytucja Naczelnika Państwa jaka pełni Jarosław Kaczyński . Już sam fakt ,że Kaczyński w tak niesprzyjających warunkach międzynarodowych i wewnętrznych zbudował taki polski suwereny ośrodek polityczny świadczy o wielkości tego polityka.

video Korupcja w Sądzie Najwyższym! Kowalski & Chojecki 26.04.2016

video Rafał Ziemkiewicz mocno o wystąpieniu Gronkiewicz Waltz o Żydach

Marek Mojsiewicz

Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz i  na  Twitterze  

Zapraszam do przeczytania pierwszego rozdziału nowej powieści „ Pas Kuipera” 

Rozdział drugi Rozdział trzeci 

Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „

rozdziały 1
„ Dobre złego początki „ Na końcu którego będzie o boginiKali„ Nienależynerwosolu pić na oko „ O rzeźbie NiosącegoŚwiatło Impreza Starskiego „ Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „ „ Anne Vanderbilt „ „ Fenotyp rozszerzony.lamborghini„ 10. „ Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. „ Niemierz i kontakt z cybernetyką „  13„ Piękna kobieta zawsze należy do silniejszego „ 14 ” Z ogoloną głowa, przykuty do Jej rydwanu „

Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe

Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 000
1

Jestem zainteresowany współpracą z portalem informacyjnym w zakresie dokonania przeglądu prasy , w tym anglojęzycznej , ewentualnie tłumaczeń z tego języka., tworzenia serwisu informacyjnego Analiz programów i tym podobnych Zainteresowanych proszę o kontakt 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Jakbyś jeszcze dzielił swoje wpisy na mniejsze odcinki - o ileż łatwiej byłoby je "przyswajać"!

Lecz jeśli HGW zostanie "doścignięta" za swoje "osiągnięcia" - to mam radosną nadzieję, że Warszawa dostanie nowego prezydenta.

A HGW odpowie za złodziejski przekręt!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1512125

Mam nadzieję, że pozbędą się tej hipokrytki i wroga Polski z władz Warszawy. Nie zrobiła sobie dobrej reklamy przemówieniem na rocznicy powstania w gettcie. Polacy mają dosyć oskarżania ich o antysemityzm.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1512158