Wizja Państwa: Edukacja (3)

Obrazek użytkownika StefanDetko
Kraj

 Kłamstwo w przestrzeni publicznej, to najbardziej wstrząsające oskarżenie, jakie może sformułować wobec "państwa prawa" Myśl konserwatywna, opierająca się na etyce Cywilizacji Łacińskiej, ...

 

Ponieważ państwo prawa pilnuje, aby w jego systemie nie mogły pojawić się jeszcze jakieś – niespodziewane - luki, w następnych fragmentach dialogów autorstwa Platona, objawiają się kolejne mechanizmy kontroli i wpływu, aktualne także i we Współczesności.
 
-Kłamstwo,jako podstawa rządzenia: K.V-459 C. „- Zdaje się, że nasi rządzący będą musieli często stosować kłamstwo i oszukiwa­nie dla dobra rządzonych. A mówiliśmy jakoś tak, że wszystkie takie rzeczy nadają się do użytku jako lekarstwa.
- I to słuszne - powiada.
- Zdaje się, że to „słuszne" znajdzie nie najmniejsze zastosowanie w zaślubinach i w robieniu dzieci.
- W jakim sposobie?
- Potrzeba przecież - odpowiedziałem - wobec tego, cośmy uchwalili, żeby najlepsi mężczyźni obcowali z najlepszymi kobietami jak najczęściej, a najgorsi z najlichszymi jak najrzadziej, i potomków z tamtych par trzeba chować, a z tych nie, je­żeli trzoda ma być pierwszej klasy. A o tym wszystkim nie ma wie­dzieć nikt, tylko sami rządzący…
- Zupełnie słusznie - powiada.
- Więc prawda, trzeba będzie prawem ustanowić jakieś święta, podczas których bę­dziemy zgromadzali panny młode i panów młodych, i będą się odbywały ofiary, a nasi poeci ułożą hymny odpowiednie do odbywają­cych 460 się zaślubin. Ilość małżeństw każemy regulować rządzącym, aby jak najbardziej za­chowywali stale tę samą ilość mężczyzn, mając na uwadze wojny i choroby, i wszystkie takie rzeczy. Aby się nasze miasto, ile możności, nie robiło ani wielkie, ani małe.
- Słusznie - powiada.
- I losowania jakieś - uważam - trzeba będzie chytrze urządzać. Tak, żeby ten gorszy mężczyzna o każdy swój związek obwiniał los, a nie rządzących.
- Bardzo chytrze - powiada.”
 
Kłamstwo w przestrzeni publicznej i polityce, to najbardziej wstrząsa­jące oskarżenie, jakie może sformułować Myśl kon­serwatywna, opierająca się na etyce Cywilizacji Ła­cińskiej, wobec państwa prawa, realizującego założe­nia filozofii platońskiej.
 
 
W ustrojach totalitarnych, których plaga nawie­dziła Europę w XX wieku, a więc faszyzmie włoskim socjalisty Benita Mussoliniego, nazizmie socjalisty Adolfa Hitlera oraz komunizmie socjalisty Włodzimierza Ulianowa „Lenina”, kłamstwo jako narzędzie sprawowania władzy nad masami, utrzy­mywanymi w jako takim porządku społecznym, za pomocą przymusu państwowego, było zjawiskiem oficjalnym, ale przez wszystkich nim dotkniętych wyraź­nie dostrzegalnym.
 
 
Czytelnicy gazet, słuchacze radia, czy też publiczność teatralna oraz odbiorcy propagandy fil­mowej, a na sam koniec i telewizyjnej - aż do końca lat osiemdziesiątych XX wieku -, doskonale potrafili odróżnić kłamstwo od prawdy i wykształcili swoiste mechanizmy obronne, pozwalające im na zachowanie równowagi psychicznej w świecie tak sztucznie wykreowa­nym, dokładnie według powyżej cytowanej instrukcji platoń­skiej:„…wypadnie nam patrzeć na palce tym, którzy mity układają i jak ułożą jaki ładny mit, to go dopu­ścić, a jak nie, to go odrzucimy.”
 
 
Uczniowie i studenci, z reguły doskonale zda­wali sobie sprawę z nierealności zadawanych im do wyuczenia formułek mających podłoże czysto ideolo­giczne, dla przykładu wyższości systemu socjali­stycznego nad kapitalistycznym, a już zwłaszcza pod względem jego przewagi gospodarczej, technologicznej i militarnej.
 
 
System edukacyjny oparty o kłamstwo i podpo­rządkowany potrzebom ideologicznym państwa totalnego, odpowiadał wprawdzie części społeczeń­stwa, a zwłaszcza tej uprzywilejowanej nowymi wa­runkami, jednakże zdobyte za cenę obłudy i podpo­rządkowania dyplomy, nigdy nie cieszyły się taką estymą jak te dawniejsze.
 
 
Kłamstwa władzy publicznej w tamtych cza­sach były ostentacyjne i stanowiły swego rodzaju rytuał, bez którego rządzenie wydawało się niemoż­liwe, ale Nikt o inteligencji nawet grubo poniżej śred­niej krajowej nie brał ich na serio, a zwłaszcza już politycy kłamstwa te wypowiadający; stanowiły kanwę niezliczonych dowcipów, służących jako tak zwany „wentyl bezpieczeństwa” dla nastrojów spo­łecznych.
 
 
Całe społeczeństwo zamieszkujące na zie­miach Rzeczypospolitej plagą tą dotkniętych wie­działo doskonale, że jak partia komunistyczna głosiła zewsząd, że jest coraz lepiej i  widzi już „światło w tunelu”, to wkrótce następowała jeszcze gorsza bieda, kryzys i kartki na wszystkie artykuły spożywcze.
 
 
Podobnie nikt, nawet sami rządzący, nie wie­rzył w mocarstwową pozycję Polski i jej dziesiąte miejsce na liście przodujących gospodarek świata, ani nie brał na serio polepszenia się wskaźników makro­ekonomicznych na skutek spadku cen lokomotyw, - ale nie miało to wszystko większego przełożenia na ogólną świadomość, iż cały ten zewsząd głoszony socjalizm i pełna codziennej udręki droga do komunizmu, to zja­wisko przejściowe (bo sowieci… etc.) i nietrwałe, do którego trzeba się dostosować, aby jakoś przeżyć, zarobić na Chleb powszedni, wyposażyć Dzieci, wy­jechać na wczasy, kupić pralkę, załatwić papier toale­towy…
 
 
Ta niezwykła umiejętność odróżniania kłam­stwa od Prawdy, zanikła wraz z obaleniem Muru Ber­lińskiego i publicznym wyprowadzeniem sztandarów; wraz z zaprowadzeniem państwa prawa i Grubej Kre­ski, wolnymi wyborami do koncesjonowanego z po­czątku parlamentu, którego najważniejszym dziełem było mianowanie na stopień prezydenta najwybitniej­szego przedstawiciela poprzedniego reżimu - o ofi­cjalnym, propagandowym ogłoszeniu końca komuni­zmu, w kontrolowanej telewizji państwowej, nie za­pominając.
 
 
Lata obecności kłamstwa w życiu publicznym, od lustracyjnego, poprzez kłamliwie przeprowadzoną prywatyzację, po kłamstwa o NFI, grabieże Balcero­wicza, etc., etc., spowodowało wypaczenie podsta­wowego zadania edukacji, jakim – w Cywilizacji Ła­cińskiej – jest uczenie Młodych uczciwości życiowej, pracowitości, szacunku dla Starszych oraz życia w Prawdzie i dążenia do Dobra godziwego.
 
 
Zamiast tych – zgodnych z Etyką - prawd podstawowych, każdy młody Człowiek jest eduko­wany obecnie przez państwo prawa nie na Osobę samodzielną, świadomą Obowiązków w życiu  i przedsiębiorczą, lecz na  ograniczonego, z trudem zdo­bytym dyplomem „uczelni”, - która zaraz zostanie zli­kwidowana za brak wymaganych kwalifikacji naucza­nia -, egoistycznego materialistę, potrafiącego jedynie dobrze orientować się w meandrach pozornego roz­dawnictwa dotacji unijnych i pisania pod nie projek­tów, pozostawiając myślenie i wspomnianą już Przed­siębiorczość starszym i mądrzejszym.
 
Cytaty z dzieł Platona pochodzą ze stron www  Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
Ceterum censeo Conventum esse delendum 
Ocena wpisu: 
Brak głosów