Medialna tresura: PO, TVN, Polstat, Agora - syjamscy bracia

Obrazek użytkownika obiboknawlasnykoszt@tlen.pl
Kraj

Bracia syjamscy za mgłą, taką jak była w Smoleńsku w chwili zastawionej pułapki na "polski" samolot starowany pilotem laserowym.

Może był czymś takim sterowany lub zestrzelonym?

Potrzebna była więc mgła by ukryć taki lub podobny pojazd.




Dalszą część już wiemy jak wyglądało bliskie spotkanie z wyrocznią ostateczności według scenariusza fallusa czyli J.Palikota, któremu ostał się już silikonowy lub elektryczny wibrator do straszenia.

Ale do rzeczy o POlszewicjich wielogłowych braciszkach syjamskich.

Autor Jan Pospieszalski jest publicystą, w TVP prowadzi program "Warto rozmawiać".

[quote]

Rządząca Platforma Obywatelska i media komercyjne są jak syjamscy bracia: złączeni interesami, poglądami i biografiami. Czy Polska stawać się będzie znów krajem "jednej partii i jednej gazety", a wkrótce także jednej telewizji, choć rozpisanej na kilku nadawców? [/quote]

(......)

Dalej czytamy ....................

[quote]Politycy w mediach, czyli Kolenda-Zaleska zamiast orędzia
Nadawcy komercyjni w Polsce tworzą korporacje - duże grupy kapitałowe. Właściciele ich mają swoje interesy i ambicje wykraczające daleko poza robienie tylko telewizji. W kręgu ich zainteresowań, oczywiście w pierwszej kolejności, są firmy związane z mediami, ale nie tylko. Mogą to być ubezpieczenia, grupy energetyczne, banki, deweloperzy. Duży biznes nie działa w próżni - nie jest niezależny, musi się liczyć z otoczeniem. Tym finansowym, często globalnym, ale również, a może przede wszystkim - politycznym. To politycy tworzą reguły gry, dają koncesje, licencje, rozstrzygają zamówienia rządowe, ogłaszają przetargi, podejmują decyzje o prywatyzacji. Dlatego jedne ugrupowania i środowiska mają w mediach komercyjnych parasol ochronny i mogą z ich udziałem zarządzać nastrojami, a inne ugrupowania są ukazywane jako wróg publiczny, zagrożenie demokracji - opozycja antysystemowa. W tym celu uruchomiono, jak pokazuje praktyka ostatnich lat, cały "przemysł nienawiści". Już nikt nie ukrywa zaangażowania nie tylko w publicystyce czy w "informacji", ale też w rozrywce. Ponieważ jawne zaangażowanie traktowane może być przez widza trochę podejrzanie, więc tłumaczy się to względami ochrony państwa przed zagrożeniem. Dla dobra "demokracji" wszystkie chwyty są dozwolone. Usłużne media gwarantują taką osłonę i interpretację. Oponent polityczny nie jest już opozycją, ale reprezentantem groźnej sekty burzącej porządek publiczny w kraju.
Ale system zależności działa w obie strony. Widzieliśmy to właśnie zaraz po dramatycznych wydarzeniach w Łodzi. Symboliczną wymowę miała wizyta premiera Tuska w TOK FM. Nazajutrz po wydarzeniu bez precedensu w ostatnim dwudziestoleciu, po politycznym morderstwie dokonanym z nienawiści do PiS, szef rządu nawiedza niszowe radio słynące ze swojego zaangażowania w walkę z Prawem i Sprawiedliwością. Dwie godziny poświęca na rozmowę z Janiną Paradowską, która stała się przykładem braku obiektywizmu, dyspozycyjnego politycznie dziennikarstwa, uosobieniem niechęci do Jarosława Kaczyńskiego i jego formacji. Na drugi dzień prezydent Komorowski, któremu prawo gwarantuje natychmiastowy dostęp do telewizji publicznej, by w chwilach ważnych dla państwa wygłosić orędzie, nie korzysta z tego. Przyjmuje natomiast zaproszenie TVN i rozmawia z Katarzyną Kolendą-Zaleską, dziennikarką, która kilka dni wcześniej dopuściła się ordynarnego kłamstwa w relacji z wystąpienia prezesa Kaczyńskiego, manipulując jego wypowiedź tak, by zawierała rzekome rasistowskie i szowinistyczne akcenty. W tych ważnych dla państwa chwilach wywiad premiera w radiu spółki Agora i wystąpienie prezydenta w telewizji grupy ITI można traktować jako swoisty przykład zależności wzajemnej - polityków od komercyjnych mediów. A decyzje rozmów właśnie z tymi dziennikarkami, mimo werbalnych deklaracji pojednania, wyglądają na demonstrację złej woli.
Wzajemne zależności polityków i komercyjnych mediów ilustrują działania premiera Tuska i prominentnych działaczy PO zapowiadające likwidację abonamentu finansującego media publiczne. Krytyka tej "złej daniny" odbiła się gwałtownym spadkiem wpływów i spowodowała dramatyczne kłopoty finansowe TVP i Polskiego Radia. Pogorszenie ich kondycji daje możliwość ekspansji mediów komercyjnych. Raport Fundacji "Wolność i Demokracja", przygotowany dla amerykańskiej instytucji Freedom House, działania rządu powodujące osłabienie mediów publicznych uznaje za antydemokratyczne, ograniczające wolność słowa i wymierzone w niezależność mediów w Polsce. Wskaźnik dla Polski w skali 1-7 punktów dla niezależności mediów za rok 2009 wyniósł tylko 2 punkty![/quote]

Całość tu:

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101027&typ=my&id=my11.txt

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Anomalie które istnieją wśród danych udostępnionych przez PKW na stronie internetowej po wyborach samorządowych w 2010 nasuwają pytania: dlaczego oficjalne dane podawane przez obwodowe komisje wyborcze tz. uprawnionych (upraw.) (liczba osób uprawnionych która jest stałą na dany dzień) oraz liczbę kart wydanych (kart wyd.)które się różnią są różna listach: do sejmiku, do rad powiatu, do rad gminy, na prezydenta, burmistrza, wójta.
Przykładowe rozbieżności:
sejmik do rady prezydenta Warszawa
okręg I obwód I upraw - kart wyd I upraw - kart wyd I upraw kart wyd
_ 2 _ I _ 223_I_ 2153 -__ 1033 _I_ 2159 --- 1033 _ I _ 2159 - 1038
_ 2 _ I _ 228_I_ 1983 ____ 990 _I_ 1986 ---- 990 _ I _ 1986 -- 990
_ 2 _ I _ 609_I_ 1762 ____ 636 _I_ 1762 ___ 1022 _ I _ 1762 _ 1022

Takich rozbieżności w Warszawie która obejmuje obszarem swoim okręgi wyborcze nr 1, 2, 3. znalazłem w 153 obwodach wyborczych na 857, a na pewno jest to wynik podmian których namacalnym przykładem jest bagażnik pan komendanta z Białołęki. Zwracam uwagę na to że tych 156 obwodach wyborczych popełniono błąd podczas podmiany kart a w ilu podmieniono a nie popełniono błędu ??????
Takie same rozbieżności w pozostałych okręgach mazowieckich:
okręg wyborczy nr 4 w 49 obwodach wyborczych na 629,
okręg wyborczy nr 5 w 35 obwodach wyborczych na 699.
okręg wyborczy nr 6 w 36 obwodach wyborczych na 728.
okręg wyborczy nr 7 w 65 obwodach wyborczych na 567.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#172595