Muzułmańska racja stanu

Obrazek użytkownika jasieńko
KawiarNIA

Widzisz to zdjęcie obok? To nie Warszawa '44 – to jedno z miast Syrii; może Homs a może Aleppo '15 - rok 2015. Tak wygląda kraj, gdy próbuje się wprowadzać dojrzałą demokrację coca-coli w miejscu, w którym jej nigdy nie było. Tam jest inny świat, inni ludzie i inne tradycje. Tam była kolebka jednej z cywilizacji, cywilizacji, którą dzieje historii zmarginalizowały. Istniejący w tym miejscu unikalny kawałek świata jest obecnie wyrąbywany jak amazońska dżungla wraz z jej życiem, ludźmi i historią. Takie realne niszczenie świata przy pomocy Racji Stanu... amerykańskiej, rosyjskiej, angielskiej, francuskiej, tureckiej etc., a i też unijnej. Zburzyć, by potem odbudować?

Spokojna analiza zapisów traktatów unijnych TUE+TFUE pozwala z powodzi pięknych słów wyłuskać podstawowe cele UE: na poziomie wewnętrznym - swoboda przepływu kapitału, towarów i ludzi, zaś na poziomie zewnętrznym – poszerzanie przestrzeni dla swobód jw. Cała reszta to kolorowe opakowanie służące do zwabienia ofiary, a potem jej uwięzienia. Czy te cele nie są... Racją Stanu? A owa Racja, czy to nie interes unijny (w znaczeniu podstawowym – narodowy)? W dzisiejszym świecie bowiem trudno już o jasną definicję racji stanu przeplatającą się z interesem narodowym. Czy z zapisu dokumentu unijnego, który przytoczę poniżej to nie wynika? Bo co robi tam Unia, czego szuka? Jak wiemy z Traktatu o UE i Traktatu TFUE - chce zbawić cały świat, chce wyzwolić wszystkich z lokalnie obowiązujących praw na rzecz praw unijnych.

Decyzja Rady (WPZiB) 2015/2274 z 07.12.2015 r. w sprawie mianowania Specjalnego Przedstawiciela Unii Europejskiej w regionie Sahelu.

Trzeba przypomnieć, że tego przedstawiciela (SPUE) zainstalowano tam już w marcu 2013 r., a powyższa decyzja przedłuża jego obecność o kolejne 3 m-ce (zupełnie jak przedłużanie co pół roku obecności Wojska Polskiego w Afganistanie). Oto jak określono powód jego tam obecności:

Artykuł 2 Cele polityki

  1. Mandat SPUE opiera się na celach polityki Unii w odniesieniu do regionu Sahelu i ma służyć aktywnemu wspieraniu regionalnych i międzynarodowych wysiłków na rzecz osiągnięcia trwałego pokoju, bezpieczeństwa i rozwoju w regionie. Celem SPUE jest ponadto poprawa jakości, intensywności i wpływu wszechstronnego zaangażowania Unii w regionie Sahelu.

  2. SPUE przyczynia się do rozwijania i wdrażania wszelkich starań Unii w regionie, w szczególności w dziedzinie polityki, bezpieczeństwa i rozwoju, w tym również Strategii i regionalnego planu działania, oraz do koordynowania wszystkich odpowiednich instrumentów działań Unii.

I aby nie było wątpliwości, Sahel obejmuje takie państwa w głębi Afryki (Unia do nich nie przystaje, by być uprzywilejowanymi krajami sąsiednimi jak tłumaczy się kolejne wciąganie do Unii państw z Unią sąsiadujących): Burkina Faso, Czad, Mali, Mauretania, Niger a w stosownych przypadkach – również inne państwa w rejonie jeziora Czad (Artykuł 1 pkt 2).

Czy to nowy wymiar kolonializmu, który w ukrytej formie reprezentuje Unia w swoich dokumentach pod szczytnymi hasłami?

Teraz zagadka: w Bamako (Mali) 20.11.2015 r. miał miejsce zamach w hotelu, w którym na 170 osób zginęło 19, w tym 3 Chińczyków i 6 Rosjan. Ta 9-ka to nie turyści – to przedstawiciele firm zaangażowanych w rozwój gospodarczy Mali realizujący zawarte kontrakty; Chińczycy budowali mosty i sieci kolejowe, Rosjanie z nimi współpracowali. Przypadek czy precyzja w działaniu? Czyżby we francuskojęzycznym kraju nastąpił konflikt między Chinami, Rosją i UE - konflikt gospodarczy o wpływy i rynek? A może to starcie Racji tych państw z Unią?

Wróćmy na Bliski Wschód i Racje na tym obszarze. Co jest racją stanu wyznaniowego państwa Izrael zagubionego w morzu religii muzułmańskiej? To jeszcze można wydedukować, ale czy jego Racją jest zgromadzenie w swych sejfach wszystkich danych osobowych (z ostatniego spisu powszechnego) Polaków? Czy Polska Racja Stanu nakazuje jeździć do Izraela w pełnym wykrochmalonym garniturze rządowym? Dlaczego nie do Turcji? Bo jeśli tak, to może trzeba powiedzieć o realizowanej – nawet nie izraelskiej – lecz Żydowskiej Racji Stanu?

Z różnych źródeł dochodzą informacje, że (pomijając pomoc i sprężyny anglosasko-amerykańskie) ISIS (DAASH) jest wspomagane między innymi przez Arabię Saudyjską. Dziwnie teraz zabrzmi informacja, że 15.12.2015 r. Arabia Saudyjska ogłosiła (1) listę 34 państw muzułmańskich, które zawiązały koalicję wojskową (wojenną) z siedzibą w Rijadzie do walki z... terroryzmem. Akces zgłosiły m. in. kraje: Mali (rozdarta walką wewnętrzną), Nigeria (gdzie działa Boco Haram), Turcja (która wyrzyna Kurdów) i Malediwy (sama egzotyka i turystyka), jest i Egipt. Nie ma tam Iranu, ale on akurat jest uwikłany w konflikt z Saudami w Jemenie.

Oficjalnie koalicja ma zwalczać ISIS i Al-kaidę, ale co, gdzie i jak – nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że powodem zwalczania jest wykorzystanie przez te ugrupowania religii Islamu w celach terroryzmu, medialnemu łączeniu Islamu z terroryzmem, a tego świat arabski nie chce. Rządzący Arabią Saudowie nie przyjmują uciekinierów z Syrii i innych krajów, natomiast fundują muzułmanom pochodzącym z różnych krajów świata, w różnych miejscach EU ośrodki (budowle) do praktykowania swej wiary. Nie ważne skąd pochodzą, ważne że wyznają Islam. Czy to nie jest ich racją stanu - szerzyć swoją religię i chronić obywateli (podwładnych) przed wpływem destrukcyjnej UE i świata zachodniego?

Niedawne zgładzenie przez Arabię Saudyjską 47 osób skazanych za terroryzm zaostrzyło relacje z Iranem i skutkowało natychmiastowym zerwaniem stosunków dyplomatycznych. To taka wewnętrzna walka Islamu pomiędzy sunnitami i szyitami, ale exodusu wyznawców Islamu do UE jakoś żadne z tych państw nie potępia i nie lamentuje. ONZ wyraziło swoje zwyczajowe zaniepokojenie i potępienie, a Schultz nie puścił nawet bąka w tej sprawie – on zajęty jest Polską; to przedstawiciel Unii, która tak dba o prawa człowieka, jego godność i prawo do życia, jak np. Breivika.

Jakoś dziwnie zbieżnie wyglądają motywy działania zwalczanych i zwalczających... jedni i drudzy chcą chronić i szerzyć swoją wiarę. Obie strony nie chcą zniszczenia rodziny (model tamtejszy), chcą chronić swoje kobiety przez zepsuciem gnijącego zachodu i wyprzeć ze swej ziemi wszelkie jej destrukcyjne elementy, dlatego będą tępić te psy niewierne: europejskie i amerykańskie. Obie strony chronią i szerzą Islam – czy to nie jest ich Racja Stanu?

I najwyraźniej Soros, Merkel i inni popierają cele muzułmanów, a to czego już dokonano w Europie przypomina bezcłowe zaimportowanie współczesnych Hunów.

Zaraz podniosą się głosy oburzenia, że jak to, że to dyskryminacja kobiet, brak wolności, prawa człowieka i takie tam... A czy trudno zrozumieć, że świat nie wszędzie składa się z pizzy i hamburgera? Że gdzieś mogą lać po mordzie i pić na umór – bo takie tam zwyczaje, albo to, że gdzieś tam kobieta się prawie nie liczy? Przecież w UE ślimak jest warzywem i jakoś wszyscy to przełknęli. Na Malediwach by mieć obywatelstwo tego kraju trzeba być muzułmaninem (nie można nawet być ateistą) i żadna inna religia nie jest nawet tolerowana – jest natomiast zwalczana, ale to nie przeszkadza im gościć niewiernych turystów, a niewiernym turystom tam wypoczywać. Nigdzie nie udowodniono, że świat europejski w każdym miejscu świata jest lepszy od obecnego tam afrykańskiego czy azjatyckiego. Racja stanu tych państw nakazuje im swoje chronić i o swoje dbać, dlatego jedni Arabowie rżną niewiernych, a drudzy sprzedają ropę niewiernym - mogliby i samemu diabłu gdyby jej potrzebował.

A skoro już obrońców świata oburzyłem, to zapytam: co było priorytetem uprawianej przez rządy Tuska i Kopacz Polskiej Racji Stanu w tym miejscu Europy, bo z pewnością nie obrona religii? Sprzedaż majątku narodowego czy zniszczenie polskości?

Grecja już sprzedała wszystkie swoje dochodowe lotniska na wyspach Niemcom (2), a to dopiero początek polskiej drogi (wyprzedaży). Można tu przytoczyć wypowiedź profesora Rudolfa Hickel'a z Uniwersytetu w Bremie w niemieckiej telewizji: "Własność państwa greckiego stała się własnością państwa niemieckiego, a dochód, który wytwarzają greccy pracownicy i 14 portów lotniczych będzie finansował niemieckie służby publiczne."

A zarządzający Polską - jaką część jej majątku sprzedali Niemcom?

Niestety PiS 8 lat temu nie był w tym względzie lepszy; wygląda na to, że po okrągłym stole racją stanu była prywatyzacja i sprzedaż za bezcen majątku Polski. A dzisiaj po 8 latach destrukcji przez Platformę Obywatelską Rzeczypospolitej Polskiej - co jest obecnie Racją dla Polski skoro niewiele zostało do sprzedania i dlaczego Racja jest wspaniałomyślna dla Ukrainy, a dla Białorusi już nie? Dlaczego sąsiad Białoruski jest gorszy od Ukraińskiego?

W Polsce PRL nie istniało pojęcie Polskiej Racji Stanu (w Wielkiej Encyklopedii Powszechnej wyd. 1963 brak jest hasła Racja Stanu, nie mówiąc już o Polskiej), teraz pojawiło się w przestrzeni publicznej i się nim szermuje jak demokracją, ale nic z niego nie wynika. Bo co nią jest: dawanie ciała sąsiadom lub tym zza morza, by trwać przy nazwie Polska czy oddanie za bezcen wszystkich składników majątku narodowego, by wzrósł PKB i nie było tu wojny? Z perspektywy czasu widać, że kolejne rządy realizowały – wspomnę tylko tych najbliższych - Pruską, Rosyjską i Unijną Rację Stanu.

Warto w tym miejscu przypomnieć sąsiadów z południa: otóż Czesi podpisując Traktat z Lizbony umieścili w nim deklarację (nr 53) – Deklarację Republiki Czeskiej w sprawie Karty praw podstawowych Unii Europejskiej, a w jej pierwszym punkcie zapis: Republika Czeska przypomina, że postanowienia Karty... mają zastosowanie do państw członkowskich wyłącznie wtedy, gdy stosują one prawo Unii, nie zaś gdy przyjmują i stosują prawo krajowe niezależnie od prawa Unii.

Tym samym w niektórych sytuacjach mogą spokojnie pokazać gest Kozakiewicza.

Andrzej Szczęśniak, niezależny ekspert w dziedzinie paliw i energetyki w wypowiedzi (3) na początku roku podkreślił, że zawiadujący Polską nie kierują się dobrze pojętym interesem Polaków, lecz preferują całkowicie szkodliwe układy ogólnoeuropejskie i ogólnoświatowe przez co sami sobie szkodzimy. Jako zupełne przeciwieństwo wskazał na Czechy, u których hierarchia interesów wygląda tak: najpierw są interesy krajowe, potem europejskie a na samym końcu globalne. Ciśnie się na usta pytanie:

czym jest dziś Polska Racja Stanu w dobie poddaństwa i uzależnienia od UE, bo to co jest Muzułmańską Racją Stanu to chyba widać, słychać i czuć?

Sądząc z systematycznego ataku medialnego na Węgry, Czechy, Słowację, a od miesiąca zmasowanego na Polskę (i to z Niemiec!), idziemy w dobrym kierunku, jednak... Niemiec od wieków ma parcie na wschód, Ruski na zachód, a my co - ciągle płotem?

Czy może każda obrona odrębności (jakiejkolwiek), niezależnie od położenia geograficznego jest skazana w kulminacyjnym momencie na to, co przedstawiono na zdjęciu powyżej? W takim razie w Nowym Roku życzę tego samego zatroskanym o naszą demokrację: Merkel, Schultzowi i Verhofstadt'owi – wielu bombek i demolki oraz umiarkowanych rebeliantów.

Zdjęcie ze strony Slobodna Bosna

(1) http://www.blic.rs/vesti/svet/saudijska-arabija-ocekuje-vise-zemalja-u-novoj-koaliciji/lmpjc15

(2) http://www.logistika.com.hr/home/transport-i-spedicija/104-sample-blog-articles/logistika/2457-grcka-prepustila-otocne-zracne-luke-fraportu

(3) http://www.prawy.pl/z-kraju/8145-polska-nie-tylko-ze-nie-dba-o-swoj-interes-narodowy-ale-nawet-go-nie-definiuje

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)