Islam z katolickiego punktu widzenia - cz. 1 (długie)

Obrazek użytkownika Stara Baba
Idee

Drodzy Państwo,
w roku 2002 spędziłam kilka tygodni w gościnie u mojego dobrego przyjaciela i jego rodziny w New Jersey. Bardzo miło wspominam ten czas, bo dyskutowaliśmy długo i namiętnie po całych nocach. Jednym z tematów naszych nocnych rozmów był islam (było dość świeżo po zamachu na Nowy Jork), jego wpływ na świat, stosunek ludzi do niego i pytanie, co my, jako katolicy, możemy zrobić, aby zapobiec islamizacji świata. Z tych naszych rozmów i poszukiwań bibliotecznych powstała broszurka, którą potem mój przyjaciel opublikował na portalu Wirtualnej Wandei (czy ktoś go jeszcze pamięta?). Wirtualna Wandea umarła kiedyś śmiercią naturalną a wraz z nią dużo umieszczonych tam materiałów. Rozmawiając kilka dni temu z moim przyjacielem doszliśmy do wniosku, że warto ten tekst odświeżyć i umieścić gdzieś, gdzie ludzie będą go czytać. Poniżej go Państwu przedstawiam - na razie część pierwsza pt. "Pogańskie pochodzenie islamu i jego błędy"

Zastanówmy się nad pochodzeniem islamu. Muzułmanie twierdzą, że pochodzenie islamu i Koranu jest „niebiańskie” i żadne ziemskie źródła czy materiały nie były użyte do ich powstania. Tymczasem zarówno archeologia jak i lingwistyka dostarcza nam dowodów na to, że Mahomet – lub ktokolwiek inny – stworzył islam i Koran niejako na podstawie istniejącej wówczas kultury przed-islamskiej i jej wierzeń. Samo słowo „islam” nie zostało objawione Mahometowi ani nie zostało przez niego wymyślone – jest to arabskie słowo oryginalnie odnoszące sie do cechy charakteru, którą można po polsku opisać jako męskość, dzielność i która była przynależna komuś, kto był bohaterski i dzielny w bitwie.
Wiele aspektów współczesnego islamu można zrozumieć, kiedy zapoznamy się bliżej z plemienną społecznością przed-islamskiej Arabii i prawami jakie w niej panowały. Na przykład, całkowicie zgodne z ówczesną arabska moralnością było urządzanie wypraw i najazdów grabieżczych na sąsiednie plemiona w celu zdobycia bogactw, kobiet, czy niewolników. Plemiona arabskie były w permanentnym stanie wojny ze sobą. Kodeks moralny sprowadzał się do zasady „oko za oko, ząb za ząb”. Zemsta klanowa była stosowana powszechnie, a niewolnictwo, porywanie kobiet, trzymanie ich w haremach i gwałcenie ich kiedykolwiek miało się na to ochotę, było traktowane jako rzecz normalna i właściwa. Przemoc w ówczesnej kulturze przed-islamskiej była nie wyjątkiem, lecz normą. I ta przemoc jest ciągle nierozerwalnie związana ze społecznością islamu.
Podstawową religią ówczesnych plemion arabskich był animizm. Wierzono w duchy męskie i żeńskie istniejące w drzewach, kamieniach, rzekach czy górach. Modlono sie do nich i obawiano się ich. Wierzono, że święte magiczne kamienie są strażnikami plemienia. Jednym z takich magicznych kamieni jest czarny kamień plemienia Mahometa. Jego współplemieńcy modlili się do niego i całowali go. Umieszczony był w pogańskiej światyni nazywającej się Kaaba, co po arabsku znaczyło „sześcian”, „kostka” i wzięła się od sześciennego kształtu kamiennej świątyni w Mekce. Na tym kamieniu reprezentowanych było przynajmniej 360 różnego rodzaju bóstw, a nowe mogły być dodawane jeżeliby jakiś przybysz zawitał do Mekki i chciał modlić się do swogo własnego boga.
Poganie z przed-islamskiej Arabii wierzyli, że w określonych porach dnia każdy powinien pokłonić się w stronę Mekki i modlić się do magicznego kamienia. Każdy też powinien przynajmniej raz w życiu odbyć pielgrzymkę do Mekki. Przybywszy tam, powienien on okrążyć magiczny kamień siedem razy, ucałować go i udać się do miejsca zwanego Wadi Mina, gdzie rzucał on kamieniem w złego ducha. Pogańscy Arabowie pochwalali również jałomużnę i potępiali lichwę. Mieli nawet specjalny miesiąc w swym księżycowym kalendarzu, w czasie którego pościli. Oprócz tych rodzimych pogańskich wierzeń w przed-islamskiej Arabii istniały silne wpływy obcych religii: judaizmu, zoroastrianizmu, hinduizmu, buddyzmu, mitologi greckich i egipskich, i w końcu chrześcijaństwa. W Koranie można znaleźć wiele ich śladów.
Za twórcę islamu uznawany jest Mahomet (AD 570 – 632). Mahomed urodził się w Mekce, ojcem jego był Abdullah a matką Aminah z plemienia Kurajszytów, które kontrolowało podówczas Mekkę. Ojciec Mahometa umarł przed jego narodzeniem, matka zaś zmarła, kiedy był on jeszcze małym dzieckiem. Przez jakiś czas opiekowali nim się bogaci dziadkowie, którzy potem odesłali go do również bogatego wuja, który z kolei odesłal go do biednego wuja. Ten już go więcej nigdzie nie odsyłał – wychowywał go jak mógł najlepiej. Biografowie Mahometa i wczesna tradycja islamska twierdzą zgodnie, że w tym okresie życie Mahometa nie wyróżniało się niczym nadzwyczajnym. W wieku 25 lat zajmował się pilnowaniem karawan, a w końcu poślubił bogatą wdowę. Od tego czasu wiódł życie raczej leniwe a jego obowiązki ograniczały się do prowadzenia rodzinnego straganu na rynku.
W wieku lat 40 Mahomet zaczął doświadczać wizji (tradycja wczesnomuzułmańska mówi, że to było powtórne doświadczenie, ponieważ miałby on jakoby wizje również w młodości – były one raczej makabrycznej natury: jego brzuch miał być rozcięty, wnętrzności wytrząśnięte na zewnątrz, a on sam ponownie zaszyty). Wkrótce też oświadczył on, że Allah wezwał go by był jego prorokiem i wysłannikiem. Należy tu zwrócić uwagę na fakt, że do tej pory religie arabskie nie znały pojęcia „proroka” i „wysłannika”. Anioł Allaha o imieniu Gabriel miał ukazać się Mahometowi i objawić mu Koran spisany przez samego Allaha. Z tym, że objawienie Koranu następowało stopniowo. Zgodnie z islamem Koran nie posiada ludzkiego autora – Allah mówił przez Gabriela do człowieka, który był tylko odbiorcą tego przekazu, a nie jego twórcą.
Początkowa Mahomet dzielił się swoimi „objawieniami” tylko z rodziną i bliskimi przyjaciółmi, ale szybko jego nauki stały się publicznie znane, co zakończyło się tym, że większość mieszkańców Mekki, a nawet członkowie jego własnej rodziny, zapałali do niego wrogimi uczuciami. Wrogość do Mahometa i jego nowej religii osiągnęła w pewnym momencie takie rozmiary, że ludność Mekki przystąpiła do regularnego oblężenia tej części miasta, w której Mahomet mieszkał. Aby uśmierzyć gniew swoich pogańskich ziomków Mahomet ogłasza, że nie ma nic złego w tym, by modlić się i czcić trzy córki Allaha: Al-lat, Al-uzza i Manat. Fakt ten jest źródłem osławionych Szatańskich Wersetów, kiedy to – jak chce tradycja islamska - Mahomet w momencie słabości i pod podpuszczeniem szatana ulega pokusie podporządkowania się pogańskiej tłuszczy w Mekce (Sura 53:19). Wrogość do Mahometa jednak nie ustaje i w AD 622 jest on zmuszony salwować się ucieczką do Medyny. Ucieczka Mahometa w Mekki do Medyny nosi w tradycji islamskiej nazwę hidżra i jest początkiem ery muzułmańskiej i kalendarza islamskiego. W Medynie Mahomet dalej szerzy swą religię, z tym, że tym razem ucieka sie do bardziej skutecznych metod przekonywania: przemocy w imię Allaha, czyli dżihad (jihad). Dżihad (a dokładniej jedna z jego odmian, znana jako kital) okazuje się tak skuteczny, że w roku 632, roku śmierci Mahometa, połowa świata arabskiego jest już muzułańska, a w roku 750 islam podbija Persję i dużą część imperium bizantyjskiego.
Wiara islamu opiera się na sześciu prawdach, w które wierzyć musi każdy muzułmanin: wiara w Allaha, w proroków, w dzień sądu ostatecznego (a tym samym w niebo i piekło), w objawione księgi, w aniołów, i w opatrzność. Jeśli muzułmanin przestanie wierzyć w którąkolwiek z tych rzeczy, wtedy staje się apostatą i naraża się na karę śmierci. Oprócz tego każdy muzułmanin ma pewne obowiązki na nim ciążące. Należą do nich: wiara w to, że Allah jest jedynym Bogiem a Mahomet jest jego prorokiem, codzienna modlitwa, jałomużna, przestrzeganie postu w Ramadan, przynajmniej raz w życiu odbycie pielgrzymki do Mekki. Muzułmanin ma modlić się pięć razy na dzień, najlepiej w meczecie, a jeśli to nie jest możliwe, to zwrócony w kierunku Mekki. Koran powinien być czytany codziennie, przynajmniej jeden rozdział i po arabsku. Jest także rodzaj modlitwy na 100-paciorkowym różańcu zwanym tasbih. Muzułmanin powinien mówić ją przynajmniej raz dziennie. Miejscem przeznaczonym i zalecanym do modłów jest meczet. Żadna kobieta ani niewierny nie może wejść do środka – zgodnie z islamem byłaby to profanacją. Przed wejściem do meczetu muzułmanin wykonuje rytualne ablucje opisane w Koranie. Świętym dniem islamu jest piątek. Według islamu w piątek Allah stworzył Adama, w piątek również wygnał go z raju. Dniem sądu ostatecznego również będzie piątek. W piątek, zgodnie z tradycją islamską – urodził się Mahomet. Piątek jest tak wielkim i świętym dniem, że nawet ogień piekielny, który jest podsycany każdego dnia w południe, w piatek nie jest podsycany. Koran jasno mówi, że istnieje niebo i piekło. Niebo jest przedstawione w bardzo materialny, zmysłowy sposób.

Jest wiele aspektów islamu, o których można powiedzieć, że są nielogiczne lub wewnętrznie sprzeczne. Najważniejszym z nich jest sam Koran. Ponieważ Koran pretenduje do bycia wolnym od wszelakich błędów i fakt ten ma dowodzić jego boskiego pochodzenia (Sura 85:21,22), więc choćby jeden błąd w Koranie jest wystarczający do obalenia twierdzenia o jego niebiańskim pochodzeniu.
W czasie swego życia Mahomet ciągle odwoływał się do Starego i Nowego Testamentu jako do swego rodzaju wyroczni, wedle której jego nauczanie ma być oceniane. Wielokrotnie powtarzał, że jeżeli ktokolwiek zechce sprawdzić, czy mówi on prawdę, to powinien udać się do „Ludu Księgi” i sprawdzić w Piśmie (Sury 2-13; 16, 17, 20, 21, 23, 25, 26, 28, 29, 32, 34, 35, 39-48, etc.). Biblia jest wzorcem wedle którego mierzy się wszystkie nowe objawienia włączając w to Koran. To kwestia chronologii: Mahomet przyszedł 600 lat po Jezusie Chrystusie, Koran powstał po Nowym Testamencie. Koran mówi, że jest kontynuacją Biblii i jej nie przeczy (Sura 2:136). Co to znaczy w praktyce? Ano to, że jeśli się tak wydarzy, że Koran i Biblia się różnią między sobą, to Koran jest błędną księgą. Jest to prawdą zwłaszcza w sytuacji, kiedy Koran przeczyłby Biblii. Muzułmanie twierdzą bowiem, że ten sam Bóg (Allah) objawił Biblię i Koran – w takim razie Koran NIGDY nie powienien przeczyć Biblii, ponieważ w przeciwnym wypadku Allah przeczyłby samemu sobie!
Z jednej strony, jeżeli muzułmanin odrzuca Biblię, to także musi on odrzucić Koran ponieważ odwołuje się on (Koran) do Biblii jako do Słowa Bożego. Z drugiej strony, jeżeli ów muzułmanin zaakceptuje Biblię, musi on nadal odrzucic Koran, ponieważ stoi on w sprzeczności z Biblią. Jakkolwiek by na to nie patrzeć Koran przegrywa.
Już na początku mamy problem z ilością dni, w ciągu których Bóg stwarzał świat. Kiedy się doda wszystkie dni wymienione w Surze 41:9,10,12 to wychodzi, że Bóg stwarzał świat przez OSIEM dni. Natomiast Biblia mówi o sześciu dniach. Tak więc Koran nie jest zgodny z Biblią poczynajac już od jej pierwszego rozdziału. Ale to nie koniec: Koran przeczy sam sobie, bowiem w innym miejscu (Sury 7:54; 10:3) mówi, że stworzenie świata zajęło Allahowi sześć dni.
Koran zawiera liczne błędy dotyczące Abrahama:
• Koran mówi, że imię ojca Abrahama brzmiało Azar (Sura 6:74), natomiast w Biblii znajdujemy, że jego imię brzmiało Tharc.
• Abraham nie żył w dolinie Mekki, jak chce Koran (Sura 14:37) ale w Hebronie, jak twierdzi Biblia.
• Abraham chciał poświęcić swego syna Izaaka, a nie – jak chce Koran – Ismaela (Sura 37:100-112).
• Abraham nie zbudował Kaaby, nawet jeśli Koran tak twierdzi (Sura 2:125-127).
• Nie był on także rzucony w ogien przez Nimroda (Sury 21:68,69; 9:69).
Liczne błędy dotyczace Mojżesza:
• Koran mówi, że Mojżesza adoptowała żona faraona (Sura 28:8,9), gdy tymczasem była to jego córka (Ex. 2:5).
• Koran mówi, że w czasach Mojżesza w Egipcie żył Haman, który pracował dla faraona przy budowie wieży Babel (Sury 28:38; 29:39; 40:23,24,36,37). Ale Haman (a właściwie Aman) żył w Persji i służył królowi Assuerusowi (księga Estery podaje szczegóły). To jest bardzo poważny błąd, gdyż Koran przeczy w tym miejscu nie tylko Biblii, ale także świeckiej historii.
• W czasach faraona nie było zwyczaju krzyżowania, jak mówi to Koran (Sura 7:124).
W wielu miejscach Koran przeczy sam sobie. A ponieważ sam mówi o sobie, że jest wolny od sprzeczności (Sura 39:23,28), więc wystarczy wskazać jedną tylko sprzeczność, by pokazać, że nie jest on Słowem Boga. Spójrzmy tylko na koraniczny opis objawinia samego Koranu Mahometowi – są tam cztery sprzeczne relacje:
• W jednym miejscu Koran mówi, że Allah przyszedł do Mahometa pod postacią mężczyzny i Mahomet go widział (Sury 53:2-18; 81:19-24).
• W innym miejscu Koran mówi, że to był „Duch Święty”, który przyszedł do Mahometa (Sury 16:102; 26:192-194).
• Jeszcze gdzie indziej dowiadujemy się z Koranu, że to anioły przyszły do Mahometa (Sura 15:68).
• Ostatnia i najbardziej popularna wersja jest taka, że to anioł Gabriel objawił Koran Mahometowi (Sura 2:97).
Sury 2:58 i 7:161 podają te same cytowania objawiennych słów Allaha w innym porządku słów. Jest to tylko jeden z licznych przykładów tego problemu, który jest o tyle istotny, że muzułmanie twierdzą, iż Koran jest zupełnie doskonały. Na pocztąku Mahomet zalecał swoim wyznawcą modlenie się twarzą w stronę Jerozolimy. Potem powiedział, że ponieważ Bóg jest wszędzie, wieć mogą być obróceni w którąkolwiek stronę chcą. Potem jeszcze raz zmienił zdanie i nakazał im modlić się twarzą zwróconą w stronę Mekki (Sura 2:115 vs. 2:144). Koran zawiera wiele niejako „prywatnych” objawień. Kiedy Mahomet zapałał żądzą do żony swego przybranego syna, to nagle doznał objawienia od Allaha, że jest dozwolone zagarnięcie żony innego mężczyzny (Sura 33:36-39). Kiedy Mahomet zapragnął więcej żon albo kiedy chciał, by jego żony przestały się kłócić, doznawał szybkiego objawienia na ten temat (Sura 33:28-24). Kiedy ludzie nachodzili go w jego domu otrzymał wygodne objawinie ustanawiające reguły wizyt i kiedy nie można mu przeszkadzać (Sury 33:53-58; 29:62-63; 49:1-5).
Koran zawiera wiele błędów odnoszących się to tego, w co wierzą i co praktykują chrześcijanie. Jednym z najbardziej znaczących jest ten polegający na błędnym rozumieniu chrześcijańskiej doktryny o Trójcy Świętej: Mahomet mówi, że chrześcijanie uznają trzech bogów: Ojca, Matkę (Maryję) i Syna (Jezusa) (Sura 5:73-75, 116). Sama Maryja, Matka Zbawiciela, jest w Koranie przedstawiona z wieloma błędami:
• Imię Jej ojca nie brzmiało Imram (Sura 60:12).
• Nie narodziła Ona Jezusa pod palmą (Sura 19:22), ale w stajence (Łk. 2:1-20).
• Mahometowi myli się Matka Jezusa z Mariam, siostrą Mojżesza i Aarona (Sura 19:27,28).
Koran sankcjonuje niższy status kobiet niż mężczyzn. Zezwala na poligamię, ale zakazuje poliandrii. Daje prawo mężczyźnie do rozwodu z żoną (żonami), ale nie przyznaje tego samego kobietom. W końcu, daje mężczyzną prawo do bicia swych żon (Sura 4:34). Koran obiecuje niebo pełne alkoholu i darmowego seksu (Sury 2:25; 4:57; 11:23; 47:15). Jeżeli pijaństwo i ordynarna niemoralność są grzechami na ziemi, to dlaczego są nagrodą w niebie? Koraniczny obraz nieba jest dokładnym odbiciem wyobrażeń o nim VII-wiecznych pogańskich Arabów i Persów. Ten lubieżny i zmysłowy obraz nieba jest w wyraźniej sprzeczności z duchowością i świętością nieba biblijnego (Apok. 22:12-17). Biorąc to wszystko pod uwagę, a także i inne nie mniej ważne argumenty i przykłady, które każdy zainteresowany może przy swej dobrej woli znaleźć, należy bezwarunkowo stwierdzić, że Allah nie jest Bogiem, Mahomet nie jest jego prorokiem, a Koran nie jest Słowem Bożym. My wiemy, jaka jest prawda: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga” (Jn. 1:1-2). A islam? Cóż - jest religią fałszywą powstałą nie na skutek Boskiej interwencji, ale na skutek działania szatana.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

10tka..
Pozdrawiam Akiko

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#39010

Warto zajrzeć na London today gallery tam jest dopiero prawdziwe oblicze religii z rodem piekla.

"ISLAM" to faszyzm w innej postaci - islam to zabijanie za zabijanie-wszystko wedlug prawa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289978