|
|
16 lat temu |
Mam dużo sympatii do p. Prezydenta Dutkiewicza |
Wywiad z Prezydentem Dutkiewiczem, jest jednym z tych, w których ujawnia się kulisy relacji między władzą centralną a samorządem metropolii w Polsce AD 2009. Wywiad ten powinien być szczegółowo analizowany na seminariach przez studentów politologii, prawa
i socjologii. Polskie państwo przypomina barkę płynącą po rzece z uszkodzonym sterem,
której kadłub okryty jest skorupiakami. Politycy krajowi w dziedzinie zarządzania państwem nie wykazują szczególnych talentów, natomiast dosyć dobrze idzie im w rzucanie kłód pod nogi niezależnym kompetentnym politykom samorządowym. Chcą ich po prostu zhołdować i przywłaszczyć sobie czyjeś osiągnięcia.
Warto w tym miejscu porównać rządy p. Dutkiewicza - polityka samorządowego
z p. Gronkiewicz-Walc - polityka krajowego oddelegowanego do samorządu.
Widać chyba różnicę w zarządzania i to na pewno p. G-W mogłaby się dużo uczyć od p. D.
Jako ciekawostkę można podać dane o doktoratach obojga: z tego co słyszałem to p. Dutkiewicz ma doktorat z logiki, a p. Gronkiewicz-Walc z teologii (wszyscy są przekonani że z prawa finansowego). |
|
Dutkiewicz: Nie ogłaszajcie mojego pogrzebu |
|
|
|
16 lat temu |
Wolność i odpowiedzialność w necie |
To chyba Lem pisał, że okres istnienia internetu w stosunku do trwania naszej cywilizacji to "pierd komara". Tak internet jest nowym narzędziem komunikacji i zachodzące w nim procesy nie do końca są rozpoznane, są in statu nascendi. Odnosi się to zarówno do strony technicznej, ale przede wszystkim do sfery społecznej. Atak na internet ze strony Ministerstwa Kultury za rządów p. Zdrojewskiego, poprzedzony groteskową próbą zamachu na wpływową blogerkę Katarynę (rękoma duetu dziennikarskiego Krasowski - Michalski)nie jest czymś nowym, ani w Polsce, ani w Europie. Czy wynika on z niezrozumienia istoty Internetu,
czy z myślenia totalitarnego, tego nie wiemy. Zapewne obie te opcje wchodzą w grę.
Spróbujemy spojrzeć na to zjawisko trochę szerzej, co działo się w świecie gdy:
1) w XVIII w. zaczęto wydawać regularnie prasę
2) pod koniec XIX w. zaczęto korzystać z telefonów
3) w początkach XX w. zaczęto nadawać audycje radiowe
4) w latach pięćdziesiątych pojawiła się TV
Każdy z tych środków komunikacji ma swój cykl życia, po zaistnieniu - gdy korzystają z niego elity, środek ulega upowszechnieniu (brzydkie słowo: demokratyzuje się).
Uruchomienie i korzystanie z ww. środków wymaga wysoko kwalifikowanych osób i dużych środków, na utrzymanie. Prędzej czy później sięgają po niego politycy, jako po narzędzie pomagające zdobyć i utrzymać władzę. Warto przypomnieć sobie, co na ten temat mówili Lenin, czy Hitler, co na ten temat pisał Orwell w swoim "Roku 1984". Tak wiele się nie zmieniło.
Internet jest syntezą wszystkich ww. środków, a do tego, po jego uruchomieniu, które wymagają gigantycznych nakładów w skali świata (co nastąpiło i dalej trwa), korzystający z niego wcale nie muszą być wysokokwalifikowani, czy posiadać dużo kasy.
W tym momencie można rzec, że Net stał się rywalem prasy, telefonii, radia, kina, TV
i stał się zagrożeniem dla ludzi pracujących w tych branżach, oraz polityków wykorzystujących je w swoich grach o zdobycie i utrzymanie władzy.
W czasach "przed-netowych" było stosunkowo łatwo nałożyć kontrolę na media, które ze swojej natury miały charakter scentralizowany. Po wprowadzeniu sieci, gdzie mamy do czynienia z totalną decentralizacją podmiotów wypowiadających się publicznie, nie wiadomo, czy jest możliwe wprowadzenie takiej kontroli. Mamy jednak do czynienia z takimi próbami. Jedna z takich prób robiona niedawno w Szwecji doprowadziła do powstania Partii Piratów i wprowadzenia przez nią 2 osób do Europarlamentu.
W dyskusji nad naturą komunikacji społecznej w Necie warto zastanowić się nad jednym, dlaczego tak krótko trwa okres wiarygodności danego portalu ? Dlaczego masowe portale Onet, Gazeta itd. stają się w pewnym momencie niewiarygodne i myślący ludzie uciekają z nich, tak jak ma to obecnie miejsce w portalu "Dziennik" ? Dlaczego po osiągnięciu pewnego stopnia popularności, ktoś pod pozorem eliminacji śmieci (wielki problem), zaczyna próbować sterować czyimś myśleniem, czy czyimiś wyborami politycznymi ?
A tzw. moderator jest panem życia i śmierci informacji nadawanych przez członka społeczności, do tego jest anonimowy.
Z moich obserwacji wynika, że w wyniku spontaniczności i talentu w dziedzinie słowa pisanego z kilkuset, czy kilku tysięcy osób regularnie czytujących i pisujących na jakimś forum, wyłania się czołówka, która ma coś do powiedzenia o rzeczywistości.
I forumowicze akceptują ten naturalny wybór. Właściciele mediów i politycy mają pokusę przejęcia takiej "gwiazdy" i wykorzystania go do swoich celów. Po takim ataku następuje rozbicie forum i ludzie zaczynają szukać czegoś nowego.
Myślę, że wywołany przez Ciebie temat, to temat rzeka ... i to bardzo szeroka.
pozdrawiam serdecznie
Milton |
|
Cd. sprawy Kataryny - wbrew pozorom... |
|
|
|
16 lat temu |
Buzek jest człowiekiem środka |
To, co powiedział p. Władyka jest żenujące. Owszem były plotki o romansie p. Buzka, ale ten romans (jeżeli rzeczywiście miał miejsce) zupełnie nie można porównywać do ekshibicjonizmu p. Marcinkiewicza. Moim zdaniem można mówić o dwóch fazach premierowania przez p. Buzka, w I kiedy był zdominowany przez p. Krzaklewskiego i w II gdy wybił się na samodzielność, co niestety przypadało na okres spadku popularności AWS, ugrupowania dzięki któremu powstał PiS i PO. Buzek wcale nie jest złym kandydatem, szczerze mówiąc nie widzę wśród polskich eurodeputowanych lepszego od niego tj. chociaż w minimalnym stopniu akceptowanego zarówno przez PO, PiS, PSL, czy nawet SLD. |
|
Niezły je*aka niezłym szefem Parlamentu Europejskiego |
|