Znieść bank centralny

Obrazek użytkownika davkurek
Gospodarka

Dopóki będzie istniał bank centralny ze swoim centralnym planowaniem, tak długo nie możemy mówić o końcu socjalizmu – mówił do studentów SGGW w Warszawie prof. Jezus Huerta de Soto, który gościł w Polsce na zaproszenie Instytutu Misesa.

Prof. de Soto, wybitny przedstawiciel szkoły austriackiej w ekonomii z Uniwersytetu Króla Jana Karola w Madrycie, sugerował, że rewolucja, która umożliwiłaby zbudowanie rzeczywiście stabilnego systemu finansowego i pieniężnego, na tyle odpornego na wahania i kryzysy, na ile jest w ułomnym świecie w ogóle możliwe, powinna polegać na trzech elementach.

  1. Po pierwsze, na swobodzie wyboru waluty, konkurencji między nimi i zagwarantowaniu 100% pokrycia waluty kruszcem.
  2. Po drugie, na systemie wolnej bankowości.
  3. Po trzecie, na systemie, który byłby poddany nie współczesnemu „prawu bankowemu”, lecz tradycyjnym prawom obowiązującym we wszystkich innych dziedzinach życia społecznego o gospodarczego (profesor jako przykład podał, że bankier nie powinien otrzymać przywileju pożyczania innym czegoś, co do niego nie należy, a jedynie powierzono mu to w depozycie na żądanie).

Z kolei na Uniwersytecie Warszawskim prof. de Soto stwierdził, że „nawet gdyby okazało się, że jakimś cudem interwencjonizm państwowy jest skutecznym narzędziem naprawy gospodarki, to i tak nie powinien być on stosowany, gdyż jest on po prostu naganny moralnie”.

Sfera finansów ma obecnie więcej cech wspólnych z gosplanem niż regułami wolnego rynku.

Stalin byłby szczęśliwy, widząc, że losy światowej gospodarki zależą od jednego człowieka: szefa Fed.

Za kryzys są odpowiedzialne wyłącznie rządy. Recesja to początek powrotu gospodarki do zdrowia. Bardzo się cieszę, że wreszcie nadeszła, bo dzięki niej nastąpi oczyszczenie.

Nie do wiary, że w XXI wieku mamy wciąż tak kretyński, socjalistyczny system finansowy.

Dzięki ustanowieniu stuprocentowej rezerwy bankowej dla depozytów bankierzy powróciliby do swojej właściwej roli pośredników finansowych.

Wielka zaleta pieniądza złotego polega na tym, że rząd nie może nim manipulować.

To kilka cytatów z wystąpienia prof. de Soto w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego 30.X.2009.

 źródło:

http://mises.pl/1463/de-soto-nie-powinnismy-ufac-rzadowi/

http://korwin-mikke.pl/ogolne/zobacz/zniesc_bank_centralny/14604

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Pisałem o tym: http://niepoprawni.pl/blog/404/standard-zlota-slepa-uliczka

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#35836

twoje argumenty panie bacz wskazuja na brak elementarnej wiedzy, a pozatym już pisałem ze argument typu nie bo nie, to zadnej argument
ale z toba nie ma co rozmawiac bo jestes nie reformowalny,
poprostu uwazasz ze central panning jest lepsze i pewnie sie widzisz w roli szefa NBP, powiem ci ze nawet gdyby papież był szefem NBP to byśmy tu mieli prawdziwe piekło, gospodarczo oczywscie, nie ma takiego mądrali ponad "mądrość rynku"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35841

Zupełnie odwrotny pogląd głosi senator Ron Paul ze stanu Texas ..
http://liberalis.pl/2009/06/21/ron-paul-pieniadz-porzadny-to-pieniadz-zloty/

pozdrawiam
............................
http://andruch.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------

Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

#35846

Niestety wszyscy oni błądzą. Owszem złote monety zawsze będą miały wzięcie u kolekcjonerów, niektórzy będą używali tych monet i sztab do przechowania bogactwa, ale to już zawsze będzie margines gospodarki. Ci co za złote sztabki kupowali w czasie wojny po bochenku chleba są wystarczająco odstraszającym przykładem że przechowywanie wartości w złocie nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Polecam lekturę: http://korwin-mikke.pl/najwyzszy_czas/zobacz/pieniadz__rzecz_nabyta/14168

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#35849

... to bardzo dobre wyjście. Z parytetu złota zrezygnowano dopiero w latach 60-tych, wtedy dolar przestał być równowarty odpowiedniej ilości kruszcu. Przedtem zabezpieczenie złotem polegało na parytetach walut światowych - niezabezpieczonych już złotem - względem dolara, który to zabezpieczenie posiadał najdłużej.

Rezygnacja z parytetu pozwala rządowi USA na drukowanie dowolnej ilości pieniędzy i oferowanie ich za dowolnie niską cenę - obecnie prawie za darmo, ze szlachetnym celem "rozruszania gospodarki". Taką politykę - łatwej, de facto nadmiarowej - podaży pieniądza prowadzili zarówno Greenspan jak i Barnanke. Mogą sobie na to pozwolić właśnie ze względu na brak parytetu i kluczową rolę dolara w światowej gospodarce.

Zagrożenie jakie tworzy taka nadmierna ilość pieniędzy jest stałe i polega na okresowym narastaniu bańki spekulacyjnej, w której wszystkie te puste pieniądze w efekcie lądują. A potem jest krach.Tempo podaży pieniądza ulega ciągłemu zwiększeniu, więc częstotliwość tych krachów będzie się zwiększać.

Efektem długofalowym tej polityki rządu USA będzie przyjęcie innej niż dolar waluty, jako światowej waluty rozliczeniowej. Pretendują do tej roli z jednej strony euro, z drugiej chiński juan. Ale obojętne która zostanie wybrana, efekt będzie ten sam, bo rząd będący właścicielem tej waluty z pewnością nie oprze się chęci nadmiernej emisji pieniądza. Kto by nie podniósł z chodnika leżących tam - kompletnie darmowych - kilku miliardów dolarów? Nikt.

Tylko powrót do powiązania pieniędzy z kruszcem oraz prywatyzacja banków centralnych rozwiązują problem nadmiernej podaży pieniądza.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35851

Chinczycy zrobili ogromny błąd gromadząc gigantyczne rezerwy dolarowe, ale to nie jest problem Amerykanów, nikt Chińczyków nie zmuszał aby za zielone papierki z napisem 100$ z drukarni FED, których koszt produkcji to chyba mniej niż cent, dawali towary warte 100$. Teraz niestety w interesie Amerykanów leży zdeprecjonowanie dolara aby za te papierki Chinczycy dostali z powrotem jak najmniej. Gdyby Amerykanie mieli standard złota to Chinczycy zażądali by złota, czyli nie ma co nawet rozważać powrotu któregokolwiek rządu do standardu złota, to się im nie opłaca - wolą wypłukiwać złoto z powietrza niż spod ziemi. Ale to nie jest główny argument przeciw pieniądzowi opartemu o złoto. Główne argumenty to niemożność zapewnienia przez rząd stałej, niskiej inflacji pobudzającej gospodarkę oraz brak możliwości pobierania bardzo mało szkodliwego dla gospodarki i nieuciążliwego dla ludzi podatku inflacyjnego.

Bacz
Na temat podatku inflacyjnego pisałem tu: http://niepoprawni.pl/blog/404/podatek-inflacyjny

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#35856

Swiadczy to tylko że USA ma "pokrycie" w złożach ropy
technologiach , globalnym nadzorze .Stąd to zaufanie ,nadszarpnięte ostatnio .
Czy rządy innych państw trzymały by w ryzach podaż pieniążka?
Chińczycy w ten sposób "płacą" za swoją ekspansje .Rezygnując z bilansowanej wymiany z USA , to samo Japonia czyni . Stać ich ze względu na olbrzymie rynki wewnętrzne i potencjał przemysłowy .
Pax americana !!!!!!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35858

Rząd chiński po prostu popisał się kretynizmem ekonomicznym.
To tak jak by rolnik mieszkający w ziemiance uprawiał ziemię konikiem, zawoził w lichym ubraniu i łapciach płody rolne do miasta, a zarobione pieniądze składał na kupkę zamiast kupić sobie traktor, dobre ubranie i buty, zbudować porządny dom itd. - a teraz się jeszcze okazuje, że te pieniądze tracą wartość... - no, nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.

Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#35861

Uważam - zadziałał zgodnie z filozofią .Jaką?
Swiat mając do wyboru budowe "fabryki świata" wybrał Chiny .
Czemu Chiny a nie Indie?
Dlaczego to nie był Europa ?
Rząd chiński działa długofalowo -

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35863

wszystko fajnie i pieknie panie Bacz tylko nie wiem czemu sie pan tak uparł na tym podatku inflacyjnym...
Jest on nie moralny i wcale nie jest nie szkodliwy, jest bardzo szkodliwy (głównym beneficjentem inflacji jest szerokie grono bankierów ,a nie państwo)
zreszta państwo nie powinno pobierac ukrytych podatków, wszystkie podatki musza byc jawne by zapewnic przejrzystośc
nie wiem czemu tak bardzo potrzebujesz inflacji, widocznei uległes propagandzie ze inflacje is good :)
co jest oczywista nie prawda
gdybys zapoznał sie z lektura "tajniki bankowości" M. ROthbarda albo chociaż z "ludzkie działanie" Missesa wiedziałbys ,ze ilość jednostek pienieżnych w obiegu nie ma zadnego znaczenia, a zwiekszanie agregatów pienieżnych powoduje wzrost cen, przez co ci którzy otrzymuja stałą wartość pienieżna (emeryci na ten przykład) traca, bo siła nabywcza pieniadza ulega zmniejszeniu.
jednak wzrost cen nie jest dla kazdego taki sam poniewaz ci którzy pierwsi otrzymaja "nowy pieniądz" wydadza go szybciej i nie odczuja wzrostu cen a ci którzy dostan pieniadz na koncu badz wogóle odczuja wzrost cen. tak wiec jesli upierac sie przy tym podatku to jest on poprostu nieproporcjonalny tak jak dochodowy, czyli jedni wogóle go nie płaca (chociaż z czasem straca na całym przedswiewzieciu tylko troche mniej) a najbiedniejsi traca najwiecej
pozatym nie wiem skad takie zaufanie do rzadu i dlaczego zgadasz sie ze im wiecej kasy ma rzad tym lepiej dla ludzi... przecież taki postulat mają głównie lewicowcy,
ja uwazam ze uczciwy system bankowy oparty na 100% rezerwach nie potrzebuje nawet parytetu złota (złoto stanowi tutaj jedynie zabezpieczenie przed chciwoscia rzadzacych, a takze elit , bankierów)
bronienie tezy ze inflacja is good jest poprostu ze tak powiem tym samym co stwierdzenie ze nalezy okradac społęczenstwo a szczególnie tych którzy są biedni i transferować bogactwo od biednych do bogatych bo tak własnie sie dzieje w systemie inflacyjnym, gdzie siła nabywcza pieniadza maleje a co za tym idzie nie możliwe badz utrudnione jest planowanie np. emerytury (masz 100 zł ale za 30 lat te 100zł beda "wypłukane" do wartości obecnych 5zł) jak wiec oszczedzac w takim systemie?.
system który promuje nierozsadne wydawanie a karze oszczedzanie jest nie moralny i zły w swej naturze.
zreszta chyba nie wiesz nawet pewnie ze to bank poprzez rezerwe czastkowa kreuje inflacje która ma skale dokładnie taka ( przy inflacji czyli wskaznika podazy pieniadza M3 10%, ilość pieniedzy w obiefu czyli agregat pienieżny bedzie podwojony w ciagu 7 lat - co oznacza ze w ciagu 7 lat masło podrożeje 2 krotnie, mniej wiecej)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35992

wyjaśniłem w komentarzach u p. Gwiazdowskiego: http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=693
Zapraszam
Bacz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam. Bacz

#35993

Panie Bacz ! Pod podanym linkiem jest artykuł o ....
-napewno nie o inflacji :)))))
W komentarzach -wybaczy Pan nie jest to żródło w pojęciu do jakiego zostałem przyuczony już w szkole podstawowej .
"Cytował cytowany cytowanego "

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35997

pieniadz oparty na kruszcu jak złoto czy srebro (moze byc to i to) daje gwarancje, czyli rzad nie moze sobie od tak okradac społeczenstwa bo przecież alchemików nie ma! a prase drukarska i owsze.. po za tym własciciel TOWARU WYMIANY nie traci na tym ze przechowuje złoto (wartość nabywcza pieniądza rośnie) nie trzeba sie bawić w głupoty typu inwestowanie na giełdzie (która jest takim samą gra jak totolotek) odpada za tem problem z emerytura (odkładasz sobie troche pieniedzy z pensji i na emeryturze dalej bedziesz miał duża siłe nabywcza pieniadza), wiadomo ze towary tanieją a przy pieniadzu opartym na kruszcu towary tanieja jeszcze szybciej... ( bo nei ma kradziezy wartosci pieniadza poprzez inflacje)
pozatym nie istnieje cos takiego jak boom i krach w gospodarce opartej na uczciwej monecie
oczywiscie nie wiem chyba tak zrozumiałem twoje dywagacje, nie jest tak ze pieniadz złoty to musisz noscic sztabke w kieszenie, nosisz ten sam papier albo karte kredytowa ale wiesz ze w banku lezy cos co ma wartość czyli twoje pieniadze maja 100% pokrycia w złocie czy innym kruszcu

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35852

znam poglady pan Paula i wiem ze on opowiada sie za złotym pieniadzem tak jak prof. de SOTO
co niby jest odwrotnego
zreszta pan senator Ron Paul popiera austriaków, sam miał doradce pana Schiffa Petera 1!!!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35853

Dokładnie to właśnie miałem na myśli - senator Ron Paul opowiada się za złotym pieniądzem ..

"co niby jest odwrotnego"

to pogląd zupełnie przeciwny(odwrotny) do propozycji pana Bacz-a ..

- właśnie to miałem na myśli .

pozdrawiam
............................
http://andruch.blogspot.com/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------

Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

#35854

Co "deprymuje" wartość złota , czy są inne "cuda" na zabezpieczenie papiera który mamy w kieszeni?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35855

moge tylko połowicznie odpowiedziec bo nie bardzo wiem o co pytasz panie Harcerz
pieniadz - jest to towar wymiany który jest powszechnie akceptowany w danej społeczność,
jeżeli społecznośc akceptuje papier to nie potrzebne sa zadne "cuda"
tyle tylko ze papier nie ma takich własności jak złoto (czyli łątwo go podrobic, co przyznasz nie mozna zrobic ze złotem , przynajmniej nie tak łatwo)
daltego na wolnym rynku papier nie ma szans, stad własnie przymus stosowany przez rzady legalnego środka wymiany!!
rzady bardzo sie natrudziły na przestrzeni lat zeby wcisnac ludziom papier a potem móc po latach propagandy usunąć standard złota i pozostawic tylko papier (w zasadzie nie ma w tym nic złego gdyby nie fakt ze rzad oszukuje swoich obywateli wypłukujac wartość z kazdego nominału poprzez "dodruk nowych pieniedzy")
zdecydowanie trudniej wypłukac wartość ze złota (mozna to robic ale bardzo zadko i zazwyczaj ludzie sie orientuja )
papier jak wiesz nie różni sie od drugiego swistka papieru dlatego nie sposób rozróznic fałszywego od prawdziwego, przez co oba staja sie prawdziwe a wartość czy siła nabywcza pieniadza spada
złoto czy srebro stanowi jedynie gwarancje ze pieniadz bedzie posiadał prawie stałą siłe nabywcza co jest kożystne, rzad nie bedzie juz mógł sobie drukowac ile wlezie przez co rozwadniac pieniadze (czyli poprostu kraść w białych rekawiczkach)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35994

Teraz Kumam Waćpanie .
Różnica między Panem a Panem Baczem jest tylko w warstwie słownej .
Pieniądz oparty na wierze w jego wartość - z drugiej strony wiara w wartość złota ,na której opierasz Pan tenże sam pieniądz .
Pytałem o coś innego - przerosło to Pana .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35996

nie wiem o co pan pytał wiec nie moge sie odnieść,
różnica miedzy mną a panem Bacz nie jest w warstwie słownej a w tym ze on uwarza ze fałszerstwo jest dobre a ja wrecz przeciwnie, to co robi NBP Bank Centralny Europejski FED i inne tego typu organizacje przesteprzcze to tylko zalegalizowana kradzież!!!!

złoto ma wartość realna a pieniadz fiducjarny jak sama nazwa wskazuje opiera sie na wierze
złoto to jest towar taki jak krzesła którego podaż sie zmienia w zalezności od popytu
papier czyli pieniadz fiducjarny jest tylko fikcyjnym ekwiwalentem złota (przynajmniej z historycznego punktu widzenia)
dlatego jest pomiedzy nami olbrzymia wrecz różnica
wykazałem to panu we wczesniejszej odpowiedzi, widac nie do konca pan zrozumiał bądz wyraziłem sie nie jasno
jako ze papierek z nadrukiem nie moze funkcjonowac w wolnym społeczenstwie ze wzgledu na fakt ze społecznstwo taki papier odrzuci na rzecz złota badz srebra potwierdz tylko ze papier nie ma praktycznie zadnej wartosci
jak mawaił voltier "papier zawsze wraca do swojej pierwotnej wartosci - zero"
wartosc złota wynika z jego ilosci (czyli zadkosci wystepowania) daltego np. jak patrzysz na cene złota
to wzrosłą ona z 20 dolarów za uncje od 1930 około do 1000 dolarów za uncje dzisiaj
ale jest to błedne czytanie wartości
ponieważ wartość złota wogóle sie nie ruszyła to wartośc papieru spadła na przestrzeni lat poprzez dodruk czyli zwiekszenie podazy papieru, wiec siła nabywcza spadła jak widac z10 za uncje do 1000 dolarów za uncje
i zapamietaj moje słowa nie jest to koniec,
bank specjalnie zaniza wartość złota aby trzymac zaufanie społeczenstwa
nie wiem kiedy ale moze 2, 3 lata i wartość złota bedzie wynosci 5000 dolarów !!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#35998

Sam Pan stwierdził wyżej ,wartość złota podlega wahaniom, (nie pisze tu o inflacji dolca ) .
Skąd te wahnięcia ?
Pisze Pan o zwyżce cen złota ,czy zwyżce wartości tego metalu?
Jak Pan myśli ile jest rezerw w złocie - rosną gwałtownie?

Pytałem się Pana czy inne dobra (ogólnie) mogą być parytetem .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36000

wahania cen złota wynikaja z tego samego co wahania kazdego towaru na rynku, z krzywej popytu i podaży czyli z prawa rynku saya
wartośc złota pozostaje prawie taka sama (dlatego prawie poniewaz kopalnie cos tam wydobywaja zwiekszajac ilosc zlota - jest to jednak pomijalna sprawa)
pisze o zwyzce cen poniewaz to dolar traci na wartosci a wiec cos o stałej wartosci jak złoto pozornie zyskuje !!
ten przykład (ceny złota w odniesieniu do dolara na przestrzeni nie całych 100 lat)pokazuje jak nieodpowiedzialne sa rzady gdy dac im maszynke do robienia pieniedzy
ilosc złota rosnie minimalnie (patrz wyżej)
za to rezerwy rzadowe kurcza sie badz pozostaja stałe na rzecz rezerw złota w prywatnych rekach,
czy moga byc parytetem
nie wiem, niech rynek zdecyduje, ale z doswiadczenia wiem ze taka rezerwa moze byc tez srebro
objasnie to jest tak ( to ze jak patrzysz w chmury i widzisz ciemne cumulumbusy nasuwa ci sie na mysl ze moze spasc deszcz, skad to wiesz? z doswaidczenia własnie
gdybys nie miał doswiadczenia skad mógłbys wiedziec czy z ciemnych czy z jasnych chmur pada deszcz?
tak samo działa rynek i mechanizmy rynkowe)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#36030