Jak w soczewce skupia działania władzy JAK

Obrazek użytkownika ender
Blog

Zgadzam się, że generałowie wypowiadający się w materiale mogą być w błędzie. Albo p.Macierewicz. Nie ma innego wyjścia. Bezspornym jest iż w świetle ruskich stenogramów (abstrahuję teraz czy są faktycznym obrazem tego co się wtedy zdarzyło, czy nie) nie ma możliwości podejrzenia popełnienia przestępstwa przez kap.Wosztyla. Papier nie kłamie.

Mnie też ciekawi jakie to nowe materiały mają generałowie. I dlaczego tak późno są one 'ujawniane'. A właściwie, dlaczego tak późno informuje się o ich istnieniu. Jeżeli byłoby prawdą to co mówi generał o dacie dostarczenia stenogramów rozmów Okęcie-meteorolog, to zasługuje to li i jedynie na ironiczne prychnięcie. Cóż to za Komisja, której możliwości ograniczają się do uzyskania opisanych dowodów nie wcześniej niż 7,5 miesiąca po opisywanych wydarzeniach? Pan Generał sobie wystawił w ten sposób cenzurkę z oceną niedostateczną. Konsekwencją takiej oceny w cywilizowanym świecie jest dymisja. I jest to konsekwencja najłagodniejsza.

Generalnie moje wrażenie jest jednorodne: polski aparat władzy zachowuje się jak - tu nastąpi dość dosadne określenie - bredzące we mgle dzieci. Już nawet nie ma we mnie złości na ich poczynania - jest tylko przejmujące pragnienie aby ich wybitnie wybiórcze działania spotkały się z drobiazgową i skrupulatną oceną.

Jak Państwo oceniacie zaprezentowany materiał? Kto błądzi?

Link do materiału z podziękowaniami dla JaN.a - zasługuje na dychę.
http://niepoprawni.pl/content/komisja-obrony-narodowej-w-sprawie-pilotow-jaka-40

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Zwracamy uwagę na „Zlekceważenie otrzymanego ostrzeżenia z dnia 9.04.2010r. o możliwości porwania statku powietrznego” które miało miejsce w trakcie przygotowywania wizyty Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w dnia 10 kwietnia 2010 r.,

Ten fakt jest bardzo ważnym dowodem potwierdzającym że służby odpowiedzialne zareagowały prawidłowo na symptomy informacji uzyskane ze swoich źródeł.

Prawdopodobnie musiały mieć mocne argumenty aby wysłać takie ostrzeżenie do służby dyżurnych SZ które przekazały sygnał do podległych pododdziałów i prawdopodobnie do służb operacyjnych NATO.

W tym kontekście nasuwa się kilka pytań:

  • treść otrzymanego ostrzeżenia,
  • jak często takie ostrzeżenia są wydawane kiedy ostatni raz było,
  • czy w kontekście wydarzeń Smoleńskich czy zostały sprawdzone informacje które były podstawą wydania ostrzeżenia,
  • jeżeli jest związek pomiędzy tymi zdarzeniami to znaczyć że jednak było planowane porwanie,
  • a w tym kontekście inaczej wyglądają następujące zdarzenia:
    • dlaczego tyle czasu oszukiwano nas o czasie zdarzenia,
    • podawanie 8.56 gdy premier wiedział już faktyczną godzinę w dniu 10.04.2010 r.
    • czy samolot po drodze nie został porwany przez wprowadzenie w błąd przyrządów pokładowych i wylądował w celu przechwycenia sprzętu łączności laptopów z tajemnicami NATO,
    • dlaczego tak długo szukano ciał generałów bo musiano uzyskać kody dostępu do sprzętu,
    • czy sprawdzono ostatni czas logowania się sprzętu do sieci,
    • który do dzisiaj nie został odzyskany,
    • czy ponownie wystartowano i dla zatarcia śladów spowodowano wybuch,
    • kto otrzymał ostrzeżenie i jak była reakcja komórek które otrzymały włącznie ministrem MON,
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#174941