Wojska USA to poważne zagrożenie dla Polski.

Obrazek użytkownika miarka
Kraj

To jest horrendalna łatwowierność i naiwność, a nawet karygodna głupota  żeby myśleć, że amerykańskie wojsko jest właśnie instalowane w Polsce dla obrony Polski i Polaków przed kimkolwiek.

Jest zupełnie odwrotnie - są po to, aby stabilizować obecną sytuację w naszym Państwie. Sytuację korzystną dla wrogów Polski jako niepodległego państwa i Narodu Polskiego, jako narodu suwerennego.

Jeżeli wojsko amerykańskie miałoby kogoś bronić to właśnie tych naszych wrogów, co nas już od lat niszczą, pozbawiają własności i warunków do pomnażania posiadania i rozmnażania się, a nawet warunków do godziwego przeżycia, pozbawiają wolności zarówno na drodze ekonomicznej, jak przez instalowanie w naszym kraju ich namiestnikowskich, zaborczych, okupacyjnych władz z instalowaniem i podtrzymywaniem mumii demokracji.

Amerykanie zawsze stają po stronie swojego interesu – stawanie po stronie moralności to owszem – ale w ustach ich propagandzistów i jako żadanie wobec tych co stoją na drodze amerykańskiej ekspansji.

Obrońcy tej mumii z KOD już są niepotrzebni, bo teraz będzie jej broniła armia USA. Będzie broniła tak, jak broni jej w połowie państw świata, która przez to wzrasta w dobrobycie, wolności, sprawiedliwości, moralności, bezpieczeństwie i pokoju.

 

Żeby chcieć kogoś bronić, a więc podejmować ryzyko przelewania krwi, oraz poświęcenia zycia, to już trzeba miłości, trzeba najgłębszych związków między narodami. A narody, w przeciwieństwie do szowinizmów, np. narodowego mają zdolność wchodzenia w takie związki.  Tylko czy weszły? Czy w ogóle miały coś do powiedzenia? Czy relację między narodami polskim i amerykańskim można nazwać miłością, a więc i służebnością wzajemną?

Bo to, że rządy coś sobie wykoncypują, czy jeden drugiego skorumpuje, to jeszcze nic nie znaczy.

Sondaże opinii publicznej, głoszące, że "ponad 50%" ich uczestników popiera instalowanie wojsk amerykańskich też nic nie znaczy - wiemy co warte są te badania. Głosem narodu jest dopiero referendum narodowe, a tego nie było.

W związku z tym mamy do czynienia z manipulacją opinią publiczną i spiskiem antynarodowym w randze sprzedania nas w niewolę. Oczywiście jak się pozwolimy sprzedać, bo bez naszej zgody to się zrobić nie da.

Bo to naród jest władzą, a nie sprzedawczyki i antypolitycy w randze władz państwowych.

Władze państwowe są tylko od zarządu bieżącego dobrami wspólnymi narodu. To naród jest tu władzą zwierzchnią – tylko on tu może decydować o do spraw fundamentalnych, ustrojowych i przyszłościowych.

Bo naród jest właścicielem państwa i naród jest i musi być odpowiedzialny i moralny. Naród musi patrzeć w przyszłość, bo naród to nie tylko ci, co dziś decydują, ale i ci, co już odeszli, ale i ci, co przyjdą w sposób naturalny, a którym winniśmy przekazać ich dziedzictwo w stanie nie gorszym jak go sami otrzymaliśmy, jak każdy z nas go otrzymywał, kiedy już stawał się dość dojrzałym, by być odpowiedzialnym. Odpowiedzialnym za swoją wspólnotę i siebie nawzajem.

Bo naród to społeczność ludzi odpowiedzialnych z tytułu bycia wspólnotą. Wspólnotą nie tyle etniczną, co wspólnotą wartości. Wartości  duchowych – ludzkich, narodowych i religijnych. Wspólnotą kultury i cywilizacji oraz typowej dla nich moralności jako bazy dla ładu życia publicznego w państwie.

 

Do rzeczywistej walki „o wolność waszą i naszą” trzeba miłości braterskiej między narodami. – Miłości,  która zdolna jest do umierania za wspólne wartości, zaczynając od sprawiedliwości wspólnotowej z odpowiedzialnością za choćby najdalejidące skutki podejmowanych decyzji, wzajemnymi: wolnością, równością i braterstwem - zawsze branymi pod uwagę razem i w związkau harmonijnym.

Tu nie chodzi tylko o umieranie w imię jakiejś abstrakcyjnej "wolności waszej i naszej" tych którzy to mówią i ich adresatów, bo to zwykle jest już wskutek lewackiej propagandy odbierane jako „prawo do wolności”, „wolności” jako indywidualnej swawoli, a nie „wolności waszej i naszej najpierw naszych narodów”, w tym i niepodległości państw i suwerenności narodów – wolności przede wszystkim do tego, co dobre moralnie.

Chodzi o "wolność waszą i naszą" jako jedną z podstawowych naszych wartości z której płynie nasza suwerenność i odpowiedzialność za wszystko co dotyczy naszego bytu wspólnotowego, a przy nim indywidualnego.

 

Co tej „wolności amerykańskiej” to jest jeszcze jedna a bardzo, a to bardzo wielka groźba. Otóż władze amerykańskie finansują swoje tajne operacje głównie z tajnych dochodów ze sprzedaży narkotyków, głównie z Afganistanu. Potrzebują więc rynków zbytu. Każda baza wojskowa im taki rynek otwiera. – A według zawartej umowy w ich sprawie żadnym polskim sądom podlegać nie będą. Raczej zapowiada się, że będzie jak z wszelkiego typu wojskami okupacyjnymi – to nam będą groziły ich sądy.

Czy damy radę ich upilnować?

 

W walce o "wolność waszą i naszą Polacy mają zasługi - zwłaszcza za sprawą generałów Kościuszko i Pułaski, a Amerykanie?

Teheran, Jałta, Poczdam, Norymberga, uznawanie kolejnych sowieckich ekip okupacyjnych.

Teraz się jeszcze dowiadujemy, że podobno w czasie II WŚ w USA tak jak i w Anglii były obozy koncentracyjne dla Polaków. Chodziło o tych  źle się wypowiadających o ZSRR. Nie tylko że nas sojusznicy zdradzili, to jeszcze nie pozwolili o swoją wolność walczyć.

Dlaczego mamy sądzić że teraz będą lojalni, jak za dotychczasowe zdrady nie ponieśli jeszcze konsekwencji?

 

Do tego popieranie UE zdecydowanie antypolskiej, a służącej głównie skrajnie wrogim Polsce Niemcom.

Do tego ciąganie polskich żołnierzy po międzynarodowych awanturach USA - wcale nie "za wolność waszą i naszą", a w imię interesów - i to nawet nie tyle USA, co korporacjonistów-syjonistów globalistów, których cele są zdecydowanie antypolskie, a z którymi władze USA się już spoiły.

Czy nowy prezydent USA, choćby najlepszy, jest to w stanie zmienić? Czy nie trzeba do tego jedności narodu?

 

Jeszcze się mówi, o walce „za wolność i demokrację”. Tylko że w wydaniu amerykańskim wolność i demokracja to są już mumie bez im właściwej treści. Są to fasady za których realizowany jest liberalizm moralny oznaczający uprzywilejowanie dla wszelkiej niemoralności, w tym nieodpowiedzialego luzactwa i toleracji zła, kłamstwa oraz głupoty w warunkach bezkarności, czyli swawoli w miejsce wolności.

Zarazem postępuje sprowadzanie demokracji z rangi sprawiedliwości wspólnotowej do „demokracji dnia wyborów”, po którym już się odbywa dyktatura „demokratycznie wybranej władzy”, a więc z praktycznym pozbawieniem narodu głosu. Są to fasady sugeujące trwającą jeszcze władzę narodu bez której nie ma demokracji, a zza fasad swoje rządy sprawuje oligarchia, sprawują najgorsi faszyści - szowiniści ideologiczni zmierzający do pełni władzy korporacjonistów-syjonistów-globalistów.

To Amerykanie swoimi groźbami usiłują wymuszać, czy narzucać władzom państwowym sałego świata swoje warunki ich funkcjonowania prowadzące do wasalizmu tych władz i faktycznego zniewalania ich narodów.

 

Szczepionki amerykańskich korporacji są w Polsce coraz bardziej obowiązkowe i przymusowe, choć nie tylko, że nie są skuteczne, a szkodzą, trują i osłabiają, kancerują i ubezpładniają. Ten przymus, który wasalnie wprowadzają „polskie” władze „wybiegając przed orkiestrę”, bo jako jedyni w świecie, jest na miarę sterowanego ludobójstwa.

To że są przymusowe to dowód, że Amerykanie robią z nas wielki obóz koncentacyjny w którym robią bezpłatne i w ogóle bezkarne eksperymenty medyczne, i to na koszt samych ich ofiar, bo przecież to, że nie płacimy za szczepionki bezpośrednio wcale nie znaczy, że państwo nie ściągnie sobie tych pieniędzy w inny sposób, choćby przez podwyżki jakichś artykułów, czy VAT bijący głównie w resztki polskiej przedsiębiorczości i w polskich pracowników płacących podatki w Polsce , co nas jeszcze dodatkowo niszczy.

 

Czy ktoś w tym wszystkim myśli poważnie o narodach, jeśli faktyczna siła narodów jest od II WŚ planowo osłabiana, a w tej chwili są one już niszczone?

Ileż to mamy organizacji i ruchów autentycznie narodowych? A partii politycznych”? – A przecież powinny być wszystkie!!!

*Polityczne - znaczy służebne narodowi przez dbałość o jego dobro wspólne, w tym państwo.

Tymczasem wyrastają siły „polityczne” (faktycznie antypolityczne) - obok narodowych, więc antynarodowe, w tym obrońcy antynarodowej mumii demokracji, czyli fasady demokracji zza której faktycznie realizowany jest szowinizm ideologiczny korporacjonizmu-syjonizmu-globalizmu w imię którego narody i ch państwa skazywane są na zagładę, po to, aby grupka oligarchii – góra 20 milionów do 7 miliardów ludzkości miałaby zostać „nadludźmi” nad zniewolonymi, w randze bydła masami.

 

Jak wielki to absurd - horrendalna łatwowierność i naiwność, a nawet głupota  żeby myśleć, że Amerykańskie wojsko jest w Polsce dla obrony Polski i Polaków przed kimkolwiek w sytuacji, kiedy Amerykanom brak nawet elementarnej życzliwości dla Polaków i Polski, która niby miałaby być broniona.

Niby chcą nas bronić, a jednocześnie robią selekcję tych, którzy mogliby do USA pojechać pod pretekstem udzielania wiz. Tym sposobem od wielu, wielu lat drenują nasz kraj z ludzi najlepiej wykształconych, najuczciwszych, najbardziej inteligentnych i zaradnych życiowo.

To nie tylko kwestia kosztów, czy jakich międzypaństwowych rozrachunków wyrównawczych, ale i przestępstwo korupcji - po podkupywanie najlepszej naszej młodzieży. To przede wszystkim działalność antypolska przez pozbawianie nas potencjalnych elit narodowych.

Tylko bezmyślny nie rozumie, że to również werbowanie antypolskiej agentury i „kupowanie” polskich tajemnic państwowych. Gospodarczych też.

Czemu tak tragicznie spadł poziom polskiej wynalazczości? Czemu jeszcze niszczą polskie szkolnictwo reformami narzucającymi polskiej młodzieży swoich wzorców hodowli niewolników?

 

Gdyby nas łączyła przyjaźń międzynarodowa to by to trzeba nazwać zdradą. W sytuacji kiedy nie łączy i nic nie zapowiada, że połączy, jest to akt wrogości, akt faktycznej wojny, choć środkami niemilitarnymi. Czy można tych, co prowadzą z nami wojnę wzywać do obrony nas przed kimkolwiek?

 

Zdradą za to jest wchodzenie w układy z USA na tak bardzo nierównych i nieuczciwych warunkach. I nic a nic nie wskazuje, żeby to się miało zmienić na lepsze.

USA już przestały funkcjonować jako naród, a więc zbiorowość kierująca się przynajmniej moralnością i systemem ludzkich wartości. Przestały kontrolować swoje władze przedstawicielskie, które praktycznie swój madat do sprawowania bieżącego zarządu państwem biorą od korporacji prywatnych, zwłaszcza banksterskich, a nie od narodu amerykańskiego.

W praktyce w USA jest więc oligarchia (a uwzględniwszy niemoralność i satanizm dotychczas rządzących to nawet patokracja), a nie demokracja. Do tego klasa średnia, ostoja kapitalizmu i demokraji jest bezwzględnie niszczona przez korporacje prywatne, zwłaszcza banksterstwo i ich prawnictwo odcięte od sprawiedliwości i ludzkich wartości, a nastawione jedynie na zysk za wszelką cenę.

– To już tylko cywile wtłoczeni w kierat służebności korporacjom prywatnym, oraz wojskowi jako tylko armia najemników – indywiduów wyszkolonych w ślepym posłuszeństwie na morderców - automatów bez ludzkich uczuć i sumienia; w ślepym posłuszeństwie nie pozwalającym na odmowę wykonania rozkazu niemoralnego; w ślepym posłuszeństwie bestiom w ludzkiej skórze.

 

W państwach podbitych przez starożytny Rzym stacjonowały jego legiony – głównie po to, aby egzekwować narzucane na te państwa ruinujące je haracze według narzuconych im traktatów. Czy dzisiaj przybywające wojska USA mogą być czymś więcej jak te legiony, jak już mają zagwarantowaną bezkarność i zachętę, by „czuć się jak u siebie w domu”?

Ocena wpisu: 
2
Twoja ocena: Brak Średnio: 1.6 (głosów:17)

Komentarze

"Amerykanie zawsze stają po stronie swojego interesu"- Jeśli widzą w Polsce swój interes, to dobra nasza. Oby tylko władzuchna potrafiła na amerykańskim interesie skorzystać.
"Żeby chcieć kogoś bronić(...)Głosem narodu jest dopiero referendum narodowe, a tego nie było."- Otóż, jeśli służby mają informacje o ewentualnym zagrożeniu ze strony któregoś sąsiada dajmy na to, to żadne referendum ani miłość nie są potrzebne, by poprosić sojusznika o tak mały gest, jak podrzucenie garstki wojska. Rząd nie musi też informować społeczeństwa, jeśli istnieje klauzula tajności.
"W związku z tym mamy do czynienia z manipulacją opinią publiczną i spiskiem antynarodowym w randze sprzedania nas w niewolę." - My już jesteśmy w niewoli, tak we własnym państwie, jak i w ramach UE. Naród nie może sprawować władzy, bo z oczywistych względów nie ma pełnego dostępu do informacji ( materiały tajne, poufne itp).
"Do rzeczywistej walki „o wolność waszą i naszą” trzeba miłości braterskiej między narodami." Francuzi i Anglicy się szczerze nie cierpią. Nie przeszkadza im to jednak we wspólnym toczeniu wojen. Ze świecą szukać natomiast "sojuszy z miłości".
"Czy damy radę ich upilnować?" - U.S. Army to nie Armia Czerwona. Zdarzało im się zgubić głowice nuklearne nad Hiszpanią, jednak zdarzenia takie jak gwałt na Japonce, to były i są sytuacje sporadyczne, szczególnie w czasie pokoju. Polacy są bardzo pozytywnie nastawieni do Amerykańskich żołnierzy, co pokazało choćby awaryjne lądowanie amerykańskich śmigłowców na polu pod Krzęcinem.
Ja też bym chciał, aby nasza armia miała 250.000 zawodowych żołnierzy i ze dwa miliony przeszkolonych rezerwistów w ramach OT. Jednak do tego potrzeba pieniędzy, czasu i innej partii rządzącej. A ta garstka Amerykanów i tak stacjonuje u nas tylko czasowo.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

              

#1530800

""Amerykanie zawsze stają po stronie swojego interesu"- Jeśli widzą w Polsce swój interes, to dobra nasza. Oby tylko władzuchna potrafiła na amerykańskim interesie skorzystać".

Niekiedy ta władzuchna jest nawet szkolona w USA, żeby to było dla ich i jej interesu.

 

""Żeby chcieć kogoś bronić(...)Głosem narodu jest dopiero referendum narodowe, a tego nie było."- Otóż, jeśli służby mają informacje o ewentualnym zagrożeniu ze strony któregoś sąsiada dajmy na to, to żadne referendum ani miłość nie są potrzebne, by poprosić sojusznika o tak mały gest, jak podrzucenie garstki wojska". 

Oczywiście. Tylko bardzo ważnym jest, aby rząd nie wykraczał poza zakres zarządu bieżącego dobrami wspólnymi narodu w tym najważniejszym z tych dóbr: państwem.

W tym przypadku nie było to nic nagłego, wymagającego szybkich decyzji. Pilnego zagrożenia nie było. Nawet poprzedzono to decyzją NATO.

Referendum mogło być dwa razy: albo przed decyzją NATO, albo po niej.

 

"Rząd nie musi też informować społeczeństwa, jeśli istnieje klauzula tajności".

Społeczeństwa nie, ale jakiś narodowy organ kontrolny z pewnością tak. Nadto klauzula tajności musi mieć ściśle określone zastosowania, a nie może być stosowana według widzimisię waadzy czy jakichś uzurpatorów co do dysponowania władzą zwierzchnią narodu. Bez tego wszystko co antynarodowe w przypadku zdrady władzy byłoby objęte klauzulą tajności.

"W związku z tym mamy do czynienia z manipulacją opinią publiczną i spiskiem antynarodowym w randze sprzedania nas w niewolę." - My już jesteśmy w niewoli, tak we własnym państwie, jak i w ramach UE. Naród nie może sprawować władzy, bo z oczywistych względów nie ma pełnego dostępu do informacji ( materiały tajne, poufne itp).

Uwaga jest słuszna o tyle o ile rzeczywiście uznamy się za zniewolonych w swojej wolnej woli i w pełnej świadomości dalekowzrocznych skutków takiej decyzji. Tego jednak nie było i nie ma, a na zniewolenie na pewno nie będzie.

Nawet ograniczenie suwerenności na rzecz międzynarodowych, czy międzypaństwowych działań wspólnych może być tylko w ściśle określonym zakresie i z możliwością wystąpienia z porozumienia gdyby zmieniało swój zakres.

"Do rzeczywistej walki „o wolność waszą i naszą” trzeba miłości braterskiej między narodami." Francuzi i Anglicy się szczerze nie cierpią. Nie przeszkadza im to jednak we wspólnym toczeniu wojen".

To trochę nie to, bo układy, czy sojusze międzypaństwowe na wypadek czegoś wyjątkowego, to co innego jak miłość braterska, przyjaźń, czy życzliwość międzynarodowa. Ta nie potrzebuje układów, czy traktatów.

 

"Ze świecą szukać natomiast "sojuszy z miłości".

Dlatego to nie muszą być formalne sojusze międzypaństwowe, a związki między narodami, np. "Polak, Węgier dwa bratanki".

 

"Czy damy radę ich upilnować?" - U.S. Army to nie Armia Czerwona...".

Nie ma znaczenia porównanie między nimi - jedno mają wpólne - ich uprawnienia to uprawnienia armii okupacyjnej.

 

 "Polacy są bardzo pozytywnie nastawieni do Amerykańskich żołnierzy... "

I właśnie to jest bardzo niebezpieczne. Usuwa czujność. Otwiera na iluzje i manipulacje. Blokuje postrzegania faktycznego wroga jako wroga. Odwołuje się do streotypów może i z czasów przedwojennych, czy pierwszych westernów, kiedy to już zupełnie inni ludzie - automaty w rękach korporacjonistów-syjonistów-globalistów, zawodowi mordercy. 

 

"A ta garstka Amerykanów i tak stacjonuje u nas tylko czasowo".

Niestety jest coś takiego jak siła faktów dokonanych, bo te potrafią już zmieniać rzeczywistość wokół siebie. W rezultacie "Prowizorki bywają najtrwalsze".

Mamy tu przykład z "tymczasowym stosowaniem" umowy CETA. Po co? Ano po to, że tak będzie ją trudniej później odrzucić państwom, bo już wytworzą się pewne układy i niektórzy zauważą korzyści, a więc i sypną groszem, wręcz zrobią wszystko, żeby to trwało póki oni się nie dorobią. - "Po nas choćby potop". Że Polska i Naród Polski zginą i to jako pierwsze jakoś ich nie obchodzi.

Mamy tu przykład UE, która nie jest legalna, nie ma konstytucji, flagi, hymnu, a mimo to trwa i jeszcze ma aspiracje wyrastania na odgórną, ściśle faszystowską superwładzę uzurpatorskiej federacji.

 

Pozdrawiam

miarka

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-8
#1530811

Stacjonujący w Polsce żołnierze amerykańskiej brygady pancernej podlegają – zgodnie z zasadą obowiązującą w NATO – polskiej jurysdykcji. W przypadku odpowiedzialności karnej właściwe są sądy polskie.
W styczniu do Polski zaczęły przybywać pododdziały 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (Armored Brigade Combat Team – ABCT) z 4. Dywizji Piechoty, by rozpocząć pierwszą 9-miesięczną zmianę w ramach stałej, rotacyjnej obecności amerykańskich wojsk w regionie.

Kwestie związane ze stacjonowaniem kolejnego amerykańskiego pododdziału w Polsce są regulowane w umowie między państwami Sojuszu dotyczącymi statusu ich sił zbrojnych - NATO-SOFA (Status of Forces Agreement) z 1951 r., polsko-amerykańskiej umowie SOFA z 2009 r. i porozumieniu wykonawczym do niej, ustawie o zasadach pobytu obcych wojsk na terytorium RP oraz rozporządzeniu w sprawie komisji do rozpatrywania roszczeń w tytułu szkód wyrządzonych przez wojska innych państw.

Do żołnierzy USA przebywających w Polsce w ramach 3. ABCT zastosowanie będzie miała umowa SOFA RP-USA oraz porozumienie wykonawcze dotyczące rozpatrywania roszczeń. W kwestii roszczeń z tytułu szkód wyrządzonych przez siły zbrojne USA zastosowanie będą miały ponadto właściwe przepisy NATO, a także właściwe przepisy polskie.

Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON
W przypadku odpowiedzialności karnej właściwe są sądy polskie. "Zgodnie z ogólną zasadą funkcjonującą w NATO, w przypadku ścigania przez władze RP członka sił zbrojnych USA w odniesieniu do przestępstw popełnionych na terytorium RP i karalnych zgodnie z prawem polskim, jurysdykcja będzie sprawowana przez sądy RP w oparciu o przepisy polskie" – przypomniał Misiewicz. Wyłączone spod jurysdykcji polskich sądów są czyny karalne w USA, ale niekarane zgodnie z prawem RP.

Umowa SOFA RP-USA przewiduje jednak możliwość zrzeczenia się przez Polskę - na wniosek strony amerykańskiej – pierwszeństwa w sprawowaniu jurysdykcji karnej. Zapis ten zawarto w uznaniu znaczenia nadzoru dyscyplinarnego władz wojskowych USA nad członkami ich sił zbrojnych.

Rzecznik MON przypomniał, że w przypadku roszczeń za szkody o tym, kto poniesie koszty odszkodowań będą decydować każdorazowo okoliczności zaistniałej szkody - w stosunku do kogo została ona wyrządzona (czy w mieniu wojskowym RP, innym mieniu państwowym, czy też w stosunku do mienia osoby trzeciej), rozmiar szkody oraz to, czy działanie lub zaniechanie skutkujące szkodą wiązało się z wykonywaniem obowiązków służbowych, a także stopień przyczynienia się wojsk sojuszniczych do zaistniałej szkody.

Polsko-amerykańska umowa

W umowie NATO-SOFA z 1951 r. (której stroną Polska stała się wstępując do sojuszu w 1999 r.) strony wzajemnie zrzekają się roszczeń w tytułu szkód wyrządzonych przez wojska, jeżeli szkoda powstała w związku z działaniami prowadzonymi w ramach NATO.

Zapisy tej umowy, wspólnej wszystkim państwom sojuszniczym, uzupełnia SOFA RP-USA, podpisana w grudniu 2009 r. (wcześniej Polska miała analogiczną umowę tylko z Niemcami). Jej celem było uszczegółowienie podstaw prawnych pobytu sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Polsce. Umowę zawarto w związku z planami rotacyjnych pobytów baterii obrony powietrznej Patriot i umieszczenia bazy w Redzikowie, ale od początku zakładano, że będzie regulować także kwestie związane ze stałą obecnością amerykańskich wojsk w Polsce.

Umowa potwierdziła generalne zobowiązanie USA do przestrzegania prawa RP w czasie pobytu na terytorium Polski i do zapewnienia polskim organom porządkowym uprawnień do egzekwowania polskiego prawa wobec personelu USA. Strona polska ma prawo do odmowy wjazdu członków personelu USA na polskie terytorium i żądania usunięcia danych osób w dowolnym czasie, mimo zniesienia wymogów wizowych dla personelu USA i członków rodzin.

Umowa ma charakter ramowy, nie stanowi samodzielnej i wystarczającej podstawy prawnej obecności wojsk USA na terytorium RP. Stosuje się ją, gdy wojska USA przebywają na terytorium RP na podstawie odrębnego porozumienia między oboma państwami, określającego np. liczebność personelu i sprzętu.

Umowa potwierdziła zwolnienia celne i podatkowe przyznane państwom NATO na terytorium innych państw w umowie NATO SOFA oraz w prawie Unii Europejskiej. Ponadto wprowadziła zasadę, że dochód otrzymany przez podmioty amerykańskie od sił zbrojnych USA nie będzie podlegał opodatkowaniu w Polsce, lecz na zasadach obowiązujących w USA.

Jednym z trudnych tematów trwających kilkanaście miesięcy negocjacji były kwestie ochrony środowiska. W razie szkód, USA są zobowiązane do niezwłocznych działań ograniczających rozprzestrzenianie zanieczyszczenia i przywrócenia terenu do stanu pierwotnego.

Polska jest zobowiązana do ochrony miejsc przebywania wojsk USA; Amerykanie – poza tymi miejscami - mogą podejmować działania w celu zapewnienia własnego bezpieczeństwa jedynie za zgodą strony polskiej.

Umowa reguluje także zasady przebywania na zagranicznych podmiotów dostarczających towary i świadczących usługi wyłącznie siłom zbrojnym USA. Takim wykonawcom kontraktowym przyznano pewne ułatwienia, np. przyspieszenie procedury wizowej, zwolnienie z wymogu posiadania licencji zawodowych i pozwoleń na pracę, a także reglamentacji działalności gospodarczej. W pozostałym zakresie firmy te muszą przestrzegać prawa RP.

Nowe porozumienia dotyczące statusu sił zbrojnych USA podpisano również z Litwą, Łotwą i Estonią. Jak podkreślił litewski minister obrony Raimund Karoblis, porozumienia SOFA (Status of Forces Agreement - porozumienie o statusie sił zbrojnych USA) "jest historycznym dniem we współpracy z USA i w dziedzinie obrony". Porozumienie zawarte z inicjatywy USA przewiduje, że za wykroczenia na Litwie amerykańscy żołnierze odpowiedzą przed amerykańskim sądem. Zastrzega się jednak, że w szczególnych wypadkach Litwa może przejąć jurysdykcję nad sprawą.

PAP

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1530883

Cytujesz dane o jakiejś umowie ramowej. Ja z kolei to co podaję czytałem już o zawartej bezpośrednio. Widzę, że jesteś w szukaniu bieglejszy ode mnie, to pewnie znajdziesz wcześniej :-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3
#1530892

@ miarka. Miłość narodów mieliśmy od 1944 w tym odwiedziny Czechosłowacji. Niemcy napadając na Polskę nie paliły wsi,a wręcz odwrotnie. Chłop polski mógł kupić nowy sprzęt do produkcji i jeszcze dostał butelkę wódki gratis. Front wschodni składający się tu u nas w większości z Ukraińców rabował konie, bydło i co wartościowe,  niby dla wojska, a następnie sprzedawał na gorzałę kilka miejscowości dalej. Podstawowe zadanie to wyszukiwanie nauczycieli i .. KULA w łeb. Który miał szczęście i uciekł gdzie Ukraińcy nie oglądali dłoni (chłopa dłoń spracowana, popękana a nauczyciela to oczywista różnica), przeżył.

Po froncie wschodnim gdzie były walki z cofającymi się Niemcami, polskie domy, zagrody były jedną wielką ruiną. Jak mi opowiada trochę strasza ode  mnie Pani: "Tata pozabijał ściany deskami a na podłogę rzucił snopek słomy. Kupił od Ukraińców krowę i tak mieszkaliśmy, tak zaczynaliśmy po przejściu frontu wschodniego. Dalej to  była katorga czyli wszystkie prace w polu ręcznie. W szkole dzieci działaczy miały książki, chodziły do stołówki. Ja uczyłam się z ich ksiązek wtedy, gdy moje koleżanki były w stołówce." .

Zapytaj Dziadków tych prawdziwych a nie przefarbowanych na czerwono, to dowiesz się więcej o miłości bratnich narodów.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Kolejorz

#1530805

Tak około 1947 ruskie usiłowały z mojej dziednicy (Szczecin) wywieźć okna, drzwi, kaloryfery. Trofea ułozyli w stosy koło linii kolejowej. Nie wywieźli bo .... ich koledzy ukradli dwie zwronice i znaczny odcinek szyn. Trasa z Polic do Głównego.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

#1530810

"Zapytaj Dziadków tych prawdziwych a nie przefarbowanych na czerwono, to dowiesz się więcej o miłości bratnich narodów".

Mylisz się. To nie była relacja między narodami, a między szowinistami narodowymi a Narodem Polskim.

To szowiniści, robią ze swojego rozumienia narodu ideologię która każe być im antynarodowcami innych narodów, by tą drogą promować swój naród, a na inych pasożytować. Teraz to zresztą rozszerzyło się i na wszelkie ideologie.

Narody mają "zdolność koalicyjną" (mówiąc językiem polityki) i szanują się nawzajem. Jeżeli chodzi o Ukraińców to nie wszyscy byli faszystami i szowinistami - wielu ich zginęło z rąk UPA nawet nie za ratowanie Polaków, a nawet za odmowę ich mordowania.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-7
#1530817

Ja nie wychwalałem Niemców a napisałem co widzieli,m przeżyli  świadkowie, co opowiedzieli Rodzice. Każdy okupant ma swoją taktykę, ma swój cel. Wieś polska była bardzo potrzebna Hitlerowi zanim rozpoczął łapanki i wywóz Polaków do pracy u swego Bauera. Cała hodowala jaką chłop polski posiadał została spisana a nawet zakolczykowana. Raz w miesiącu bez zapowiedzi przychodził żołnierz niemiecki ze spisem i sprawdzał. Przyłapany chłop na spekulacji ponosił konsekwecje, nawet wycieczka do Aushwitz. U kogo znaleźli broń albo żyda, chyba wiadomo, śmierć przez rozstrzelanie całej Rodziny. Sytuacja miasta a wsi podczs II WŚ i okupacji, to dwa różne światy.

Ale Niemiec nigdy nie okradł chłopa, jak wojska frontowe ze wschodu.Gdy żołnierz niemiecki  wrzucił Mamie wiadro do studni (15 metrów głębokości) dostał polecenie od dowódcy wyjąć i jeszcze z wodą. Nie piszę o tym z sympatii lub nie do Ukraińców, to fakty że na odcinku Lublin - Małkinia wojsko posiadało wszelki element (więźniowie, itd.) były także dzieci prokuratorów władzy Stalina.Niestety część z nich to  byli Ukraińcy, którzy w pierwszej kolejności wyszukiwali polskich nauczycieli i rozstrzeliwali. Chyba tego zadania nie wymyślili sobie sami. To musiał być rozkaz. Resztę dopełniała nkwd i ub nawet do lat 70-tych.

Powinniśmy o tych tragediach pisać, by Polacy mieli świadomość, do  czego może doprowadzić nocna zmiana wg życzenia liberałów i "Nie pucz kiedy odjadę".  Ciąg dalszy niestety może być bardzo podobny jak za II WŚ a szczególnie po wojnie.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Kolejorz

#1530849

"miarka, kwestionujesz hitorię?"

Przeciwnie, uściślam. W temacie: "... o miłości bratnich narodów".

 

Odpowiadam, że "To nie była relacja między narodami, a między szowinistami narodowymi a Narodem Polskim".

Przecież sam to potwierdzasz:

"część z nich to  byli Ukraińcy, którzy w pierwszej kolejności wyszukiwali polskich nauczycieli i rozstrzeliwali. Chyba tego zadania nie wymyślili sobie sami. To musiał być rozkaz. Resztę dopełniała nkwd i ub nawet do lat 70-tych."

Robili to z rozkazu ich ideologicznych, szowinistycznych, antypolskich władz.

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-7
#1530854

Zaczęli od zbombardowania Wielunia. Moja mama i teściowa jako dziewczynki uciekały do Warszawy z rodzinami a Niemcy zrzucali na cywilów bomby. Rodzina babci na wsi nie dostała od Niemców niczego,. na odwrót wyrzucili ich z gospodarstwa. I tak mieli dużo szczęścia, bo udało im się uciec, a nie wylądować np. w obozie koncentracyjnym. Ojciec, zabrany jako gimnazjalista spędzil 3 zimy w nieopalanym pomieszczeniu nad oborą. Mam fotografie, na której stoi z innym niewolnikami bambra z literką P, a rękawy mundurka sięgają mu za lokcie.  Bardzo źle go też karmiono, te zaniedbania spopwodowały smierć w wieku 46 lat.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1530827

ja też 

mojego nigdy niepoznanego dziadka spalili żywcem w trakcie palenia Elektowni Warszawskiej

serd pozdr 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1530829

Niemcy jak ruscy, zwłaszcza ukraińcy - czy to narodowi socjaliści, czy komuniści, czy banderowcy to była ta sama szowinistyczna ideologia. Każda z nich miala ludobójczy cel antypolski.

Ludobójcy w 1939 udbyli nawet konferencję w Zakopanem, aby planowo niszczyć Naród Polski:

http://www.miastowroclaw.pl/index.php/his/item/4629-nasz-los-mia%C5%82-s...

miarka

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1530831

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

...byli dobrzy dla ślonzoków, szczególnie jak podpisali volkslistę. Stąd sympatia kolejorza.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1530906

trudno, nie szkoda róż gdy płonie las.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Wolność, godność, honor - tego nic nie zastąpi.

 

#1530908

Powtarzam. Niemiecki żołnierz nie okradł poskiego  chłopa. Front wschodni dokonał spustoszenia wsi i nie tylko, a następnie Twoi "przyjaciele" okupowali Polskę dopóki Wałęsa ich nie wyprowadził.  Rozbierali młyny, elektrownie wodne, a chłopom kradli co się udało. Jeżeli tej pomocy i miłości jesteś spragniona, to możesz wyjechać na wschód. MĘTY z sejmu i przed nie będą dyktować co Rząd ma robić. Mają słuchać jak świnia grzmotu, tak jak musieliśmy słuchać ich grzmotu prze 8 lat. Teraz męty mają psi obowiązek dostosować się do nowych rzadów. Wojska amerykańskie w Polsce to DOBRE rozwiązanie bez względu jakie mają z tego korzyści.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Kolejorz

#1530920

"Niemiecki żołnierz nie okradł poskiego  chłopa. Front wschodni dokonał spustoszenia wsi i nie tylko, a następnie Twoi "przyjaciele" ...Rozbierali młyny, elektrownie wodne, a chłopom kradli co się udało"

Trywializujesz probliem. Przecież tu nie chodzo o relacje indywidualne, o korzyści czy straty, a o samą podstawę bytu.

1. Chodzi nie o sprawiedliwość, a o samo sedno moralności.

​2. Chodzi o to co nimi kierowało. Żądza zysku, czy zabójcza, szowinistyczna, antypolska ideologia? Czy chcieli sobie tylko ukraść i poużywać, czy też planowo chcieli nas wywłaszczać, pozbawiać warunków do życia, a nawet przestrzeni życiowej?

Owszem, żądza zysku też była i to ogromna. Tu jednak bardziej chodzi o to, że narzucali od razu swój ustrój z ideologią "jedynie słuszną, a tych, co chcieli żyć według najszlachetniejszych ludzkich idei mordowali.

 

Niemcy zaś inaczej - bo systematycznie nas chcieli niszczyć. Nawet to donre traktowanie chłopów, to byli raczej Bawarczycy, czy Austriacy - bo już Prusacy to były bestie, a to faktycznie oni nadawali ton. Oni chcieli nas zniszczyć, wszysto zawłaszczyć, z grupki zrobić sobie niewolników, inteligencję wymordować, a całą resztę wysłać jako niewolników na Syberię dla pozyskiwania dla nich surowców.

 

Dalej piszesz, że " Wojska amerykańskie w Polsce to DOBRE rozwiązanie bez względu jakie mają z tego korzyści".

I z czego to wnioskujesz? Przecież to kontynuatorzy rzymskich legionistów, szkoleni na zawodowych morderców. Oni zrobią wszystko, co każą im ich władze bez względu na stronę moralną. 

Do dziaj to były rządy patokracji. Taki jesteś pewny, że wraz z prezydenturą Trumpa władze amerykańskie już będą aniołkami, że dopuszczą do głosu moralny naród, zrezygnują z tendencji imperialistycznych i ekspansjonistycznych, z żądzy zysków "za wszelką cenę" i z uzurpatorskiego "prawa do zysku" bez względu na korzyści drugiej strony?

To twoje "DOBRE rozwiązanie bez względu jakie mają z tego korzyści" to czyste oszołomstwo.

A jak im strzeli do łbów "dobre rozwiązanie" kwestii Polskiej, by "mieć z tego korzyść"?

I jeżeli będzie z tego wniosek, aby nas wszystkich zabić, np. obowiązkowymi szczepionkami "dla naszego dobra"? Czytałeś powyższą notkę?

Będą mieli problem? Damy się wtedy radę obronić, jak już dziś media są w tym temacie spacyfikowane a społeczeństwo jest pozbawiane możliwości samoobrony pod groźbą karania nas za "mowę nienawiści"?

Będzie lepiej? Przyjdzie prawdziwa demokracja i naród odzyska pełną kontrolę nad mediami nadającymi na jego rynek publiczny?

Już nie wspomnę o groźbie roznarkotyzowania naszej młodzieży , czy o całym staniu na straży ekonomicznego nas ruinowania i wywłaszczania, oraz przymusu ściągania różnorodnych haraczy, czy "kontrybucji wojennych", choćby podatkowych i o całym terroryźmie ideologicznym itd.

miarka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-6
#1530926

Czy Twój zawód to PŁATNY MANIPULATOR. Napisałeś: "Chodzi o to co nimi kierowało." W takim razie co tąbą kieruje że siedzisz non stop przed komputerem i wciszkasz sowiecką propagandę. Muszą ci dobrze płacić, że masz czas tylko pisanie propagandy. I tak naród wybierze to, jaka jego świadomość.

 Po drugie gdzie byłeś do tej pory ,że dopiero teraz widzisz tyle zagrożeń. Oszołomów poszukaj gdzie indziej. Dla mnie ten Rząd to ostatnia szansa obrony przed zniewoleniem. Będzie miał wyniki jeśli będzie miał poparcie. W moim przekonaniu PIS za wcześnie przejął władzę. Naród powinien doznać nie  osiem  a ze 20 lat demoralizacji ich dzieci, aż staruchów usypialiby na ich żądanie lub nie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

Kolejorz

#1530934

narodowiec socjalno-komunistyczny antyamerykański pod płaszczykiem moralności katolickiej.

jednak jesteś opętany własną ideologią, wpisującą się dobrze w kacapską propagandę

nie ma się czego czepić, to trzeba znaleźć, że żołnierzom brak miłości. może to sam nie pozwalasz się kochać i nie kochasz bliźnich?

mało, że manipulujesz to jeszcze sadzisz kłamstwa i rozsiewasz je publicznie.

udowadniaj sobie, co chcesz, nawet że to wypowiedzenie wojny nam (!). zapomniałeś tylko dopisać swoją złotą radę, że nie da się powstrzymać władzy banków za to mozna im zrobić na złość i wprowadzić komunizm.

a czy zidentyfikowałeś już imiennie wrogów i zdrajców?

co planujesz zrobić z amerykańskim wojskiem, skoro twierdzisz, że to wrogowie i wypowiedzieli nam wojnę?

Jeśli to nie za trudne kwestie.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1530807

Klucz do sklepienia Europy

W sobotę 14 stycznia 2016 r. odbyło się ceremonialne powitanie 3. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (Armored Brigade Combat Team, ABCT) z 4. Dywizji Piechoty w Fort Carson w Kolorado. Tym samym rozpoczęła się pierwsza dziewięciomiesięczna zmiana w ramach operacji Atlantic Resolve. Wydarzenie to w pełni zasługuje na miano „historycznego”, zważywszy że jest to pierwsza armia sojusznicza, która przybywa do Polski od czasu… wojen napoleońskich.
(…)
I oto w analizach najpoważniejszych amerykańskich think tanków (Stratfor) czy wywiadach emerytowanych oficerów wywiadu (z wywiadu nie odchodzi się nigdy) zaczyna się pojawiać znana w Polsce koncepcja Międzymorza, czyli sojuszu państw południkowo leżących pomiędzy agresywną imperialną Rosją a Zachodem. Od Finlandii przez państwa bałtyckie, przez Rumunię, aż po Chorwację. I nie w konkurencji do NATO, który pozostaje głównym sojuszem militarnym, ale w jego uzupełnieniu. Alians pomiędzy tymi narodami ma szanse stać się aliansem realnym, co należy rozumieć tak, że w sytuacji zagrożenia siły Paktu będą zmuszone do działania na rzecz innych sojuszników. Lepszy przecież rzeczywisty sojusz z liczącą 2 mln Estonią niż choćby najbardziej uroczysty i wiele obiecujący z np. daleką Brazylią. Jednak niezbędnym warunkiem powodzenia takiej strategii jest odzyskanie przez Polskę wdeptanej w smoleńskie błoto podmiotowości.

Dla Polski jej centralne usytuowanie stanowi niepowtarzalną szansę odwrócenia „klątwy” położenia pomiędzy Rosją a Niemcami i nauczenia się czerpania z tej lokalizacji korzyści.

Rosyjskie Waterloo

Obecność sił największej armii świata jest całkowitą i nieodwracalną klęską agresywnej polityki Rosji, obliczonej na rozbicie spójności sojuszu atlantyckiego i solidarności demokratycznych narodów. Prowadzona konsekwentnie od lat polityka miała obezwładnić wolny świat brutalnością, bezmyślnym okrucieństwem i brakiem skrupułów. Sparaliżować strachem i odebrać wolę działania. Temu celowi służyła napaść na Gruzję i Ukrainę, zestrzelenie malezyjskiego boeinga czy wysłanie karnych szwadronów „kibiców” ze specnazu na mistrzostwa piłkarskie. W tej logice pozostają też skutki katastrofy smoleńskiej.

Ten plan wraz z przybyciem do Polski wojsk amerykańskich poniósł całkowitą porażkę. Kraje NATO, a co ważniejsze USA, zademonstrowały wolę wspólnej obrony. Decyzje te zostały Rosji oznajmione jako fakt dokonany, jej zaś pozostało rytualne (po raz chyba 1590) straszenie rozmieszczeniem rakiet Iskander w obwodzie królewieckim. Władimir Putin wie, że w militarnej konfrontacji z Sojuszem nie ma najmniejszych szans i dlatego faktyczna obecność US Army stanowi dla niego strategiczną porażkę porównywalną z przegraną Nikity Chruszczowa w czasie kryzysu kubańskiego. Klęska Putina jest jednocześnie ogromnym sukcesem całego Sojuszu i Polski.

Determinacja i polityczna inicjatywa polskich władz były warunkiem koniecznym zamiany pustej retoryki na konkretne działania, by „klucz do sklepienia Europy” znalazł się na właściwym miejscu. Że tak się stało, niech świadczy fakt, iż dokładnie wraz z postawieniem stopy przez pierwszych żołnierzy US Army na polskiej ziemi, w dniu 12 stycznia, jak nożem uciął zakończyła się przewlekła sejmowa żenada, wywołana przez polskich beneficjentów polityki Putina.

autor: Adrian Stankowski

 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-1

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1530808

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Nowa armia, w nowym, właśnie powstającym w środku Europy państwie POLIN.
W razie buntu Polaków, w minutę zrobią z nas terrorystów...
Robili już takie numery w innych częściach świata.
Nacja "najbardziej zainteresowynych" witała już kwiatami armię czerwoną.
Mamy powtórke z historii.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-10
#1530820

Dobre skojarzenie z tym witaniem kwiatami. Tu było: "Czujcie się jak u siebie w domu".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-8
#1530822

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Wystarczy, że "możni" tego świata ogłoszą ustami figuranta z gabinetu owalnego, że w POMie (Państwowy Ośrodek Maszynowy) w Mońkach, zbudowano nielegalnie bombę atomową, a pod okiem "przyjaciół " z zachodu, przestaniemy istnieć jako naród. Tak działa "najbardziej demokratyczne państwo świata"...
Niejednokrotnie takie pomysły powstawały pod myckami "możnych" tego świata...
A jak pokazuje historia, armia"najbardziej demokratycznego państwa świata", spełni każdy rozkaz figuranta z gabinetu owalnego...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-9
#1530830

Głupoty pleciesz horrendalne.

Polska musi zwracać uwagę na sojszników w swojej sytuacji geopolitycznej., a ta jest znana od wieków. Jeżeli ktoś zapomina i jakie koszty demograficzne, terytorialne ponieśliśmy jako państwo w relacjach z Rosją, to jest użytecznym idiotą. Lepszy rydz niż nic, więc lepszy jest sojusz z Amerykanami niż jego brak.

Jeżeli ktoś jest naiwny i wierzy w mozliwość utrzymywania normalnych relacji z Rosją, to niech przeczyna Dugina, a wtedy się przekona.

Mozliwa jest pewna niezależna polityka polska, ale wyłącznie w odległej przyszłości, w sytuacji, gdyby udało się w Polsce doprowadzić do narodowej konsolidacji i szybkiego wzrostu gospodarczego i wzrostu potęgo militarnej. A na to jak na razie, się nie zapowiada.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1
#1530840

To Ty głupoty pleciesz horrendalne.

Nawet nie zadałeś sobie trudu, żeby przeczytać ze zrozumieniem i ustosunkować się do argumentów merytorycznych.

Nie dość że Polska ginie, to jeszcze sojuszem nazywasz sprowadzenie nadzorcy, który ma pilnować żeby szybciej tonęła.

Bo w czy ten niby sojusz by miał być - w tonięciu? 

To ile będzie trwało nasze tonięcie jak dostaniemy taki balast?

Sam wypisujesz brednie, że globalizm ginie, a swoim komentarzem popierasz amerykańską ekspansję. Jak? Jak globalizm ma zginąć to najpierw amerykańską ekspansję trzeba powstrzymać - nie jakąś inną.

Rosją się podpierasz, kiedy to Ameryka już jest w granicach - i wcale nie jest przyjazna - poczytaj notkę. Prędzej się z Rosją dogada jak z Polską. Zresztą nie pierwszy raz.

miarka

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1530845

Ekspercie wojskowo-polityczny
W ilu państwach Europy stacjonują wojska amerykańskie.
Które z nich znikło z mapy świata z tego powodu.
Tylko krótko i na temat
Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1530850

Odpowiedź: Każdy.

Mapy to są granice. Granice, to ramki. Wojska okupacyjne sprawiają że ramki stają się puste - bez suwerennych narodów i ich niepodległych państw. Ramki zostają wypełnione czymkolwiek, - choćby waadzami namiestnikowskimi i masą niewolniczą imigrantów.

Niemcy w czasie II WŚ planowali sobie zostawić z Polaków bodajże 10% na służących a resztę rozlokować na Syberii. Uważasz, że Amerykanie jako korporacjoniści-syjoniści-globaliści będą chociaż tak hojni?

To po co by uruchamiali u nas swoje programy edukacyjne dla niewolników? To po co by u nas zaniżali warunki bytowe, jak nie po to, żeby najzdolniejsi z nas emigrowali do nich i wynarodawiali się? To po co by robili w Polsce przymusowe szczepionki jak nie w celach ludobójczych?

Poczytaj wpis.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-7
#1530856

Miarko
 
Ja nie pisałem cyrylicą lecz w j.polskim.
 
Powtarzam zatem zasadne pytanie
 
 
W ilu państwach Europy stacjonują wojska amerykańskie.
Które z nich znikło z mapy świata z tego powodu.
Tylko krótko i na temat
Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1530866

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Na głupie pytania nie ma mądrych odpowiedzi...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6
#1530881

a ciebie pajacu się pytam
 
no to wypad czerwony oszołomie
Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1530882

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Nerwus z ciebie józio... :).

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1530884

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

„Walka o demokrację” USA
1901-wprowadzenie wojsk do Kolumbii
1902-najazd na Panamę
1903-USA skierowały do Przesmyku Panamskiego okręty wojenne w celu izolowania Armii Kolumbijskiej
1903-inwazja Hondurasu, Republiki Dominikany i Syrii
1904-inwazja Korei, Maroko i Republiki Dominikany
1904-1905-wojska amerykańskie interweniują w wojnie rosyjsko-japońskiej
1905-wojska amerykańskie ingerują w rewolucję w Hondurasie
1905-wprowadzenie wojsk do Meksyku (pomagano dyktatorowi Porfirio Diazowi w tłumieniu powstania)
1905-wprowadzenie wojsk do Korei
1906-inwazja amerykańska na Filipiny, stłumienie powstania narodowowyzwoleńczego
1906-1909-amerykańskie wojska wkraczają na Kubę w czasie wyborów
1907-wojska amerykańskie wprowadzają w życie protektorat „dolarowej dyplomacji” w Nikaragui
1907-wojska amerykańskie interweniują w rewolucję w Republice Dominikany
1907-wojska amerykańskie uczestniczą w wojnie Hondurasu z Nikaraguą
1908-wojska amerykańskie wkraczają do Panamy podczas wyborów
1910-Nikaragua. Wojska amerykańskie wkraczają do portów Bluifilz i Corinto
1911-Amerykanie lądują w Honduranie w celu wsparcia powstania pod wodzą byłego prezydenta Manuela Bonnity przeciwko legalnie wybranemu prezydentowi Miguelowi Davila
1911-stłumienie antyamerykańskiego powstania na Filipinach
1911-wprowadzenie wojsk amerykańskich do Chin
1912-wojska amerykańskie wchodzą do Hawany (Kuba)
1912-wojska amerykańskie wchodzą do Panamy podczas wyborów
1912-napaść wojsk amerykańskich na Honduras
1912-1933-okupacja Nikaragui, ciągła walka z partyzantami. Nikaragua przekształciła się w kolonię monopolu „United Fruit Company” i innych firm amerykańskich
1914-wojska amerykańskie wchodzą do Republiki Dominikany, walki z powstańcami o Santo Domingo
1914-1918-seria najazdów na Meksyk
1914-1934-Haiti. Po licznych powstaniach Ameryka wprowadza swoje wojska, okupacja trwa
1916-1924-8-letnia okupacja Republiki Dominikany
1917-1933-okupacja wojskowa Kuby, protektorat ekonomiczny
1917-1918-udział w I Wojnie Światowej. Początkowo Ameryka utrzymuje neutralność czyli sprzedaje broń za astronomiczne kwoty, bogaci się niewyobrażalnie, przystępuje do wojny dopiero w 1917 roku to znaczy prawie przy samym końcu, straciła zaledwie 40 tysięcy ludzi (przykładowo Rosjanie 2 miliony) ale po wojnie ogłasza się głównym zwycięzcą
1918-1922-interwencja w Rosji
1918-1920-Panama. Po wyborach wprowadza wojska w celu pacyfikacji zamieszek
1919-Kostaryka. Powstanie przeciwko reżimowi prezydenta Tinoco. Pod naciskiem USA Tinoco zrezygnował ze stanowiska prezydenta jednakże niepokoje w kraju nie ustały. Lądowanie wojsk USA w celu „obrony amerykańskich interesów”. Wybór na urząd prezydenta D. Garia. W kraju przywrócono rządy demokratyczne
1919-wojska amerykańskie walczą po stronie Włoch przeciwko Serbom w Dalmacji
1919-wojska amerykańskie wchodzą do Hondurasu podczas wyborów
1920-Gwatemala. Dwutygodniowa interwencja
1921-Amerykańskie wsparcie dla rebeliantów walczących o obalenie prezydenta Gwatemali Carlosa Herrero w interesie „United Fruit Company”
1922-interwencja w Turcji
1922-1927-wojska amerykańskie w Chinach podczas powstania ludowego
1924-1925-Honduras. Amerykańskie wojska napadają na kraj podczas wyborów
1925-Panama. Wojska amerykańskie rozpraszają i tłumią strajk generalny
1926-amerykańska inwazja na Nikaraguę
1927-1934-Na całym terytorium Chin stacjonują wojska amerykańskie
1932-Salwador. Inwazja od strony morza. W tym czasie trwało powstanie
1936-Hiszpania. Wprowadzenie wojsk podczas wojny domowej
1937-pojedyncze starcie militarne z Japonią
1937-Nikaragua. Z pomocą wojsk amerykańskich Somoza dochodzi do władzy obalając legalny rząd Sacasa. Somoza zostaje dyktatorem, członkowie jego rodziny rządzili krajem przez 40 lat
1939-wprowadzenie wojsk do Chin
1950-1953-wojna w Korei. W działaniach bojowych brało udział 350 tysięcy ludzi, 1 tysiąc czołgów, ponad 300 okrętów. Przeważającą część kontyngentu i sprzętu wojskowego dostarczyły USA
1961, kwiecień-próba amerykańskiej inwazji na Kubę w rejonie Zatoki Świń w celu obalenia rządu Fidela Castro
1965-1973-wojna w Wietnamie. Największy udział sił zbrojnych USA po II Wojnie Światowej
1964-1973-operacja zbrojna USA przeciwko Frontowi Patet Lao w Laosie. Brało udział ponad 50 tysiące ludzi
25 października 1983-czerwiec 1985-operacja wojskowa USA „Nagła furia” na Grenadzie w celu obalenia lewicowego rządu tego wyspiarskiego państwa
1986, kwiecień-po wprowadzeniu sankcji ekonomicznych USA rozpoczęły akcje wojskowe przeciwko Libii. Zbombardowano dzielnice mieszkalne Trypolisu i Benghazi
1989, grudzień-wojskowa operacja USA pod nazwą „Just Cause” w Panamie w celu 1991-1995 i 1998-1999usunięcia szefa kraju, prezydenta Noriegi, oskarżonego o handel narkotykami i o popieranie terroryzmu
1991, 17 stycznia-28 lutego-operacja wojskowa USA i ich sojuszników, o nazwie „Pustynna burza”, w wyzwoleniu Kuwejtu od irackiej okupacji
1991-1995 i 1998-1999-wojna etniczna w Jugosławii i agresja NATO przeciwko Federalnej Republice Jugosławii 1993, 17 stycznia-USA rozpoczęły atak rakietowy na iracki obiekt gdzie , według twierdzeń Waszyngtonu, prowadzono prace nad bronią jądrową w odległości 20 kilometrów od centrum Bagdadu
1993, 26 czerwca-USA dokonały uderzenia rakietowego w główny kompleks dowodzenia wywiadu irackiego w Bagdadzie w odpowiedzi na rzekome opracowanie przez Bagdad planów zabicia amerykańskiego prezydenta George’a Busha
1996, 3 września-USA dokonały ataku rakietowego na Irak po tym jak wojska irackie przeprowadziły operację przeciwko Kurdom w rejonie Erbil na północy Iraku
1998, 20 sierpnia-atak na „cele terrorystyczne” w Afganistanie i Sudanie w odpowiedzi na zamachy terrorystyczne na ambasady amerykańskie w Tanzanii i Kenii
1999, 24 marca-operacja „Sojusznicza siła”. Interesujący jest zwłaszcza ten historyczny przegląd na tle tego jak zachowują się USA i sojusznicy w sytuacji kiedy jeden niepodległy kraj próbował spacyfikować jedną samozwańczą republikę
2001, 7 października-Afganistan. USA przeprowadzają operację w Afganistanie w ramach operacji „Enduring Freedom”, rozpoczętej rzekomo w odpowiedzi na zamach terrorystyczny z 11 września 2001 roku
2003, 20 marca-wojna iracka, konflikt który rozpoczął się od napaści sił USA i ich sojuszników na Irak w celu obalenia reżimu Saddama Husseina. Operacja nosiła nazwę „Iracka wolność”
2008, sierpień-konflikt zbrojny w południowej Osetii. Nieudana próba USA rozpoczęcia wojny z Rosją z wykorzystaniem Gruzji
2011, 19 marca-wojna w Libii. Pod wymyślonym i kłamliwym pretekstem stworzono powód do napaści na Libię
2013, wspieranie Al-Kaidy (co za perfidia!) w Syrii
2014, Obalenie legalnie wybranego Prezydenta i rewolta na Ukrainie.
2017, okupacja Polski, inwigilacja, GMO, trujace szczepionki, ograniczenie praw w Polsce

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-9

Verita

#1530885

Wklejką taka mundra jak ci co ja wklejają, 
 
stare i oklepane
 
sorry taki mamy klimat
 
ps. 
 
wklej coś o ludobójstwie sowietów
 
no chyba że takich nie było
 
ps.
"2017, okupacja Polski"
 
tylko debil coś takiego może napisać, takich to dr.Klich nie uleczy, żadne leki, jedynie elektrowstrząsy
sorry
 
 
 
Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1530894

tylko tyle uczyli? Czy też uczyli manipulacji . To może pokażesz argumenty ze wschodu, od rozbiorów do chwili obecnej z Ukrainą włącznie. Jacy to "dobroduszni" byli towarzysze, nie ukryjesz. 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Kolejorz

#1530921

A wcześnie także Polska ramię w ramię sojusznicy.. dopóki nie zaskoczyła nas Jałta..

Na mapach - owszem - narysowane są jeszcze czasami granice, bo mimo wszystko płyty tektoniczne są twardsze niż, amerykańskie czołgi. W niektórych przypadkach pozostały nawet stare nazwy, flagi, hymny i gdzieniegdzie jakiś kacyk dolarami opłacany. Ale państw, które w tych miejscach istniały przed spotkaniem z Ameryką już nie ma!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6
#1530895

O sytuacji w Polsce, Europie i USA pisuję regularnie od lat i nie bazuję na fantazmatach i uprzedzeniach, lecz na realiach, jakie ja i inni obserwatorzy znają od lat.

Jeżeli weźmiemy pod rozwagę dwa mozliwe scenariusze:

1.w Polsce stacjonują wojska rosyjskie

2.w Polsce stacjonują wojska amerykańskie

A następnie staramy się ocenić wpływ takiej sytuacji na politykę wewnętrzną i międzynarodową polskich władz, to który wariant byłby bardziej korzystny ? 

Jeżeli chcemy odpowiedzieć na to pytanie, wystarczy podać znane nam faktyczne przyklady z najnowszej historii.

Można oczywiście prognozować dalszy rozwój sytuacji, ale i tak musimy oprzec się na podanych przeze mnie wariantach sytuacji. Tak wygląda analiza merytoryczna. Oczywiście mozna dodać jeszcze więcej szczegółów - np takich, że o polityce amerykańskiej decyduje nie tylko rząd amerykański lecz także demokratycznej opinni publicznej. I dlatego Amerykanie, jako sojusznik, są bardziej przewidywalni. Ale Rosja jako sojusznik to idiotyzm. W Rosji takiego bezpiecznika ograniczającego samowolę władz brak.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1530859

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Ja mam trzeci scenariusz, którego Ty ( z niewiadomych przyczyn) w ogóle nie bierzesz pod uwagę...

3. w Polsce stacjonują wojska polskie !.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1530871

 

Też mi wariant, dla wariata.
"Wojska polskie ?"

A gdzie są te wojska polskie ? Czyżby nie zlikwidowano poboru i nie zredukowano armii do kadry generałów i oficerów ?

Nawet zwiększenie podatków do 50% by zwiększyć budżet wojskowy nie poprawiłoby sytuacji w najbliższej przyszlości. Wystąp z inicjatywą zwiększenia podatków.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1530929

Nasze wojska wysłali na pustynię, na żydowską wojnę ze światem arabskim.
Nasze wojska ganiają po pustyniach, a tymczasem obca armia "montuje" się na naszej ziemi.
Glupota goni głupotę, którą ty tak zaciekle promujesz na tym portalu.
Skoro Rosja jest tak wielkim zagrożeniem dla Polski, to co robią nasze wojska tysiące kilometrów od naszych granic?.
Właśnie to: https://www.youtube.com/watch?v=x9o9m08F5AE

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6
#1530956

Ten Twój wpis świadczy dobitnie o tym , w jakim stanie jest Twoja świadomość.
Tak może pisać albo osoba zupełnie niezorientowana w otaczającej ją rzeczywistości, albo wyrachowany manipulator, Sam wybieraj.

Do pałkarzy:. Zanim "spałujecie" mój tekst, przeczytajcie co pisze "zetjot" i zastanówcie się, czy tak pisze Polski patriota... I w ogóle, kto tak pisze...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6
#1530959

To właśnie Twoje teorie są teoriami dla wariata.
Nie strasz wzrostem podatków, bo za nasze podatki, nasza armia uczestniczy w nie naszej wojnie !!.
Na czyim niebie latają nasze F16, za które polski podatnik zapłacił tak ogromna kwotę??.
Czyich granic bronią ??.
Teraz żydki znów chcą sprzedać nam broń, którą będziemy walczyć w ich wojnach, wywoływanych przez nich, w ich wyłącznym interesie.
Czym więcej kupujemy od nich broni, za co raz to większe kwoty, tym bardziej militarnie (i nie tylko) świecimy gołą dupą.
Trzeba być głupim i ślepym, żeby nie widzieć tego przekrętu.

Przestań manipulować, bo te Twoje teorie mało kto wierzy, może poza Twoimi "przyjaciółmi" z portalu.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1531036

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

To Ty nie masz racji. Rosjanie, to wspaniali ludzie, tyle,że mają nieszczęście być rządzonymi przez bydło, które władzę przekazuje sobie z rąk do rąk. Przez lata Związkiem Radzieckim i Rosja władali żydzi. Putin w znacznej części pozbył się tej hołoty, czym ściągnął na siebie i Rosję totalny atak światowego żydostwa.
Skutkiem tego wściekłego ataku żydów , mających ogromny wpływ na światową politykę i finanse, Rosja znalazła się w niemal całkowitej izolacji. Nie muszę Panu chyba tłumaczyć, jak zachowuje się człowiek zaszczuty i izolowany?. Podobnie zachowuje się Rosja.
Co do samych Rosjan... Jak wcześniej wspominałem, prowadzę firmę sprzedającą swoje usługi głównie w Niemczech. Mam do czynienia z klientami pochodzącymi z różnych krajów i różnych kontynentów. Najlepszymi moimi klientami (bez wyjątku) są Rosjanie. Są to ludzie niezwykle uczciwi, mili i bardzo przyjaźnie nastawieni do Polaków. Tak Panie "zetjot", niezwykle uczciwi i niezwykle przyjaźni, czego absolutnie nie mogę powiedzieć o Niemcach. Nie uogólniam, ale mam złe doświadczenia w kontaktach z Niemcami i jak najgorsze o nich zdanie. Panie "zetjot"...można czytać Dugina, ale trzeba mieć też własny rozum i w miarę możliwości starać się z niego korzystać.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8
#1530858

Przestań pleść dyrdymały. Mam zacytować naukowy fragment różnicy między jednostką a zbiorowością ? Jest to ważne dla wyciągania wniosków o zachowaniach ludzi, w tym Rosjan

Proszę bardzo:

""Jedną z cech zachowania zbiorowego, które wyłania się z lokalnych interakcji jest to, że niemożliwe jest wydedykowanie globalnego stanu układu na podstawie cech jego indywidualnych skladników. Jest to najważniejsze przesłanie nauk fizycznych dla nauk społecznych: nie ulegajcie łatwej pokusie, by wnioskować z psychologii jednostki o zachowaniu grupy."

Roma locuta, causa finita.

A do tego w Rosji jest władza, ale nie ma opinii publicznej.

Brak ci wiedzy praktycznej o obu okupantach. Mój ojciec miał szczęście, jako oficer WP. Gdy zorientował się, że poszukuje go NKWD, zwiał z sowieckiej strefy okupacyjnej do strefy niemieckiej i dzięki temu przeżył. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1530862

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Twój ojciec uniknął śmierci z rąk żydów z NKWD.
Jak myślisz, kto i w jakim celu wymordował cała inteligencję rosyjską?.
Chyba , że wątpisz , że w Rosji w ogóle kiedykolwiek istniała inteligencja, bo po Twoich tekstach takie własnie odnoszę wrażenie...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1530869

Przestań o tych żydach. Stosuj zasady analizy systemowej, a nie metody rozwiązania realnego problemu przy pomocy haseł ze słownika. Lewica ciągle uzywa pałki " faszyzmu", ty, podbnie, używasz pałki "żydzi". To nie zastąpi analizy, lecz właśnie pozwala na uniknięcie analizy, zanim ją się rozpocznie, bo już niepotrzeba, skoro ma się pałkę.

Jak się walczy z tradycją by stworzyć nowego człowieka, trzeba zniszczyć starego człowieka, elitę reprezentującą tradycję,czytaj - inteligencję.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1530877

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Przestań chrzanić o tych "analizach", patrz na fakty...ze szczególnym uwzględnieniem tych, historycznych...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-7
#1530887

"patrz na fakty.."

Które fakty ? 

Wszystkie czy tylko te wybrane ?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1530930

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

To Ty ciągle operujesz wybranymi faktami. dla Ciebie całym złem tego świata jest Rosja.
Gadasz to w kółko jak nakręcony.
Brzmi to całkowicie niewiarygodnie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6
#1530943

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-6
#1530944

Ja na wielkiej polityce się nie znam…

Ogarniając  sprawy rozumem blondynki uważam, że póki co zagrożenia ze strony Rosji nie widać.

Dlaczego?

1.    Polska nie posiada żadnych surowców strategicznych, którymi byłaby zainteresowana Rosja.

2.    Może to absurdalne, ale Rosja jest naszym jedynym sąsiadem, który nie zgłasza roszczeń terytorialnych.

3.    W Polsce nie ma mniejszości rosyjskiej. Tym samym trudno o zaangażowanie w teoretycznym konflikcie „zielonych ludzików”.

Widzę za to dwa ważne problemy.

1. Jeżeli Niemiec i Francji nie stać na wzmocnienie „rzekomo” słabej flanki wschodniej to znaczy, iż oba państwa nie dysponują choćby jedną brygadą  gotową do działania  jako Very High Readiness Joint Task Force, VJTF w ramach NATO Response Force w czasie G + 48. To nie tylko smutne… żałosne – to wręcz przerażające! Bo świadczy o słabości NATO! Świadczy także o tym, że decyzje z  września 2014 r. przyjęte na szczycie Sojuszu w Newport  o reformie Sił Odpowiedzi NATO nie są realizowane?

2. Wojna domowa na Ukrainie oraz ogólny chaos w państwie przyczynił się do odradzania ugrupowań faszystowsko – banderowskich. Rosną w siłę, przenikają wraz z emigrantami, którzy dosłownie zalali Polskę. Nic nie daje dementowanie faktów w tym sygnałów niezadowolenia ludności zamieszkujących miasta, których ten problem dotyczy bezpośrednio. Szara strefa zalała polski rynek pracy …

Nic nie daje dementowanie faktów bo... niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój rozum mają.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

casium

#1530872

Rosja działa w inny sposób.

Czy na niemal 100 lat przed rozbiorami Rosja zgłaszała pretensje terytorialne ? Nie zgłaszała bo osiagała efekty innymi środkami. Dlaczego teraz miałoby być inaczej ?

Dlaczego ludzie nie uczą się z historii ?

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1530876

W czasie  rozbiorów, ale także w historii najnowszej  napisano wiele o konsekwencjach geograficznego położenia Polski pomiędzy Niemcami a Rosją. Mało kto jednak zauważa do jakiego stopnia los Polski i Europy jest funkcją stosunków Stany Zjednoczone – Rosja.  Już podczas powstania styczniowego odnotowano pierwszy sygnał, że dalekie Stany Zjednoczone mogą wpłynąć na rozwój wypadków w Polsce. Wtedy to Stany Zjednoczone wyraźnie pokazały, że ich interesy nie leżą w Europie Centralnej, lecz w Rosji.  Napoleon III zwrócił się do rządu prezydenta Lincolna by przyłączył się do francusko-angielskich interwencji dyplomatycznych na rzecz mordowanej Polski. W odpowiedzi amerykański sekretarz stanu William Seward, przekazał jedynie  zapewnienie o przyjaźni dla „dzielnego narodu polskiego, którego błędy, nieszczęścia i dzielność rozbudziły powszechną sympatię w Europie”. W. Seward dodał, że wierzy w liberalizm, mądrość i wielkoduszność cara i dlatego nie uważa za słuszne, aby Ameryka interweniowała na rzecz Polski..

 Latem 1863 roku car Aleksander II przewidując  interwencję Anglii i Francji w formie blokady rosyjskich portów, wydał rozkaz wyprowadzenia z „Morza Bałtyckiego, Czarnego i Śródziemnego tzw. Eskadry Atlantyckiej do Stanów Zjednoczonych, a admirał Popow dowódca floty na Pacyfiku dostał podobny rozkaz…”  Rosyjska Eskadra Atlantycka schroniła się u amerykańskich przyjaciół.  Społeczność Nowego Jorku zachwycona  rosyjskimi oficerami gościła ich hucznymi bankietami, na których pito zdrowie cara, „liberała”, który wyzwolił chłopów z poddaństwa.
 Flota carska wróciła 26.04.1864 r. po aresztowaniu w Warszawie dyktatora Rządu Narodowego Romualda Traugutta.

Więcej o  przyjaźni amerykańsko-rosyjskiej znajdziemy w książce Alexisa de Tocqueville’a „Demokracja amerykańska”. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

casium

#1530889

A nie wiesz, że Amerykanie stawiali na izolacjonizm, to po pierwsze, a po drugie, w owym czasie mieli krwawą wojnę secesyjną, więc trudno im się dziwić, żeby ich interesowało to co się dzieje za górami, za lasami, za morzami ? Dopiero jak pojawiła się większa groźba dla amerykańskich interesów, zaczęli spogladać na to co się dzieje  za granicą.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1530931

A.    „Izolacjonizm” przypisuje się pierwszemu prezydentowi Stanów zjednoczonych  Jerzemu Waszyngtonowi.

Natomiast prezydent James Monroe przedstawił w orędziu do Kongresu zasady polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych autorstwa sekretarza stanu Johna Quincy’ego Adamsa. Brzmiały one następująco:

1.   Żaden z amerykańskich kontynentów nie może być obecnie ani w przyszłości obiektem kolonizacji.

2.   Stany Zjednoczone sprzeciwiają się jakimkolwiek próbom restauracji europejskich, niedemokratycznych systemów monarchicznych w Ameryce.

3.   Stany Zjednoczone nie będą ingerować w problemy kolonii europejskich (np. Kanady).

4.   Stany Zjednoczone odżegnują się od jakichkolwiek ingerencji w wewnętrzne sprawy państw europejskich.

Doktryna ta nie została w pełni wprowadzona ze względu na rozkład sił na świecie. Na marginesie… prezydent Wilson doprowadził do amerykańskiej dominacji w regionie Karaibów, wypierając z tego obszaru wpływy brytyjskie.

B.    Krwawa Wojna secesyjna nie ma tu nic do rzeczy. „Za Wolność Waszą i Naszą”  należało wówczas poślinić ołówek kopiowy i odpowiedzieć pozytywnie na prośbę Napoleona III. Chodziło tylko by „ rząd prezydenta Lincolna  przyłączył się do francusko-angielskich interwencji dyplomatycznych”! Tyle i aż tyle!

„Dopiero jak pojawiła się większa groźba dla amerykańskich interesów, zaczęli spoglądać na to co się dzieje  za granicą.” Czyżby? Spoglądać zaczynali jak poczuli zapach zysków!!! Tak było podczas I WŚ jak i podczas II WŚ! I trzeba przyznać, ze potrafili nawet sojuszników zgrabnie wydudkać . Dzisiaj słysząc w orędziu pana prezydenta Donalda Johna Trumpa: „"Odbudujemy nasz kraj amerykańskimi rękami i amerykańską pracą. Wprowadzimy dwie zasady - kupuj amerykańskie i zatrudniaj Amerykanów" –  zastanawiam się czy  to też aspekt izolacjonizmu?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

casium

#1530990

Nowa Zelandia również nie zgłasza 'pretensji terytorialnych" wobec Polski. Idąc tokiem Twojego rozumowania, jest to wielce podejrzane, i nie wiadomo jak to się skończy za 100 lat...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-6
#1530924

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika a nie mówiłem nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Głos rozsądku...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-7
#1530880