Polacy marzną przez idiotów

Obrazek użytkownika StefanDetko
Kraj

W Polsce znów zima, mrozy i pęknięte rury ciepłownicze, o których pełno w publikatorach. Po raz kolejny marzną lokatorzy mieszkań ogrzewanych zdalnie, a i ci którzy posiadają własne kotłownie gazowe nie mogą spać spokojnie, gdyż nie wiadomo, czy gazu ziemnego dla nich wystarczy, albowiem cała okolica grzeje „kuchenkami”.

Stan tej niepewności i okresowego braku ogrzewania Obywatele zawdzięczają tylko i wyłącznie rządzącym nimi „mądrym inaczej”, którzy co prawda produkują tysiące przepisów rocznie, lecz w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości.

Za niskie temperatury w mieszkaniach odpowiada źle skonstruowane prawo budowlane, które nie nakazuje wyposażenia każdego mieszkania w przewód kominowy.

Takie przepisy obowiązują na przykład w Austrii, gdzie nie panują zwykle tak niskie temperatury jak w Polsce i gdzie każdy, komu jest za zimno, lub został poszkodowany przez awarię, może sobie dogrzać mieszkanie własnym sumptem.

Podobnie rzecz się ma z konstrukcją dachów: w krajach cywilizowanych, w których pada śnieg, nie dopuszcza się do budowania dachów płaskich bez instalacji topiącej oblodzenie w połaci dachowej i rynnach, co zapobiega nie tylko zjawisku przesiąkania wody, lecz głównie katastrofom budowlanym.

Polska - w przekonaniu nią rządzących - Tropikalna Republika Bananowa, nie zna bolączek awarii zasilania, ani katastrof wywołanych oblodzeniem dachu, stąd i tak niemądre przepisy budowlane, które służą jedynie zaoszczędzeniu kosztów deweloperom.

Mógłbym na ten temat pisać prawie w nieskończoność, na przykład o braku poręczy dla pieszych co 220 cm na schodach warszawskiego „cudo” Metra i zaplanowanym tam, systemowym brudzie, ale zdaję sobie sprawę, że taki bałagan i niekompetencja panuje we wszystkich dziedzinach życia społecznego i – oprócz niżej podpisanego - „wszystkim” jest z tym dobrze.

Trzymajcie się, więc ciepło :-)

Marek Stefan Szmidt vel StefanDetko

Ceterum censeo Conventum esse delendum.
(StefanDetko in blog http://ekotrendy.com/nowaonline)

Ocena wpisu: 
Brak głosów