Jana K. Kelusa list o telewizji, esbeckich emeryturach i rocznicy KOR-u

Obrazek użytkownika Wuj Mściwój
Notka

http://blogpress.pl/node/10865

"23 lub 24 września. Dzwoni do nas na wiochę ktoś z TVP2. Nazwisko nic mi nie mówi, więc je błyskawicznie zapominam. Powiada, że 35-sta rocznica powstania KOR-u, feta na Zamku, a na fecie będzie film o rzeczonym KORze z moją piosenką o szosie E-7, czyli o Radomiu. I że TVP kręci z tego reportaż i oczywiście tantiemy prześle na ZAiKS. No to przerywam i mówię, że ja jestem niezależny, do nijakiego ZaAiKSu nie należę i trzeba ze mną umowę licencyjną podpisać. Na to on, tak trochę nie na temat, mówi, że panie Janie, przecież Pan jest zaproszony na Zamek i... No to wyjaśniam, że istotnie, kancelaria coś przysłała, ale się nie wybieram. Jakoś to przełknął i po chwili milczenia powiada, że – wracając do tematu –to jak się z tą umową tak upieram, to trudno, podpiszą. Więc przechodzę do konkretu i mówię, że musi być w niej taka formułka o wynagrodzeniu w wysokości średniego miesięcznego świadczenia emerytalnego funkcjonariusza byłej SB. Mówi – po pauzie – że ja chyba żartuje i o jaką w końcu sumę chodzi. Wyjaśniam, że nie żartuję, że o ile pamiętam to dwa sześćset, czy coś koło tego. Poczym... cisza, chwila szeptanki, i komunikat, że o czymś takim to kierownictwo musi zdecydować.

I się rozłącza.

Wygrzebuję z szuflady tę umowę. Mój teścik. Czytam samoje gławnoje: punkt piąty:
„Z tytułu udzielenia licencji w zakresie o którym mowa w pkt 2 umowy LICENCJOBIORCA wypłaci Autorowi wynagrodzenie w kwocie równej średniemu miesięcznemu świadczeniu emerytalnemu pobieranemu przez FUNKCJONARIUSZA byłej SŁUZBY BEZPIECZENSTWA wynoszącej 2558 zł brutto (słownie: dwa tysiące pięćset pięćdziesiąt osiem zł).”

(...)

Wzburzyłem się mocno i dokładnie tego monologu nie pamiętam. Moja zacna żona - Kuba – opowiedziała mi potem, że plułem i tupałem: całkiem jakbym się w Niesiołowskiego wcielił, a w tym, co wykrzykiwałem sensu doszukać się było trudno. No bo jaki sens wykrzykiwać przez telefon, że telewizyjni prawnicy, obrońcy sumień swych es-beckich kumpli, i inne pierdolone święte od grubej kreski utuczone krowy – to mogą mi na chuj naskoczyć…. I takie tam…. Biedroń by się uśmiał.

(...)

Ocena polecanki: 
Brak głosów

Komentarze

Niezłe :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#411383