List otwarty do społecznego Ruchu Kontroli Wyborów

Obrazek użytkownika miarka
Kraj

 Obserwuję problemy, które zakłócają funkcjonowania Waszego, a również mi bliskiego Ruchu. Przede wszystkim trzeba Wam jednoznacznie ustalić jego charakter, bo logicznym jest, że ani jednocześnie, ani na przemian nie może być i obywatelskim, i społecznym. To różne poziomy funkcjonalne – już o tym pisałem:

http://niepoprawni.pl/blog/miarka/problem-ze-zmianami-w-ruchu-kontroli-wyborow-jest-powazny - comments

W swoim Komunikacie z 30 czerwca 2015

http://solidarni2010.pl/31315-komunikat-spolecznego-ruchu-kontroli-wyborow.html?PHPSESSID=df6d2a4a9410d3e58cfd124a035af0e8

 

przypominacie swój  Akt założycielski:

„W dniu 21 lutego 2015 roku, u tronu Matki Boskiej Jasnogórskiej powołujemy obywatelski, Ruch Kontroli Wyborów...”

Wywodzimy się z różnych organizacji stowarzyszeń i grup społecznych....”

“Ruch nasz powstaje w proteście...”

Celem Ruchu Kontroli Wyborów jest zapewnienie uczciwego przebiegu wyborów prezydenckich i parlamentarnych w 2015 roku, rzetelne policzenie głosów i opublikowanie ich wiarygodnych wyników...”. 

 

Otóż cała treść aktu założycielskiego dotyczy ruchu o charakterze społecznym, a nie obywatelskim. Nazwa “obywatelski” (Ruch obywatelski) w tytule to pomyłka, która musi być sprostowana jako oczywista (na Ruch "społeczny").

 

Komunikat ten już jest zatytułowany jako „Komunikat społecznego Ruchu Kontroli Wyborów”, co powinno oznaczać, że ktoś już tego koniecznego, jedynie logicznego sprostowania dokonał.

 

Tak jednak nie było, bo dwa dni później wysłacie list:

Do Sygnatariuszy Aktu Założycielskiego Ruchu Kontroli Wyborów (data:02 lipca 2015)

Zaczyna się ładnie: „apelem o aktywne włączenie się do działań prowadzonych przez społeczny Ruch Kontroli Wyborów”, ale dalej jest on do „Sygnatariuszy Aktu  Założycielskiego RKW, ruchu powszechnego, obywatelskiego, ponadpartyjnego...”

 

... czyli raz ruch społeczny, a raz ruch obywatelski, a za chwilę znowu:

 

Na pilnowanie władzy przyjdzie czas po wyborach, teraz najważniejsze jest umożliwienie zmiany ekipy rządzącej poprzez przypilnowanie uczciwości przebiegu głosowania”.

- czyli jednak charakter nie obywatelski, a wyłącznie społeczny.

 

Już by się chciało powiedzieć, że co złe, to za nami i „społeczny” wyjaśniony i pozbycie się tu problemu „kontroli władzy”, która choć konieczna, to akurat nie w trakcie wyborów, bo tu prawa do ingerencji nie ma.

 

Ale dalej znów zaskoczenie:

 

Połączmy nasze siły! Razem budujmy państwo obywatelskie tam, gdzie żyjemy i pracujemy.

Zachęcamy do włączenia się do prac komisji referendalnych, gdyż każde stowarzyszenie i fundacja, zgodnie ze swoimi celami statutowymi, może współuczestniczyć w pracach komisji podczas referendum”.

 

Pięknie – “każde stowarzyszenie i fundacja... może współuczestniczyć w pracach komisji podczas referendum”. Oczywiście może i każda organizacja obywatelska.

Tylko dlaczego ma w tym uczestniczyć Ruch Kontroli Wyborów, który ze swojej natury jest społeczny, a nie obywatelski?

Ruch Kontroli Wyborów oczywiście może to przypominać organizacjom obywatelskim – oczywiście zwłaszcza budzącym zaufanie, bo są niestety wciąż różne formuły patriotyzmu, ale nie jest jego rolą w to wchodzić bezpośrednio.

 

Trzeba więc spytać:

 

Dlaczego tego nie ujednoznacznić, że Ruch Kontroli Wyborów tylko kontroluje, pilnuje uczciwości wyborów? Pilnuje na każdym ich etapie, ma swoich mężów zaufania od zaplombowania urn po zliczenie głosów, ale w prace organizacyjne wyborów, czy w prace samych komisji wyborczych się nie wtrąca. Funkcjonuje od nich niezależnie.

 

Dlaczego nie powołać obywatelskiego Ruchu Wyborczego, którego celem będzie pilnowanie uczciwości wyborów przez bezpośredni udział przedstawicieli wchodzących w skład tego ruchu organizacji obywatelskich, stowarzyszeń i fundacji w komisjach wyborczych wszystkich szczebli w charakterze ich członków i przewodniczącego (przewodniczącej), wyznaczanie godnych obywatelskiego zaufania członków Komisji wyborczych przez organizacje obywatelskie z danego terenu? To wyłącznie rekrutowani z organizacji obywatelskich zaufani wolontariusze powinni dokonywać liczenia głosów. Jakikolwiek tu udział przedstawicieli władz, partii, czy innych organizacji politycznych jest tu wykluczony.

 

Dlaczego nie zostawić w funkcji Państwowych Komisji Wyborczych tylko zapewnienie spraw lokalowo-technicznych i nadzoru nad całością organizacji wyborów?

 

Dlaczego nie ma być demokratycznie?

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.2 (głosów:8)