Obrońcy Biedronki, Obrońcy Gabonu

Obrazek użytkownika cameel
Kraj

Dawno nie było już takiego larum w mediach, jak po ostatniej wizycie Jarosława Kaczyńskiego w osiedlowym sklepiku. Świadczy to o tym, że strzał był celny, a zwierzyna tłusta.

Gdy przeczytałem o tej akcji, nie spodobał mi się zbytnio ten pomysł, jako populistyczny.

Jednak posłuchałem tego co J.Kaczyński ma do powiedzenia i gdy nawiązał do słynnej debaty z 2007 roku zrozumiałem, że to co robi ma sens. W końcu to nikt inny, tylko Donald Tusk posłużył się tym wyjątkowo niskim populizmem, jakim było obarczenie winą urzędującego premiera, za wzrost cen (który jak się potem okazało, skalą w ogóle nie przypominał tego co z cenami dzieje się pod rządami D.Tuska).

Warto w tym miejscu przypomnieć sobie fragmenty wspomnianej debaty i bezczelność D.Tuska, przy stawianiu cenowych zarzutów (skrót, warto sobie go przypomnieć):

Tak...kurczaki i ziemniaki...

Jarosław Kaczyński wspomniał przy okazji (nie jestem pewny, czy nie w odpowiedzi na pytanie dziennikarza), że nie poszedł do Biedronki, bo to sklep dla najbiedniejszych, a sklep osiedlowy jest blisko i nieraz w pośpiechu jesteśmy zmuszeni robić tam zakupy.

Tego było za wiele.

"Jak to?" - odezwały się polskie zakompleksione antyPiSy.

"Przecież ja też kupuję w Biedronce, a nie jestem biedakiem! Kaczyński znowu mnie obraził!"

Tak się składa, że w mojej rodzinie (ja + żona + dziecko w drodze) to ja najczęściej robię zakupy i gotuję. Mam także pamięć słonia, pamiętam np. wypowiedzi polityków sprzed lat, a także dokładne ceny poszczególnych produktów. Na nieszczęście dla "obrażonych antyPiSów" także często chodzę do Biedronki (jaki to szczęście, że jest blisko), więc powinienem się poczuć obrażony, powinienem napisać sążnisty tekst, wzorem Grzegorza Ziętkiewicza, zawierający peany na cześć wspaniałej Biedronki, która przynosi mu tyle szczęścia i radości co dnia.

Powinienem wzorem Pani Anki (nowa moda? Aga, Anka, to takie cool) Grzybowskiej napisać:

----------------------------
"Tego jeszcze nie było (...) Tym razem nie zdzierżyłam - tak jak moi sąsiedzi robię zakupy w Biedronce. Tak, to dyskont, sklep dla biednych. Tak, to dyshonor. Tak, przyznawanie sie do biedy jest czymś, co nie powinno mieć miejsca. Tak - my kupujemy w Biedronce i chadzamy tam z prawdziwą przyjemnością, bo Biedronka w moich Rucianech jest sklepem, do którego chodzi się nie tylko dla cen, ale przede wszystkim dla rewelacyjnej obsługi."
----------------------------

Pani Anko (jak to brzmi?), Pani się uspokoi, pani weźmie głęboki oddech.

To żaden dyshonor przyznać się, że kupuje się w Biedronce. To żaden dyshonor być biednym. To żaden dyshonor być mieszkańcem Gabonu.

Dlaczego jednak nie poczułem się obrażony wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego?

Czy dlatego, że jestem z Ciemnogrodu i uwiera mnie w główkę mój moherowy berecik?

Czy może dlatego, że jestem "smoleńskim paranoikiem" i wszędzie widzę spiski?

Nie...

To nie to...

Nie wierzę w to oburzenie "obrażonych przez Kaczyńskiego" klientów Biedronki, ponieważ całe to oburzenie jest od początku do końca inspirowane przez "zaprzyjaźnione" telewizje i Partię Matkę.

Już w dniu słynnych osiedlowych zakupów, zaprzyjaźniona telewizja TVN wypluła w głównym wydaniu "Faktów" "reportaż" o tym, że ceny wcale drastycznie nie wzrosły, opierając się na "badaniach" zaprzyjaźnionej anonimowej sieci sklepów spożywczych.

Nie wierzę w to oburzenie, ponieważ jak donosi lansvans z serwisu wykop.pl akcja "obrażonych biedaków z Biedronki" na serwisie Facebook jest koordynowana przez Tomasza Leśniowskiego (pseud. David Magen) - ur. 25 lipca 1968 r. w miejscowości Nowa Ruda, na Dolnym Śląsku. Poetę, animatora społeczno-kulturalnego. Absolwenta uniwersytetów: Wrocławskiego i Opolskiego. Członka Dolnośląskiego Komitetu Poparcia Bronisława Komorowskiego w 2010 r

Nie wierzę w to oburzenie, bo na portalu onet.pl akcja "obrażonych biedaków z Biedronki" koordynowana jest przez administrację portalu, a także posłów PO: Cezarego Tomczyka, Krzysztofa Tyszkiewicza i Radosława Witkowskiego z PO, którzy twierdzą:

--------------------------
"Odrealnienie prezesa Jarosława Kaczyńskiego możemy postrzegać w kategoriach dobrego żartu. Ale to odrealnienie może mieć konsekwencje dla małych i średnich sklepów osiedlowych, które zostały przedstawione w złym świetle przez wczorajszą konferencję prezesa PiS"

"Małe przedsiębiorstwa rodzinne, którymi są sklepy osiedlowe zostały naznaczone wizytą prezesa Jarosława Kaczyńskiego jako te drogie, w których nie warto robić zakupów przekonywali przedstawiciele PO"

"Zdaniem Tomczyka, J.Kaczyński po raz kolejny dzieli Polaków. - To on dzielił Polskę na liberalną i solidarną, na prawdziwych i nieprawdziwych Polaków, teraz dzieli klientów, na tych normalnych i tych najbiedniejszych - mówił poseł PO"
-------------------------

Swoją drogą powinni panowie posłowie PO popracować nad koordynacją wypowiedzi. Niech się zdecydują, czy prezes PiS "naznaczył" i obraził małe osiedlowe sklepy i ich klientów, czy Biedronkę i biedotę. Trochę się to nie klei razem.

Portal onet.pl działa na wielu frontach, dlatego także uderza na froncie humorystycznym:

Obrazek "satyryczny" Artura Krynickiego - podpis: Jarosław Kaczyński gardzi tanimi zakupami: Biedronka to jest sklep dla tych najbiedniejszych

(Przy okazji Pan Artur Krynicki to wyjątkowe "zjawisko", żeby nie używać wulgarnych słów, jego żart dotyczący katastrofy smoleńskie i rzekomej kłótni to wyżyny chamstwa)

Wczoraj do grona "obrażonych biedaków z Biedronki" dołączył sam premier i to chyba najlepiej świadczy o tym kto i dlaczego inspiruje całą tę akcję.

Całe to oburzenie jest obliczone na wmówienie ludziom, że prezes Kaczyński obraził wszystkich klientów Biedronki, nazywając ich biedakami. Jest to granie na najniższych instynktach, ale przy takim nagromadzeniu źródeł manipulacji może okazać się skuteczne.

Co prawda ten sam mechanizm nie sprawił, że mieszkańcy Gabonu poczuli się obrażeni przez prezesa (być może nie są tak zakompleksieni jak wyborcy PO), ale sprawił, że Wicemarszałek polskiego Sejmu oskarżył Kaczyńskiego o to, że obraził Republikę Gabonu.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Bo partyjni koledzy Prezesa z Partii rzucili od razu śmiały pomysł wprowadzenia "dodatków drożyźnianych". Jak wiadomo wpierw by wypłacać "dodatki" trzeba pobrać (zabrać) zwiększone "podatki" - zwłaszcza gdy państwowa kasa pusta.

Nie neguje że z punktu zagrywki PR wycieczka do sklepu była bardzo przemyślanym zagraniem. Dowodem na to jest gwałtowana reakcja otoczenia premiera i zachowanie Donalda Tuska i coraz większe głupstwa jakie zaczyna wygadywać w ramach koncepcji "walki ze spekulantami".

Sam zresztą opisałem zagadnienie ale widzę że inni mnie wyprzedzili :)

http://www.niepoprawni.pl/blog/2456/premier-tusk-grozi-spekulantom-cukrowym-cukier-po-10zl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#146268

Dodatek drożyźniany to moim skromnym zdaniem idiotyzm i psuje ogólne wrażenie akcji pod tytułem "wizyta w sklepie".
Pozdrawiam

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

#146270

Zamiast dodatku drożyźnianego i afery z "Biedronką", niech ludzie, którzy rządzą Polską sprawią, aby ludzie w Polsce zaczęli być za swoją pracę godziwie wynagradzani, żeby nie byli zatrudniani na czarno, na umowę o dzieło i nie byli zmuszani do samozatrudnienia poprzez tworzenie fikcyjnych firm, które rozliczają się z US poprzez zryczałtowany podatek dochodowy.

Zamiast dorabiać lichwę i korporacje, trzeba nałożyć podatki na banki, tak jak to zrobiono na Węgrzech, które drenują Polaków od lat z ich pieniędzy, które napuszczają na ludzi komorników i wpisują ludzi na listę dłużników, tylko za to, że jakiś urzędnik w banku w czasie spisywania umowy z premedytacją wpisał zły adres lub złe nazwisko kredytobiorcy, potem spłaty za kredyt z tego powodu nie są księgowane na koncie banku, takich przypadków w Polsce jest bardzo dużo.

Nie wiedzą rządzący w Polsce, skąd wziąć pieniądze?

Od Telewizji komercyjnych w Polsce za to co robią w ich programach, ale i od pewnego czasu Polska Telewizja Publiczna prowadzi na wizji gry polegające na tym, że każdy może grać, ale wygrać nie może nikt, tak jak kiedyś grali niektórzy na "benklach" w tzw. "trzy karty" albo w trzy kubki. Jednak tego typu gry na bazarach zabroniono prawem, natomiast tego samego oszustwa, które ma miejsce w telewizjach w Polsce nikt nie zakazuje, nawet nikt na tym z rządzących Polską nie chce z tego zarabiać, niech zarabiają oszuści. ;)) Dzisiaj tego typu gry losowe są w świetle prawa robione na wizji w mediach, niech na te gry nałożą dodatkowe podatki, a od uczciwych ludzi żyjących od pierwszego do pierwszego niech się rządzący Polską "odpindolą". Bardzo proszę. :) Skąd niby wezmą na ten dodatek dla najbiedniejszych? Znowu potworzą nowe ministerstwa i nowe stanowiska pracy dla urzędników państwowych, znowu ktoś będzie decydował o tym, komu ma przyznać taki dodatek a komu ten dodatek nie przysługuje, znowu trzeba będzie zbierać tony dokumentów, aby dostać 200 lub 300 polskich złotych? Zamiast tego proponuję zlikwidowanie połowy ministerstw w Polsce, które i tak nic nie robią. :)) I zaraz znajdą się pieniądze.

Niech Polska zacznie bić polską walutę, niech polski rząd wprowadzi w Polsce parytet złota, niech polski rząd przestanie być płatnikiem netto w rozliczeniach z Unią, Polskę przed krachem uratowała nasza polska złotówka i tylko to, wejście w strefę EURO Polskę całkowicie pogrąży. Unia systemowo wprowadza w Polsce biedę, drenuje Polaków z ich własnych pieniędzy, narzuca limity produkcyjne.

Rządzący w Polsce nie wiedzą co robić? Zamiast podwyższać podatki niech je obniżają, zamiast podwyższać VAT (podatek od towarów i usług) niech go rządzący Polska obniżą i niech wreszcie zlikwidują rozpasany do straszliwych rozmiarów sektor państwowy, wyjście polskiej armii z Afganistanu oraz z Iraku i tak za tę kolonialną wojnę Polska nic nie ma, jednak w tym samym czasie płacimy za tę wojnę z naszych własnych podatków w imię obcych interesów, m. in. żydowskich i korporacji ponadnarodowych, które dążą do wprowadzenia w świecie NWO. Czy ktoś wie, jakie z tego tytułu Polska ponosi wydatki?

Zamiast prywatyzować, a tak naprawdę oddawać nasz majątek narodowy w obce ręce inwestować w kolej państwową, w lasy, w infrastrukturę turystyczną, w stocznie, w przemysł rybacki i przetwórstwo, w przemysł ciężki, w górnictwo, w KGHM, w energetykę z naszych złóż geotermalnych, zamiast oddawać w czyjeś ręce autostrady trzymać je w swoich polskich rękach, zamiast oddawać w prywatne ręce, czytaj żydowskie stadiony w Polsce inwestować w nie z kasy budżetu polskich miast, przecież kibice będą na te mecze przychodzili. Tak właśnie tworzy się swój kapitał, to praca na kilka dekad, jednak właśnie tak powinno się postępować, gdyby Polską rządzili Polacy. I tak mógłbym wymieniać w nieskończoność, zacząć opodatkowywać w odpowiedni sposób korporacje farmaceutyczne, produkować własną polską broń, inwestować i w edukację...

Niestety to wszystko nie stanie się w Polsce, jest jeden powód, który temu przeszkadza. W Polsce rządzą ludzie, którzy albo są nie Polakami albo są ludźmi wpływów różnych państw, na przykład Rosji, Izraela, Stanów Zjednoczonych, Niemiec i ugrupowań ponadnarodowych, do których zaliczam masonerię i światowe żydostwo. Wymiar sprawiedliwości w Polsce zamiast bronić swoich korporacyjnych interesów oraz zamiast bronić interesów innych narodowości, niech zacznie bronić Polaków i naszych polskich interesów narodowych .

Najpierw sprzedano w Polsce prawie wszystko, tym samym pozbawiono się wpływu na ceny za dostarczanie wszelakich usług oraz na ceny produktów żywnościowych, a teraz politycy w Sejmie dziwią się, że w Polsce jest drożyzna?! Hipokryzja i zakłamanie, a ile to brali nasi polscy parlamentarzyści za ustanawianie odpowiednich ustaw, kto nadzorował w Polsce prywatyzację przemysłu, który należał do polskiego skarbu państwa, kto oddał polskie banki w ręce obcego kapitału, kto najbardziej na przemianach ustrojowych w Polsce zarobił? Polska i Polacy, gdzie są pieniądze z tych prywatyzacji, na kontach korporacji w bankach żydowskich i szwajcarskich?

Oni nam teraz będą dawali dodatek drożyźniany, niech nam dadzą spokój i stworzą warunki do normalnej uczciwej pracy w Polsce albo niech odejdą w nicość i nigdy już do polskiej polityki nie powracają. ;)))) Zamiast kłócić się o to, kto będzie lepiej rządził w Polsce PiS, PO, SLD, PSL, niech wreszcie Polacy przejmą sami władzę w Polsce i niech wreszcie sami zaczną się swoim krajem rządzić i rozporządzać, wtedy nie będzie potrzeby dawać Polakom jałmużny i dawać Polakom z łaski jakichkolwiek pieniędzy w łasce woli naszego kata, który usadowił się z woli naszych zaborców w naszym polskim Sejmie.

Paweł Tonderski.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#146287

Bardzo rozsądny komentarz.
Sugeruję opublikować go w formie notki.
Zasługuje na to.

Pozdrawiam

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

#146295

Przez chwilę pomyślałem,mógł Kaczyński zrobić zakupy w Almie,Piotrze i Pawle,Złotych Tarasach itd. tylko ta "przedziwna dziennikarska elyta" zatrąbiła by Prezesa na śmierć.Powód  - barbarzyński luksus i kogo w tych czasach na niego stać.Natomiast zakupy w sklepiku osiedlowym to naturalne miejsce do uzupełniania (zapomnianych) zakupów.Brawo,strzał w dziesiątkę.      

PS

Myślę,że odrębną i ciekawą sprawą jest eksponowanie marki Biedronka i ....  cudowna bezpłatna reklama.Marzenie nie jednej firmy.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sukces nigdy nie jest ostateczny,porażka nigdy nie jest totalna.Liczy się tylko odwaga.  /Churchil/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#146288

Zgadzam się.
Ta akcja ma wielki potencjał, dlatego jest tak mocno zwalczana.
Pozdrawiam

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

#146293

@Cameel

Czy mogę "salonowego" "michnixa" wypożyczyć dla własnego użytku? :) Bardzo mi się spodobał :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#146290

Oczywiście.
Pozdrawiam

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

#146292

Znakomite podsumowanie całej "biedronkowej" afery. Gratuluję i podpisuję się obiema rękami!
Pozdrawiam :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dama Pik

#146300

Dziękuję bardzo.
Pozdrawiam

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

#146310

Piszesz, ze aby dac dodatek drozyzniany, trzeba wczesniej nalozyc podatek bo kasa panstwa jest pusta. To bardzo zle swiadczy o rzadzie, ktory przed powodzia nic nie robil, w czasie powodzi obwozil sie i pokazywal wsrod powodzian i po powodzi dalej nic nie robil, liczac, ze sie juz wypadalo na kilka lat naprzod. Zycie pokazalo inaczej. Okazalo sie rowniez, ze tak bezmyslnie, badz szelmowsko, moze rzadzic tylko ktos, kto nie chce byc dluzej niz jedna kadencje. I nie powinien.

Jesli chodzi o pobieranie wiekszego podatku dla uzyskania funduszy na ulgi drozyzniane, to jest to normalna procedura dzialnia pnstwa, ktore nie ma wlasnych pieniedzy, a jedynie dysponuje tym co obywatele placa na jego funkcjonowanie. Rola rzadu jest decydowac o wydatkach, tak aby zabezpieczyc istotnie zywotne potrzeby narodu w pierwszej kolejnosci.
Jesli zatem zabezpieczenie najbiedniejszych jest podstawowa misja panstwa, to nie ma w tym nic dziwnego, ze poswieca na to czesc swojego budzetu. Jesli chodzi Ci o to, ze pewna warstwa bogatych zostanie oskubana podatkiem, ktory pozniej wroci, ale tylko do biednych, to widac jest to Twoje zmartwienie. Pomysl o milionach Polakow, ktorym brakuje na podstawowe potrzeby.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#146341

Gajka

Cokolwiek, zrobiłby Pan Kaczyński, gdziekolwiek by się pojawił, aby zrobić zakupy będzie to komentowane negatywnie.
Taki mamy trend w społeczeństwie za sprawą rządzących, dziennikarzy oraz pożytecznych idiotów. Żyjemy w państwie kłamstwa, fałszywego PR, megalomanii i błazeństwa. Cała nasza przyszłość zależy od tego, czy zdołamy to oczyścić i uzdrowić? Jeśli nie, popadniemy w niebyt.
Za artykuł dziękuję i popieram.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Gajka

#146343

Ma Pani rację, będziemy mieli tyle wolności ile sami zdołamy wywalczyć.
Zapewniam jednak że sytuacja wśród młodych ludzi nie jest podobna do tej z 2007 roku, czego dowodem jest między innymi popularność tego znaleziska z wykopu, które przytaczam w tekście.
Ludzie już tak łatwo nie dają się nabrać na "spontaniczne" głosy oburzenia na słowa Kaczyńskiego

Jestem dobrej myśli.
Pozdrawiam

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------
Staram się znaleźć wyjście z doliny nicości

#146360

Jesteś tym co robisz, Nie tym co Mówisz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#149829