|
|
16 lat temu |
Dodatkowy wymiar tej sprawy |
Zgadzam się z Tobą i uzupełniam.
W naukach społecznych mówi się często o podejściu organicznym. Polega to na porównaniu społeczeństwa do organizmu ludzkiego, gdzie ustrój polityczny odpowiada układowi nerwowemu (system władzy + administracja), układ krwionośny odpowiada systemowi obiegu pieniądza (bankowość + finanse)itd. Media odpowiadają zmysłom dostarczającym informacji organizmowi. Bez własnych zmysłów jesteśmy skazani na protezy, które nie odbierają pewnych informacji, lub zniekształcają je. Bez nich jesteśmy głuchymi ślepcami.
Co się stało z naszym ciałem - Polską ?
Nasz krwiobieg - banki, PZU - w ponad 80% kontrolowany jest przez kapitał obcy, to stare dane. Czyli cały czas jesteśmy protezowani. Podobna sytuacja jest w handlu sieciowym. Czy wyobrażacie sobie, że Niemcy wpuściliby do siebie, tak jak Polacy np. francuskiego Auchana, czy brytyjskie Tesco ? NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI ! Twój opis dotyczy naszych zmysłów - oczu, uszu, zmysłu równowagi. Cała prasa kobieca, potężne narzędzie nacisku, dzienniki regionalne. To one w istotny sposób kształtują postawy konsumpcyjne (sic!) i decyzje polityczne u mniej wyrobionych odbiorców, co ma istotne znaczenie w demokracji, gdzie decyduje liczba.
Niedawno pojawiła się informacja o możliwości odzyskania Banku Zachodniego WBK, mogłaby to być pierwsza wygrana bitwa. Oczywiście politycy z PO, którym, jak to mówią Amerykanie wydaje się, że ich g.wno nie śmierdzi, nawet
nie raczyli zabrać głosu na ten temat. Doktrynerska prawomyślność o prywatyzacji nie pozwala im nawet pomyśleć, o systemowych uwarunkowaniach wspierania polskiego przedsiębiorcy.
pzdr
Milton
|
|
Zakneblowani przez własną głupotę |
|
|
|
16 lat temu |
Co robi szyfrant ? |
Sprawa szyfranta chorążego Zielonki nie schodzi z łam prasy.
Po źródłowej informacji, że takie zdarzenie miało miejsce, media podają komunały w stylu ... był zmęczony ... nie układało mu się z żoną ... został porwany etc. Informacje takie bulwersują i niepokoją zarazem.
Czy wzbudzenie lęku i nieufności jest przypadkowe, czy mamy do czynienia, ze świadomym i długofalowym modelowaniem świadomości Polaków ?
Czy jest to "drugie dno" sprawy Zielonki, być może to groźniejsze w długofalowych skutkach.
Warto spróbować trochę uważniej przypatrzeć się tematowi. Spróbujmy postawić sobie parę pytań, na które warto odpowiedzieć, z pozycji zdroworozsądkowych.
1) Co wiemy na temat pożytków z szyfrowania i aka jest natura współczesnej sztuki szyfrowania ?
2) W jakich dziedzinach mamy do czynienia z szyfrowaniem ?
3) Jak sprawy szyfrowania w armii mają się po wejściu Wojska Polskiego do NATO ?
Ad 1) Gdzie mamy do czynienia z tajemnicą, tam mamy do czynienia z utajnianiem informacji, która ma być dostępna tylko określonym odbiorcom. Od tego zależy skuteczność działania. Do utajniania służy sztuka szyfrowania, którą zajmuje się kryptografia.Żeby mieć chociaż ogólne pojęcie na temat tego czym się zajmuje warto sięgnąć do literatury fachowej, na naszym rynku księgarskim znajduje się parę wartościowych pozycji z dziedziny kryptografii. Warto to zrobić. Gdzie powszechnie mamy do czynienia z szyfrowaniem ?
Oczywiście w wojsku, tajnych służbach, policji, bankowości, ubezpieczeniach, w wielkich korporacjach, firmach informatycznych (królestwo za kody Microsoftu)etc. Wprowadzenie ustawy o ochronie danych osobowych, powołanie GIODO (Główny Inspektorat Danych Osobowych) jeszcze bardziej poszerzyło wagę problemu.
Ad 2)Nasze wyobrażenia o szyfrowaniu z reguły nie przekraczają granic wyznaczonych przez filmy typu "Sekret Enigmy", czyli nasza wyobraźnia w tej materii znajduje się w latach 40-50 XX wieku. A od tego czasu wiele się zmieniło. Jakieś informacje docierają do nas, gdy śledzimy sprawy hakerów włamujących się do super zabezpieczonych systemów.
Ad 3) Po rozpadzie Układu Warszawskiego i wejściu do NATO, pojawiła się m.in. sprawa zachowania tajemnicy w nowych strukturach. Na ten temat właściwie nic nie wiemy. Do wiadomości publicznej dochodziły jedynie informacje o nie przejściu procedur o dostępie do informacji tajnych sporej grupy wyższych oficerów, absolwentów uczelni sowieckich.
W przypadku chorążego Zielonki można założyć, że pracował na pewnym poziomie dostępności. Że szyfry którymi się posługiwał, były systematycznie zmieniane. Że posługujący się szyframi nie mieli dostępu do ich kodów (w Microsofcie jest to najmocniej chroniona tajemnica !. Jeżeli miał do nich dostęp, to niech to szlag trafi. Trzeba wszystko zmieniać, a to są gigantyczne koszty. Jeżeli to miało miejsce, to powinno to pociągnąć za sobą mocne czystki w MON-nie i w kontrwywiadzie wojskowym. Takie sprawy dzieją się w dyskrecji. I dowiemy się o nich za 50-100 lat, jeżeli do tego czasu będzie istniał świat...
pzdr
|
|
Wygodne poczucie bezpieczeństwa |
|
|
|
16 lat temu |
kryska |
Nie,to nie ja. Nie pisuję na S24, rzadko wchodzę, żeby tam coś poczytać. Wiem, że jest osoba używająca tego nicku, też nie podoba mi się jej produkcja.
Miałem nawet zmienić nick, który używam bodajże od 2000 roku, ale uznałem, że to nie ma sensu.
Przyznaję, że nie jestem systematyczny w śledzeniu Polecanek, ale obiecuję poprawę.
pzdr
|
|
Utopijna wizja europejskiego narodu |
|
|
|
16 lat temu |
To ważna dyskusja na łamach Rz-py |
Warto śledzić dyskusję Wildsteina ze Skwiecińskim na łamach "Rzeczpospolitej"(3 artykuły).Dyskusja toczyła się w związku z wyborami do Europarlamentu i rozpoczęła się od artykułu Wildsteina w którym zastanawiał się nad tym, czy w istocie jest Europarlament. Nie będę odbierał przyjemności czytania tej dyskusji. Szczególnie polecam analizę relacji między Europarlamentem a Komisją Europejską.
Do dyskusji warto dorzucić sprawę bardzo ważną sprawę orzeczenia niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, o pozycji Europarlamentu. Polecam dwa kapitalne artykułu z również z "Rz-py" Stefana Hambury "Niemcy pokazują nam jak bronić suwerenności" http://www.rp.pl/artykul 9157,330326_Hambura__Niemcy_bronia_suwerennosci.html oraz Zdzisława Krasnodębskiego "Niemcy traktują swoją Konstytucję poważnie" http://www.rp.pl/artykul/9157,331865_Niemcy_traktuja_konstytucje_powaznie.html
Gdyby tylko nasi rodzimy hurra- entuzjaści zechcieli łaskawie przeczytać tę ważną publicystykę i uczciwie zastanowić się nad zawartymi tam tezami.
|
|
Utopijna wizja europejskiego narodu |
|
|
|
16 lat temu |
Problemem jest "demokratyczny" dostęp do broni a przemoc |
Trenowałem kiedyś sporty walki,nawet byłem ich instruktorem.
Mam sporo znajomych z tych środowisk, tak się składa, że również posługujących się bronią palną, a mam również znajomych psychologów i psychiatrów badających kandydatów do służb mundurowych. Swoją opinię formułuję w oparciu o doświadczenia własne, jak również całkiem sporej grupy osób, które w jakiś sposób miały do czynienia ze zjawiskiem przemocy i zetknięcie się z tym zjawiskiem, skłania do głębszej refleksji. Są ludzie i jest to wcale niemała grupa, którzy nie powinni mieć dostępu do pewnych rzeczy, czy umiejętności. Prowadzone badania wykazują, że do wykorzystania broni palnej bardziej skłonni są osobnicy o słabszej osobowości. Łatwość wykorzystania broni palnej do narzucenia woli, stwarza u nich pokusę wykorzystania broni. Skutek jest z reguły gorszy niż przy wykorzystaniu pałki, czy nawet noża.
Temat powszechnego dostępu do broni był w moim środowisku dosyć szeroko wałkowany. Część młodszych kolegów jest za, wśród starszych rzadko kto jest za. Prawdopodobnie mamy tu do czynienia ze zjawiskiem ewolucji oceny.
pzdr
Milton
|
|
Legalne posiadanie broni - tak czy nie? |
|
|
|
16 lat temu |
Istnienie gwardii narodowej = tak, co nie znaczy... |
Gwardia narodowa, oczywiście składająca się z ochotników, której członkowie nabywają umiejętności posługiwania się bronią i odbywają regularne ćwiczenia to dobrym pomysł.
Z tego co pamiętam któryś z wojskowych bodajże gen. Koziej opracował koncepcję wspierania regularnej armii wsparciem oddziałów gwardii narodowej, działających na terenie kraju. Pamiętam, że koncepcję opracowano bodajże w połowie lat 90'. Sam chciałbym być członkiem takiej formacji.
Na tym opiera się obrona narodowa Szwajcarii, z tego co słyszałem również podobnie zorganizowana jest Finlandia.
Istnienie takiej formacji wcale nie oznacza, że broń powinna być dostępna dla każdego.
pzdr
milton
|
|
Legalne posiadanie broni - tak czy nie? |
|
|
|
16 lat temu |
Jestem przeciw |
Rozumiem, że mówimy o broni palnej.
Moje argumenty, oczywiście formułowane ad hoc:
1) Są sytuacje, gdy jest naprawdę niebezpiecznie, a my tego nie odczuwamy i odwrotnie - jest bezpiecznie, a my czujemy się zagrożeni. Żyjemy między tymi dwoma skrajnościami.
Poczucie bezpieczeństwa, czyli poziom lęku, czy jego brak jest czymś subiektywnym, czymś co dzieje się w naszej świadomości, na poziomie emocjonalnym, intelektualnym i wolicjonalnym.
Uściślając dyskusję - możemy stwierdzić, że jest to lęk przed osobą, która bezpośrednio atakuje nas, czyli chce narzucić nam swoją wolę, w celu pozbawienia nas mienia, doprowadzić do czynu nierządnego, a sytuacjach skrajnych pozbawić nas życia czy zdrowia. Napastnik może posłużyć się przewagą fizyczną, lub narzędziami pałką czy bronią palną. Zakładając, że to ona ma inicjatywę, czyli on wybiera moment napaści, po naszej stronie jest moment bierności i zaskoczenia. Żeby skutecznie skorzystać z legalnie posiadanej broni i PRAWA do obrony, musimy w ułamku sekundy jakby odwrócić sytuację, czyli dopaść zabezpieczonej broni, wyciągnąć ją , skierować na przeciwnika i być gotowym STRZELIĆ do żywego człowieka, mimo,że jest to zły człowiek - bandyta. Jest to sytuacja arcytrudna. Jest to sytuacja rozpracowywana w detalach przez antyterrorystów np. w przypadku odbicia zakładników w samolocie. Przypomnijmy - rzecz dzieje się w ułamkach sekundy na poziomie emocjonalnym, intelektualnym i wolicjonalnym.
- czy posiadanie broni palnej automatycznie redukuje poziom lęku ?
- czy paraliż wywołany lękiem, nie sprawi, że posiadana przez nas broń, okaże się tylko niepotrzebnym żelastwem ?
Uważam, bardzo nieliczne osoby zdolne są do czynnej i skutecznej obrony przed napastnikiem. Co więcej myślę, że większość policjantów, żołnierzy, czyli osób, które z racji wykonywanego zawodu legalnie mają przywilej (i obowiązek) posiadania broni, nie jest zdolna posłużyć się nią, z wyżej opisanych racji.
2) Argument o mentalności wygłoszony przez generała Polki, które przytaczasz, uważam za trafne.
Oczywiście nie odnosi się on do wielu z NAS. Nie można go odnosić również do czasów przedwojennych, do ówczesnych elit, z które mordowano w Katyniu i na Pawiaku. Tymniejniej 45 lat komunizmu i wykształcenie homo sovieticusa wśród mas, zrobiło swoje. W Polsce w przeciwieństwie do np. etosu amerykańskiego, społeczeństwo nie ma ducha pionierskiego, który jest duchem człowieka wolnego i odpowiedzialnego. Duże kręgi społeczeństwa reagują na sytuacje trudne emocjonalnie, co w przypadku powszechnego i łatwego dostępu do broni, może wyzwalać niekontrolowaną sytuację. Wyobrażam sobie taką sytuację np. w czasie najazdu związkowych kilofków po kasę na stolicę, gdy gdzie przy potężnych emocjach walka z oddziałami prewencji wcale nie jest udawane. Jak w takich sytuacjach pozwolić na uzbrojenie lumpenproletariatu - 10% populacji, gdzie często występują różne dewiacje. Zresztą ten argument jest podnoszony również w tychże Stanach Zjednoczonych po licznie dokonywanych mordach publicznych.
3) Argument o braku miejsc treningowych (strzelnic)oraz kadry uczącej posługiwania się bronią również jest słuszny. Mówimy oczywiście o poziomie profesjonalnym, a nie pospolitym ruszeniu np. z eks-policjantów np z drógówki, którzy załatwiają sobie "papiery" i zarabiają na sprzedaży usługi posługiwania się bronią na kiepskim poziomie. Podejrzewam, że wybudowania sieci strzelnic w Polsce, trzeba byłoby wyasygnować kwoty na pewno nie mniejsze niż na boiska Orliki.
4) Gdy jesteśmy zagrożeni i potrafimy to wykazać, to jesteśmy w stanie otrzymać pozwolenie na broń, oczywiście jest to z reguły dosyć trudna droga. Ale jest możliwa, przy obecnym ustawodawstwie.
pzdr
Milton
|
|
Legalne posiadanie broni - tak czy nie? |
|
|
|
16 lat temu |
korekta |
Oczywiście idzie o doktorat p. HG-W |
|
W obronie Pawła Grasia |
|
|
|
16 lat temu |
Kokos26 - fajny wpis, ale raczej Rostowskim niż Grasiu |
A'propos wykształcenia, nie wiem, czy wiesz z jakiej dziedziny zrobiła pani Prezydent W-wy, b. Prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Walc ?
Zawsze myślałem, że z prawa bankowego.
Okazało się, że z teologii, coś na temat Ducha Świętego.
pzdr
|
|
W obronie Pawła Grasia |
|
|
|
16 lat temu |
Facet, którego motto życiowe brzmi "Autokompromitacja" |
Uważam, że jest to facet o infantylnej osobowości, taki wieczny chłopiec, rodem z "Ferdydurke". Kluczem do
jego osobowości jest wyznanie- "Jestem człowiekiem skompromitowanym", rozpoczynające jego książkę "Jezioro Radykałów" wydaną przez Prószyńskiego i S-kę w roku 2004.
W książce jest parę wątków autobiograficznych.
Obecnie jest partnerem dr phil Agnieszki Robson-Bielik. Pisywał m.in. w postkonserwatywnej "Frondzie". Po wydaniu książki "Ćwiczeniach z bezstronności" niektóre prawicowe kręgi okrzyknęły go młodym zdolnym prawicowym kandydatem na guru.
W ramach organizacji Wolność i Pokój działał m.in. z Konstantym Miodowiczem i Wojciechem Brochwiczem.
W swojej produkcji publicystycznej robił wszystko, żeby udowodnić milcząco przyjmowaną tezę, że wszyscy są ubabrani
|
|
„Wiemy kim jest Cezary Michalski” |
|