Nie było katastrofy pod Smoleńskiem

Obrazek użytkownika J.Sawantka
Kraj

Prezydent Bronisław Komorowski w rozmowie z Moniką Olejnik podtrzymał swoją opinię o winie polskich pilotów za katastrofę smoleńską, wybielając przy okazji kontrolerów rosyjskich i Rosję w ogóle. Dla Komorowskiego przyczyny tragedii z 10 kwietnia są „arcyboleśnie proste”. A dla mnie arcyboleśnie zagadkowe jest w jaki sposób ówczesny marszałek Sejmu zdążył 10 kwietnia z Budy Ruskiej do Warszawy, by około południa – jak pisał „Newsweek” – publicznie przejąć pełnienie obowiązków (pierwsze czynności faktyczne, m.in. ogłoszenie żałoby narodowej, miały miejsce przed 14) po śmierci prezydenta. Śmierci, nota bene, jeszcze wówczas nie potwierdzonej, czego wymaga prawo. Z Budy Ruskiej do Warszawy jest prawie 300 kilometrów, założywszy mały tłok podróż zabiera około czterech godzin. Komorowski nie mógł więc zdążyć, nawet jeśli wyjechał zaraz po 9 rano. Czy orędzie nie zostało zatem nagrane wcześniej? Dlaczego Kancelaria Marszałka Sejmu informowała, że obecny prezydent jechał z Trójmiasta? W matactwach nie pozostaje z tyłu i premier Tusk. W Sejmie podczas dyskusji smoleńskiej tłumaczył, że 10 kwietnia z Trójmiasta wracał samochodem służbowym. Jak informowało Centrum Informacyjne Rządu, do Warszawy leciał helikopterem.

„Arcyboleśnie proste” fakty przeczą też tezie o katastrofie i jej miejscu. Samolot rozerwany na miliony części, a tu czapka śp. gen. Andrzeja Błasika w bardzo dobrym stanie za to z wyrwanym orzełkiem, mundury z pozrywanymi dystynkcjami. Tak jakby ktoś mścił się na polskim mundurze nawet po śmierci ofiar. Brakło tylko niemieckich kul w kieszeniach jak to Sowieci robili w 1940 roku w Katyniu.

Na „miejscu katastrofy” błoto niemal na metr, tak że jeden z pistoletów należący do oficera BOR znaleziono na głębokości 70 cm, a tu jeden z mieszkańców przypadkowo znajduje w idealnym stanie – niczym wprost ze sklepu - godło z salonki śp. prezydenta Kaczyńskiego. Niezniszczona jest paczka z obrazkami, które wiózł do Katynia śp. bp Tadeusz Płoski. Mam jeden z nich.

Teren, na którym miał rozbić się tupolew był grząski. Gdyby, ważący kilka ton samolot lądował na plecach jak wmawia to MAK i rodzimi tzw. eksperci ogon zaryłby się w ziemię. Nie mówiąc o drzewach, których Tu154 nie wykosił, ani nie połamał z wyjątkiem najsłynniejszej brzozy świata. Autorzy inscenizacji poszli tutaj na całość: tupolew leciał na wysokości około 30 metrów, a foteliki dziecięce i śmieci pod brzozą pozostały nienaruszone.

Do tego brak danych co się stało z kokpitem, którego nie ma na żadnym ze zdjęć, a MAK dokładnie "wie" co się w nim działo, włącznie z ułożeniem rąk pilota na wolancie; wcześniej też informował o wynikach badań DNA w kabinie pilotów.Na zdjęciach z "miejsca katastrofy" nie widać zwłok, nie widzieli ich świadkowie, poza wiszącą na drzewie postacią w swetrze pozbawioną głowy. O braku ciał mówił m.in. operator Wiśniewski, który co prawda zmieniał swoje pierwotne wypowiedzi z 10 kwietnia o traktowaniu przez FSB, ale tej o braku ciał - nie. Jedyne widoczne ciała - to te o nienaturalnych kolorach na fałszywych fotografiach krążących po sieci, których zadaniem jest dezinformacja. I jeszcze brak huku – rosyjscy świadkowie mówili jedynie o odgłosie, jaki wydaje pękająca w ognisku butelka. Samolot jest chyba większy i głośniejszy niż butelka?

Na deser perełka: rządowy Tu 154M był tuż po remoncie, wymyty, pachnący. Tymczasem skrzydło, które znajduje się na miejscu katastrofy ma rdzawe plamy. Zostało zapewne wzięte z któregoś z samolotowych cmentarzysk. A to, że nie pochodzi z tupolewa – to chyba nie ma znaczenia? Podobnie jak nie pasujące do tego typu tupolewa silniki pieczołowicie ułożone przez Rosjan na płycie lotniska. Jak również ślady cięcia blach części samolotu.
Problem autentyczności wraku jest kluczowy, gdyż być może za dochodzenie prawdy został zamordowany Eugeniusz Wróbel, wiceminister transportu w rządzie PiS. To on miał być autorem tezy, że części wraku nie pochodzą z rządowego tupolewa o numerze bocznym 101. Wokół sprawy zapadła głucha cisza, „przykryto” ją zabójstwem Marka Rosiaka w biurze PiS w Łodzi. Co więcej, w oficjalnej wersji roi się od nieścisłości, począwszy od tego, że sprawcą jest syn, który wpierw ojca zadźgał nożem, a potem poćwiartował go w szale piłą łańcuchową. Ponoć był niezrównoważony i działał w szale, tyle że dziwnym trafem pomieszczenie, w którym rzekomo dokonał mordu, perfekcyjnie posprzątał.

W ogóle dziwne śmierci towarzyszą katastrofie smoleńskiej. 2 czerwca, jak podała tvn24.pl - umiera Krzysztof Knyż,moskiewski operator „Faktów TVN”, który prawdopodobnie sfilmował 10 kwietnia awaryjne lądowanie całego tupolewa. Przyczyna śmierci nie jest znana, o sprawie zdawkowo poinformowały „Fakty” i temat zniknął. Prasa zagraniczna – znalazłam to na stronie tvnfakty.pl – określała Knyża jako „zamordowanego w jego warszawskim mieszkaniu. Był operatorem, który sfilmował podchodzenie do lądowania polskiego samolotu prezydenckiego na lotnisku w Smoleńsku. Był jednym z pierwszych reporterów, któremu udało się znaleźć w miejscu wypadku zanim rosyjskie siły specjalne zmusiły je do jego opuszczenia.”
18 kwietnia w wypadku samochodowym zginął biskup Mieczysław Cieślar. Miał być następcą ks. Adama Pilcha, pełniącego obowiązki Naczelnego Kapelana Ewangelickiego, który poniósł śmierć w Smoleńsku. Tuż po katastrofie ponoć odebrał sms od ks. Pilcha, który przeżył zderzenie z ziemią. 6 czerwca w wypadku samochodowym zginął prof. Marek Dulinicz, szef grupy archeologów, która miała w czerwcu wyjechać do Smoleńska. Dulinicz miał być inicjatorem tej wyprawy.
Wszystkie te ofiary mają wspólny mianownik – mogłyby potwierdzić, że nie było katastrofy smoleńskiej.
Czy hipoteza dwóch miejsc: inscenizacji katastrofy oraz lądowania i likwidacji delegacji jest badana przez zespół parlamentarny posła Antoniego Macierewicza? Ona jako jedyna z dotychczasowych eliminuje sprzeczności (błoto i czyste godło, samolot po remoncie i rdza), i wydaje się być spójna. Czy też eksperci Macierewicza boją się podjąć tego wątku, mając w pamięci los Wróbla i długie ręce służb?

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Celnie. Przyjrzyjmy się jednak organizacji wyjazdu do Smoleńska, który ma się odbyć w tym roku. Pełny spokój i gwarancja.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#129873

Porównać przygotowania "pielgrzymki" Bronka z tymi z 10 kwietnia 2010. A w organizacji tej na pewno nie będzie żadnych przeoczeń i niedociągnięć w procedurach choć urząd prezydenta się nie zmienił, zmieniły się tylko personaże...
Pozdrawiam.
contessa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#129993

Choćby taki drobiazg: lider na pokładzie- będzie czy nie? Dwa: może prezydent do kogoś zadzwoni- będziemy nalegać na opublikowanie treści! Prognozą pogody na najbliższe miesiące już teraz należy się zacząć interesować. Czy będą uzgodnienia z ambasadą FR? Już można powiedzieć, że potwierdza się teza ŁŁ o "nagonce na wizytę" w zeszłym roku i "całkowitym rozluźnieniu" w tym. Katyń jako temat w ogóle zniknął, pojawiła się "rocznica katastrofy". Czy kontrolerzy wykażą się taką gorliwością jak poprzednio? itd, itd. Biorąc pod uwagę ostatnie wystąpienia kol. prezydenta Białorusi- zapasowe na Białorusi odpadają- chyba :)
nie wiem czy K. ma świadomość, że będzie odpowiedzialny za "posadkę"- "Komsomolskaja Prawda":

http://www.tvn24.pl/-1,1690905,0,1,tajna-instrukcja-przyczyna-katastrofy-tu_154m,wiadomosc.html

Zawsze uważałem, że jeżeli ktoś kręci to i tak to wyjdzie, i że należy używać broni przeciwnika :)
art. powyżej przytaczam- nie jakoby tvn był źródłem info. tylko kijem samobijem. a ten tekścik to perełka dziennikarska ;))) Ciekawe, nawiasem, kiedy do tvn24 dołączą Prawdę... chyba już niedługo- np.: Prawda 24
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#130009

przyjaciół Rosjan.
Fascynujące jest Tuskowe dochodzenie prawdy na podstawie kopii. To wygląda mniej więcej tak, jak zachwycanie się efektami 3D widzianymi bez okularów na kopii popełnionej kamerą w kinie... .

Stara, sprawdzona metoda KGB.
"Towarzyszu Stalin, powiedzcie, co ma być prawdą, a my ją stworzymy..."

Harpoon

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrawiam,

Harpoon

#129879

 nie dajcie lasów...

  nie będzie na czym wieszać....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#129900

Niestety osoby którym zależałoby na wyjaśnieniu tej sprawy albo zginęły w katastrofie albo tuż po niej. Pozostałym jest jak najbardziej na rękę aby wersji było jak najwięcej i by nigdy nie można było dojść do prawdy i ukarać winnych. Jak można inaczej wyjaśnić kompletnie bierną postawę wszystkich członków rządu i opozycji (poza PiS-em) na publiczne niszczenie dowodów przez stronę rosyjską (cięcie pozostałości wraku samolotu, czynności przy reflaktorach i radiolatarniach w rejonie lotniska, "niesprawne" urządzenia rejestrujące pracę radarów naprowadzających na ścieżkę i to na wojskowym lotnisku!!! zmianę zeznań kluczowych świadków - aż dziw bierze, że nie kazali nam zmienić marki samolotu na taki jakiego części były porozrzucane w rejonie katastrofy itd.) i to wszystko przy zwalczaniu na każdym kroku każdej próby oporu myślących inaczej niż POprawny rząd. Czerwoni jak zwykle dodali swoją działkę organizując "dzień bez Smoleńska" który jest już jawną prowokacją wobec wszystkich którzy w imię pamięci ofiar dążą do ujawnienia prawdy.
Chociaż nie głosowałem ani na ten rząd ani na tego prezydenta jest mi zwyczajnie wstyd za ich brak działania, bo mając od dziecka wpajany patriotyzm w swej bezsilności nic nie mogę w tej sprawie zrobić poza przyłączeniem się do głosu wołających o prawdę.
niezależny Poznań

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#129905

autora i pomysłodawcę takiego kwiatka: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Dlaczego-Polacy-wierza-ze-katastrofa-Tu-154-to-zamach,wid,13071042,wiadomosc_prasa.html mam prawo nazwać nędznymi prowokatorami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#129925

logii - psychologia smoleńska, dzięki której wielu miernych i nieznanych psychologów szybko wywindowało się na świecznik nauki polskiej, a którym - by łaska rządzących nieustannie na nich spływała - zależy z tego powodu na:
1. udowodnieniu części społeczeństwa, niewierzącej w tragiczny wypadek, że są psychopatami
2. udowodnieniu lemingom, że wszyscy poza nimi to psychopaci.
Charakteryzuje te "ałtorytety nałkowe" niby doskonała znajomość psychiki, tylko ciekawe, że o ile psychologia jako dziedzina, w której wyciąganie logicznych wniosków jest podstawą prawidłowej diagnostyki, to ich znajomość przedmiotu jakoś nie pozwala im wyciągnąć elementarnie prostych wniosków z jaskrawych rozbieżności w oficjalnie narzucanej wersji przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Zatem... zamiast udowadniać normalnym, bystrym obserwatorom, że są psychopatami może lepiej by ci "specjaliści" pokroju p.Kofty albo zajęli się pogłębianiem swych wiadomości i potrenowali logikę, albo dali sobie w ogóle spokój z analizami by przez ich błędy w sztuce nie ucierpiał ktoś niewinny.
Takie ekscesy moim zdaniem, powinny być zgłaszane do PTP jako jawne naruszanie Kodeksu etyczno-zawodowego psychologa.

Pozdrawiam.
contessa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#130004

rikardo,,, POn Donek jak i POn Bronek powinni mieć zawsze jako osobistą załogę z wieży ze Smoleńska , by ich wszędzie naprowadzała soro tak im ufają i obstają za nimi,,,,Donkowi to Putek ustala ścieżkę do kursu w polityce,,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

rikardo

#129958

powinni mieć zawsze jako osobistą załogę z wieży ze Smoleńska

Wraz z wyposażeniem

http://www.youtube.com/watch?v=LQF8hsitxvY&feature=fvw

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Xall

#129964

Polski nie moge wejsc - OCENZUROWANE.
Sie narobilo...

Drodzy Polacy (nie POlacy)
Propozycja NIEDOODRZUCENIA:
Wszystko co ciekawe zapamietywac na dyski twarde zanim nie poginie to w sieci. A juz zaczyna ginac.

richo

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

richo

#129976

Kiedy wreszcie ta ferajna trafi pod sąd????

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#130037

Panowie, nie jest rok 1940 tylko 2011, jest dużo więcej możliwości stwierdzenia co się dzieje na świecie niż w tedy. Obecność fizyczna na miejscu jest zupełnie niepotrzebna! Odpowiednie agencje w USA z pewnością doskonale wiedzą co się stało 10.4.10. Na pewno tego nie ujawnią zbyt szybko ale to nie ma znaczenia.

ps
Tekst bardzo dobry! 10!

Jeden z Pokolenia JPII

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeden z Pokolenia JPII

#130048

"Czy też eksperci Macierewicza boją się podjąć tego wątku, mając w pamięci los Wróbla i długie ręce służb?"

 

Boją się każdego wątku, w którym bezspornie możnaby wykazać złą wolę albo działanie wprost wskazujące na dążenie do zamachu. Lepiej jechać do USA niż rozwikłać (widoczny gołym okiem) sabotaż MSZ przy organizacji wizyty LK w Katyniu.

 

Tekst świetny !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

________________________________________________________________ "Nie martwcie się, jeśli nie stanowimy większości. Wszystko czego potrzebujemy, to mniejszość zamiłowana w rozpalaniu ognia wolności w umysłach ludzi." - Samuel Adams

#130073

sama nie wiem - terka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 - terka

#130099

Maciarewicz napewno się nieugnie naciskom bezrozumnych z Rządu Tuska.Czy wcześniej czy póżniej ktoś pęknie i zacznie sypać, aby ocalić swoją skórę jeżeli oczywiście był to zamach.Wybory mogą być testem dla Społeczeństwa Polskiego jakich chcą Rządów, czy tych co chcą prawdy i poszanowania Obywateli ,czy obecnych co mają w tyłku społeczeństwo .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#133907

na wp.pl był wywiad z rosjaninem (jesli ktos woli a ruskiem), wywiad byl przeprowadzony nie wiecej niz 2 do 6 godzin po zamachu - tak po zamachu bo ja niemam najmniejszej watpliwości,że to nie był wypadek. To był przemyślany z detalami zamach, ci ludzie musieli zginąć oni poprostu zostali skazani na śmierć z perfidną premedytacją obecnej ekipy w Polsce. Wracając do zamachu i wywiadu otoż ten człowiek mówił , był na spacerze z psem poszedł do pobliskiego zagajnika, lasem to raczej trudno nazwać i wtedy usłyszał silniki samolotu pdchodzacego do lądowania. Samolot był na wysokości czubków drzew, nagle człowiek ten zobaczył zbliżająca się do samolotu kule ognia, za kilka skund usłyszał potężny huk , ryk silników i nagła cisza. Z uwagi jednak na fakt że samolot zbliżał się do ziemi w trakcie lądowania i już zszedł nisko za drzewa człowiek ten nie widział samego uderzenia kuli ognia w TU - 154M, słyszał tylko potężny huk. Ten wywiad był w sieci widziałem go na wp.pl. Czy ktoś był również tym "szczęśliwcem", który to ogładał? Powtarzam było to w dniu zamachu 10 kwietnia 2010.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#133915