Znowu obrażają nam Profesora!

Obrazek użytkownika jerry.from.lublin
Kraj

Znowu jacyś nie rozumiejący niczego nienawistnicy opluli bohatera. Co tam bohatera, Bohatera! Profesora. Profesora Geremka. Opluli jakimś wyciągniętym znikąd świstkiem od jakiegoś nędznego ambasadora równie nędznego nieistniejącego państwa. Listy protestu krążą już po salonach a przy ich podpisywaniu z obrzydzenia nad małością sprawców poniektórzy dostają drgawek i duszności. Siły postępu odważnie zaprotestowały. Pewnie teraz posypia się kolejne listy, w kolejności aktorów, piosenkarzy, telewizyjnych celebrytów, radnych z Kłodzka, młodzieży z liceum im. Che Guevary i na końcu nauczycieli akademickich, na końcu bo oni najdłużej będą debatować kto podpisze a kto nie podpisze bo podpisał ktoś inny i dlaczego jest tak mało miejsca że trzeba się podpisywać nieczytelnie i jeszcze ktoś pomyśli ze się nie podpisał i kariera pójdzie się ...
W sumie już to znamy. Nie dziwi nic. Nie ma w Polsce większej zbrodni nie wyłączając masowego i seryjnego zabójstwa, podpalenia domu spokojnej starości czy nie płacenia abonamentu od mówienia prawdy o tzw. Autorytetach. Proces trwa krótko, wyrok ogłaszany jest na stronach Gazety Wyborczej a kara jest jedna. Śmierć. Cywilna. Choć jak pokazuje przykład dr Ratajczaka nie tylko. Kara wykonywana jest natychmiast. Nie przysługuje kasacja, czy prośba o ułaskawienie. Wszystkie instytucje państwowe i samorządowe wyrokiem są związane bezterminowo i bez wyjątków. Pośpieszalski może się więc pakować, Braun i tak ma już parę wyroków na karku.
I tylko przeszkadza to proste pytanie czy jest ktoś kto wątpi w to, że Geremek powiedział to co powiedział? Nie mówił przecież nic nowego, w jego środowisku strach przed polskim „nacjonalizmem” był większy od strachu przed dyktaturą „proletariatu”. To samo mówił Jacek Kuroń w latach 80tych w czasie spotkań z SB, o przepraszam „przesłuchań”. Rozmowy Kuronia zostały zamiecione pod dywan i jakoś żaden historyk nie próbuje ich odgrzebać. Co ciekawe argumenty padają te same. Nie mówi się „on tego nie powiedział”, „on tak nie myślał” tylko „to stare znane od lat dyrdymały”, „ale sensacja, od lat o tym wiemy” itd.. itp. Tak jakby upływ czasu wpływał na treść. Nie dziwi nic.
Nie bardzo można bronić tezy, że dokument nie istnieje. Niestety pochodzi z Niemiec. Gdyby pochodził z Polski to zawsze można by powiedzieć, że stworzył go jakiś esbek żeby dostać 800 zł nagrody i talon na Wartburga. Wymyślono więc, że enerdowski ambasador pisze nieprawdę do władz NRD bo postanowił zapewne spędzić 15 lat w kopalni uranu. Nie chodzi o to, że Michniki małe i duże obrażają naszą inteligencję ale o to, że są tacy co w to wierzą. No ale to temat na odrębny tekst.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ta banda była w opozycji tylko przeciwko tym, którzy ich krewnych oderwali w 1957 roku od koryta.
Ich największym wrogiem był nieco tępawy Gomułka. Pilnował kasy, wysyłał broń i lekarstwa do krajów, które walczyły o komunizm. Sam nie kradł i innym nie pozwalał. I taki głupek, ten "GNOM" pozbawił tych inteligentnych Minców, Bermanów, Szechterów, Wolińskich, Różańskich, Romkowskich, Feiginów i całą resztę, dostępu do koryta. Skazał na życie na marginesie.
Taka była ta ich opozycja.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#207485

Gieremek był szefem Instytutu kultury polskiej w Paryżu. Polska wtedy z ramienia Moskwy sprawowała kontrole nad Komunistyczna Partią Francji.

http://5wladza.eu/?p=973

Dotarcie do 50% przeżuwaczy medialnego kitu z prostą informacją, że Wałęsa był agentem TW Bolek zajęło “prawicy” 16 lat. A było to stosunkowo proste zadanie, bo świadkowie i dokumenty znajdują się w Polsce. Na drodze prawdy stało jednak dokładnie to samo środowisko, które dziś wielbi Geremka. Obawiam się, że pytanie, wobec kogo tak naprawdę lojalny był “Il Professore”, zajmie co najmniej tyle samo czasu. Mniej więcej tyle, by odpowiedź przestała mieć jakiekolwiek znaczenie.

Spróbujmy tego:
Bo jeśli powiesz mi Czytelniku, że to nic nie znaczy, że “Il Professore” był szkolony cały pełny rok (bodaj 1954) na południu Rosji, na północ od Morza Kaspijskiego (i to niekoniecznie w jedzeniu kawioru), dzięki czemu mógł następnie tak skutecznie, przez całą dekadę nadzorować naukowców polskich w Paryżu (wiadomo, że w astrachańskiej obłasti doskonale znają język i kulturę francuską tudzież historię Francji późnego średniowiecza), jeśli mi powiesz, że to przypadek, spiskowa teoria i że może zwariowałem – powiem Ci, Czytelniku, że powinieneś raczej czytywać zamiast tego tu właśnie, jakiś może portal internetowy p.t. “Lewa noga”.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#207491

10/10 Pani Jadwigo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#207494

tekst na 10, ale za radnych z Kłodzka dałbym nawet 10*10, oby stali się synonimem zdrady wyborców, zdrady samych siebie i własnego zaprzaństwa.

germario

"Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie..."
CKNorwid

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

germario

POLSKOŚĆ to NORMALNOŚĆ !!!

#207521

Wiesz co, Jerry? Zauważyłem, że niepodlewane ikony więdną. Casus Kuronia...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#207593