Młodzi Polacy:"Niech wyjadą"– PIS ściągnie więcej Ukraińców!

Obrazek użytkownika Dariusz Grudziecki
Kraj

W tym tygodniu zaistniały dwa pozornie niezwiązane z sobą wydarzenia.

 

Pierwsze to wypowiedź w sejmie "posłanki" PIS o młodych lekarzach podczas dyskusji o sytuacji w "służbie" zdrowia : "Niech jadą".

Była to jej spontaniczna, ale przez to oddająca rzeczywiste intencje, reakcja na sugestię, że utrzymywanie obecnej sytuacji w "służbie" zdrowia będzie skutkować nasileniem się wyjazdów za granicę młodych lekarzy, szczególnie zaraz po ukończeniu studiów; tym bardziej że, z jednej strony, są oni najczęściej świetnie do tego wyjazdu przygotowani (brak barier językowych), a z drugiej strony na Zachodzie i Północy Europy istnieje ogromne zapotrzebowanie na ich pracę i to za kilkukrotnie wyższe wynagrodzenie niż w Polsce.

 

W tym tygodniu zaistniały dwa pozornie niezwiązane z sobą wydarzenia.

 

Pierwsze to wypowiedź w sejmie "posłanki" PIS o młodych lekarzach podczas dyskusji o sytuacji w "służbie" zdrowia : "Niech jadą".

Była to jej spontaniczna, ale przez to oddająca rzeczywiste intencje, reakcja na sugestię, że utrzymywanie obecnej sytuacji w "służbie" zdrowia będzie skutkować nasileniem się wyjazdów za granicę młodych lekarzy, szczególnie zaraz po ukończeniu studiów; tym bardziej że, z jednej strony, są oni najczęściej świetnie do tego wyjazdu przygotowani (brak barier językowych), a z drugiej strony na Zachodzie i Północy Europy istnieje ogromne zapotrzebowanie na ich pracę i to za kilkukrotnie wyższe wynagrodzenie niż w Polsce.

 

Drugie wydarzenie to informacja, że Ministerstwo Finansów i Rozwoju (kierowane przez M. Morawieckiego), wydające miliony złotych na ściąganie do Polski montowni i banksterów, wstrzymało prace nad niższymi składkami ZUS dla osób prowadzących działalność gospodarczą o najniższych dochodach, czyli dla wszelkiego typu drobnych biznesów, takich jak np. punkty krawieckie, sklepiki osiedlowe (których ubywa z każdym rokiem), drobna gastronomia itd, itd.

(https://kresy.pl/wydarzenia/bedzie-mikroskladki-zus-dzialalnosci-o-dochodach-ponizej-5-tys-zl/ )

Chociaż firm tego typu jest już coraz mniej, to i tak relatywnie wiele z nich wciąż pada, między innymi, z powodu zaporowej składki na ZUS, niemającej żadnego powiązania z osiąganymi dochodami, które wcale nierzadko... są niewiele większe niż składka ZUS (teraz to już 1172 zł), a czasami w niektórych miesiącach składka ZUS jest większa niż dochody!

Ludzie rozpoczliwie starają się utrzymać swój "byznes", bo na co mają liczyć?

Na pracę w agencji pracy tymczasowej?

Na pracę w zachodnich marketach?

A może na wyjazd za granicę?

 

Co te wydarzenia łączy ze sobą?

Dla jasności obrazu dodajmy jeszcze inne fakty.

W chwili obecnej w Polsce przebywa już prawie 2 miliony Ukraińców (plus ponad 30 tys. wyznawców islamu, których także coraz więcej przybywa – wbrew oficjalnym zapewnieniom).

W żadnym innym roku ocokrajowców w Polsce nie było tak wielu.

Ich liczba dynamicznie rośnie, przy czym coraz więcej z nich osiedla się w Polsce na stałe (mają ograniczenia w kupowaniu nieruchomości, więc kupują je, na przykład, na spółki z o.o., które mogą założyć bez większych przeszkód).

Rząd dofinansowuje ich zatrudnienie.

Od stycznia bieżącego roku uczelnie kształcące obcokrajowców dostają do 3 razy więcej kasy niż uczelnie kształcące Polaków.

(1. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wyzsze-dotacje-dla-uczelni-za-ksztalcenie-cudzoziemcow-3632988.html

  1. http://wolnosc24.pl/2016/12/22/kontrowersyjna-decyzja-mnisw-bedziemy-doplacali-do-studiow-cudzoziemcow-30-tys-zl-do-studiow-polakow-tylko-10-tys-zl/)

 

Już w ubiegłym roku na ponad 52 tys. studentów – obcokrajowców, ponad połowa to byli Ukraińcy, z których wielu nie płaci za studia... bo ma „kartę Polaka“; co więcej – przysługują im wtedy wszystkie świadczenia takie, jak Polakom: stypendia itd.

O Ukraińcach z "kartą Polaka" nie tak dawno było głośno w całej Polsce za sprawą wydarzeń w Przemyślu.

(http://www.nowiny24.pl/wiadomosci/przemysl/art/5787481,studenci-pozowali-w-przemyslu-z-flaga-upa-nowe-fakty,id,t.html).

 

Studentów – obcokrajowców, w szczególności ukraińskich, w tym roku jest jeszcze więcej.

Roczny koszt kształcenia jednego studenta na naszych uczelniach to od prawie 10 tys. do kilkudziesięciu tys. złotych.

Po przemnożeniu liczby studentów obcokrajowców przez jednostkowy koszt kształcenia otrzymamy sumę między 1 miliard a 2 miliardy złotych. Tylko za ten rok. W przyszłym, skoro studentów tych przybywa, będzie to jeszcze wyższa suma.

Czy (nie)rząd zapytał NAS – Polaków w referendum, czy wyrażamy zgodę na takie wydawanie NASZYCH pieniędzy?

 

"Ręka w rękę" z (nie)rządem idzie wiele "samorządów".

Na uniwersytecie w Kielcach 200 Ukraińców, którzy nie muszą mieć nawet "karty Polaka" ma fundowane stypendium, kiedy jednocześnie polscy studenci, którzy mają problemy ze sfinansowaniem kosztów swoich studiów, przez władze uczelni... są odsyłani po pomoc do lokalnych samorządów.

(https://kresy.pl/wydarzenia/kielce-dwukrotnie-wiecej-ukrainskich-studentow-porownaniu-zeszlego-roku/)

Ostatnio głośno było też o liceum, kształcącym Ukraińców... na polskich policjantów!

(https://kresy.pl/wydarzenia/liceum-ksztalci-ukraincow-na-przyszlych-polskich-policjantow/)

We Wrocławiu, gdzie mieszka już około 70 – 100 tys. Ukraińców, czyli kilkanaście procent mieszkańców, w czerwcu odbyła się konferencja „ForUM for Ukrainian Migrants", postulująca wprowadzenie ukraińskiego jako drugiego języka oficjalnego.

(https://pl.sputniknews.com/polska/201706135660718-Sputnik-Polska-Wroclaw-Ukraincy/ )

Itd., itd.

 

Fundowanie studiów dla obcokrajowców to rozwiązania wyprocowywane przez resort „wicepremiera“ Gowina.

Ostatnio pojawiły się informacje o pracach nad rozwiązaniami w przepisach umożliwiających szybsze zdobywanie obywatelstwa przez Ukraińców i innych przybyszy ze Wschodu.

Już obecnie osoba, legitymujaca się „kartą Polaka“, obywatelstwo polskie może dostać po roku pobytu; bez obowiązku zrzeczenia się dotychczasowego.

 

Za poprzedniego (nie)rządu obowiązywał pogląd, że "emigracja to nie tragedia, to szansa".

Dlaczego jednak dzieci B. Komorowskiego (jego żona Anna Komorowska jest autorką tych słów) zamiast skorzystać z tej "szansy", wolały, na przykład, ulokować

się w fundacji hojnie zasilanej, między innymi, z publicznych pieniędzy przez warszawski ratusz, którego szefem jest H. Gronkiewicz-Waltz, partyjna koleżanka B. Komorowskiego?

(http://niezalezna.pl/88054-dotacje-z-publicznej-kasy-na-liscie-corka-komorowskiego-agora-sa-wujec)

Tak samo, dlaczego córeczka E. Kopacz nie wyjechała za granicę, chociaż tak się odgrażała, że to zrobi?

I jakim to cudem załapała się ona na specjalizację, mimo że zdała egzamin na 11 miejscu, a było tylko 5 miejsc?

Oczywiście – był to cud; mamusia o niczym nie wiedziała!

(https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/296727-takie-cuda-corka-ewy-kopacz-dostala-sie-na-specjalizacje-mimo-kiepskiego-wyniku-egzaminu)

 

Mam pytanie: dlaczego zarówno obecna ekipa, jak też poprzednie, tak bardzo nienawidzą NAS – Polaków, że najchętniej większość, szczególnie tych najzdolniejszych i tych najbardziej przebojowych, wysłaliby za granicę?

 

Dlaczego robią wszystko, aby jak najwięcej Polaków zostało za tę granicę wypchniętych, abyśmy MUSIELI wyjeżdżać?

 

Czy, między innymi, dlatego, że trzeba zwolnić w Polsce jeszcze więcej miejsca dla Ukraińców i innych przybyszy ze Wschodu?

 

Pisałem o tym już wcześniej w artykule: «"Polityka" migracyjna PISu – skrajna głupota, czy zdrada?»

(https://www.mpolska24.pl/post/14047/polityka-migracyjna-pisu-skrajna-glupota-czy-zdrada)

Jak widać, PIS jest odporny na krytykę – dalej "robi swoje".

A MY – Polacy za to płacimy teraz!

I nieskończenie więcej zapłacimy za to w przyszłości!

Chyba, że się „obudzimy“ i powiemy: NIE!!!

............

 

(Inne artykuły autora na:

  1. http://grudziecki.salon24.pl/

  2. http://naszeblogi.pl/blog/5461

  3. http://niepoprawni.pl/blogi/dariusz-grudziecki

  4. http://www.mpolska24.pl/blog/demokracja-czy-postmonarchia )

 

 

 

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.8 (głosów:8)

Komentarze

""PIS jest odporny na krytykę – dalej "robi swoje".
A MY – Polacy za to płacimy teraz!
I nieskończenie więcej zapłacimy za to w przyszłości!
Chyba, że się „obudzimy“ i powiemy: NIE!!!"

Pobudka!

Alarm!

Stop!

Nie!

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1550287

"Dariusz Grudziecki"...

Małe szanse, że ten temat znajdzie tu posłuch. Od dawna piszę o znikomym, a nawet szkodliwym działaniu tego rządu w temacie który poruszasz. Na "Niepoprawnych" panuje niemalże religia, a co najmniej uwielbienie dla tego rządu i PISu. A jak to wygląda w rzeczywistości, pisałem ostatnio tu:
http://niepoprawni.pl/comment/1550222#comment-1550222
Dokąd nas to zaprowadzi, nietrudno przewidzieć... Za chwilę we Wrocławiu 60% mieszkańców to będą Ukraińcy, a przeważająca część mieszkańców Szczecina stanowić będą Niemcy. Po co zaborcy i rozbiory, sami się za chwilę "rozbierzemy"...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1550289

.....bo wszystko jedno, PiS czy PO to samo zło. Żydzi nigdy nie lubili Polaków...ani innych narodów...ani siebie samych. I tak będzie do końca świata jeżeli się nie nawrócą. https://m.youtube.com/watch?v=yX1lBKKtQSI

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-7

Verita

#1550292

Przeczytałam artykuły pod zamieszczonymi linkami i jestem mocno zaskoczona. Oglądam TVP, czytuję różne , wydawało mi się , prawicowe artykuły i pierwszy raz trafiam na taką ilość informacji na ten temat . Jak to możliwe,ze w powszechnym obiegu informacyjnym temat nie istnieje.

Dotknął mnie ten artykuł o studentach z flagami banderowskimi.
I nie dotknęłoby mnie to wcale gdyby nie prywatny wątek, o którym dowiedziałam się z ust mojego taty w czasie kijowskiego majdanu.
Tata nigdy nie przepadał za Ukraińcami, ale nigdy też nie zabierał głosu na temat relacji polsko -ukraińskich, wcześniej bardziej o jego dystansie czułam niż wiedziałam.

Karmiona ówczesna telewizyjna papką zagadałam do taty radośnie jak to fajnie że na Ukrainie walczą z komuną i jak fajnie Polacy ich wspierają. i wtedy pierwszy i ostatni raz w życiu tata pękł w tym temacie.

Pękł na dosłownie trzy minuty i kilka wypowiedzianych zdań. O tym, ze nie wiemy co wspieramy. Że nie wiemy co to ukraiński nacjonalizm, Że kiedy z rodzicami i dwuletnią wówczas siostrą , nocą zakopywali się między skibami ziemi na polu, słyszał dochodzące z miasta okrzyki "smiert lachom i ich pomiszczikom (czy jakoś tak..), i że rano nie miał już żadnego kolegi. Że jednego z kolegów razem z rodzicami związano drutem kolczastym i wszystkich wrzucono do rzeki, a drugiemu i jego rodzinie pasami skórę ściągnięto z pleców wołając przy tym by z nich krew płynęła jak Wisła do Gdańska... I że się ich boi.

Próbowałam odpowiedzieć ,że to przecież dawno było, ze inni ludzie, a tata dodał tylko" A ulica Grunwaldzka, przy której mieszkaliśmy nazywa się teraz ulicą Bandery"- po czym zamilknął i wiedziałam , że nic więcej nie powie , a ja mam nie pytać.
Kilka tygodni później tata zmarł. Nie miałam okazji nic więcej usłyszeć o tych wydarzeniach. I tak zostałam z informacją , z którą do dziś nie umiem się uporać, a dwuletnia wówczas moja ciocia nic nie pamięta, dziadkowe nigdy na ten temat nie rozmawiali.
Tata pochodził z Zaleszczyk, mieszkał przy samej granicy, nie wiem nawet skąd on się dowiedział jak się teraz nazywa dawna Grunwaldzka, ani czy to prawda ,że przemianowano ją na ulice Bandery....

A mój drugi dziadek był w połowie Ukraińcem , choć jak go o to kiedyś spytałam czy czuje się Polakiem czy Ukraińcem to podał się za Czerwonorusina...

Ech, lekko nie jest.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1550293