Bezpieczeństwo granic i układy międzynarodowe (1)

Obrazek użytkownika StefanDetko
Kraj

 Czy Rosja zdecyduje się na próbę powrotu do granic Bloku Wschodniego, celem wzmocnienia „zasobów” materialnych i „ludzkich” przed konfrontacją z Chinami…

Temat bezpieczeństwa Rzeczypospolitej poruszam bez ścisłego definiowania zasięgu terytorialnego i składu etnicznego, które to nie są determinantami politycznymi Konserwatyzmu etycznego, z uwagi na jego ponad-etniczny, ponad-narodowy i trans-graniczny charakter, opierający się na Łączności cywilizacyjnej i kulturowej Osób i Ich zrzeszeń (Rodzinnych, Etnicznych, Regionalnych, Narodowych, Religijnych, Państwowych i - wreszcie - Cywilizacyjnych) na ziemiach zrabowanych przez system pojałtański.

Konserwatyzm etyczny, polegający na uznaniu nadrzędności Cywilizacji Łacińskiej, - opartej, przypominam, na trzech filarach: prawdy obiektywnej (Kultura Helleńska), zasad prawa rzymskiego i etyki chrześcijańskiej stanowiącej podstawę systemu prawnego - jako Regulatora stosunków pomiędzy zrzeszeniami zamieszkującymi ziemie Rzeczypospolitej oraz w kontaktach międzypaństwowych, - nie prowadzi tym samym, ani nie faworyzuje powstaniaspołeczeństwa wielokulturowego, ani też Syntezy odmiennych Cywilizacji (lub też powrotu do pomysłu – będącej tylko źródłem niesnasek i niepokojów - Unii Brzeskiej), czego kompletne fiasko obserwuje w Krajach zachodnich, a zwłaszcza w Niemczech (klęska ideologii Multikulti), jak i we Francji.
Zdaniem Myśli konserwatywnej, właśnie próba takiej Syntezy (Cywilizacji Łacińskiej z Turańszczyzną i Bizancjum), jaka miała miejsce w granicach pojałtańskich, doprowadziła do – obserwowanej współcześnie – zapaści cywilizacyjnej i kulturowej oraz wynarodowienia dużej części byłych Polaków, co jest zwykłym, a zauważonym już przez profesora Feliksa Konecznego, wynikiem starcia Cywilizacji, z których zawsze zwycięsko wychodzi ta najniżej postawiona i rozwinięta. Co jest, zresztą, łatwe do zaobserwowania nawet bez „…Mędrca szkiełka i oka”.
Aby wypracować, zgodną z Realiami świata współczesnego, koncepcję bezpieczeństwa granic, należy – zdaniem Myśli konserwatywnej – określić kierunki, z których może nadejść Zagrożenie, następnie przeprowadzić Inwentaryzację środków, Sojuszników oraz możliwości Obrony, a na sam koniec wyciągnąć wnioski, poddając je szerszej dyskusji programowej, której efekty przełożą się dopiero na konkretne działania Sejmu Walnego, w tej dziedzinie.
 
 
Ponieważ problem bezpieczeństwa granic oraz traktatów międzynarodowych, jest zbyt wielki, - do „udźwignięcia” przez jedno tylko stronnictwo, - Konserwatyzm etyczny przedstawi – poniżej – swoją koncepcję rozwiązań i regulacji ustrojowych, poszukując u Innych nurtów filozoficzno-politycznych, - wśród akceptowanych, jako równorzędnych Partnerów rozmów na tematy Poważne, - szerokiego Porozumienia, które jako jedyne zapewnić może bezpieczeństwo w wymienionych kwestiach.
Rozpoczynając analizę koncepcji bezpieczeństwa granic, warto także stwierdzić, iż Konserwatyzm etyczny nie jest zbyt mocno i entuzjastycznie przywiązany do współczesnych granic państwowych, w jakie – przypomnijmy – decyzją polityczną Josifa Wissarionowicza Dżugaszwili i siłą Jego milionowych armii, wtłoczona została Rzeczypospolita w „zło-wieszczym” (nomen-omen) roku 1944 tak, aby właśnie – i tylko - w Rosji poszukiwała obrony, przed spodziewanymi roszczeniami wypędzonych Niemców, stanowiąc  rozwiązanie dogodne jedynie z punktu widzenia politycznych i militarnych interesów sowieckich.
Powyższe stwierdzenie nie oznacza jakiejkolwiek sugestii Myśli konserwatywnej, w kierunku naruszenia obecnego  status quo w Europie Środkowej i nie może być traktowane, jako afront wobec Litwy, Białorusi i Ukrainy – a wynika jedynie, - z wspomnianego na samym początku tego rozdziału – charakteru Konserwatyzmu etycznego, który nie jest „ideologią jednego Narodu”, czy też „jednej grupy językowej”, ani też nie „preferuje jednej Religii, kosztem wyplenienia Drugiej”, traktując kwestię granic państwowych jako rzecz – współcześnie - Drugorzędną i podlegającą takim samym zasadom Wyłonienia, jak i pozostałe kwestie Prawne: w odpowiednim dla Nich czasie i okolicznościach.
 
 
Należy w tym miejscu także i wyraźnie podkreślić, iż snując poniższe rozważaniateoretyczne, Myśl konserwatywna nie pretenduje do posiadania Racji, ani do sprawdzania ich w praktyce, traktując przedstawione założenia, jako wynik obserwacji historycznej (Indukcja) i mechanizmów funkcjonowania świata współczesnego (Empiria), tworząc na ich podstawie przesłanki do ogólnych zasad funkcjonowania zrzeszenia państwowego, w obliczu Zagrożenia zewnętrznego.
Powracając więc, do tematu tego rozdziału: Myśl konserwatywna definiuje trzy główne kierunki, potencjalnego Zagrożenia:
- wschodni (ewentualna agresja militarna Rosji, lub grupy zrewoltowanych krajów post-rosyjskich na Europę Zachodnią, celem uzyskania zaplecza, przed konfliktem z Chinami),
 
- zachodni (ewentualna agresja militarna Niemiec, lub związku krajów post-unijnych na Rosję Europejską, zaabsorbowaną atakiem Chin na Mongolię i Rosję Azjatycką),
 
- z obszaru powietrznego (ewentualny atak przeprowadzony z użyciem samolotów, bądź rakiet bliskiego oraz średniego zasięgu, który nadejść może praktycznie z każdej strony, nawet od Bałtyku, lub zza „zasłony” Tatr, dodając do tego możliwości techniczne, jakie daje wystrzelenie pocisków taktycznych z Orbity okołoziemskiej).
 
Przez przestrzeń powietrzną Rzeczypospolitej i bez Jej zgody, mogą także przelatywać rakiety międzykontynentalne, lub eskadry samolotów bombardujących cele znajdujące się poza granicami państwowymi.
Jako rozwiązanie „robocze”, czyli najbardziej prawdopodobne - do dalszego przetwarzania i opracowywania hipotez, - Konserwatyzm etyczny rozważa atak z obszaru powietrznego, dokonany wstępnie przez związek taktyczny państw Wschodnich (Zachodnie swobodnie dysponują terytorium III RP w ramach NATO), ze wszelkich możliwych kierunków, a najbardziej tych „zaskakujących”, czyli od Bałtyku, lub Tatr, celem zniszczenia polskich sił NATO; tudzież naruszenie przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej przez pociski balistyczne, lub inne elementy sił powietrznych, godzące w którąś z wymienionych powyżej, a skonfliktowanych stron, na osi W-Z.
Atak z powietrza, jako preludium do rozpoczęcia działań wojennych, wydaje się opcją najbardziej prawdopodobną, także z uwagi na taktykę działań sił lądowych, które następują współcześnie, po uprzednim „oczyszczeniu terenu” ostrzałem pocisków taktycznych, wystrzeliwanych z wyrzutni mobilnych (samolot, okręt podwodny, okręt rakietowy, platforma samochodowa, etc.), lub z silosów podziemnych, a obecnie, nawet i z orbity okołoziemskiej.
Pierwszym celem, jaki ewentualny Przeciwnik będzie chciał zniszczyć na terenie Polski, jest - oczywiście – siła zbrojna i jej bazy oraz zaplecze materiałowo-logistyczne, chociaż praktyka historyczna wskazuje, iż możliwe jest także jednoczesne zaatakowanie celów cywilnych.
 
„Il Condotiere”Leonardo da Vinci,1472.
Marsowa mina, tłusty podbródek…
 
Pozwalając sobie – w tym momencie – na pewną swobodę publicystyczną, podszytą zaprawdę gorzką autoironią, jestem zmuszony stwierdzić, iż po zsumowaniu strony „stan posiadania” armii zawodowej, (która stoi obecnie na straży systemu przywiślańskiego oraz – podobno – Moich w nim praw i swobód) do jej całkowitego zniszczenia wystarczy - prawdopodobnie – kilka chałupniczej produkcji rakiet Quassam, masowo „kleconych” z rur i innych łatwo dostępnych materiałów, przez wojujących z Izraelem Palestyńczyków, czyniąc ewentualną „wojnę przeciwko III RP” jedną z najtańszych w historii świata.
Powracając jednak do poważnego tonu, z pełną Troską o bezpieczeństwo narodowe (wpaństwie prawa istnieje nawet specjalne Biuro je gwarantujące!), Myśl konserwatywna stwierdza, iż stan wyposażenia, wyszkolenia (poza jednostkami exportowymi, czyli kolonialnymi, utworzonymi aby Żołnierz Polski mógł Umierać za interesy finansowe i politycznie Osób mądrzejszych, sprytniejszych i lepiej ustawionych, chowających się zwykle za biurkami swoich banków), stan Osobowy (więcej dowódców i urzędników niż Żołnierzy, w tymprokuratorów, dziwnie niemrawych w sprawie nagminnych nadużyć, ustawek przetargów i działania mafii) oraz taktyka działania (współdziałanie z NATO) w żaden sposób nie gwarantują bezpieczeństwa granic, ani – tym bardziej - ochrony przed ewentualnymi atakami, a także przed możliwymi ekscesami  żołnierzy armii najezdniczych, przeciwkoLudności cywilnej - jak nazywa się współcześnie bezbronnych Obywateli.
Jest to przykre stwierdzenie i przywołanie smutnych Faktów, jednakże – zdaniem Konserwatyzmu etycznego - nie można opierać projektów systemu bezpieczeństwa rozległego zrzeszenia państwowego, zamieszkiwanego przez miliony Obywateli, jedynie na mrzonkach z chlubnej przeszłości, lub maskując brak Realnej siły militarnej i uzbrojenia, patetycznym, a wybujałym poczuciem Honoru.
Myśl konserwatywna, oparta o etykę Cywilizacji Łacińskiej, patrzy Trzeźwo i w przeszłość, i w teraźniejszość, wprost przeciwnie do słów - pochodzącego z Litwy - romantycznego Wieszcza: „Mierz siły na zamiary,//Nie zamiar podług sił”, które to przyniosły Rzeczypospolitej niewiele Dobrego, oprócz chwały Poległych i złej Tradycji, ciągnącej się już od bitwy pod Somo Sierrą, gdzie Polacy krwawą daniną okupili zwycięstwo obcego Ich interesom - państwowym i narodowym - Władcy, zyskując w zamian - powtarzaną od tamtego czasu, jako szyderstwo, a pojętą przez Motłoch opatrznie - opinię: „pijany jak Polak” (saoul comme un Polonais), będącą w istocie swojej i zamyśle najwyższą pochwałą, w ustach - pozbawionego finezji i wyrafinowanego humoru – genialnego, skądinąd Korsykanina.
 
Medal „Somo Sierra” 1808
 
Ponadto, indukcja historyczna i Doświadczenie oraz podstawowe wiadomości z dziedziny geografii wskazują, na główny kierunek ewentualnego przemarszu wojsk Agresora, ktokolwiek to będzie, – po wyeliminowaniu oporu zbrojnego zmasowanym, a niezapowiedzianym, zaskakującym i nie liczącym się ze stratami w Ludności cywilnej (jak wskazuje przykład Bałkanów, Iraku, Afganistanu, Libii, etc., etc.) atakiem z powietrza, - na oś W-Z, całą szerokością pasa terytorium, łączącego obydwie części Pobrzeża Bałtyckiego z Podkarpaciem i Sudetami.
Tragiczne Doświadczenia i Straty, jakie ponieśli Obywatele Państwa Polskiego podczas II Wojny Światowej, zaatakowani z dwóch stron w tragicznym roku 1939, (Niemcy dnia 1.09,sowieci 17.09) w wyniku wypełnienia postanowień paktu Ribbentrop-Mołotow oraz później, podczas przemarszu armii niemieckich w latach 1941 i ich cofania się w latach 1943-1944, przed prącymi na zachód armiami sowieckimi, skłaniają Myśl konserwatywną do postawienia podstawowego pytania teoretycznego: czy wobec przewagi technologicznej i ilościowej (sprzęt i liczba Żołnierzy), związków państwowych znajdujących się na wschód (W) i na zachód (Z) od ziem Rzeczypospolitej, istnieje jakakolwiek możliwość obrony Jej terytorium i wypełnienia przez państwo Obowiązku ochrony życia, zdrowia i mienia swoich Obywateli?
Kolejnym elementem rozważań Konserwatyzmu etycznego, jest ocena stopnia agresywności państw ościennych, znajdujących się na strategicznej osi W-Z, nie tyle wobec terytorium i Obywateli Rzeczypospolitej, co względem siebie samych.
Aby rozpocząć powyżej wymienioną analizę sytuacyjną, Myśl konserwatywna przypatrzy się najsampierw istocie poczynań politycznych i wynikających z nich Intencji, głównych sąsiadów Rzeczypospolitej, jakimi są - i to niezależnie od aktualnej konfiguracji granic państwowych – Rosja i Niemcy.
Obydwa, wielonarodowe zrzeszenia państwowe, cechuje – obserwowane od setek lat – pragnienie osiągnięcia Dominacji i to nie tylko na obszarze europejskim, lecz i na całym świecie.
Rosja, po krwawej pobudce, jaką Jej zaaplikował Piotr Wielki i Jego reformy, kiedy to otrząsnęła się z wielowiekowego marazmu, rozpoczynając w XVIII wieku serię podbojów terytorialnych o dostęp do Morza Czarnego, zakończonych powstaniem imperium sowieckiego, skurczonego po Implozji roku 1989 i dalszych stratach terytorialnych, do obszaru współczesnej Federacji Rosyjskiej, nie wykazuje – zdaniem Konserwatyzmu etycznego – współcześnie żadnych oznak rezygnacji z aspiracji wielko-mocarstwowych, zbierając zasoby (finansowe, materiałowe i militarne) do nieuchronnej konfrontacji z „tykającą bombą demograficzną”, czyli z Chinami, pragnącymi – jak niegdyś III Rzesza - przestrzeni Mongolii i bogactw Syberii.
 
 
Czy wobec przewidywalnego zagrożenia azjatyckiego, Rosja zdecyduje się na próbę powrotu do granic Bloku Wschodniego, celem wzmocnienia „zasobów” materialnych i ludzkichprzed konfrontacją z Chinami,  pozostaje kwestią otwartą, zależną jedynie od rachunku zysków i strat, jakie niechybnie i nadzwyczaj skrupulatnie (pełne uznanie i komplement!), prowadzą ruscy szachiści. W planach tych Rzeczypospolita ujęta jest – jak wykazuje Doświadczenie historyczne - jako rezerwuar „mięsa armatniego”, „siły roboczej” oraz „zasobów żywnościowych i surowcowych”, do których dostęp umożliwi wypróbowana w przeszłości metoda fizycznej likwidacji części Obywateli oraz skorumpowanie i zastraszenie pozostałych przy życiu.
 
CDN…
Tekst jest fragmentem traktatu: “Idea Polski w Myśli konserwatywnej
Ceterum censeo Conventum esse delendum.
Ocena wpisu: 
Brak głosów