Żarty się skończyły, trzeba im w końcu dokopać, czyli oburzenie i sympatia.

Obrazek użytkownika Niegdysiejszy Blondyn
Kraj

Żarty się skończyły, trzeba im w końcu dokopać,
czyli oburzenie i sympatia.

Podobne zdania, podobne przesłania słyszę coraz częściej.
Mówią tak znajomi, nieznajomi, mówią dziennikarze, mówią internauci, mówią wszyscy.
Skoro tak wiele osób ma podobne odczucia, coś musi być na rzeczy.

Nie na darmo mamy się za ludzi myślących,
nie na darmo naszych oponentów usilnie namawiamy,
żeby w końcu zaczęli myśleć samodzielnie.
Jednak obowiązkiem człowieka myślącego
jest zastanowienie nad konsekwencjami.
O tym, że myślenie może być przyczyną wielu groźnych chorób, raczej wiemy,
więc zastanówmy się nie nad konsekwencjami myślenia, tylko nad konsekwencjami czynów.
A jakie konsekwencje będzie miało
przejęcie władzy za pomocą kopniaka w tej chwili?

Mamy dziś bardzo podzielone społeczeństwo,
są nawet tacy, którzy mówią o dwóch narodach.
Te "dwa narody"

darzą się wzajemnie dużą niechęcią i brakiem szacunku.
Zdarza się nawet nienawiść, a pogarda jest stanem normalnym.
To owoc wieloletniej pracy tych, którzy nie chcą nas dopuścić do władzy.

Nas, czyli Narodu.

Bez względu na to kto i jak będzie rządził,
bez względu na to, jak uda nam się zmienić system,
przyjdzie mu zmierzyć się z sytuacją,
gdy każda decyzja przyjmowana będzie przez dużą część społeczeństwa z oburzeniem,
za to będzie zwiększać ilość pogardy.
Doświadczyliśmy już ogromu pomocy w tej sprawie ze strony wiodących mediów,
czego skutki odczuwać będziemy przez dziesiątki lat.

W tej chwili to my jesteśmy oburzeni
po przejęciu władzy oburzeni będą oni,
ale oburzona będzie znaczna część Polaków.
To oburzenie produkować będzie
lawinę pogardy dla popierających
i lawinę pogardy dla sprzeciwiających się.
Dokładnie tak, jak w tej chwili
i zmiana władzy, a nawet zmiana systemu nic tu szybko nie pomoże.

Czy na pewno chcemy żyć w państwie,
w którym poczynania władzy
budzą oburzenie znacznej części społeczeństwa
a jedna jego część gardzi ze wzajemnością drugą?

Czy takie coś może się udać?

Zdobycie władzy przy pomocy kopniaka też ma swoje konsekwencje.
Owa oburzona część Polaków będzie miała świadomość,
że nowa władza została na nich wymuszona.
Czy naprawdę chcemy żyć w kraju rządzonym przez ludzi,
którzy muszą siłą wymuszać władzę wbrew woli dużej części narodu?

Czy po tym można będzie stanąć przed lustrem i powiedzieć:
takiej Polski chciałem?
Czy takie zdobycie władzy może nie zostawić "pamiątki"
w postaci totalnej niechęci do prawicy i do konserwatyzmu?

Zatem co?

Zostawić szkodliwą władzę, niech się męczy, skoro sama chciała?

Tego akurat zrobić nie wolno, bo ta władza szkodzi Polsce i szkodzi Polakom,
natomiast jest to wystarczający powód do tego, żeby się nad tym poważnie zastanowić.
A zastanowienie musi przynieść odpowiedź,
że jedyną władzą posiadającą prawdziwy mandat do rządzenia
jest władza posiadająca poparcie całego społeczeństwa,

zatem
w pierszej kolejności musimy zdobyć poparcie całego społeczeństwa,
a dopiero w drugiej samą władzę.

Ma racją profesor Zybertowicz i inni, twierdząc, że boją sie nas.
Nawet nie tyle boją się nas, co boją się władzy sprawowanej przez nas.

Żeby racjonalne argumenty trafiły do słuchaczy,
musi istnieć chęć wysłuchania ich.
Musi istnieć choć cień wiary,
że zostanie powiedziane coś sensownego albo ciekawego.
Że przedstawione wnioski są prawdziwe.
Jeśli tej wiary nie ma, zostaje gadanie do obrazu.
W sytuacji, gdy dominującymi uczuciami są niechęć, strach, pogarda
jest to niemożliwe.

W tej chwili jesteśmy w sytuacji, w której nikt nie wierzy, że oponent może powiedzieć coś sensownego,

a szczególnie nie mogą nic sensownego politycy opcji przeciwnej.
I tego również nie zmieni żadna zmiana władzy, żadna zmiana systemu.
To efekt trwającej od dziesięcioleci akcji zniechęcania do prawicy i zachęcania do lewicy.
Zatem liczenie na to, że Jarosław Kaczyński wymyśli jakiś gadżet, zmieni krawat albo uściska się Palikotem, nie ma najmniejszego sensu.
Może się ściskać do woli, ale i tak nic to nie zmieni.

Zniechęcenie do polityki, a szczególnie do polityków, jest zbyt silne, żeby właśnie politycy mogli tu coś zrobić.
Nie można też liczyć na to, że politycy wymyślą coś, od czego nagle cały Naród zacznie myśleć zgodnie z zasadami logiki.

Jesteśmy na to otoczeni zbyt dużą ilością kłamstwa!

Jednak to, czego nie dadzą rady zrobić politycy, możemy zrobić My!
Możemy i musimy.

Każdy z nas żyje "normalnym" życiem.
Wielu z nas jest po prostu fajnymi ludźmi.
Wielu z nas jest ludźmi szanowanymi przez swoje środowiska.
Naprawdę wielu.
Ludzi fajnych, ludzi szanowanych słucha się z uwagą.
Ich wnioski traktuje się w sposób poważny.
To ogromna i jedyna szansa na trafienie z naszym przekazem do ludzi, którzy mają wątpliwości.
Już nie obawiamy się pokazać całej Polsce naszych twarzy w czasie marszów.
Następnym krokiem musi być pokazanie się otoczeniu
i powiedzenie z uśmiechem:
jestem moherem i dlatego jestem fajny!


Owszem, sam straciłem tak kilku znajomych,
tylko czy naprawdę muszę utrzymywać stosunki z ludźmi, którzy gardzą moherami?
Pewnie, że są tacy.
Tylko, czy muszą być moimi znajomymi?

Ogromna w zdobywaniu sympatii rola
dla ruchów społecznych, tak obficie powstałych po 10 kwietnia.
Żaden z tych ruchów nie zburzy w tej chwili Bastylii,
natomiast może zyskać sympatię przyglądających się ludzi.
Dzięki tej sympatii nasze argumenty mogą zostać wysłuchane.

Za największy błąd tych ruchów
uważam zamknięcie się w środowiskach moherowych.
Tylko jednostki próbują wyjść na zewnątrz
i dotrzeć do tych, na którym nam zależy,
czyli do nieprzekonanych.

Środowiska blogerskie rozmawiają we własnym gronie,
akcje społeczne wychodzące na zewnątrz przeznaczone są dla już przekonanych.
Mocne argumenty nie trafią do wahających się, bo było ich już w bród i powinno ich wystarczyć.

Ale jak tu dotrzeć, skoro nas nie lubią, boją się nas, gardzą nami?
Ano właśnie - gardzą Moherami, a nie konkretnymi osobami
boją się Moherów, a nie konkretnych osób!

Z wroga też można brać przykład.
"Trzech tenorów" pojawiło się na naszej scenie politycznej
w sytuacji bardzo nieprzychylnej dla polityków.
AWS, z którym związane były nadzieje wielu Polaków, rozpadał się i zmieniał,
Słowo polityk nabierało coraz bardziej pejoratywnego znaczenia,
Pojawiło się trzech facetów,
którzy w pierwszej kolejności zapewniali,
że polityka ich nie interesuje,
że chcą tylko dobra Polski.
Przez wiele miesięcy nie mówili nic innego, tylko że są sympatyczni.
Gdy już zdobyli sympatię społeczeństwa,
pokazali się jako politycy.
I duża część Narodu miała wrażenie, że to z ich woli.
W tej chwili jeden z tych facetów może,
pozbywszy się pozostałych,
zrobić co zechce, a słupki mu rosną.

Najpierw sympatia, potem działanie!
To jest sprawdzony algorytm docierania do społeczeństwa.
Gdy jest sympatia, niepotrzebne sa barykady, nawet miliardy argumentów są niepotrzebne.
Przytłoczeni nawałem ważnych spraw zapomnieliśmy o sympatii.
My możemy nie pamiętać,
ale ludzie pamiętają
i niesympatycznych eliminują.
Sami z siebie, już bez pomocy wiodących mediów.
Wiodące media powiedziały im milioyn razy, kto jest niesympatyczny,

więc nie muszą się nad tym zastanawiać.
Oni wiedzą :)
Ale media nie powiedziały, że niesympatyczny jestem ja, ty, on, ona.
Powiedziały tylko, że niesympatyczni jesteśmy My, Mohery.
To olbrzymia różnica, dająca olbrzymią przewagę mnie, tobie, jej, jemu.
Jako jednostki, jako prywatne osoby jesteśmy wolni od paskudnych etykiet.
Dlatego śmiało możemy powiedzieć załemu światu:
jestem moherem i dlatego jestem fajny!

Wkrótce o tym, jak możemy i jak powinniśmy zdobywać sympatię
i jaka w tym rola ruchów społecznych.

Tekst został napisany dla portalu ewastankiewicz.wordpress.com.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Trudno sie nie zgodzić z powyższą treścią. Tak, to prawda. Jenakże muszę tu dodać motto, które czasem kieruję do lemingów: 

"Nie bój się myśleć, myślenie nie boli"

P.S. Za treść notki 10. Za jej formę tylko 6. A więc średnia arytmetyczna = 8.  

Pozdrawiam, Satyr

________________________ 

"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".   (ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295188

Dziękuję, tym bardziej, że własnie treść jest dla mnie wazna!

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295193

Ja mam inne zdanie, forma tez jest bardzo fajna, nie jest takim przygniatającym klocem, czytałam bez znużenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295214

Każdy ma prawo oceniać formę wpisu według przyjętych przez siebie kryteriów. Ja i Ty również. Ja przyjąłem kryteria, które wpoiła mi kilkadziesiąt lat temu moja polonistka w szkole średniej. Otóż ta polonistka twierdziła, iż nawet najlepszy pod względem merytorycznym, stylistycznym i gramatycznym tekst zawsze traci na wartości, jeśli jego forma będzie wyzywająco rażąca. Dodała przyrównując, że nawet mówca, świetny orator będzie źle odbierany przez słuchaczy, jeśli będzie wyglądał niechlujnie, bądź będzie ubrany w strój nieadekwatny do sytuacji, w której przemawia.

W tym wypadku rażące jest justowanie tekstu "do środka", "wolne" wiersze tam, gdzie być nie powinny, miejscami zupelnie niepotrzebne "wytłuszczenie" czcionki. Zdaję sobie sprawę z tego, że edytor tekstu na tym blogu jest uproszczony. Na przykład trudno jest przerzucić samogłoski i spójniki kończące wiersz do następnego wiersza, bo wówczas tworzy się podwójny odstęp między wierszami. Ale to moje spostrzeżenie nie było przeszkodą dla Autora w formatowaniu tekstu. Pisanie - także na blogu - nie polega tylko na pisaniu, pisaniu i pisaniu bez zachowania formy. 

Chciałbym już nie sprowadzać tej polemiki na tory związane z formą tekstu, gdyż mimo tej nieudolnej formy, - tekst jest dobry i zasługuje na dyskusję pod względem merytorycznym, więc na tym się skupmy.

 

Pozdrawiam, Satyr

________________________ 

"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".   (ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295237

Satyr:
W tym wypadku rażące jest justowanie tekstu "do środka", "wolne" wiersze tam, gdzie być nie powinny, miejscami zupelnie niepotrzebne "wytłuszczenie" czcionki.
NB:
Jestem poetą i widzę zalety justowania do środka!
To nie jest sieczka, którą można czytać pobieżnie, tylko tekst wymagający zastanowienia nad każdym zdaniem. Każde (!) zdanie jest w nim ważne.
Normalne justowanie spraiwa, że niektóre zdania uciekają i próbuje się wyłowić tylko te ważniejsze. Tu nie ma wazniejszych i mniej ważnych.
Wytłuszczenia są tylko po to, by zaczepić oko tych, którzy chcą szybko uciec.
Ale cóż, de gustibue...

Satyr:
Zdaję sobie sprawę z tego, że edytor tekstu na tym blogu jest uproszczony.
NB:
A skąd wiedza o tym, że zniego korzystałem?
Formatowanie tekstu jest zgodne z zamierzonym (napisałem to w html) i zgodne z moim poczuciem sensu i estetyki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295289

Są 2 sposoby unikania manipulacji medialnych:
Pierwsza to nie korzystanie z mediów okołomichnikowych. To dzięki temu środowiska "moherowe" (starzy, niewykształceni, z prowincji) są tak uodpornieni na wyrafinowane sterowanie medialne.
Drugi sposób to wiedza- znajomość faktów. "kumatemu nikt kitu nie wciśnie.
Obraz świata kreowany przez inżynierię medialną adresowany jest do większości społeczeństwa - ludzi między tymi 2 biegunami "odpornymi".
Lumpeninteligencja szczególnie chłonie produkt Michnika/Urbana.
Problem jest, że oni nie przyjmują żadnych rzeczowych argumentów pochodzących od "moherowej" strony.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#295189

Leopold, 3 października, 2012 - 22:04:

Pierwsza to nie korzystanie z mediów okołomichnikowych...

Ten sposób jest dobry wyłącznie dla nas, ale nie dla tych, którzy to lubią.

Drugi sposób to wiedza- znajomość faktów.

Też wymaga w pierwszej kolejności przekonania, że to słuszne, a więc wysłuchania!

 

kłaniam się

Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295191

a więc wyrzućmy z naszego zycia reżimowe tv i radio, nie bierzmy do ręki "zaborczej", a w kontaktach ze "skażonymi" zachowajmy spokój i jedną zasadę: nie wciskajmy im swojej racji - wysłuchajmy, co oni mają do powiedzenia - zadając jedno pytanie: na jakiej podstawie tak twierdzisz? szybko okaże się, że na żadnej - i niech z tym zostaną na długie jesienne wieczory.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#295192

Markowa:
a więc wyrzućmy z naszego zycia reżimowe tv i radio
NB:
dawno już to zrobiłem :), ale to sposób, który dotrze tylko do już przekonanych.

Markowa:
wysłuchajmy, co oni mają do powiedzenia - zadając jedno pytanie: na jakiej podstawie tak twierdzisz?
NB:
to działa tylko wobec garstki, która już z nami rozmawia! Tych, którzty nie mają z nami żadnego kontaktu jest duzo więcej.

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295218

Właśnie to pytanie jest ważne, ja też je w rozmowach zadaję: "na jakiej podstawie tak mówisz/sądzisz?"
Do takich rozmów trzeba być przygotowanym. Ja się - jak na mój skromny budżet - rujnuję na kupowanie prasy czy książek kierując się właśnie taką ich użytecznością: żeby mieć argumenty. Takie strony, jak NP, tez są bardzo przydatne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295222

Proxenia:
Właśnie to pytanie jest ważne, ja też je w rozmowach zadaję: "na jakiej podstawie tak mówisz/sądzisz?"
NB:
Natomiast można je zadać tylko już(!) uczestniczącym w rozmowie :)

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295292

Wiem z doświadczenia, że im bardziej "naciskasz" argumentami w rozmowie z lemingiem, tym on staje się bardziej agresywny. Ty do niego siłą argumentów, a on do Ciebie... argumentem siły w formie krzyku, epitetów, brukowych wyzwisk, a niejednokrotnie agresją fizyczną. Ich koronny argumenty, to: "nie, bo nie!", albo: "te pisiory... !!!" Ale dla nas takie argumenty, to żadne argumenty. Dlatego też (już to przećwiczyłem wielokrotnie) skutecznym jest tylko jeden argument: "walnięcie" w jego kieszeń. Wystarczy w kilku zdaniach przedstawić owemu lemingowi, co "zawdzięcza" materialnie tym, za których by "poszedł w ogień". Ile stracił kasy, przyklepując platformersko-pawlakowej władzy. Wystarczy przedłożyć także wydruk projektu ustawy dotyczącej... podatku katastralnego. Sam się będzie zastanawiał, dlaczego on tego się nie dowiedział z "ichniejszych" mediów mainstreamowych. Sam dojdzie bardzo szybko do wniosku, że skoro te media o tym nie mówią, to znaczy, że nawet swoich popleczników i klakerów mają w ostatnim ogniwie układu pokarmowego. Nawet leming nie lubi być robiony w konia, więc z samej ciekawości w końcu przełączy telewizor czy radio na odbiór innej - polskiej stacji (nie zaś polskojęzycznej), by usłyszeć to, co go na początku zbulwersuje, ale w końcowym efekcie da jemu przyczynek do uruchomienia szczątkowej kory mózgowej.  

Pozdrawiam, Satyr

________________________ 

"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta".   (ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295199

Wkleję i lekko zmienię mój komentarz do tekstu Andrzeja Tatkowskiego. Wydaje mi się, że będzie trafny i tutaj.

--------------------

Po demonstracji widać strach, strach w ich oczach i sztuczne uśmiechy, na siłę. Mimika twarzy i niewerbalna mowa ciała wskazują na duże zdenerwowanie. Byli zaskoczeni tymi 200 tysiącami ludzi a to zaskoczenie przeszło w przerażenie.

Czekali na jakiś cud, być może deszcz albo chłód.
Takie to ich prostackie myślenie, bo my i w deszcze i mrozy zapędzimy ich do szkolnej kozy... ;)

Mówiąc bardziej poważnie. Kończą się im jakiekolwiek argumenty. Posiadają stały elektorat czerpiący zyski i profity z III RP i stado bezwolnych lemingów.

Wśród tych demonstrujących było zapewne wielu, którzy nie brali udziału w wyborach. I właśnie zagospodarowanie tej rzeszy ludzi, którym żyje się coraz gorzej wywołuje taki strach. Jeżeliby udało się ich przekonać to PO na pewno przegra wszystkie wybory. Dodatkowo czeka nas skumulowany przez Rostowskiego kreatywną księgowością, wybuch kryzysu finansowego i szerzej gospodarczego. Kończą się środki pomocowe z Unii, nie ma już Euro, rośnie bezrobocie, ceny i inflacja. Także wzrasta lawinowo dług publiczny, co Rostowski chce ukryć zmianą sposobu liczenia. Jednym słowem grozi nam recesja (w nowomowie nazywana "spowolnieniem wzrostu - sic!))

Odkładana bańka wybuchnie i głos będą miały masy ludzi, którzy być może wtedy dopiero zapragną zmian, przyspieszonych wyborów i pójdą w końcu na wybory.

Tuskuś nie może również liczyć na młodych, których oszukał wysyłając ich na emigrację zarobkową a oni stali się spauperyzowaną grupą, z którą ani Anglicy ani Irlandczycy przestali się liczyć. Wielu z nich nie ma nawet środków na powrót do Polski albo nie chce, bo choć "na zmywaku" to praca jest a w Polsce? Obiecywał im i nam wszystkim Cuda Tuska a cudów nie ma...

Sądzę, że 11 listopada jednym z haseł przewodnich winno być żądanie przyspieszonych wyborów parlamentarnych... Może stąd ta ofensywa i SP i PiS... wiedzą coś, czego my nie wiemy...

I jeszcze jedno: ewentualne zwycięstwo PiS jest tylko krokiem do zmiany polskich elit. Trzeba nam wykreować nowych polityków, nowe elity, elity patriotyczne... (w tym kontekście śmierć w Smoleńsku np. Stasiaka czy Kurtyki... ehhh... szkoda ich wszystkich)

Może też walka o ustawę budżetową będzie tym impulsem do radykalnych zmian?

Pozdrawiam

krzysztofjaw

krzysztofjaw

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#295198

Może też walka o ustawę budżetową będzie tym impulsem do radykalnych zmian?

Olbrzymia większość, i to własnie ta, do której trzeba trafić, nie bierze udziału w żadnych politycznych rozmowach.
To ich sympatię mysimy zdobyć, a nie trolli i niepoprawnych lemingów!

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295221

Masz rację. Jest bardzo trudno opanować złość czy pogardę wobec myślących inaczej, ale jeśli tego nie pokonamy, to zrealizujemy czyjś wrogi zamysł: skłócimy się.

Czytając Twój wpis, zaraz pomyślałam o prof. Zybertowiczu - i... Ty też o nim wspomniałeś.

Nas juz i tak bardzo mocno podzielono, postarajmy się jakoś to sklejać. Choć ja też nie bez winy, no człowiek jest tylko człowiekiem, ale wtedy trzeba mieć świadomość tego, ze robimy źle, i się powściągać.

Z tym pokazywaniem się jako sympatyczne mohery to bardzo dobry pomysł. Ja już tak robię po trochu (cóż, zakładam, że jestem sympatyczna).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295228

A co do kopniaka to też się zgadzam. Zresztą za mało nas jest procentowo - ale to juz inna sprawa.
Dlatego wczoraj tu napisałam pod czyimś wpisem, ze to dobrze, ze uczestnicy marszu nie zjawili się gremialnie pod telewizją przy p. Ewie Stankiewicz i niczego nie wymuszali. Pokazaliśmy, że nie jesteśmy "siłowi", że nie kierujemy się przemocą.
Praca u podstaw - to konieczność.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295233

Proxenia"
Nas juz i tak bardzo mocno podzielono, postarajmy się jakoś to sklejać.
Tego nie można zrobić odgórnie, każdy z nas sam musi to zrobić!

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295236

 Odniosłem wrażenie, że już wkrótce będziem się zamachiwać.

A tu nawet nie wiadomo jak ich wykopsać, dopiero padła pierwsza jako tako rzeczowa propozycja Sakiewicza, coby 10.04.2013 zasadzić się i manifestować do skutku, do ustąpienia tej "nieudolnej" - że się tak oględnie wyrażę - administracji. Jeszcze nie wiadomo jakie będą skutki konstruktywnego wotum nieufności PiSu wobec nich, a już mielibyśmy się wdzięczyć do cymbałów, bo inaczej to ich media nas zatłuką? 

A jak dotrzeć "do świata" z tym "jestem fajnym moherem", fajnym jak Polska cała, przez portale, blogi, ulotki? 

"Wykopania" nie należy rozumieć dosłownie, moher nie glanuje :) przecie, to nacisk na obecnych włatcóf żeby ustąpili. Demokratycznie. 

 

"Czy naprawdę chcemy żyć w kraju rządzonym przez ludzi, którzy muszą siłą wymuszać władzę wbrew woli dużej części narodu?"  Wbrew woli? A w życiu! Wystarczy do tych 51% dotrzeć z jakąś propozycją, dotrzeeeć!

Mało ich obchodzi czym fajny we własnych oczach, czy nie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295238

Wicenniga:
Wystarczy do tych 51% dotrzeć z jakąś propozycją, dotrzeeeć!
No własnie, dotrzeć!

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295244

 Bo moim zdaniem uwieść ich naszą "fajnością" można tylko przez tefałen :(.

I druga propozycja; wykupić abonament w gazetkach reklamowych hipermarketów coby pomieszczono w nich duży tekst - Moheria jest fajnacka. To może chycić. Bo poza tym to tylko programy telewizyjne czytają.

A my se POprzyczepiajmy te fikuśne śpiczaste capecki urodzinowe i nadmuchajmy kolorowe baloniki :(

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295484

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295746

Bo moim zdaniem uwieść ich naszą "fajnością" można tylko przez tefałen :(.

Niemożliwe, żebyś lubiła tylko tych, którzy pokazują się w TVN. Zanim pojawiła się telewizja, ludzie lubili się nawet bardziej.
I nie chodzi o uwodzenie, bo uwodzenie to w jakiejś mierze oszukiwanie. Chodzi o pokazanie prawdy!

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295747

więc uściślam; te 51% ogląda głównie tefałend i żyje w rzeczywistości tefałendowej, a nie prawdziwej.  Nie ma to żadnego związku z moim lubieniem kogokolwiek albo i nielubieniem.

Sposób działania typu "moher jest fajny" to właśnie rodzaj uwodzenia na rzecz mohera. A przecież chcielibyśmy "pokazać prawdę" o sytuacji w Polsce, prawda? Prawdy nie potrzeba stroić w cokolwiek,  w fajność też nie.  "Polska jest fajna" już było.

To tylko taki luźny mój komentarz, nie zapieram się nogami przecie :), tym bardziej że nie mam własnych propozycji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295824

Wicenigga:
więc uściślam; te 51% ogląda głównie tefałend i żyje w rzeczywistości tefałendowej, a nie prawdziwej. Nie ma to żadnego związku z moim lubieniem kogokolwiek albo i nielubieniem.
Jednak w dalszym ciągu najszybciej rozprzestrzenia się plotka, która żyje nawet bez telewizji. Owszem gorzej żyje, ale jednak.
Wykorzystujmy to co mamy, a nie płaczmy, tylko, że oni mają tvn.
Jeszcze niedawno mieli tylko wyborczą, która teraz jest coraz bardziej niszowa.
W "to się nie może udać" najbardziej zainteresowani są nasi wrogowie. Nie przeciwnicy, a właśnie wrogowie!

kłaniam się

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295846

gość z drogi

pada im mieszadło.padają i inne ich przybudówki,a MY róbmy swoje

i kruszmy ten różowy beton

jedna kropla wody wydrąży mały tunel,ale wiele kropel wody niejeden "canion"

wydrążyły...i nie przejmujmy się ich wrażą propagandą...

wszelkie blumsztajny i  inne  puszki pandory walczą o byt i miske żarełka...wiec leją ten swój nienawistny bełkot,a MY ?

MY róbmy swoje....

pozdr :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#296285

gość z drogi

dycha z pozdrowieniami :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#296286

http://youtu.be/j1BBbeVk0xE Pułkownik Mikołaj Przybył .Konferencja prasowa i próba samobójstwa                                                               

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#295239

Próba czego ?

; )

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#295250

... to rzadkie.

Liczę na obietnicę "Wkrótce o tym, jak możemy[...]".

Niemniej liczę też na zmianę formatowania tekstu - czytanie wycentrowanego męczy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#295247

Zajedynkowałem cię, wybacz. Bo pomimo sympatii - nie zgadzam się wręcz dramatycznie. Po pierwsze - jak powiedział Chaplin w Dyktatorze - demokratie sztynks! Po drugie nigdy nie osiągnie sie pełnego poparcia (za darmo). Po trzecie - decyzje polityczne (czesto) są niepopularne, wiec nie ma sie co rozgladac za publiczna aprobata.

Jaka jest rada? Wejść na gwizdach i zejść na oklaskach. Tak zrobił w Opolu czy Sopocie rusek, szansonista (nazwiska nie pomne), jakieś 30 lat temu, za co miał mój szacun, pomimo wewnętrznego oporu.

Tak zrobił Lee Kwan Yew w Singapurze. Wszedł na gwizdach, kupił miłość Pól-darmowymi mieszkaniami komunalnymi i doskonała ekonomia... i nikt nie chce by odchodził.

I tak trzeba.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295252

n0str0m0:
Dyktatorze - demokratie sztynks!
NB:
Jestem tego samego zdania, jednak siły ludu nie zauważy tylko kompletny ślepiec.

Natomiast to, co proponujesz ma zasięg bardzo lokalny, za to bardzo krótkie nogi. Po wielkich brawach następuje oment zastanowienia i wniosek "gówno prawda". Tego chcesz?

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295282

Ode mnie też "jedynka".

Ile razy można popełniać ten sam błąd??

- Ile jeszcze razy trzeba przekonywać się iż uległością, okazywaniem pokory, ustępstwami i obłędnym strachem przed JAKĄKOLWIEK konfrontacją - nie da się z ich strony osiągnąć nic, poza pogardą, poniżeniem, arogancją, butą i przekonaniem o własnej wszechmocy i bezkarności - etc.itd..

W sumie.. zły to tekst.. Wredny.. Powielający odwieczne nasze błędy i przywary: - kunktatorstwo, naiwność, ugodowość, oportunizm - etc.etc.etc..

- Na kolanach i z wyciągniętymi błagalnie dłońmi, właśnie tego KOPNIAKA (czego tak boisz się - by bron Boże właśnie kopniak nie został wymierzony doszczętnie zdeprawowanym i zdegenerowanym moralnie szubrawcom i łajdakom) możesz otrzymać (oprócz drwiącego i szyderczego śmiechu) - nic więcej..

Czyją ty "sympatię" chcesz zdobywać??

Tych którzy gotowi są "żreć tynk ze ściany" i "zimą w sandałach chodzić" byleby nie dopuścić Pisu i prawicy do władzy???
- Pisałem (i zostało przemilczane dokumentnie) - dając przykłady - o tym u J.Chmielowskiej (link: - http://niepoprawni.pl/blog/208/plyniecie-z-pradem-wielki-grzech-zaniechania#comment-339300 ) w komentarzu "Rewolucji nie będzie".

Dorzucę jeszcze tobie kilka ledwie, PRZYKŁADOWYCH i TYPOWYCH "wypowiedzi" nt. marszu "Obudź się Polsko":

------------------------------------------
rchimago7

Czas już do szamba historii, dla wszystkich uczestników tego żenującego idiotyczno-patriotyczno-narodowo-socjalistycznego-katotalibskiego widowiska.
Śmietnik historii to zbyt zaszczytne miejsce dla tych wszystkich antypolskich kanalii.

czerwoneoczykoguta

nawet jakby ludzie się naćpali i przypadkowo dali władzę kaczej partii to po kilku miesiącach znowu odbędą się wybory, bo te głupie ciule pisowskie wszystkiego czego się tkną to spierdodolą:)
taki psi urok kretynów z pisdu:))

senior2244

Może wreszcie takie pokazówki kaczora i rydza unaoczniom episkopatowi jak ten złodziej i kłamca z Torunia ,powoli ale systematycznie wciąga kk w Polsce do szamba w którym od dawna taple się razem z PiSuarami.

ypsilonplus

Banda poronionych nieudaczników i zaplutych histeryków smoleńskich chce rządzić Polską...!? Tą Polska???
Chyba z d .. na rozum sie zamienili!?

doktor104

Półjajeczny idiota dla swoich partykularnych celów jest gotów "podpalić Kraj".
To jest największy szkodnik od czasu Targowicy.

krycha_73

Ten obłęd w oczach uczestników marszu aż uderzał. On żyją w jakiejś innej rzeczywistości, nie mojej, nie naszej, tylko Kaczyńsko-Rydzykowej.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Z nich to chcesz "brać przykład" i u nich "zdobywać sympatię"??

I nie chodzi tu wcale o szermowanie "podziałami", "zmanipulowaniem" - o szermowanie "praniem mózgów" czy indoktrynacją, a o to jak głęboko posunięty jest proces rozkładu moralnego i jak głębokie jest "osuniecie się" kulturowe i intelektualne większości społeczeństwa - by dotrzeć tam z tym, co ty obłudnie "wciskać" próbujesz.

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#295264

Cornik:
Z nich to chcesz "brać przykład" i u nich "zdobywać sympatię"??
NB:
Wybacz, ale Twoje słowa są wynikiem serwowanej nam propagandy!
Cytatów sam mogę co nieco przytoczyć, ale słowa głupców i złych ludzi mnie nie interesują.
Oprócz garstki (naprawdę garstki) zdecydowanych przeciwników są ciche miliony, które nie uczestniczą na codzień w rozmowach o polityce, bo nie chcą wdeptywać w szambo. To do nich mamy trafić, a nie do Tuska!
Nigdzie nie napisałem, że mamy trafić do zdrajców i takie przypuszczenie jest właśnie głębokoą nadinterpretacją za podszeptem służb,
Ludzi ajtywntch na blogach jest drobny procencik. Drobny procencik z tego drobnego procencika to różnego rodzaju agenci i trolle.
A Ty do nich własnie przykładasz największą wagę, twierdzisz, że Polacy sa tacy!
W 80 roku też mówiono Polakom, że Solidarność to tylko garstka ekstremistów, a prawdziwi Polacy są przeciwko.
Powielasz ten schemat celowo, czy przez przypadek?

kłaniam się

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295272

@Niegdysiejszy Blondyn napisał:

(...)..Twoje słowa są wynikiem serwowanej nam propagandy!
Cytatów sam mogę co nieco przytoczyć, ale słowa głupców i złych ludzi mnie nie interesują.

----------------------------------

Grunt to dobre samopoczucie i... naiwność..
========================================

@Niegdysiejszy Blondyn napisał::

Oprócz garstki (naprawdę garstki) zdecydowanych przeciwników są ciche miliony, które nie uczestniczą na codzień w rozmowach o polityce, bo nie chcą wdeptywać w szambo.

To do nich mamy trafić, a nie do Tuska!
----------------------------------------------

To już nie naiwność... to gorzej..

- I to ta "garstka" wygrała wybory w 2007 roku, potem następne. - W międzyczasie wybrała swego prezydenta..

- To ta "garstka" powtórnie wygrywa wybory w Wałbrzychu i daje PRZYZWOLENIE i społeczną akceptację na to co się dzieje w Kraju?
- Od "Mira", "Zbycha" i "Rycha" aż do ostatniej debaty sejmowej nt. ofiar zamachu smoleńskiego??

Poza blogami i blogerami, istnieje tez inny świat.
- Świat lewactwa - ogólnie to ujmując. I to JA tam mam odwagę bywać i walczyć.
- Sam..
Jedyny jak palec, bez żadnego wsparcia. - Flekowany, opluwany, straszony, atakowany sforą, poniżany i kasowany.. - Sam od lat i dobrze się z tym mam - i nie narzekam, i nie lamentuję, nie proszę o pomoc i nie skarzę się. Bo to mój wybór.. Świadomy.
Tyle że.. Daje mi to szersze spojrzenie i większą wiedzę oraz horyzonty - a więc i możliwość porównań. - Czy to się komu podoba czy nie.
I co charakterystyczne - tam mnie traktują dokładnie jak ty, tylko.. w odwrotna stronę!

Ani ty, ani "AdamDee" nie zadaliście sobie trudu by przeczytać co pisałem u J.Chmielowskiej - typowy zresztą objaw lekceważenia "jakiegośtam" cornika - gdzie pisałem:

"A to co zapodałem, to ledwie ułamek ułamka procenta z tego co się codziennie "przewala" pod najróżniejszymi artykułami w tzw. wiodących - czy "opiniotwórczych" me(n)diach..

Można udać ze tego nie ma, nie wchodzić i nie czytać, ale skutki tworzenia fałszywego obrazu rzeczywistości są na prawicy aż nadto widoczne."

- I znaczy to, że liczba tych piszących "za złotówkę" TEŻ musi być przeogromna (pieniądze też ogromne), ale to w gruncie rzeczy niczego nie zmienia, bo po I-sze nie wszyscy są płatnymi "pisatielami" postów, a po II-gie... to faktycznie NIE SA ludzie nawet szeroko pojmowanej prawicy, tylko ci.. którzy jednak piszą co myślą i czują!

Czyli tak czy inaczej, nie jest to żadna "garstka" (strona przeciwna - lewactwo - twierdzi iż to ich jest 3/4 społeczeństwa) i na nic zda się "chciejstwo", czyli "zaklinanie rzeczywistości" - powtórzę jeszcze raz: "skutki tworzenia fałszywego obrazu rzeczywistości są na prawicy aż nadto widoczne".

Piszesz też:

"Nigdzie nie napisałem, że mamy trafić do zdrajców i takie przypuszczenie jest właśnie głębokoą nadinterpretacją za podszeptem służb"..
--
To ty ich nazywasz zdrajcami.. Oni niczego i nikogo nie zdradzili, wręcz przeciwnie - oni są aż nadto WIERNI swemu światopoglądowi i swoim "ideałom".
Tyle ze oni są z innego świata. Świata który ty uważasz za "swój", tyle ze "zdradzony"..
- Ze świata do którego nigdy nie dotrzesz "dialogami" ani "porozumieniami" ani też żadną formą uległości czy ugodowości..
Ich "Polska" jest calkowicie różna od mojej "Polski" i twojej. Są to dwa RÓŻNE i nieprzystające do siebie światy.

Ty i tobie podobni, myślicie na jeden sposób: - przejecie władzy przez partie i rządzenie.. Ja rozumuje i myślę w innych kategoriach i ważniejsze jest mi to, co pisałem w swym poście wyżej, a czego pewnie nawet nie doczytałeś: - "jak głęboko posunięty jest proces rozkładu moralnego i jak głębokie jest "osuniecie się" kulturowe i intelektualne większości społeczeństwa"..
- Dlatego tez najlepiej będzie, gdy zostaniemy przy swoich poglądach i ocenach. I tak zbyt wiele napisałem.

Co do tej "reszty" społeczeństwa którą chcesz zagospodarować do partyjnych celów, rację ma - i to pełną "fotoamator"- pisząc:

- "w jaki sposób ja mam dzielić opinię z kimś, kto nie odpowiada na jakąkolwiek próbę kontaktu"..

oraz:

"Głos nawet z 200 tys gardeł nie zakrzyczy szczekaczki rządowej, jeśli dysponuje ona monopolem na ogólnopolski przekaz medialny(...)

Więc dla mnie, do pewnego momentu będzie to dyskusja bezpodmiotowa o "zdobywaniu społeczeństwa przy pomocy sympatii"..
- A do jakiego momentu? - A to już całkiem inna sprawa.

P.S.
- Co do mojej osoby.. Nie prościej byłoby przeczytać co piszę, by wyrobić sobie pogląd na to czy jestem zindoktrynowany, lub "pod wpływem"- jak też pod kątem działalności "agenturalnej"?? link tutaj: - http://niepoprawni.pl/blogs/cornik

Zaś na "Wybiórczej", znajdziesz mnie pod nickiem "kiczkis".. Jestem "transparentny" jak mało kto..

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#295464

Moze nie mam racji, ale wydaje mi sie, ze proponujesz rozwiązanie siłowe, a nie za pomocą kartki wyborczej.

No dobrze, ale ciekawa jestem, jak. Na przykład, wdzieramy się po marszu do TVP - i co? Wojska nasz kraj prawie nie ma, ale policję i sławną Straż Miejską ma jak najbardziej. Wystarczy, ze wrzuciliby do pomieszczenia gazy łzawiące i byłoby "po ptokach".

Ten tłum to nie byli robotnicy stoczniowi, w wieku produkcyjnym, tylko ludzie w różnym wieku: młodziez, kobiety, ludzie starsi.

A jeśli nawet by tych granatów nie wrzucili - to co dalej?

Orban przejął władzę demokratycznie, a mimo to ma problemy na zewnątrz.

A u nas oprócz problemów zewnętrznych byłby spory ferment w kraju, bo wielu jest za status quo. W ich opinii tylko potwierdziłoby się, że PiS to faszyści mający skłonność brać władzę siłą za wszelką cenę i trzymać ludzi za dziób.

Dlatego uważam, ze to dobrze, że na tej manifestacji nie było niczego siłowego ani agresywnego, że mogliśmy się pokazać od takiej właśnie strony. Potem - zobaczymy. Na pewno manifestacje jeszcze będą.

To nie jest kłanianie się, tylko rozwaga.

Ale moze Ciebie źle zrozumiałam i piszę to niepotrzebnie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#295472

@proxenia napisała:

"Ale moze Ciebie źle zrozumiałam i piszę to niepotrzebnie."
------------------------------------------

Źle.
Ale potrzebne to co piszesz.. Bardzo.. I to co pisze "Niegdysiejszy Blondyn".. I inni..

Nie ma nic złego w tym że ścierają się różne poglądy czy poszukiwania rozwiązań..

Ja - jak dotychczas - ŻADNYCH rozwiązań nie proponowałem. Praktycznie mówię to samo co "Plujka" Nałęcz raczył utożsamić z hitlerowskim hasłem - ja przecież też wołam: - "Obudźcie się! Dość cofania się".. "Dosyć przepraszania za to że żyjemy"..

A czy "kartka wyborcza" jest właściwym rozwiązaniem?
- Odpowiem pytaniem na pytanie: - "A jak wiele zmieni w polskiej piłce nożnej znikniecie Laty i wybór nowego "dyrygenta" PZPN i nowego zarządu??

- Ja nie mówię "łapmy za karabiny, granaty, maczugi"..

- Ja mówię o tym, by wobec podłego, nieuczciwego i fałszywego przeciwnika nie stosować metod używanych wobec przeciwników prawych, uczciwych w grze i grających wg zasad "fair"..
- By zacząć wreszcie odpłacać im TĄ SAMĄ MONETĄ.. - Nie patrząc na wrzaski i lamenty oraz na sytuacje, kiedy łajdak poucza stronę przeciwna iż to ONA ma obowiązek być uczciwa i kulturalna - postępująca wg norm i zasad których sam łajdak nawet nie ma zamiaru stosować..

Oczywiście nie jest to wszystko, ale nie widzę sensu i nie uważam za celowe wchodzenie w konkretniejsze dywagacje i rozważania w tekście, który zakończy swój żywot po kilku, lub kilkunastu godzinach..

A przecież istnieje forum tu, na tej witrynie - i wlasnie na tym forum.. dyskusje i tematy nie będą odchodziły w niebyt - po krótkim żywocie "blogowej ważki"..
Nie wyglądałoby to źle ani głupio, gdyby zainteresowani dyskusją i rozstrząsanym zagadnieniem(niami), przenieśli się NA FORUM i tam się zgrupowali wokół tematu(ów))I..

I to jest mój pierwszy.. konkretny postulat.

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#295768

Cornik:
Ja mówię o tym, by wobec podłego, nieuczciwego i fałszywego przeciwnika nie stosować metod używanych wobec przeciwników prawych, uczciwych w grze i grających wg zasad "fair"..
- By zacząć wreszcie odpłacać im TĄ SAMĄ MONETĄ...

NB:
Nieuczciwość, a to jest ich monetą zawsze pozostanie nieuczciwością, nawet jeśli zastosować ją wobec nieuczciwych.
Ja nie chcę, żeby jednych nieuczciwych zastąpili inni nieuczciwi, bo to się obróci przeciwko mnie,
Nie mówiąc już o niemoralności, ale przecież nie chcę, żeby jednych niemoralnych zastąpili inni.

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295819

[quote=cornik]Ani ty, ani "AdamDee" nie zadaliście sobie trudu by przeczytać co pisałem u J.Chmielowskiej - typowy zresztą objaw lekceważenia "jakiegośtam" cornika[/quote]

Skoro wywołujesz mnie do odpowiedzi, to chciałbym nieśmiało zaprotestować - nie pozwalam sobie na lekceważenie ludzi z którymi podejmuję polemikę.

Wpis u Jadwigi czytałem - było w nim mniej więcej to samo co napisałeś tu.

Moje pytanie - skąd pewność, że ordynarne wpisy na licznych forach to reprezentacja społeczeństwa, a nie efekt skrupulatnie i precyzyjnie prowadzonej dywersji ideologicznej ?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#295518

@"AdamDee" napisał:

"Skoro wywołujesz mnie do odpowiedzi, to chciałbym nieśmiało zaprotestować - nie pozwalam sobie na lekceważenie ludzi z którymi podejmuję polemikę.

Wpis u Jadwigi czytałem - było w nim mniej więcej to samo co napisałeś tu."
-------------------------------------

Zwracam honor..
- I oczywista że było to "mniej więcej to samo co napisałem tutaj". - Wiem czego chcę, i do czego dążę..

Miałoby to źle świadczyć o mnie iż umiem trzymać się idei czy tematu i nie "klepię" byle czego i byle o czym - byleby zaistnieć?
================================
@"AdamDee" napisał:

"Moje pytanie - skąd pewność, że ordynarne wpisy na licznych forach to reprezentacja społeczeństwa, a nie efekt skrupulatnie i precyzyjnie prowadzonej dywersji ideologicznej ?"
------------------------------------

A ja tobie, - jak chłop krowie na granicy - próbuję wytłumaczyć iż nie ma to praktycznie żadnego znaczenia.

Do czego tobie ta wiedza potrzebna, i co ci to zmieni??

- Jeśli NIE JEST to "reprezentacja społeczeństwa" - to nie pójdą glosować?? - Pójdą.

Jeśli JEST to "reprezentacja społeczeństwa" - to nie pójdą glosować?? - Pójdą.

Co wiec co to ma za znaczenie czy pójdą głosować zdefiniowani przez ciebie jako "reprezentacja społeczeństwa", czy też jako NIE "reprezentacja społeczeństwa"?? - Efekt będzie taki sam? - Dokładnie taki sam.

Idźmy dalej.. - Jeśli NIE JEST to "skrupulatnie i precyzyjnie prowadzona dywersja ideologiczna" - to czy jest skuteczna i efektywna czy nie?? - Tak. Jest skuteczna i efektywna.

- Jeśli zaś, JEST to "skrupulatnie i precyzyjnie prowadzona dywersja ideologiczna" - to czy jest skuteczna i efektywna czy nie??
- Tak. Jest tak samo skuteczna i efektywna.

- CO tobie zmieni ta wiedza? - CO??

- Czy poza dociekaniem o tym czy jest to "reprezentacja społeczeństwa" czy nie - i czy jest to "dywersja ideologiczna" lub nie - robisz cokolwiek, prowadzisz jakieś działania by zmienić ten stan rzeczy? - NIE!

Zamiast tego, gotów jesteś "bić pianę" w nieskończoność w kontekście postawionych przez siebie pytań.

PO CO? - Co osiągniesz i co udowodnisz licząc te diabełki na czubku szpilki??

Zmniejszy się ilość tych kłamliwych, złośliwych, szyderczych, plugawych czy obelżywych postów pod ich najczęściej nie lepszymi artykułami? - Przestaną spełniać swoją rolę? - Nie.

A czy wpadnie tam kiedykolwiek - pod taki mocno komentowany artykuł - z 10-ciu prawicowców, i tak z pół godziny będą wysyłać kłamliwe, złośliwe, szydercze - choć niekoniecznie plugawe i np. nie do końca obelżywe posty?? - NIE.

Zadam pytanie: - A DLACZEGO NIE?

- Dlaczego nie obudzić się? - Wstać z kolan, i dlaczego nie wypłacić chamowiznie(to nowa klasa społeczna) tą samą monetą, którą owa chamowizna wypłaca prawicy bezustannie - piorąc mózgi społeczeństwu??

O tym przecież piszę - ciągle i "mniej więcej to samo", i właśnie to "wypłacanie tą samą monetą" czy też to moje pisanie o tym ze - "uległością, okazywaniem pokory, ustępstwami i obłędnym strachem przed JAKĄKOLWIEK konfrontacją - nie da się z ich strony osiągnąć nic, poza pogardą, poniżeniem, arogancją, butą i przekonaniem o własnej wszechmocy i bezkarności - etc.itd.." - wzięła "proxenia" za nawoływanie do zbrojnego rokoszu..

Są jak widać i inne sposoby.
Poszukajcie między sobą takich, którzy mają otwarte umysły, są odważni i bezkompromisowi - posiadają przymioty organizacyjne i potrafią pokierować podobnymi akcjami.

Nie byłoby to lepsze od jałowego dociekania czy jest to "reprezentacja społeczeństwa" - czy też nie???

- Chyba potrafisz też dostrzec, iż moja odpowiedz wcale nie jest wymierzona w ciebie..

cornik
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cornik Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#295608

[quote=cornik]@"AdamDee" napisał:
"Moje pytanie - skąd pewność, że ordynarne wpisy na licznych forach to reprezentacja społeczeństwa, a nie efekt skrupulatnie i precyzyjnie prowadzonej dywersji ideologicznej ?"
------------------------------------

A ja tobie, - jak chłop krowie na granicy - próbuję wytłumaczyć iż nie ma to praktycznie żadnego znaczenia.

Do czego tobie ta wiedza potrzebna, i co ci to zmieni??

PO CO? - Co osiągniesz i co udowodnisz licząc te diabełki na czubku szpilki??

Zmniejszy się ilość tych kłamliwych, złośliwych, szyderczych, plugawych czy obelżywych postów pod ich najczęściej nie lepszymi artykułami? - Przestaną spełniać swoją rolę? - Nie.[/quote]

Samo z siebie, to się nic z reguły nie robi.

Po co ? A choćby w celu wywołania refleksji i zastanowienia się nad słowami prof. Zybertowicza.

Jeśli się chwilę zastanowić nad merytoryczną zawartością tych "komentarzy" to wyraźnie widać, że ci którzy je suflują, cierpią na jakąś paranoję maniakalną. Całkowicie niezależną od rzeczywistości.
Pojawia się pytanie - czy ci co to piszą to ludzie żyjący obok nas, czy może jednak zadaniowana grupa, której zdanie nie tyle odzwierciedla poglądy przeciwników prawicy, co ma na celu ciągłe kopanie rowu podziałów politycznych.

Jakie to może mieć znaczenie ?
Oczywiste - jeśli tak jest, to łatwiej spróbować porozumieć się z niezdecydowanymi, których może być więcej niż nam się wydaje, niż z bluzgającymi, tarasopodobnymi łachudrami.

Jeśli jest odwrotnie - czyli jeśli bluzgający tarasopodobni są dużą częścią społeczeństwa, to niestety jedynym finałem tego podziału będzie wojna domowa.

[quote=cornik]A czy wpadnie tam kiedykolwiek - pod taki mocno komentowany artykuł - z 10-ciu prawicowców, i tak z pół godziny będą wysyłać kłamliwe, złośliwe, szydercze - choć niekoniecznie plugawe i np. nie do końca obelżywe posty?? - NIE.

Zadam pytanie: - A DLACZEGO NIE?[/quote]

Dlatego, że po tamtej stronie są lepsze kadry - choć nie intelektualnie - lepiej zorganizowane i lepiej opłacane. Drożej lub taniej w zależności od kursu rubla.
Tak czy inaczej - dlatego, że po tamtej stronie to po prostu jest zorganizowane i ma ciągłość.

[quote=cornik]- Dlaczego nie obudzić się? - Wstać z kolan, i dlaczego nie wypłacić chamowiznie(to nowa klasa społeczna) tą samą monetą, którą owa chamowizna wypłaca prawicy bezustannie - piorąc mózgi społeczeństwu??[/quote]

Tego akurat mi tłumaczyć nie trzeba.
Sam wychodzę z założenia, że trzeba bić używając tych samych narzędzi, aczkolwiek stosować je w sposób przemyślany. Tak aby nie wytworzyć bezrozumnego i wyłącznie wulgarnego przemysłu propagandy, ale o przeciwnym wektorze.
Dość dobrze wiadomo, że to boli.

Weźmy takie PO, a wcześniej całą tą uwecko-udecką swołocz. Oni to autorytety, mają prawo nazwać tego kto im nie pasuje w dowolny sposób, ale żeby tak ich... o, co to to nie, nie wolno. Bo to autorytety.

Sam często staram się pisać lub ilustrować w sposób prześmiewczy, karykaturalnie zdeformowany, programowo antysystemowy. Aby stało się zadość łysiakowej parafrazie - "kto mieczem walczy, mieczem w ryj dostanie".

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#295751

Cornik:
...to JA tam mam odwagę bywać i walczyć.
NB:
i za to Cię podziwiam, bo to bardzo wazne, a ja się czuję za słaby na takie coś (cokolwiek by to znaczyło).

CornikL
- Świat lewactwa - ogólnie to ujmując. I to JA tam mam odwagę bywać i walczyć.
NB:
Jest jeszcze zupełnie inny świat. Śqiat, który totalnie wszyscy lekceważą, nie zauważają nawet, choć jest najważniejszy!
Politycy zabijają się o jeden procencik w wyborach, a połowa Polaków nie chodzi na wybory. Połowa to 50%. To siła wielekroć wieksza niż ta, którą kiedykolwiek zdobędą politycy.
O nie nie są lemingami, nie są moherami, nie są zdrajcami, nie sa katolami.
Oni mają w dupie, bo i tak nikt ich mie weźmie pod uwagę.
I właśnie dlatego są najwazniejsi i w końcu na nich trzeba się skupić, a potem do nich trafić. Lemingi zostaną przykryte kapeluszami!

kłaniam się

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295745

Cornik:
- Ile jeszcze razy trzeba przekonywać się iż uległością, okazywaniem pokory, ustępstwami i obłędnym strachem przed JAKĄKOLWIEK konfrontacją - nie da się z ich strony osiągnąć nic, poza pogardą, poniżeniem, arogancją, butą i przekonaniem o własnej wszechmocy i bezkarności - etc.itd..
NB:
A kto mówi o uległości?
Czy np. w działaniach OB-CIACHu widać jakąkolwiek uległość?
Czy słowa Jezusa dlaczego mnie bijesz były uległością?
Takie skojarzenia też leżą wyłącznie w interesie naszych wrogów i proszę o zastanowienie nad ich prawdziwością.
Między "nakopaniem", a uległością jest dobrawdy wiele miejsca. Nie widzi go tylko ktoś, kto widzi świat zero jedynkowo.

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295300

Skąd pewność, że zacytowane przykładowe komentarze to są komentarze, a nie zawodowa robota za zeta od wpisu ? Czy ile tam płacą ?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#295336

Słowa wzniosłe i nie może być inaczej. Ja jednak od czasów komuny i równie wzniosłych słów, które wtedy padały stałem się niesłychanym pragmatykiem, który bardziej niż wzniosłe słowa ceni sobie działanie.
Nie będzie jednak działania, jeśli wszystko będzie wyglądać tak jak w starym kawale o robotniku który biegał z pustą taczką po budowie, a na pytanie kolegi, dlaczego taczka jest pusta odpowiedział, że ma "taki zap....ol", że nie ma czasu naładować...
Dlaczego to piszę ? Bo jak trwała pikieta pod TVP, to nikt nie informował, co się tam dzieje. A wystarczyło tylko puścić "umyślnego" do redakcji Solidarni2010 z kartą pamięci i bieżącym materiałem.
Pisałem prośby o informacje, prośby o to by pod TVP pojawiło się więcej osób z marszu. I co ? I nic. A podczas swojego wystąpienia red. Reszczyński nawet się nie zająknął by zwołać ludzi do pomocy.
Aby tworzyć jedność potrzebne są również narzędzia. Najprostszym z nich jest mail, na którego się odpowiada, gdy ktoś chce pomóc, albo chce zwrócić uwagę na pewne problemy.

Ale nikt nie może innych uszczęśliwiać na siłę. Ja również nie będę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

#295270

Fotoamator:
"A wystarczyło tylko puścić "umyślnego" do redakcji Solidarni2010 z kartą pamięci i bieżącym materiałem"
NB:
To nie takie proste! Zajmują się tym ludzie, którzy poza pracą dla Solidarnych mają normalne życie, bormalne obowiązki. To TVP i telewizje komeryjne mają zrobione na pstryknięcie, bo mają ludzi i narzędzia. Innym to idzie sużo ciężej.
Z tego co wiem, relacje w Internecie były, a nie ma nikogo, kto służbowo zajmie się rozpowszechnieniem tego. To już należy do każdego z nas i nie ma co czekać, aż zrobione zostanie odgórnie.
Zresztą, gdyby wystarczyło pstryknąć palcami, niepotrzebny byłby protest.
Nie tak łatwo zastąpić pracą społeczną profecjonalne stacje, w które dziesiątki lat ładowoano miliony złotych.
Skoro wiesz, jak rozpowszechnić informację w trymiga, dlaczego tego nie zrobiłeś sam?

kłaniam się

kłaniam się

Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295277

Fotoamator:
"A wystarczyło tylko puścić "umyślnego" do redakcji Solidarni2010 z kartą pamięci i bieżącym materiałem"
NB:
To nie takie proste! Zajmują się tym ludzie, którzy poza pracą dla Solidarnych mają normalne życie, bormalne obowiązki. To TVP i telewizje komeryjne mają zrobione na pstryknięcie, bo mają ludzi i narzędzia. Innym to idzie sużo ciężej.
Z tego co wiem, relacje w Internecie były, a nie ma nikogo, kto służbowo zajmie się rozpowszechnieniem tego. To już należy do każdego z nas i nie ma co czekać, aż zrobione zostanie odgórnie.
Zresztą, gdyby wystarczyło pstryknąć palcami, niepotrzebny byłby protest.
Nie tak łatwo zastąpić pracą społeczną profecjonalne stacje, w które dziesiątki lat ładowoano miliony złotych.
Skoro wiesz, jak rozpowszechnić informację w trymiga, dlaczego tego nie zrobiłeś sam?

kłaniam się

kłaniam się

Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295278

jakbym miał jakąkolwiek informację, to bym rozpowszechnił. Vide -mój tekst na Niepoprawnych :
http://niepoprawni.pl/blog/6041/pytanie

Czy Polacy zawsze msza dostawać w d...ę z powodu tego, że nie potrafią się zorganizować.

Nie pisz o ludziach, którzy maja normalne obowiązki bo to był weekend i większość do pracy nie chodzi. Poza tym jest tyle mozliwości technicznych na przesłanie obrazu i dźwięku w czasie rzeczywistym lub prawie rzeczywistym, ze nie trzeba być informatykiem, aby to zrobić.

Problem leży gdzie indziej - potrzebne jest szukanie wszelkich możliwych form kontaktu z ludźmi, ale nie może być to kontakt jednostronny. Jak widzisz piszemy tutaj i to tworzy rzeczywistą więź. Możemy wymieniać opinie, dzielić sie doświadczeniami. Ale w jaki sposób ja mam dzielić opinię z kimś, kto nie odpowiada na jakąkolwiek próbę kontaktu - ani na komentarz, ani na mail. Przepraszam, ale moja opinia oparta jest na doświadczeniu z lat 80-tych - wtedy było znacznie trudniej z komunikacją, ale czegoś takiego nie spotkałem. W ogólniaku napisałem list do naszego noblisty - odpowiedział na niego po trzech miesiącach i przepraszał za zwłokę, bo ktoś tam w Stanach zapomniał list wysłać.

Mamy XXI wiek !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

#295286

Fotoamator:
Nie pisz o ludziach, którzy maja normalne obowiązki bo to był weekend i większość do pracy nie chodzi. Poza tym jest tyle mozliwości technicznych na przesłanie obrazu i dźwięku w czasie rzeczywistym lub prawie rzeczywistym, ze nie trzeba być informatykiem, aby to zrobić.
NB:
Poza pracą jest wszystko inne, czyli dom, rodzina, informacje, rozmowa na blogu z Fotoamatorem albo Niegdysiejszym Blondynem, ważne sprawy osobiste...
Wszystkie ruchy społeczne cierpią na chroniczny brak ludzi do pracy. Np. do obsługi poczty elektronicznej potrzebna jest osoba, która 24h/dobę będzie odpowiadać na maile i tego nie da się inaczej załatwić, bo jedyną alternatywą jest automat, z którego wychodzi chamstwo.
Zgadzam się, że informacje z pikiety powinny mieć pierwszeństwo, ale zrobienie poważnej transmisji internetowej, wybranie z niej rzeczy najostotniejszych, to nie jest banalna sprawa. Są już firmy, które za to biorą olbrzymie pieniądze nie dlatego, że to takie oczywiste, tylko dlatego, że trzeba to umieć i mieć odpowiednie narzędzia.

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295304

Nie szukaj problemów, próbuj je rozwiązać. Zamiast 1 osoby na 24h, mogą być 4 osoby po 6 h :)
Ruchy społeczne będa cierpiały na chroniczny brak rąk i głów przede wszystkim, bo za bardzo skupiają się na samej idei, a mniej na narzędziach i organizacji.

Ja nie chcę krytykować, ale nie mogę odpowiedzieć sobie na pytanie - dlaczego na pikiecie pod TVP, która była fundamentalnym punktem protestu było w najlepszym momencie 500- może 1000 osób, gdy tymczasem w marszu brało udział 200 tysięcy. Co zawiodło, bo, że zawiodło jestem pewien ?

Głos nawet z 200 tys gardeł nie zakrzyczy szczekaczki rządowej, jeśli dysponuje ona monopolem na ogólnopolski przekaz medialny - a zakneblowanie tego głosu to podstawa, bo nawet gdyby na marsz przyszedł milion osób, to jeśli tego nie pokaże TVP, albo zmanipuluje informację, to ten fałszywy przekaz dotrze do milionów odbiorców nie korzystających z internetu - czytaj "potencjalnego elektoratu"

Społeczeństwo powinno zrozumieć, że leczenie choroby polega na usunięciu jej przyczyny, a nie na maskowaniu objawów.

Jak w latach 80-tych we Wrocławiu ZOMO lało studentów, to ludzi było mnóstwo - nie dlatego aby walczyć z reżimem w bezpośrednim starciu, lecz po to, aby w tłumie trudniej zomowcom było gonić uciekających.

Ewa Stankiewicz nie zdawała sobie chyba sprawy z powagi sytuacji i chyba nadal nie zdaje - tak sądzę, choć mogę się mylić. Ale co ja tam wiem, skromny bloger...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zapraszam do odwiedzania autorskiego bloga http://wojnaznarodem.blogspot.com/

#295307

Fotoamator:
Zamiast 1 osoby na 24h, mogą być 4 osoby po 6 h :)
NB:
Tyle że ich po prostu nie ma! Zresztą nie chcę bronić czegoś, o czym nie wiem, bo to co napisałem, to wrażenie ogólne, a nie konkret.
Wiem tyle, że w słowach wszyscy zą za, a w czyna za...jęci akurat.

Fotoamator:
Ja nie chcę krytykować, ale nie mogę odpowiedzieć sobie na pytanie - dlaczego na pikiecie pod TVP, która była fundamentalnym punktem protestu było w najlepszym momencie 500- może 1000 osób, gdy tymczasem w marszu brało udział 200 tysięcy. Co zawiodło, bo, że zawiodło jestem pewien ?
NB:
Tyle, że to dwie bardzo różne rzeczy!
Marsz od początku miał być pokojowym protestem, pikieta od początku była atakiem na gniazdo os. Służby też to tak widziały, o czym świadczy ilość umundurowanych wokół obu wydarzeń.
I tak wiele lat upłunęlo, zanim ludzie odwarzyli się pokazywać swoją moherzą twarz na marszu. Jeszcze nie tak dawno, było to nie do pomyślenia.
Adresaci jednego i drugiego też sa inni.
Oba wydarzenia są po prostu nieporównywalne.

kłaniam się

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295330

więc nigdy nie będę miła dla szubrawców,"przerzuwaczy ""chleba POwszedniego"

Nie należy być miłym dla szubrawców, bo to szubrawcy!
Jednak obecnie naszymi przeciwnikami nie są szubrawcy, a ludzie oszukani. Szubrawców jest niewielu i tylko rzuczają ziarno. Resztę załatwiają już oszukani i głupcy, a tym trzeba pomóc, a nie flekować.
Jeśli chcemy dobra, nie wolno nam ulegać podszeptom zła.

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kłaniam się
Niegdysiejszy Blondyn

#295823

gość z drogi

wiec" Naszą Polskę "Gazetę Polska i GPC,czyta całe moje osiedle...

mam nadzieję,ze gdy przyjdą wybory....odmeldują się przyzwoicie

i nie zagłosują na SLD,czyli PO,ani nie palącego koty,bo o to

akurat jestem pewna...:)

na łonecie nie bywam,bo nie będę klikała wrogom  punktów...pisanie tam,też uważam za czas stracony...ponieważ 

 tam płacą etatowcom  za klepanie bluzgów,

dla pani Ewy Stankiewicz mam wielki szacunek ,tak jak dla wszystkich wspierających 

a pesymiści ?

omijam ich wielkim łukiem, bo to toksyczne zjawisko....

serdecznie pozdrawiam  nocną porą...

i dalej do przodu dla dobra Polski,dlaPolski :)

a obciach ? nie lubię obciachu,ale takie moje prawo :)

ważne,że przestali w tramwajach i autobusach ostentacyjnie czytać mieszadło,ten jad adamowego "łorganu"

pan W.Łysiak

słusznie nazwał toto "mieszadłem' mieszało,"mienszało" aż się 

WYCZERPAŁO ketmanowskie pisanie

nocna dziesiątka :)

serdecznie pozdrawiam

10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#296287

gość z drogi

i pięknych snów o Wolnej Polsce :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#296288