Jak to w końcu było z tym okupem?

Obrazek użytkownika jlv2
Kraj

Bo ja mam wrażenie, że cosik tu nasze kochane PO kręci.

Bo tak, z jednej strony słyszymy od różnnych członków PO, że ci terroryści wcale nie chcieli żadnego okupu, zależało im na swoich pobratymcach przetrzymywanych w więzieniach pakistańskich. No cóż, załóżmy, że rząd mówił prawdę. To ja się pytam: po jakiego grzyba Tusk mówi publicznie, że żadnego okupu nie zapłaci, skoro nikt go nie żądał? I skutkuje to zabiciem zakładnika następnego dnia. Coś tu się kupy nie trzyma.

Dziś z kolei, krótko stosunkowo, na Omlecie była notatka, że jednak talibowie żądali okupu, w kwocie 500 tyś. $, a strona polska chciała dać co najwyżej 200 tyś. zielonych. Mało tego, rząd Pakistanu chciał jeszcze dorzucić co nieco od siebie, jako rekompenstatę za żądanie zwolnienia więzionych. Jeżeli to prawda, to nic dziwnego, że po oświadczeniu Tuska do czegoś doszło. 

No i właśnie pytanie: do czego?

Filmik obejrzałem wczoraj. Jestem d*pa, bo trzeba było go od razu ściągnąć na kompa. Dla tych, co nie widzieli, składa się on z dwóch różnych części. W pierwszej, swoją angielszczyzną spokojnie przemawia. Potem cięcie, tak samo ubrany człowiek, z przepaską na oczach jest po prostu zarżnięty przez jakiegoś taliba. To, że kogoś zarżnięto, to nie ulega wątpliwości. Tylko dlaczego nie chcą wydać ciała. Ponoć już wydali, ale to jeszcze potwierdzone. Amerykanie już zareagowali i na YouTube jest tylko pierwsza część filmiku. Stąd moje stwierdzenie, że jestem d*pa. Bo to można było przewidzieć, że zostanie obcięty. Już raz tak było. Nie wypada robić rodzinie złudnych nadziei, ale niech się potwierdzi wieść o znalezieniu ciała. 

Jeżeli jednak hipoteza (bo to jeszcze hipoteza), że jednak porywacze chcieli okupu, to wypowiedź Tuska graniczy z głupotą. Tylko, że nie od strony mądrości, ale od tej przeciwnej. Kiedy porwano jakąś obywatelkę francuską, każdy polityk pytany o to, czy Francja zapłaci okup stosował jeden z trzech wariantów odpowiedzi:

1. trwają negocjacje i na razie nic nie można powiedzieć, ze względu na dobro sprawy,

2. proszę następne pytanie,

3. proszę zapytać pana xxxx.

Dopiero, gdy Francja odzyskała obywatelkę, to wtedy publicznie się rzekło, że "Francja nie płaci okupów porywaczom". A czy zapłaciła? Intuicja wskazuje, że jednak tak, ale francuskie służby specjalne umieją dochowywać swoich tajemnic. Więc tak naprawdę nic nie wiadomo w kwestii, co się tam naprawdę stało. Ale jedno wiemy: najpierw Francja wyciągnęła rodaczkę z opałów, a potem dopiero składała bombastyczne oświadczenia. 

Kolejna rzecz. Najpierw głośno było o zaniechaniach, opóźnieniach. Potem zrzucano rzecz na Amerykanów i PiS (bo niby po likwidacji WSI wszystko tam padło). Teraz zaś czytamy, też na Omlecie, że nasze służby zrobiły wszystko, co można, i na pewno nie było żądań okupu. Cóż, ja wzorem pewnego ministra spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego, inni przypisują to powiedzonko Bismarckowi. Nieważne. Brzmi ono: "nie wierzę w niezdementowane wiadomości". Taka alergiczna reakcja Tuska daje do myślenia. W ciągu zaledwie kilkunastu godzin udało się zebrać całą dokumentację sprawy, rząd się zdążył z nią zapoznać. Tempo niesamowite. Dość porównać np. sprawę Olewnika. Coś mi tu śmierdzi. Chciałbym wiedzieć, co?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

w swoich kłamstwach i tyle,pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13263

Początkowo myślałem, że pisząc o tej sprawie zagalopowałem, sugerując, że rząd robi za mało. Teraz okazuje się, że miałem racje!!

http://niepoprawni.pl/blog/2/ani-rambo-ani-dowod-zycia-czyli-slabosc-polski

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13269