Czy Wojciech Jaruzelski przyzna się do winy za śmierć?

Obrazek użytkownika StefanDetko
Kraj

Od pewnego czasu, powtarzają się wiadomości o bardzo złym stanie zdrowia Wojciecha Jaruzelskiego, co skłania mnie do refleksji na temat postaw urzędników publicznych, obciążanych winą za decyzje polityczno-administracyjne, których skutkiem była śmierć osób - dobrowolnie, lub pod przymusem - zależnych od ich władzy.

Wojciechowi Jaruzelskiemu zarzucane są (oczywiście nie przez prokuraturę i niezawisłe sądy III RP) decyzje powodujące śmierć do dziś dokładnie nie ustalonej liczby Osób, w Kraju i zagranicą, za których zabójstwa i zgony z innych przyczyn nigdy nie przyjął odpowiedzialności, ani po roku 1970-tym, ani później.

Wojciechowi Jaruzelskiemu, w zakresie jego zbrodniczej – moim zdaniem – działalności, daleko jest wprawdzie do, na zły przykład, króla Henryka VIII-go, którego liczbę ofiar wiarygodni historycy angielscy (a nie polskie autorytety moralne) szacują na około 70.000 istnień ludzkich; nie okazał jednak nigdy dostatecznej skruchy i chęci naprawy krzywd wyrządzonych choćby jednej z ofiar jego decyzji.

Badania indukcyjne wykazują, iż – w przeszłości – niejeden zbrodniarz, w obliczu ostateczności, wyznał swoje, nieraz ogromne winy, wyraził skruchę i poprosił Boga, i ludzi o przebaczenie za swe zbrodnie, i występki.

Jednym z takich budujących przykładów jest odrażający, wielokrotny morderca, komendant KZ Auschwitz, Rudolf Hoess, bezpośredni kat niezliczonych ofiar, który w celi śmierci nawrócił się, wyspowiadał i pozostawił następujące oświadczenie:

„W osamotnieniu więziennym doszedłem do gorzkiego zrozumienia, jak ciężkie popełniłem na ludzkości zbrodnie. Jako komendant obozu zagłady w Oświęcimiu urzeczywistniałem część straszliwych planów Trzeciej Rzeszy - ludobójstwa. W ten sposób wyrządziłem ludzkości i człowieczeństwu najcięższe szkody. Szczególnie Narodowi polskiemu zgotowałem niewysłowione cierpienia. Za odpowiedzialność moją płacę życiem. Oby mi Bóg wybaczył kiedyś moje czyny. Naród polski proszę o przebaczenie. Dopiero w polskich więzieniach poznałem, co to jest człowieczeństwo. Mimo wszystko, co się stało, traktowano mnie po ludzku, czego nigdy bym się nie spodziewał i co mnie najgłębiej zawstydzało. Oby obecne ujawnienia i stwierdzenia tych potwornych zbrodni przeciwko człowieczeństwu i ludzkości doprowadziły do zapobieżenia na całą przyszłość powstawaniu założeń, mogących stać się podłożem tego rodzaju okropności.”
Rudolf Franz Ferdinand Hoess,Wadowice,12 IV 1947 r.

Ze zgodnych wypowiedzi świadków wynika także, iż krwawy gubernator Generalnej Guberni, kat Polaków Hans Frank również, przed śmiercią, nawrócił się i wyraził skruchę, a jego ostatnie słowa – na szubienicy – brzmiały: "Jezu bądź miłościw".

Jako katolikowi i konserwatyście nie jest mi obojętne, czy bliźni mój, jakim jest także i mimo wszystko Wojciech Jaruzelski, odejdzie z tego świata wyznawszy swoje winy i pojednany z Bogiem, czy też zapiekle (cóż za adekwatne określenie) trwać będzie w przekonaniu o słuszności swoich byłych poczynań i decyzji.

Nie oczekuję, oczywiście, żadnego cudu w tej materii, ale nie takie już się, przecież, na naszym świecie zdarzały…

PS. Jako postscriptum wyrażę także refleksję, iż postawa zarówno Hoessa, jak i Franka, po zasądzeniu im kary śmierci – a przede wszystkim skrucha i wyrazy żalu za popełnione zbrodnie, umacniają mnie na stanowisku konieczności wprowadzenia możliwości wyrokowania, i wykonania kary śmierci do polskiego Kodeksu Karnego.

Ceterum censeo Conventum esse delendum.
Marek Stefan Szmidt
http://ekotrendy.com/nowaonline/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

WOJ-CIECH Ł
tego człowieka nic nie wzrusza
sprzedana dawno szatanowi dusza !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

WOJ-CIECH Ł

#229898

opowiedzieć się za dobrem i prawdą.
Oby każdy zdążył...

______________________________________________

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
______________________________________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#229922

Obawiam się iż bez tego etapu jakim było przebywanie w więzieniu , żadnej refleksji się niestety ze strony WJ nie doczekamy. A szkoda.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Nie jestem pewien czy podążam we właściwym kierunku , więc na wszelki wypadek nie zbaczam z kursu.

#229925

nigdy dość przyzwoitości i honoru

Moim zdaniem nie ukorzy się choćby z jednego powodu,takiego że gdyby to zrobił to jego rodzina przyjaciele i poplecznicy byli by w dużym dyskomforcie psychicznym bo popierali i sławili satrapę ,jak by się czuły jego biedne dzieci i wnuczęta? ,nie można ich tak stresować( mimo że niektórzy z nich łgali na zawołanie mając według mnie pełną świadomość co robią)a tak zostanie dla nich wzorem honoru i obrońcą co własną piersią ich zastawia przed ''bydłem''. Jaruzelski vel Wolski ma jak większość zaprzańców postrzega wartości wyższe z przeciwnego bieguna.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

nigdy dość przyzwoitości i honoru

#229930

Za słowa kłamstwa splugawione,
Za mundur brata krwią splamiony,
Za ręce siłą rozłączone,
Za oczy dziecka przerażone,
Obnoś swój triumf w partyjnej chwale,

Naród dziękuje ci generale!

Za pogrom braci bez litości,
Za honor wojska zbezczeszczony,
Za mękę strasznej bezsilności,
Za ból rozłąki męża z żoną,
Za łzy i rozpacz w samotności,
Ciesz się, żeś działał tak wspaniale,

Naród dziękuje ci generale!

Za połamane pałką kości,
Za koszmar walki brata z bratem,
Za nienawiści siew i złości,
Za to, że żołnierz stał się katem,
Za znów zdławiony świt wolności,
Pomnik swych zasług wzniosłeś trwały,

Naród dziękuje ci generale!

Za nałożone znów kajdany,
Za zbrodnie łagrów w polskiej ziemi,
Za fałsz przemówień wyświechtany,
Za podłość zdrajców między nami,
Za język prawdy zakazany,
Wypchnij na Kremlu pierś po medale,

Naród dziękuje ci generale!

Naród śle swe powinszowania,
Żeby ci legły jak kamienie,
Przyjmuj je spiesznie bez wzgardy cienia,
Może obudzą twe sumienie.

Bo generale nie znasz godziny,
Gdy przed największym dowódcą świata,
Złożysz ostatni raport za czyny,
Z piętnem Kaina - krwią twego brata.

Autor.................

PS

Wiersz pochodzi z 1982 roku, który został przeze mnie wówczas spisany w Areszcie Śledczym w Gdańsku i jest również dziś aktualnym przesłaniem.

Obibok na własny koszt

======================================================

Nunquam sapiens irascitur.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#229931