Z Cienia. Powieść o żołnierzach wykletych

Obrazek użytkownika tomeks
Kultura

Tytuł powieści nawiązuje do pamięci o tychże żołnierzach, jakże zapomnianych w czasach PRL-u i wymazanych z pamięci Polaków, a niezmiernie ważnych postaciach naszej wspólnej historii. Czas aby wyszli z cienia, wszakże walczyli o naszą wolność i niezawisłość po 1944, podjęli Oni ostatnią próbę walki o wolną i demokratyczną Polskę po zakończeniu największego konfliktu zbrojnego w dziejach świata jakim była druga wojna światowa. Żołnierze ci zapomniani, wyśmiewani i wymazani z pamięci Polaków, przez komunistyczną władzę, zasługują na pamięć o nich, to oni żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, po zakończeniu II wojny światowej nadal walczyli o wolność i demokracje nas wszystkich Polaków. Tych młodych jak i tych nieco starszych. Autor w znakomity sposób ukazuje zarówno walkę jaką stoczyli żołnierze NSZ z komunistyczną bezpieką, ale także ich cierpienia psychiczne jak i fizyczne, którym byli poddawani Ci, którzy wpadli w ręce czerwonej agentury. Ale także co ważniejsze codzienne życie w podziemiu. Codzienne życie tych bohaterskich bojowników o wolność wcale nie było proste, całymi latami, ukrywali się oni po lasach nie mogąc się ujawnić. Jednak ukrywając się cały czas walczyli, przypomnijmy, że ostatni żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych zginął w 1963 roku, a więc całkiem niedawno.
Książka Sebastiana Reńcy to także zapis zachowań i myśli funkcjonariuszy komunistycznej służby bezpieczeństwa mających za cel umocnić władze ludową i wytępić całkowicie wszelkie oznaki oporu skierowanego przeciw nowej władzy narzuconej Polsce siłą. Jak możemy przeczytać na kartach powieści, porównywano ich i wyzywano na salach sądowych od faszystowskich bandytów i zbrodniarzy. Skazywano na śmierć w sfingowanych procesach albo podstępem mordowano tak jak stało się to z grupą 170 żołnierzy NSZ, podstępnie zamordowanych przez UB, pod pretekstem przerzutu ich na Zachód, gdzie jak zakładali łatwiej byłoby walczyć z narzuconym Polsce siłą ustrojem totalitarnym. A z, którym to ustrojem się nie zgadzali. Sebastian Reńca w doskonały sposób pokazuje w jaki sposób Urząd Bezpieczeństwa Publicznego rozpracowywał grupę „Bartka” i jego ludzi. W trakcie czytania powieści rysuje nam się również obraz czasów w jakich przyszło żyć głównym bohaterom powieści.
Czasy to były ponure i bardzo smutne gdyż docieranie systemu totalitarnego w Polsce to okres bardzo ciężki wszędzie aż roiło się od donosicieli i szpicli nie można było nikomu zaufać. Umacniającej się władzy ludowej zależało na przeniknięciu i rozwaleniu od środka wszelkich ognisk reakcji jak możemy przeczytać w książce. We fragmencie książki możemy przeczytać :
„… Metoda. Ona zawsze taka sama. Rozsadzić od środka. Ja to nazwałem „metodą granatu”. Wiecie jak to działa? Odciągnięcie zawleczki, detonacja ładunku, który od środka go rozsadza. Tak jest i w tej metodzie opisanej przez was. Rozwalić kontrę dzięki przeniknięciu w jej struktury.” Cytat powyższy idealnie obrazuje metody działania ówczesnej władzy wobec NSZ i innych podziemnych organizacji antykomunistycznych. Władzy przecież chodziło wyłącznie o jedno i tu posłużę się kolejnym trafnym cytatem z powieści :
„ Widzicie te wasze gierki sprawdzają się coraz lepiej. Kontrolowane przez nas organizacje działają bez szkody dla interesów naszego młodego państwa i sojusznika, ale i z dużym pożytkiem dla kontrwywiadu. Trzymanie w rękach wszystkich nici takiej działalności pozwala wychwytywać co raz to nowe, odradzające się wrogie elementy. Na szczęście my podporządkowujemy je sobie pomalutku, za pomocą fikcyjnych ośrodków podziemnych i w ten sposób zamrażamy reakcję.”
Z Cienia to także case studies – studium przypadków miłości, przyjaźni, podstępu i zdrady, a także codziennych słabostek głównych bohaterów powieści.
Książka niezwykle ważna i warta przeczytania, szczególnie polecam młodym pokoleniom Polaków, gdyż nowe pokolenie powinno poznać i znać dobrze naszą wszakże najnowszą historię. Polecam szczególnie gorąco, z uwagi na nominacje powieści jak i samego Sebastiana Reńcy do nagrody literackiej im. Józefa Mackiewicza. Zarówno autor jak i jego powieść znaleźli się tym samym wśród 10-ciu najlepszych książek 2011 roku.
Polecam raz jeszcze.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ciekawią mnie losy jednego więznia w 1946 roku.Ostatnie ślady prowadzą do Zamku.Człowiek ten był członkiem WiN w powiecie Hrubieszowskim.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kazikh

#229488

Bylem swiadkiem jako maly dzieciak ,jak te ubeckie bandziory gonily jednogo z tych ostatnich zolnierzy w latach 50tych ,tym razem udalo mu sie uciec .
I pomyslec ze spadkobiercy tych ubeckich bandytow gdzies tam zasiadaja w Polskim parlamencie Wstyd i chanba
za tych kaliszow i im podobnych milerow

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#229492

 Proponuję uściślić: Nie gdzieś tam,tylko na eksponowanych stanowiskach.

Po zbrodni w Smoleńsku obowiązuje zasada: Im gorzej tym lepiej.

Istnieją teraz święte krowy egz.marszalek większości pokręconych

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#229564

"VViktoria" - ale nie widziałam jej w księgarniach.

Oooo, Reńca ma nominację na nagrody J. Mackiewicza?! Cieszy:)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Petronela

#229527