Mozna i tak. Można?

Obrazek użytkownika Wojciech.Wybranowski
Historia

"W hołdzie poległym bolszewikom"- głosi w internecie jedna z marginalnych ultralewicowych grupek, nawołując by oddać cześć walczącym 15 sierpnia 1920 roku.

Nie, nie Polakom broniącym swojej stolicy przed nawałą bolszewickiej zarazy, nie tym, którzy postawili na szali swe życie zatrzymując marsz komunizmu i ratując na wiele lat Europę przed tym najbardziej zbrodniczym ze zbrodniczych totalitaryzmów. Wzywają by uczcic pamięć tych, którzy mordowali naszych rodaków, palili miasta i wsie, gwałcili i kaleczyli polskie kobiety.

obrazek

Tym razem nie chodzi o Lewicę Bez Cenzury, która wyjątkowo na rocznicę Cudu nad Wisłą w tym roku nie wychyliła się z propagujacymi komunizm tekstami; nic dziwnego Michał Nowicki, szef LBC na wieść o tym, że ma zostać przesłuchany przez prokuraturę podkulił ogon i czmychnął z Warszawy. Sprawa dotyczy Walczącej Grupy Rewolucyjnej marginalnej grupki znanej przede wszystkim z kolportowania na ulicach Warszawy tego rodzaju ulotek czy orgabnizowania happeningów min w rocznicę Rewolucji Październikowej- oczywiscie za zgodą Urzędu Miasta, bowiem pani prezydent HGW nie widzi powodów by zakazać organizacji demonstracji, na której propagowany jest totalitaryzm komunistyczny.

Haniebny plakat Walczącej Grupy Rewolucyjnej w internecie wisi od kilku lat. Latem 2005 roku, tuż przed wyborami podobnie jak LBC- tą organizacją zajmowała się prokuratura. Zajmowała się oczywiście teoretycznie- postępowanie prowadziła prokurarura rejonowa na ulicy Słowackiego, która wówczas nie miała dostępu do internetu a więc możliwości zapoznania się z tym materiałem, nie zadała sobie trudu przesłuchania świadków, a samo postępowanie czym prędzej umorzyła. Prokurator Wilkosz- Śliwa, prokurator krajowa w okresie rżadów lewicy,znana skąd innąd podobnie jak prokurator Staszak z nie całkiem legalnego przejęcia mieszkania służbowego w Warszawie czym prędzej ogłosiła, ze w sprawie nie zachodzą znamiona przestępstwa. I podparła to formalno-prawnymi uzasadnieniami naszpikowanymi paragrafami.

Obok jednak formalno-prawnej strony jest jeszce zwykła ludzka przyzwoitość. Nie wyobrażam sobie by w krajach Europy Zachodniej, w okresie II Wojny Swiatowej znalazły się pod jarzmem hitlerowskich Niemiec organa śledcze, władze samorządowe nie reagowały w "imię wolnośći słowa" na plakaty, ulotki, odezwy oddające hołd nazistowskiemu okupantowi i nazywającego wojska niemieckie "bohaterami". W Polsce "Gazety Wyborczej", w Polsce Donalda Tuska i Zbigniewa Ćwiąkalskiego jak widać można oddawać hołd oprawcom, mordercom, najeźdźcom. I pluć w twarz rodzinom, potomkom tych, którzy w obronie naszych rodzin, naszych domów, wolnej Polski, tych, którzy "bo nie rzucim ziemi skąd nasz ród" za walkę z bolszewizmem zapłacili najwyższą cenę

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Taki plakat powinien zostać nie tylko natychmiast po wykryciu ściągnięty, ale także powinno rozpocząć się dochodzenie, a osoba odpowiedzialna za propagowanie takich treści powinna odpowiadać przed sądem.

Propagowanie komunizmu, faszyzmu jest u nas przestępstwem, a nawoływanie do czci poległych agresorów nie jest niczym innym, jak pieśnią pochwalną komunistów.

To powinno wylądować w sądzie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1859