O co lata w hazardowym odlocie Tusia?

Obrazek użytkownika mustrum
Kraj

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Prawda? Trzecia prawda góralska moi drodzy. Oczywiście lody były kręcone, oczywiście kasa strumieniami się lała, bądź się nie lała tam gdzie trzeba. Ale nie o to chodzi, to był tylko pretekst, zaledwie odsunięcie od cycka ludzi na odstrzał. A i sumy, 500M, też w sumie bagatelne. Bufetowa jednym machnięciem na ITI... przepraszam, LEGIĘ tyle wydała. Ledwo na waciki starczy.

Cofnijmy się na chwilę w czasie.
Jest rok 2001. Za namową Gromosława Czempinskiego, trzech tenorów zakłada PO. Garną się do niej jak muchy do ścierwa POgrobowcy UW, Kongresowcy Aferalno-Kleptokratyczni i wszelkie szumowiny o SBeckich powikłaniach bądź rodowodach. Uczciwi(?), raczej naiwni ludzie, którzy dali się tam nabrać są stopniowo marginalizowani. Fast forward do roku 2005. Tuś przegrywa wybory dubeltowo, jego mocodawcom plan się nie powiódł. Dlaczego? SBecja pokłóciła się z wojskówką, czyli na nowo niesnaski wewnątrzrodzinne wykorzystane przez Kaczorów. Z jednej strony niespełnione ambicje miernoty Tusia, który podpisał cyrograf by tylko zostać płezydentem. Z drugiej obawa mocodawców Tusia, że misterne plany wezmą w łeb.

Ponownie fast forward, do roku 2007. Tuś zostaje płemiełem. Za pomoc w tym (i za szansę na prezydenturę w 2010) sprzedał się on całkowicie którejkolwiek razwiedce (którymkolwiek razwiedekom?) on służy. Obsadził ministerialne (i nie tylko) stołki albo równie miernymi co on kolesiami albo wskazanymi mu miernotami. Jak stwierdziłem w komentarzu na Niepopie, są to wszystko drobni krętacze, zakichani złodziejaszkowie nieudolne robiący wałki na mocy publicznych posad - tacy smarkacze kręcący drobne lody niczym leśne dziadki z PZPNu, baroni SLD lub Sawicka. Dlaczego tak a nie inaczej? Ponieważ nie są oni, NIE MOGĄ BYĆ, konkurencją dla Tusia do fotela prezydenckiego. Nie jest to w planach włodarzy. PO ma być w 100% posłuszne jemu, i tylko jemu, a w każdym razie obsadzone ludźmi o tak wąskich horyzontach umysłowych, że nie będą w stanie Tusiowi zrobić żadnej partyjnej bądź politycznej krzywdy.

Oczywiście miarą przywódcy jest to, jakimi otacza się doradcami (tutaj JarKacz też ma sporo do nadrobienia). Ale wcale nie chodziło o to, by Tuś był jakimkolwiek przywódcą, bo i tak z g... bicza nie ukręcisz. Nie, Tuś jest medialną wydmuszką, potrzebną by piękna, młoda, jakże europejska i równie wydmuszkowata PO wytrzymała do końca kadencji i była w stanie wynieść Tusia na świecznik prezydentury, pozostawiając strukturę partyjną w 100%, albo prawie w 100% mu posłuszną. I po co?

Kimkolwiek są mocodawcy tej pacynki Tusia Cudotwórcy, zdecydowali oni, że jest to najlepsza droga do zdobycia absolutnej, tak nie przejęzyczyłem się, absolutnej, niepodzielnej i niepodważalnej oddolnie władzy w Polsce.

Zobaczcie, moi drodzy, oczyma koszmaru taką strukturę ex post wybory prezydenckie 2010:

-- Mane, thekel, fares Tuś, z łaski razwiedzkiej i plebejskiej miłościwie nam panujący płezydent RP,
-- Bezgłowa, obezjajona, amorficzna, a jakże śliczna i wydmuszkowa, królująca w sondażach PO jako rząd.
-- A poniżej? Wszystko, co państwowe, w rękach "fachowców": Ski. Skarbu Państwa, TK, TS, prokuratura, sądy, policja, media, po uczelnie, szkoły i przedszkola, nie zapomniawszy o sercach lemingów.

Moi drodzy! Absolutna władza! Czynią co chcą na każdym poziomie rządzenia, a najlepsze jest to, że NIE MUSZĄ ZMIENIĆ ANI JEDNEJ, JEDYNEJ USTAWY, legislacyjnej czy zasadniczej. Żadnej, zip, zilch, nada, niczewo. Lege legis, jak i praktyka pokazuje całkowicie lege artis.**

Oczywiście po drodze do tego raju znajdują się niewygodne żyletki w wacie cukrowej życiowej sielanki. Lecz Kamińskiego się właśnie pozbywają. IPN też już jest na celowniku. W mediach publicznych jest trzeci etap pierestroiki***. No, i jak wiadomo miernoty, które się powsadzało na stanowiska ministerialne okazały się być miernotami nie tylko z punktu widzenia politycznego, ale też w kręceniu lodów okazali się tak nieudolni, że musieli pójść na odstrzał. Ale to tylko pionki, oni mieli być buforem przed jakąkolwiek wsypą. I tak się stało. Że Tuś się zachował jak idiota (cala sprawa mogła w cichy sposób paść półtora miesiąca temu gdyby tych kretynów po prostu wp...ił)? Cóż, nie dla mózgu go mocodawcy wybrali, a widać w porę nie odebrał odpowiedniej instrukcji. A teraz? Jego zachowanie to typowy odgórnie sterowany "damage control" w celu zminimalizowania strat i doprowadzenia do status quo ante, gdzie Tuś sielankowo dodryfuje do prezydentury.

Czy mu się to uda? Niestety pewnie tak, chociaż nie bez perturbacji. Czy jest szansa temu przeciwdziałać? Marna ale jest. W PO jest o wiele więcej takich afer, i to tym większych, im wyżej stoi aferał. Obawiam się jednak, że odwracanie kota ogonem będzie skuteczne, i Tusiownicy posiądą całość władzy w Polsce w imieniu mocodawców jego peruwiańskiej słoneczności.

Poznamy co i jak, jak zobaczymy kogo Tuś mianuje na ministrów. Jeżeli ludzi chociaż trochę znających się na swoich tekach, to znaczy, że perturbacje poszły głębiej w PO i jego satelity, i że być może Tuś jest już passe i do odstrzału, ponieważ okazał się nie tym, w którym mocodawcy powinni byli pokładać wszystkie swe nadzieje (nam z Wami, Towarzyszu, nie po drodze). Jeżeli dalej będą to miernoty typu Czumczumaczuć, Ćwiąk czy PituPitu, to znaczy iż plan nadal obowiązuje.

Nie wykluczam, że Tuś ma jakieś swoje ambicje, i uwiduje w stolcu prezydenckim szansę uwolnienia się od swojej kryszy. Przypominam jednak rownież, że Król Stanisław też miał swoje widzimisię o uwolnieniu się od wpływów tej niewyżytej Niemry Katarzyny II, i wszyscy wiemy jak to się skonczyło. No, i chociaż nie posądzam go o aż takie cojones, to zawsze pozostaje wariant JFK, gdyby okazał się wystarczająco niepokorny.

All in all, mało ciekawa przyszłość się nam rysuje.

*Dla purystów: trzy prawdy góralskie - prowda, tyz prowda, gówno prowda.

**Co więcej, będą się w stanie rownież uwolnić od konstytucji. Jeżeli Kaczor Mniejszy podpisze TL as-is, a Klaus się ugnie (lub gorzej), to taki "prezydent" i wraz z nim rząd będzie w stanie czniać sobie Konstytucję RP, a może nawet i ją odwołać jako "przestarzałą" wobec europejskiego, nowoczesnego i postępowego superpaństwa i jego konstytucji.

*** Dla purystów: trzy etapy pierestroiki: glasnosc, pierestroika, pierestrelka

A tak, dla osłody życia i miodu na serce prawakom i wszelakim ludziom nie zauroczonym czarem Tusia, polecam poniższy link. Warto... bardzo.
www.rp.pl/artykul/375022_Wscieklosc__szok_i_porachunki_w_PO.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Na osłodę mamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.
I nawet tej nie wykorzystujemy.
Art. 156.
1. Członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność przed
Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji lub ustaw,
a także za przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym
stanowiskiem.

Czy p.o. premier może być dalej p.o. premierem?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#33588

Zapomniałeś waść że cała ta zabawa z aferką hazardową miała na celu monopolizację rozdrobnionego rynku hazardowego przez trzy podmioty (udało się) oraz pełną kontrolę nad internetem w postaci RSiUZ (nie udało się)

a kokosy jakie udało się uzyskać dzięki ustawie hazardowej w postaci samej doli za przyniesienie przychodu (ca10%) wielokrotnie przekraczają kasę o jaką "spiera się" komisja hazardowa.

---------------------------------------

-Wolnościowiec / Prawicowiec / Ateista-

=____We wszystkich trzech radykał___=

==============================

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

--------------------------------------- -Wolnościowiec / Prawicowiec / Ateista- =____We wszystkich trzech radykał___= ==============================

#68167