Rok 2011 czy 1984

Obrazek użytkownika faxe
Blog

„....Jak
widać, praw i wolności obywatele Polski mają wiele. Również organów stojących
nad ich ochroną nie brakuje. Jednak czy wszystkie są w należyty sposób
przestrzegane i chronione, pokazuje życie i każdy mijający dzień..." Gimnazjalista

 http://www.sciaga.pl/tekst/25184-26-

Przy dzisiejszej
prasówce, moje wątpia odmówiły współpracy. Raphacholin nie pomógł.

 http://www.dziennik.pl/polityka/article337508/Poufne_dane_o_Polakach_trafia_do_superbazy.html

 Za dwa lata jak w
wizji Orwella, Wielki Brat bądzie wiedział 
o nas wszystko
.

„...Projekt przygotował Główny Urząd Statystyczny na zlecenie
kancelarii premiera.
Budowa bazy jest związana z nowym pomysłem na spis
powszechny, który ma być przeprowadzony w 2011 r. GUS chce otrzymywać
szczegółowe informacje o każdym Polaku od ministrów finansów, sprawiedliwości,
spraw wewnętrznych, prezesów ZUS, KRUS, NFZ i Państwowego Funduszu
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych...

 Samorządy mają ujawnić, kto mieszka na ich
terenie, kto bierze zasiłek, płaci alimenty; urzędy pracy - kto jej nie ma i
poszukuje. Nawet dostawcy energii i usług telekomunikacyjnych mają przekazać
dane o swoich klientach. "Po raz pierwszy państwo w takim zakresie
wykorzystuje dane z państwowych rejestrów, a nie bezpośrednio od ludności"
- cieszy się rzecznik GUS Wiesław Łagodziński. ."

To nie koniec
kontrowersji. Po raz pierwszy rachmistrze będą mogli zapytać o wyznanie,
związki partnerskie i plany prokreacyjne. Odpowiedź nie będzie obowiązkowa.
Jednak samo zadawanie tak osobistych pytań budzi wątpliwości. "Pytanie
o wyznanie może pogwałcić prawo gwarantowane w konstytucji.
Mówi ona, że
organy państwowe nie mogą zobowiązać nikogo do ujawniania swojego
wyznania" - oburza się Bodnar.

 Z kolei odpowiedzi na
inne pytania, takie jak o dojazdy do pracy, remonty czy numery telefonów i
e-maile, będą obowiązkowe
. Generalny inspektor ochrony danych osobowych
Michał Serzycki od wielu miesięcy zgłasza zastrzeżenia. Podkreśla, że
wykorzystanie danych z państwowych instytucji, które były zbierane do celów
niezwiązanych ze statystyką, jest bezprawne.

To nie koniec
kontrowersji. Po raz pierwszy rachmistrze będą mogli zapytać o wyznanie,
związki partnerskie i plany prokreacyjne. Odpowiedź nie będzie obowiązkowa.
Jednak samo zadawanie tak osobistych pytań budzi wątpliwości.

Czy urząd ten
powinien zbierać informacje połączone z numerem PESEL, jak przewiduje projekt
ustawy?

GUS tłumaczy,
że zbiera numery PESEL, by zweryfikować, czy instytucje mają aktualne dane i
czy ankietowani mówią prawdę..."

 Czy Wielki Brat nie wykorzystał zagrożenia
atakami terrorystycznymi i pod pretekstem obrony  bezpieczeństwa, inwigiluje społeczeństwa
Zachodu na niespotykaną  dotąd skalę? W
Wielkiej Brytani - kolebce współczesnej demokracji,  zainstalowano dziesiątki tysięcy kamer, aby
bronić życia niewinnych obywateli , a więc uzyskano społeczne przyzwolenie, a
tymczasem używa ich się do wymierzania mandatów za rzucanie śmieci, niedozwolone
parkowanie etc.

Patriot Act w
USA -  jak nigdy dotąd daje rządowym agencjom prawne
możliwości na stosowanie podsłuchów telefonicznych, przechwytywanie i czytanie
komunikacji e-mail, informacji medycznych, finansowych i innych danych.

Powinniśmy
uczyć się na tych kardynalnych błędach ! I tych krajach demokracja ma wiekowe
tradycje, a dali się wpuścić w maliny pod hasłem  BEZPIECZENSTWO.

Gdzie są
granice tego państwowego przymusu 
„obowiązkowej" odpowiedzi na pytania 
GUS-u? Pesel, numer telefonu i e-mail obowiązkowy? Co mają te osobiste
dane ze statystyką. A Pesel - po to, aby nas sprawdzić, czy aby nie kłamiemy,
to znaczy, że  gdzieś to sprawdzą. Gdzie
- czy w istniejącej już bazie?

Państwo nie ma
prawo do wymuszania od nas tych informacji. 
Nikt przy odrobinie zdrowego rozsądku, nie da sią nabrać na ten  „statystyczny" pretekst!

„...Wyobraźmy sobie sytuację, w której ktoś mówi
nam, co mamy robić, jak się zachowywać. Nakazuje, dokąd mamy iść, po co, kiedy.
I my musimy się dostosować, jeśli chcemy uniknąć przykrych konsekwencji. Lub
też odwrotnie, ten sam człowiek zakazuje nam rzeczy, które uważamy za normalne.
Oczywiście nie mówię tutaj o sytuacjach przewidzianych prawnie, takich jak pozbawienie
wolności w konsekwencji popełnienia przestępstwa. Wyobraźmy sobie po prostu
sytuację, w której ktoś chce sterować naszym życiem i panować nad nim,
pozbawiając nas wszelkiej kontroli nad własną egzystencją. Chyba wszyscy się
zgodzą - trudno byłoby to wytrzymać. Każdemu potrzebna jest w życiu swoboda
wyboru, wypełniania wolnego czasu według własnych upodobań czy zaspokajania
podstawowych potrzeb duchowych. Wszyscy chcą tej możliwości, jednak każdy
wykorzystuje ją w inny sposób. A więc praktycznie niemożliwe jest
uszczęśliwienie jednostki poprzez rozkaz. Takie ograniczenie wolności wydaje
się straszne i niemożliwe, jednak nie musielibyśmy szukać daleko, aby znaleźć
osoby znajdujące się w takiej sytuacji. Dla przykładu możemy podać kraje i
ustroje totalitarne. Ustroje, w których nie dba się w ogóle o jednostkę. Jest
ona tylko małą częścią całego mechanizmu, którą stanowi państwo. Ażeby
mechanizm działał dobrze, każdemu trzeba przydzielić funkcje - po prostu
nakreślić to, jak ma postępować w życiu. A więc mamy tu do czynienia
praktycznie z całkowitym skrępowaniem obywatela. Nie może on bowiem wykroczyć
poza bardzo wąskie granice. Nie jest to, jak się okazuje, dobry sposób. Brak
motywacji sprawia, że jednostka próbuje się wyrwać do innych zajęć, uciec od obowiązków.
Wszelkie ograniczenia wolności mają najczęściej skutek odwrotny od
zamierzonego. Człowiek zniewolony jeszcze mocniej garnie się do „zakazanego
owocu" i próbuje obejść zakazy. Próby ograniczenia praw takich jak, na
przykład, wolność wyznania mogą prowadzić tylko do buntu. Wyznawcy jakiekolwiek
wiary, która jest dla nich największą wartością, będą bronić jej w każdy
możliwy sposób. Wolność słowa także nie może zostać zupełnie zdławiona,
ponieważ zawsze znajdzie się sposób, aby wyrazić i przekazać własną opinię.
Własności prywatnej potrzebujemy w podobnym stopniu, jak innych „wolności". Nie
chodzi tu o szczęście osiągane poprzez powiększanie dóbr osobistych; każdy z
nas jednak czuje potrzebę, by mieć coś własnego, prywatnego. Coś, co daje nam
poczucie intymności i możliwości kierowania własnym życiem
.
Nasze zachowania w obronie podstawowych praw, jakie posiadamy, nigdy się nie
zmienią. Potrzebujemy wolności prawie tak samo jak powietrza. Nie
potrafilibyśmy żyć bez zaspokajania potrzeb duchowych i podstawowych potrzeb
materialnych. Czulibyśmy się zniewoleni (a czy nie bylibyśmy?), obserwowani,
bez prawa do prywatności.
Argumenty argumentami, ale proszę sobie po prostu
wyobrazić sytuację, w której nie możemy wierzyć w to, co chcemy, nie mamy prawa
nic posiadać, jesteśmy bez przerwy obserwowani, nie możemy wyrażać własnego
zdania. Najchętniej zabroniono by nam myśleć. Każdy z nas przyzna mi rację -
nie potrafilibyśmy tak żyć.

A więc Wolność faktycznie jest
ważną wartością w życiu człowieka. A nawet więcej. Jest wartością niezbędną."

Gimnazjalista

http://www.sciaga.pl/tekst/68260wolnosc_to_wazna_wartosc_w_zyciu_czlowieka

Może
więc....

„...Wprawdzie roztropność nakazuje
nie zmieniać od dawna ustalonych rządów dla błahych powodów i przemijających
przyczyn[...]. Lecz jednak długi szereg nadużyć i przywłaszczeń, [...] wykazuje
jawny zamiar wtłoczenia na dany naród jarzma rządu nieograniczonego, naród ma
nie tylko prawo, lecz i obowiązek obalenia podobnego rządu i zawarowania swego
bezpieczeństwa na przyszłość za pomocą nowych rękojmi..."
Thomas Jefferson

PS.  System skanujący charakter pisma
zainstalowany jest  na sortowni pocztowej
w Poznaniu na zlecenie ABW.

 

 

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ja pi...
Dzięki za ten tekst.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15492

Dziękuję za odwiedziny
Również pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#15498

Nie oszukujmy się ten cały spis powszechny jest pierwszym etapem do sporządzenie dokładnych list do odstrzału. To nie ma NIC WSPLNEGO Z BEZPIECZEŃSTWEM OBYWATELI. W USA po 9 wrześnie Bush podpisał PATRIOT ACT który bardzo skutecznie ograniczył swobody obywatelski. To jest krok podstawowy do rozpoczęcia budowy jednego światowego rządu jednej religii jednej siły militernej. Nawet wiadomo kto temu sekunduje, komu i dlaczego na tym zależy i kto będzie tym rządził. Narazie możemy się temu przeciwstawić więc róbmy to nie uczestnicząc w tym przekręcie. Pozdr.

vikki

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

vikki

#15541

Podzielam Twoje zdanie.Nie możemy dopuścić do tego żeby Państwo pozbawiło nas prawa do prywatności.Powinno się o tym
mówić głośno i często.Tylko powszechne nie posłuszeństwo może
zniweczyć te totalitarne zapędy rządu nieomylnego Tuska.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15546

To państwo pozbawia nas wszystkich wolności i praw, nie tylko do prywatności. Nie dajmy się!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#15565

Dokładnie tak, uświadomienie społeczeństwu tych manipulacji i cywilne nieposłuszeństwo.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#15566