Absolutny i totalny skandal

Obrazek użytkownika Niegdysiejszy Blondyn
Kraj
Podobno patriotyzm
i dążenie do prawdy
są obciachem.
Więc OK,
jesteśmy "obciachem".
A może nawet OB CIACHEM.
tvn?
dziękuję, nie trawię.

Kochamy czytać "obciachowe" gazety
27 listopada, w sobotę, w samo południe!

Wszyscy kochamy!

"– Absolutny i totalny skandal, ocierający się wręcz o zdradę – tak rzecznik rządu Paweł Graś ocenił pomysł, by Antoni Macierewicz i Anna Fotyga zwrócili się w USA do republikańskich kongresmanów o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. – To pokazanie rządowi „gestu Kozakiewicza” – dodał Marek Siwiec z SLD. "

źródło:TVP.info - Macierewicz i Fotyga w USA? „To skandal!”

Czegoś tu nie rozumiem.
Zdradzić może tylko ktoś, kto jest do czegoś zobowiązany! A do czego zobowiązana jest opozycja i to wobec rządu?
Z tego co pamiętam, to rząd jest zobowiązany wobec narodu!

Poza tym, moja moralność nazywa zdradą podawanie narodowi fałszywych informacji dotyczących śmierci Prezydenta, najważniejszych dowódców i dziesiątków innych ważnych dla Polski ludzi, a nie zwracanie się o pomoc w wyjaśnieniu tych fałszerstw.

Z Panem Siwcem też się nie zgadzam!
To nie jest pokazywanie rządowi gestu Kozakiewicza, tylko pokazywanie gestu Kozakiewicza temu rządowi, czyli pokazywanie gestu, który bardzo chętnie uczyniłyby miliony ludzi.
A gdyby w rzeczywistości ten gest zostałby pokazany, Pan rzecznik nazwałby go gimnastyką poranną prowadzoną dzięki staraniom Platformy Obywatelskiej.

I znowu miałby rację.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jaki NIE-rząd, taki rzecznik - strasznie obmierzły ryj.
Twoja analiza prosta i celna.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#105406

Smutny to temat i nie sądzę, żeby przy oficjalnej polityce uległości wobec Rosji jaką prowadzi obecnie rząd D.Tuska z pełnym poparciem prezydenta, ktokolwiek poza A. Macierewiczem jeszcze wierzył, że USA zrobią w obecnej sytuacji politycznej cokolwiek dla Polski, co byłoby w sprzeczności z dążeniem Ameryki za wszelką cenę do pozyskania poparcia Rosji dla ograniczenia możliwości rozwoju militarnego Iranu i wspólnego zwalczania terroryzmu, przy czym doskonale wiemy, że w przypadku Rosji to określenie terroryzmu jest o wiele bardziej rozszerzone i obejmuje wszystkie ruchy narodowo-wyzwoleńcze szczególnie na Kaukazie. Z tarczą antyrakietową zresztą już nas Rosji sprzedano.
Nie zapopminajmy też, że amerykańskie władze o mordzie katyńskim wiedzieli już 05 maja 1945 roku kiedy to ppłk. Van Vliet przybył do Waszyngtonu na polecenie generała J.Lawtona Collinsa (ówczesnego dowódcy VII korpusu - późniejszego szefa sztabu armii) w celu złożenia raportu z jego pobytu w Katyniu. Raport ten polecił mu podyktować i odebrał od niego ówczesny zastępca szefa sztabu G-2, gen. mjr Clayton Bissel. Ppłk. Van Vliet został wtedy zobowiązany przez swoich zwierzchników do zachowania tego raportu w tajemnicy!!! Dla każdego jest oczywiste, że musiał o tym wiedzieć również kongres i prezydent USA!!!
Rosjanie byli wtedy jeszcze zbyt potrzebni amerykańskiemu kongresowi na dalekim wschodzie do walki z wojskami japońskimi, żeby USA robiło sobie z nich wrogów kosztem poparcia Polski. Nawet milczeli w procesie norymberskim spokojnie przysłuchując się rosyjskiej farsie oskarżającej hitlerowców o mord katyński!!! A w procesie tym sądzono przecież największych zbrodniarzy wojennych odpowiedzialnych za ludobójstwo, przy których (proszę o wybaczenie porównania z drugą wojną światową) tragedia smoleńska to jakby "jakaś tam mało znacząca dla USA potyczka wojenna."
Do dzisiaj mord katyński (w którym zginęło nieporównywalnie więcej Polaków) pomimo wielu pustych deklaracji rosyjskich przywódców nie doczekał się w Rosji sądowego uznania za zbrodnię wojenną i po umorzeniu przez prokuraturę rosyjską dochodzenia, od 2003 roku przy każdej podejmowanej próbie wznowienia śledztwa jest ponownie umarzane a uzasadnienia umarzenia są utajniane. Paradoksem jest fakt, że wszyscy na całym świecie łącznie z USA o tym wiedzą i nikt nie kiwnie nawet palcem, żeby cokolwiek od Rosji wyegzekwować, nawet oryginały dokumentów, których (podobno wierne) kopie przekazano już Polsce - są nadal w Rosji!!! I to po 70 latach!!! Jak sądzicie, kiedy oddadzą nam oryginały czarnych skrzynek, laptopy ministrów i inne ważne oryginały dowodów o które nasza prokuratura występuje?
Analogia do sprawy katastrofy smoleńskiej jest tu aż nadto widoczna i tylko należałoby się w tej sytuacji zapytać kto i kiedy postawi przed trybunałem stanu tych, którzy oddali śledztwo w ręce Rosji, bo na dzień dzisiejszy nie ma już chyba na świecie żadnego państwa, które zgodnie z obowiązującym prawem mogło i chciałoby cokolwiek w tej sprawie jeszcze zrobić.
Nie sądzę, żeby rzecznik tego rządu o tym nie wiedział i że miałby się jeszcze czegokolwiek obawiać ze strony USA.
A zegar Balcerowicza nadal tyka, co rusz przytłumiany pustym wrzaskiem POprawnych o nowymi aktach "skandalu i zdrady"
niezależny Poznań

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#105408