|
|
16 lat temu |
Jest tu szereg ciekawych zagadnień |
Z tego co wiem, to właśnie budowa wież przekaźnikowych na terenie kraju była najbardziej kosztownym elementem całego projektu. Ciekawi mnie czy zaciągnięte na to kredyty, zostały już spłacone.
W przypadku sieci o. Rydzyka, kluczową sprawą jest sposób korzystania z zasobu jakim jest sieć kościelna. Pojawia się tu cała masa ciekawych problemów organizacyjno-prawnych np. czy proboszczowie związani byliby umowami biznesowymi, czy byłyby to umowy z ordynariuszami diecezji, czy może mamy do czynienia z umową z Episkopatem.
|
|
wRodzinie - rusza nowa sieć telefonii komórkowej |
|
|
|
16 lat temu |
Koledzy powalczym sobie trochę |
Jako stary sportowiec idę pobiegać sobie lesie w ramach troski o zdrowie. Zachęcam Was również do tego. Mam szczęście że lasek znajduje się niedaleko.
pzdr
|
|
Pasożyt o nazwie “Rzeczpospolita Polska” |
|
|
|
16 lat temu |
Piękny człowiek |
Z przyjemnością czytam wspomnienia o takich osobach jak p. Generał, tym bardziej, że mój śp. Ojciec również był żołnierzem - kapralem AK od 1943 r. i zawsze był dla mnie wzorem człowiek, mężczyzny i wojownika, koledzy zazdrościli mi takiego Ojca. Potwierdzam, że do 1980 roku był dyskretnie inwigilowany, robił to jego dobry znajomy,jak się okazało TW.
Co do samej akcji w Radomiu w 1976 r. to uważam, że to Opatrzność czuwała, że do niej nie doszło. Gdyby użyto broni, mogłoby dojść do niepotrzebnego rozlewu krwi, a to byłoby najmniej potrzebne.
|
|
1976 - ostatnia akcja Komendanta „Szarego” |
|
|
|
16 lat temu |
Nie zapominajmy, że podatki są przeznaczone na wydatki z budżetu |
Wyjaśnijmy sobie parę spraw, obecny rząd uważam za słaby, zdecydowanie gorszy od poprzedniego. Minister finansów p. Rostowski zdecydowanie nie dorównuje p. Gilowskiej. Wygląda na to, że jest nijaki, że swoją nijakość chowa za doktrynerstwem. Że administruje, że nie ma żadnej wizji, że w rzeczywistości to rządzą za niego urzędnicy z poziomu dyrektora departamentu. Co nie znaczy, że nam ludziom kulturalnym (bo rozumiem, że tacy tu pisują) wolno wyzywać tego pana od złodzieja.
Z tym sięganiem przez państwo do kieszeni, gdy robi to rząd,
który dzięki poparciu polskiej klasy średniej, który jest strażnikiem świętej doktryny neoliberalnej (bardziej łaskawej dla pracodawców czy pracobiorców), to jest dziwny paradoks.Bo gdy przyszło co do czego, to się okazało, że tak naprawdę koszty pracy, bo to jest najważniejsze - może tego nie wiesz - obniżali wg poważnych przedsiębiorców jedynie premierzy Miller i Kaczyński wg doktrynerów socjaliści.
Wydatki w budżecie są dosyć sztywne i dobrze jest, gdy zaplanowane i ściągane są na pewnym stabilnym poziomie.
Czy są optymalnie zaplanowane, to jest zupełnie inny temat.
Każdy rząd dąży do tego. Spadek wydatków, to konieczność dokonywania cięć w budżecie np. na bezpieczeństwo, zdrowie, kulturę itp. Minister finansów zawsze postępuje konserwatywnie, w finansach obowiązuje metoda małych kroków.
Zobacz co się stało z rewolucją wprowadzoną przez p. Premiera Tuska z finansowaniem mediów publicznych. Odtrąbiono rezygnację z abonamentu i okazało się, że ten populistyczny wyczyn będzie kosztował na dzień dobry budżet ponad 1mld zł rocznie (wyliczenie minimum), które trzeba skądś wyrwać, może z funduszy przeznaczonych na budowę autostrad.
P.S. Produktywności w krótkim czasie nie osiągniesz, to jest kwestia dziesiątek lat, tym bardziej w warunkach globalizacji.
pzdr Milton
|
|
Pasożyt o nazwie “Rzeczpospolita Polska” |
|
|
|
16 lat temu |
Gadasz jak frustrat z UPR-u, nie rozumiejący rzeczywistości |
1) po pierwsze nie wolno publicznie wyzywać ludzi od złodziei, właściwie to złamałeś netykietę i tym samym Regulamin
2) jeżeli Twoja wiedza na temat funkcjonowania państwa i społeczeństwa wyczerpuje się w pierwszy 5 zdaniach tekstu,
to raczej zanim zabierzesz głos, powinieneś się trochę dokształcić
3) stan państwa jest wynikiem rozwoju historycznego, systemu
regionalno-kontynentalnego i pewnych stałych wzorców zachowań, kolejny rząd, kolejny premier czy minister mogą zmienić coś tylko małymi, konsekwentnymi zmianami, lub na większą skalę z reformami; wielkie zmiany wiążą się z rewolucjami, wojnami i innymi kataklizmami
4) państwo podlega pewnym stałym cyklom, podlega zmianom zachodzącym na arenie międzynarodowej, podlega modom, a nie widzimisiom ministra finansów, czy nawet premiera
5) niskie przychody budżetowe, czyli kasa państwowa wynikają ze słabej produktywności w kraju, w przypadku wystąpienia kryzysu, co ma teraz miejsce, każdy minister finansów sięga głębiej obywatelom do kieszeni, co też mi się nie podoba, ale postrzegam to jako zło konieczne
6) bardzo mi się podoba cytat z Czesława Blicharskiego, niestety źle go przypasowałeś
pozdrawiam serdecznie
Milton
|
|
Pasożyt o nazwie “Rzeczpospolita Polska” |
|
|
|
16 lat temu |
Żadnego przekrętu nie widzę |
Centrum Onkologii w Bydgoszczy jest chyba najlepszą placówką tego typu w kraju, świadczącą usługi na rzecz pacjentów z całego. Pierwsze urządzenie PET w Polsce, było zainstalowane właśnie w tej placówce.
PET jest urządzeniem do wczesnego wykrywania chorych komórek nowotworowych. Jest bardzo duży popyt na tego rodzaju usługi, a uruchomienie takiego urządzenia i osiągnięcie pełnej mocy "produkcyjnej" wymaga czasu, wymaga również ustaleń z Narodowym Funduszem Zdrowia, a to często jest trudne i zajmuje sporo czasu. Jest to drugie urządzenie w Centrum i dobrze, bo obniżenie kosztów i wzrost wydajności wymaga koncentracji sprzętu i specjalistów, którymi Bydgoszcz niewątpliwie dysponuje.
Jeżeli projekt był realizowany w ub.roku, co trwało w czasie, bo przetargi itp., następnie doszły sprawy związane z negocjacjami z NFZ, to na jakiej podstawie kontrolerzy z NIK-u wydają swoje sądy?
Miałem do czynienia z kontrolerami z NIK. Niektórzy z nich wykazują się taką skrupulatnością, że dziw bierze, że nie wybrali zawodu np. aptekarza, gdzie jest to wielka cnota. Natomiast przy ocenie nowych trudnych projektów, gdzie nie wystarcza rutyna, to bardzo często jest przeszkodą, szczególnie, gdy zapomina się o zdrowym rozsądku.
|
|
Przekręt w Ministerstwie Zdrowia ? |
|
|
|
16 lat temu |
Casus p. Janion |
Trochę z innej beczki. Widziałem migawki z wystąpienia p. Janion, emerytowanej profesorki polonistyki, specjalistki od romantyzmu. Nie wiem, gdzie ta zmaskulinizowana starsza pani widzi w Polsce prześladowania kobiet ? Zanim będzie nawoływać
do proponowanych zmian, niech przeczyta sobie najpierw aktualną
Konstytucję RP, która mówi w jednym z artykułów o równości płci, a nie dominacji jednej nad drugą. Gdyby serio potraktować
dywagacje babci Janionki, to do realizacji jej postulatów trzeba byłoby użyć siły bezpieczeństwa. Taką wizję widzieliśmy w filmie Machulskie "Seksmisja". Jako ciekawostkę należy dodać, że film ten nie został wpuszczony do kraju wolności USA. |
|
100% płacy mężczyzn i 50% władzy |
|
|
|
16 lat temu |
Szanowna p MagdoF |
We wrzawie jaka powstała przy Kongresie Kobiet padają zupełnie fałszywe tezy, przynajmniej w odniesieniu do wynagrodzeń w budżecie. Nie dość, że takie dziedziny jak szkolnictwo, służba zdrowia, administracja, sądownictwo są zdominowane, lub w trakcie dominacji przez kobiety, to jeszcze każe się wierzyć w fałszywe gadanie o rzekomej dyskryminacji w płacach w tych dziedzinach. W wymienionych dziedzinach istnieje coś takiego jak siatka płac. Jak można gadać takie głupoty, że nauczycielka czy nauczyciel, sędzina i sędzia, lekarka i lekarz mający taki sam staż, takie same kwalifikacje, wynagradzani wg takich samych stawek w danej siatce płac mają różne płace ?
To jest po prostu kłamstwo. Jak można przymykać oczy na dyskryminację mężczyzn, gdy ubiegają się na stanowiska ww. dziedzinach ?
Co Pani na to Pani Magdo ? Może to nie prawda ? |
|
100% płacy mężczyzn i 50% władzy |
|
|
|
16 lat temu |
Masz rację - zwróć uwagę na cykl życia partii w Polsce |
W zarządzaniu posługujemy się takimi narzędziami jak "cykl życia produktu", czy "cykl życia projektu". Chodzi o działania w czasie, często w powiązaniu z finansowaniem. Są to bardzo przydatne narzędzia planowania strategicznego.
Te narzędzia warto zastosować do życia partyjnego w Polsce po roku 1989. Ile było partii politycznych, które zaistniały w całym kraju ? Ile przetrwało rok, dwa lata ... dziesięć lat etc.?
Partie parlamentarne i partie pozaparlamentarne - aktualnie obecne i te których już nie ma. To są tylko niektóre tematy, tego tematu rzeki, który ma bardzo konkretne wymiary.
Wydawać by się mogło, że pozycja obecnych wiodących partii PO i PiS jest stabilna, że to one będą filarami politycznymi polskiego systemu politycznego, że będą istniały co najmniej 10 ... 15 ... 20 .... 30 itd. lat, tak jak republikanie i demokraci, CDU i SPD, czy konserwatyści i laburzyści. Że będą to instytucje poważne, zapewniające CIĄGŁOŚĆ INSTYTUCJONALNĄ i PROGRAMOWĄ w życiu politycznym. Krokiem do tego było ustanowienie finansowania partii parlamentarnych, moim zdaniem był to krok w dobrym kierunku. No cóż, tu zaczynają się schody... Okazuje się, że ... i owszem, partie finansowane są z funduszy publicznych, ale są de facto partiami prywatnymi, nie nazywam ich wodzowskimi, bo jacy to wodzowie Tusk czy Kaczyński. W przypadku PiS, szef J. Kaczyński wg świadectwa osób mających z nim kontakt bezpośredni, ma być geniuszem politycznym. Osoby nie mające przywileju bezpośredniego z nim obcowania, nie mają możliwości poddania tej tezy pod weryfikację ( a raczej falsyfikację), bo nie ma osobistych publikacji, czy dokumentów pisanych przez samego Kaczyńskiego.
Z jego poczynań obecnych i wcześniejszych, rekonstruowanych na podstawie metody "czarnej skrzynki" wcale nie widać tego geniuszu. Wyrzucanie z partii ludzi, którzy nie zgadzają się z nim, dawanie się wciągnąć w "pyskówki" to dwa pierwsze z brzegu przykłady niepanowania nad sytuacją, gdyż jak wspomniałem, nie partia nie jest instytucją.
W takim układzie jaki będzie cykl życia PiS ? Czy będzie trwałym i silnym elementem w systemie partyjnym zapewniającym ciągłość polityczną (sic), czy będzie partią z najwyżej 15% procentowym poparciem, opierającym się na sentymentach podobną do PSL z jego ok. 10 % stałym wsparciem.
Zresztą podobne zarzuty można postawić PO ? |
|
Zdrajca Rybitzky |
|
|
|
16 lat temu |
Mam pewne wątpliwości |
Kiedyś pracowałem w służbie zdrowia na tzw. stanowisku menadżerskim w dużym ZOZ-ie (Zakładzie Opieki Zdrowotnej)i podzielę się swoimi refleksjami na temat lekarzy i ich postaw życiowych, gdyż moim zdaniem, sprawa nie jest tak oczywista, jak zdaje się sugerować autor.
Środowisko lekarskie nie jest wcale monolitem, jest zróżnicowane i tak jak większość zawodów daje się opisać za pomocą narzędzia statystycznego tzw. krzywej Gaussa.
Pracuje w nim całkiem duża grupa wspaniałych ludzi, gotowych do bezinteresownej pomocy (sic !), większość to ludzie środka, wykonują swój zawód solidnie. Myślę, że te dwie grupy stanowią 85-90 % populacji lekarskiej. To dużo. W pozostałej grupie dominują osoby dla której pieniądze są absolutnym priorytetem, którzy skłonni są w sprzyjających warunkach gotowi popełnić podłość. To dużo, czy mało ? Oczywiście chciałoby się, żeby tacy ludzie nie pracowali w tym zawodzie.
Czy pochodzenie (rodowód) ma decydujące znaczenie w późniejszych postawach lekarzy ?
Czy córka właściciela Tedexu automatycznie będzie naśladować w swoim życiu swojego ojca, czy może jakiegoś wybitnego i szlachetnego profesora medycyny ? A może na jej postawę decyduje postawa jej narzeczonego czy męża ? Sięgnijmy głębiej - czy zły gust taty ( w pierwszym pokoleniu kapitalisty, którego nazywasz dorobkiewiczem) automatycznie przekłada się na niegodziwość w biznesie i życiu ? Mam duże wątpliwości.
Uważam, że bezpodstawnie uogólniasz pewne patologie.
Wydaje mi się, że największy wpływ na postawę lekarza ma środowisko i zwyczaje w nim panujące. To właśnie etos, czy jego brak ma największy wpływ na postępowanie lekarza,również postawy samych pacjentów też w niemałym stopniu przyczyniają się do kształtu samoświadomości lekarza.
pzdr Milton
|
|
Potomkowie Tadexa i Franexa |
|