|
|
16 lat temu |
Kryska - nie wiem o czym piszesz |
1) Nie zabierałem głosu na ten temat.
2) "ps.ile klas ukończyłes,tyle co Bolek?to znaczy 6klas?"
Jeżeli do mnie kierujesz to pytanie, to zapewniam Cię, że moja uczelnia zawsze była wyżej w rankingu niż AGH
pzdr
Milton
|
|
Dał początek PO |
|
|
|
16 lat temu |
Siłą Kabaretu |
Siłą Kabaretu Starszych Panów była znajomość natury ludzkiej, jej słabostek, z odrobiną szlachetnej autoironii. A przecież w okresie gomułkowskim wcale nie był tak przyjemnie.
Siłą Pietrzaka jest nonkonformizm, połączony ze zdrowym rozsądkiem i szukanie prawdy, często bolesnej. A przecież okres gierkowski był bardziej "liberalny" niż gomułkowski.
Siłą Szymona Majewskiego jest ... etat w TVN i dopir.dalanie, niby każdemu ze sceny politycznej, ale nie tak bardzo symetrycznie. Kaczyńskim ile się da, Tuskowi ... ile pozwolą.
A o bałtroczykopodobnych festiwalach kabaretów z Krakówka, z paniusiami w TV 2 to szkoda pisać, tym bardziej oglądać.
pzdr
|
|
Kabareciarskie seanse nienawiści. |
|
|
|
16 lat temu |
A może poszła za Olechowskim i Piskorskim ? |
Ministerstwo Bieda a tym jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej jest takim resortem, gdzie się zbiera bęcki.
B. pani wiceminister Chłoń- Domińczak z piątku na poniedziałek stała się nagle super-kompetentnym urzędnikiem
i to za sprawą 2-3 publikacji w podliftingowanym "Dzienniku".
Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby wylądowała w jakimś quasi think-tanku duetu Piskorski - Olechowski. Jest to chyba sygnał ucieczki szczurów.
|
|
I PO Agnieszce |
|
|
|
16 lat temu |
Czempiński jako gorący kartofel |
Czempiński twierdzi, że jest "panem od koncepcji" dla polityków. To ważna informacja. Wpływanie na umysł polityka, to klucz do działania strategicznego.
Równocześnie jego deklaracja ma być pocałunkiem trędowatego dla p. Tuska.
Czas został wybrany b. precyzyjnie. Zaczęły się wakacje dla posłów i trudno będzie upilnować owczarkom Tuska owieczki PO przed wpływami "wilków" z SD Piskorskiego i Olechowskiego, którzy nie startując w wyborach już mają w Sejmie koło, które po wakacjach dzięki porwanym owieczkom PO może przekształcić się w Klub parlamentarny. Donald nie będzie mógł walczyć na dwa fronty tj. przeciwko PiS i SD.
I do tego jeszcze ten nieszczęsny kryzys.
|
|
Dał początek PO |
|
|
|
16 lat temu |
To samo szykuje się w Narodowym Funduszu Zdrowia |
Cytat "W „Wyborczej” możemy przeczytać o kłopotach ZUS. Państwowemu ubezpieczycielowi brakuje pieniędzy na wypłatę emerytur.Rząd postanowił rozwiązać problem nakazując wziąć ZUS-owi kredyt na warunkach komercyjnych."
To samo dzieje się w NFZ czyli banku obsługującym służbę zdrowia, gdzie nie płaci się za tzw. nadwykonania przy kontraktach lekarzy z Funduszem. Doszło nawet do paradoksalnej sytuacji, że nie rozlicza się tychże nadwykonań które wystąpiły do końca półrocza.
Co to znaczy konkretnie ?
Są to kolejki do gabinetów specjalistycznych, zamykanie gabinetów przed pacjentami, z powodu braku pieniędzy na zapłatę za usługi medyczne. W tym scenariuszu występuje niezadowolenie społeczne, które było uśpione od dwóch lat, tj. od strajków pielęgniarek przeciwko rządowi Kaczyńskiego. Gdybym był na miejscu min. Kopacz, to podałbym się do dymisji już jesienią.
|
|
PO nas choćby potop! |
|
|
|
16 lat temu |
To samo szykuje się w Narodowym Funduszu Zdrowia |
Cytat "W „Wyborczej” możemy przeczytać o kłopotach ZUS. Państwowemu ubezpieczycielowi brakuje pieniędzy na wypłatę emerytur.Rząd postanowił rozwiązać problem nakazując wziąć ZUS-owi kredyt na warunkach komercyjnych."
To samo dzieje się w NFZ czyli banku obsługującym służbę zdrowia, gdzie nie płaci się za tzw. nadwykonania przy kontraktach lekarzy z Funduszem. Doszło nawet do paradoksalnej sytuacji, że nie rozlicza się tychże nadwykonań które wystąpiły do końca półrocza.
Co to znaczy konkretnie ?
Są to kolejki do gabinetów specjalistycznych, zamykanie gabinetów przed pacjentami, z powodu braku pieniędzy na zapłatę za usługi medyczne. W tym scenariuszu występuje niezadowolenie społeczne, które było uśpione od dwóch lat, tj. od strajków pielęgniarek przeciwko rządowi Kaczyńskiego. Gdybym był na miejscu min. Kopacz, to podałbym się do dymisji już jesienią.
|
|
PO nas choćby potop! |
|
|
|
16 lat temu |
Na Zachodzie leming nazywa się yuppie |
Young urban professional - młody wielkomiejski zawodowiec, tłucze kasę, panienki i wydaje pieniądze na luksusowe życie.
Opowiadał mi kolega dziennikarz z Berlina jak wygląda życie takiego. Chodzi ubrany w drogie ubranie, jeździ tzw. wypasioną furą, w przerwie na lunch idzie do domu uciech na szybki numerek z luksusową dziwką, pracuje, pracuje i pracuje, wraca do domu (luksusowe condo), zrzuca z siebie swój drogi garnitur, wskakuje w dżinsy i jedzie do knajpy, gdzie spotyka się z bohemą. Stawia drogie drinki i mówi o tym jaki jest nieszczęśliwy i jak nienawidzi siebie, od czasu do czasu wciąga kokę i spotyka się z panią, która jest takim samym zombie jak on. Słowem totalna pustka.
Ten model życia upowszechnił się również w Polsce, jak zwykle w wersji light. Tworzą go ludzie związani politycznie ze środowiskiem KLD, UW, niektóre kręgi PO. Są wielkomiejscy, cyniczni, kosmopolityczni. Czasami mocno obrywają po plecach, niektórzy nawet się budzą ze swojego stanu, szczególnie gdy tracą wysokopłatne prace i muszą spłacać wysokie kredyty lub bankrutują, czego należy spodziewać się w czasach kryzysu. W takim środowisku w London City obracał się niejaki p. Kazimierz M. b. Prime Minister Polish Gov.
|
|
Fenomen leminga czyli młodzi, wykształceni, z dużych miast |
|
|
|
16 lat temu |
Najśmieszniejsze jest to, że prócz Ciebie, mnie, Gawriona |
Najśmieszniejsze jest to, że prócz Ciebie, mnie, Gawriona i paru innych osób czytających nppl nikt o nas nie wie. Szczególnie nie wie o nas taki p. Rostowski. Jeżeli nie mogę rzucić mu tego w twarz, to gadanie między sobą, że jest złodziejem, jest gadaniem między nami. Jest martwym rytuałem anonimów z netu. Widzę, że moja opinia bardzo rozsierdziła niektórych.
Cóż nie będę ukrywać, że mam przyjaciół w PO i PiS, jestem sierotą po PO-PiS. Jest o wiele więcej podobieństw między tymi partiami, niż myślicie. Ponieważ żyję trochę dłużej i zawsze grałem na prawym skrzydle, a życiu zawodowym musiałem podejmować samodzielnie decyzje o sporym ciężarze gatunkowym to sam potrafię dobierać sobie informacje i wysnuwać z nich wnioski.
Poza tym uważam, że na blogu nie ma sensu zastępować podręczników akademickich, ale trzeba je dobrze znać !, nie ma sensu wyręczać znakomitych publicystów, polecam świetny multimedialny wywiad Ziemkiewicza z Bugajem w Rz-pie.
W tej chwili mamy sytuację kryzysu światowego, który możemy porównać do tsunami. Stanowisko ministra finansów w takich czasach to przechlapane. On jest tym "ZŁY"
zabierajacym, lub jak niektórzy twierdzą kradnącym. I gdyby przy władzy był Kaczyński, to na Gilowską, też nazywanoby ją złodziejem, to samo byłoby, gdyby ministrem finansów był Kołodko.
To moje ostatnie wystąpienie w tym wątku. Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam
Milton
P.S.. Proponuję sięgnąć do Dzienników Gombrowicza. Mam nadzieję, że odwołanie się do tego pisarza, nie będę obwiniany o homoseksualizm i lewicowość.
|
|
Pasożyt o nazwie “Rzeczpospolita Polska” |
|
|
|
16 lat temu |
Źle mnie zrozumiałeś |
Nie lubię siebie interpretować, no ale cóż vis major.
Na nppl spotyka się i dyskutuje pewna grupa osób postrzegająca rzeczywistość w pewien zbliżony sposób. Równocześnie osoby te mają RÓŻNE doświadczenie życiowe, również różne postrzeganie świata. Dzięki temu wymiana poglądów może być ciekawa.
Moje doświadczenie życiowe mówi mi, że jest tyle ciekawych, niezagospodarowanych obszarów do dyskusji,
dzięki której możemy pogłębić swoje rozumienie świata, a w przypadku dokonywania wyborów np. politycznych, do głębszej motywacji,
że możemy sobie darować inwektywy.
Osobiście preferuję szacunek dla faktów i posługiwanie się logiką - z akcentem na semantykę,a tego - moim zdaniem - brakuje w różnych skądinąd sympatycznych forach.
Jeżeli twierdzisz, że napisałem, że dla mnie nppl jest kiblem dworcowym, to bardzo się mylisz, a nawet robisz mi przykrość.
Kultura dyskusji obowiązuje nas w każdej sytuacji. Poza tym użyłeś liczby "czekamy", masz na myśli siebie, czy używasz formy gramatycznej pluralis majestatis.
Głowa do góry Kuki Keep smiling jak mawiają bracia Brytowie
pzdr
Milton
|
|
Pasożyt o nazwie “Rzeczpospolita Polska” |
|
|
|
16 lat temu |
Koledzy dużo piany, dosyć mało konkretów |
Gawrion i przyjaciele
Wiem, że można na Internecie wyzywać kogoś od złodziei w intencji „ku pokrzepieniu serc”. Zwracam jednak uwagę na możliwość popadnięcia w sytuację groteskową, jeżeli wyciągniemy konsekwencje ze stanowiska które wyraziłeś w zdaniu, cytuję :
„... Jako niepoprawni możemy sobie czasami więc wyzwać” Szanownego Pana Tuska …”
To przypomina zachowanie osób, które w stanie wojennym „bohatersko” walczyły z komuną pisząc w kiblach dworcowych: „Jaruzelski to świnia”, czy „Komuchy za Ural”. Polecam kapitalne wspomnienia Gabriela Michalika o Pawce Morozowie, gdzie w tle opisywane jest takie zjawisko.
Co zresztą robi ostatnio p. Tusk w parlamencie ? No jakżeby inaczej, wyzywa opozycję od kogo ? Oczywiście „od złodziei”. Chyba puszczają mu nerwy.
I co z tego wszystkiego wynika, gdy wszyscy wszystkich wyzwamy od złodziei ?
Ano wynika INFLACJA słowa, jego unicestwienie, bo słowo to, mające swój precyzyjny sens, zaczyna je tracić, rozwadniać się. Rewolucja semantyczna?
Nie wiem, czy znasz ten bardzo brzydki kawał i jego clou: „spotkało się dwóch panów wariatów i jeden drugiemu zaproponował, że za 1000Euro zje kubek g.wna, drugi przyjął zakład i przegrał. Wypłacił pieniądze i zaproponował koledze taki sam zakład, tylko tym razem to on miał być konsumentem tej substancji. Kolega zakład przyjął i proponujący rewanż wygrał i odebrał swoje wcześniej wygrane pieniądze. Siedzą sobie jakiś czas ze skrzywionymi gębami i po chwili jeden mówi do drugie „Wiesz co, chyba za darmo najedliśmy się g.wna.”
Warto być powściągliwym.
Na inne tematy poruszone w dyskusji odpowiem
Aha i raport Maciarewicza jest mi znany dobrze, tylko mam trochę inne wnioski.
Pzdr
Milton
|
|
Pasożyt o nazwie “Rzeczpospolita Polska” |
|