Kto stoi za protestem przeciwko wyborowi obecnej lokalizacji budowy Wschodniej Obwodnicy Warszawy i dlaczego ?

Obrazek użytkownika woj.slawek
Kraj

Dla właściwego zapoznania się z skalą całego problemu cofnijmy się do 2006 roku kiedy to ówczesny minister środowiska  Pan Szyszko spośród wielu propozycji wybrał wariant który omijał większe skupiska zabudowy i najmniej wnikał w otulinę Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Wtedy to mieszkańcy Halinówka i Sulejówka oprotestowali wybrany wariant sugerując że minister posiadając nieruchomości w Wesołej celowo wybrał inna lokalizacje. W wyniku podjętych działań ówczesny premier Pan Jarosław Kaczyński w celu uniknięcia różnego typu kontrowersją zdecydował przesunąć wszystkie kompetencje dotyczące lokalizacji obwodnicy do ministerstwa infrastruktury. Niestety polityczne zawirowania spowodowały, że projekt został zawieszony. Dopiero na przełomie lat 20010 i 2011 wrócono do tego pomysłu. Przeprowadzono konsultacje społeczne i spośród wielu propozycji wybrano kilkanaście do rozpatrzenie. Nie ma się co dziwić ,że okoliczni mieszkańcy buli przeciwnikami wszystkich projektów bo każdy z nich mógł spowodować utratę dorobku całego życia ludzi zamieszkującej te okolicę.

Po przeprowadzeniu wielu analiz dotyczących środowiska, uwarunkowań transportowych, modelów ekonomiczno-finansowych wybrano wariant 3. Uzyskał on najwyższą ocenę dotyczącą ochrony środowiska oraz najlepszą ocenę efektywności ekonomicznej jako generujący najniższe koszty. Niestety nie spodobało się to prawdopodobnie „jakiejś grupie mającej dojście do wojewody mazowieckiego”. Od tego czasu zaczynają się agresywne ataki oraz podważanie kompetencji zespołu  zajmującego się oceną projektów oraz wyborem najbardziej odpowiedniej koncepcji. Przoduję  w tym wojewoda Mazowiecki Pan Jacek Kozłowski który w chamski sposób próbuję pouczać wszystkich jednocześnie nie cofa się przed podawaniem nie prawdziwych informacji.

Nie mając czasu na podanie wszystkich informacji spróbuję przedstawić sytuację na podstawie kilku informację.

Promowany przez Pana Wojewodę wariant 2A  budowy Wschodniej Obwodnicy Warszawy na całym odcinku od węzła „Drewnica” do węzła „Zakręt” jest o 24% czyli o 273000000 zł.  droższy od wybranego wariantu W3. Dodatkowo przeprowadzenie drogi na promowanym przez Pana Jacka Kozłowskiego wygeneruję dodatkowe koszty związane z koniecznością wykupu terenu i odszkodowań dla właścicieli. Wbrew mówionym przez Pana Marszałka słowa tereny te są dość gęsto zamieszkane. Faktem jest, że w ostatnich latach powstało na tych terenach wiele nowych budynków świadczących o jednym z wielu kłamstw Pana Wojewody mówiących o „degradacji” nieruchomości. Jednocześnie stwierdzenie tego Pana o lokalizacji przez władze na terenie wybranego wariantu „funkcji publicznych” i dalszych długofalowych planach kształtowania w tym terenie centrum, jest kolejną nieprawdą. Owszem w tym miejscu powstał urząd i nic poza tym. W tym miejscu jest pas zieleni oraz usytułowana jest napowietrzna linia energetyczna. Kolejne kontrowersje budzi w proponowanej przez Wojewodę wersji budowa tunelu na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Kontrowersyjna jest nie tylko możliwość rozkopania terenu które spowodowało by wycięcie ogromnej ilości drzew, czy  zniszczeni również piękne wydmy, ale realne jest również zagrożenie obniżenia lustra wód gruntowych a w konsekwencji  kłopoty z wodą na tych terenach. Dlaczego tak mówię. Na tym terenie pod kilku czy kilkunastometrową warstwą piasku znajduje się nieprzepuszczalna warstwa, a pod nią warstwa wodonośna. Pewne jest, że rozkopanie takiego terenu spowoduję naruszenie tych warstw a w konsekwencji spadek lustra wód gruntowych. Na koniec trzeba by zadać pytanie czy promowanie złego wariantu budowy obwodnicy nie jest kolejnym przykładem rozgrywaniem własnych interesów przez obecne władze.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

ale wylacznie tych majacych dojscia i krzyczacych najglosniej.

To - jak widac- zjawisko ponadpartyjne...

Z jednym tylko twierdzeniem trudno sie zgodzic: "....kazdy z projektow mogl spowodowac utrate dorobku calego zycia ludzi zamieszkujacych ta okolice".

Jak do tej pory - to najczesciej ludzie wywlaszczani dostaja zupelnie przyzwoite odszkodowania, za ktore moga sobie sprawic co najmniej takie same, jak nie lepsze "siedliska". Oczywiscie w Polsce praktyka jest taka, ze ten kto krzyczy najglosniej i stawia najwiekszy opor - ten dostaje najwiecej. Jak do tej pory wszelkie proby unormowania takiej sytuacji spotykaja sie ze zdecydowanym sprzeciwem wielu politykow - byc moze dlatego, ze majac dostep do planow budowy sieci drogowej i innej infrastruktury - sa w stanie sobie "dorobic" zakupujac tanio tereny, ktore za kilka miesiecy czy lat sprzedaja za miliony.

Oczywiscie wiekszosc z takich transakcji przeprowadza sie na "slupy"...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1494224

Planowana południowa obwodnica Warszawy na odcinku od ulicy Puławskiej do węzła Lubelska idzie miniej więcej po zarezerwowanym jeszcze za czasów Gierka śladzie autostrady Berlin-Moskwa, która nie doczekała się realizacji. W czasie gdy wyznaczano przebieg tej autostrady przez dzisiejszy Ursynów, był to teren rzadko zabudowany (podmiejskie wioski). Najgorsze jest jednak to, że świadomie i celowo zaplanowano przebieg autostrady w najbliższym sąsiedztwie bezcennych przyrodniczo i kulturowo zespołów: natolińskiego i wilanowskiego, oczywiście w celu ich degradacji.

Głośne przed laty protesty przeciwko takiemu przebiegowi autostrady skończyły się tym, że nazwa autostrady została zastapiona przez "ekspresówkę"; przez gęsto zabudowane Ursynów ma ona zaś biec podziemnym tunelem. Problem tylko w tym, że pomimo zmiany nazwy, nic się tak naprawdę nie zmieniło, bowiem cały ruch tranzytowy ciężarówek będzie biegł tak jak dawniej. A oznacza to tyle, że nie tylko przez jeden z najbardziej zabudowanych obszarów w Polsce, lecz także obok bezcennego założenia natolińskiego z pozostałościami kilkusetletnich dębów po dawnej puszczy mazowieckiej oraz w najbliższym sąsiedztwie jednego z najcenniejszych zabytków Polski i Warszawy, czyli rezydencji Jan III Sobieskiego w Wilanowie.

Nasuwa się pytanie: czy do czasu wybudowania prawdziwej (południowej) obwodnicy autostradowej Warszawy z tych bezcennych obiektów coś jeszcze pozostanie? Albowiem jest nie do pomyślenia, aby podobna autostrada mogła biec przez tereny królewskich rezydencji podberlińskich!

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1494375