Popularne treści blogera

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Któregoś kwietniowego dnia na początku lekcji pan od matematyki wszedł do klasy ciężkim krokiem.
- Zachlało się - rzekł domyślnie okularnik z trzeciej ławki.
- Milczeć, podłe szczeniaki - powiedział zmęczonym głosem pan od matematyki. Rzucił teczkę koło biurka i zasiadł ciężko na krześle. Po czym podparł głowę rękami kryjąc twarz w dłoniach.
- Co się stało??? - zapytała zaciekawiona dziewczynka,...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Szef firmy, w której pracował tata Łukaszka, poprosił go do siebie.
- Weźmie pan Kubiaka i pójdziecie na ważne rozmowy... - zaczął szef i przerwał na widok grymasu przerażenia na twarzy taty Łukaszka. - Co panu?
- Panie prezesie... Ja lubię Kubiaka, ale na rozmowy on się zupełnie nie nadaje! To będzie katastrofa!
Była to szczera prawda. Kubiak był żywym wcieleniem praw Murphy'ego.
- A od czego...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W związku z tym, że w drugiej połowie stycznia były ferie w szkole działo się mało.
Tuż po Nowym Roku za czwartą a zabrała się pani pedagog.
- Musicie wypełnić ankiety - zachęciła pani pedagog. Czwarta a popatrzyła na nią niechętnie.
- Już wypełnialiśmy, na początku roku szkolnego - powiedziała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.
- I zawsze są takie same - dodał Łukaszek.
- Ta...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Miesiąc ten w szkole był miesiącem urozmaiconym. No i dzień kobiet, i pierwszy dzień wiosny, i Wielkanoc. A Wielkanoc ma to do siebie, że przed nią są rekolekcje.
- Wszyscy marsz na rekolekcje! - zagrzmiał pan dyrektor. - Ja się dowiem kogo nie było. A jak ja się dowiem, to...
- Tak nie można - zaoponował ksiądz katecheta.
- Inaczej nie przyjdą - uświadomił go pan dyrektor.
- Ja im mówię o...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Po niedzielnym obiedzie mama Łukaszka zebrała całą rodzinę na naradę w kuchni. To znaczy: prawie całą, bo siostra Łukaszka gdzieś wyszła.

- Słuchajcie - mama Łukaszka położyła dłonie na stole. - Musimy coś zrobić. I nie mówicie mi, że Unia Europejska to tylko dziewięć procent emisji, a USA i Chiny to ponad połowa. To co, mamy stać i czekać aż oni coś zrobią? Nie. I w związku z tym...

Mama...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Zaproszeni jesteśmy wszyscy - powiedziała mama Łukaszka z naciskiem. - To nie byle jaki zaszczyt, być zaproszonym na spotkanie z takim człowiekiem! Wielkim Człowiekiem!
- Ale czy musimy iść? - zapytał z niechęcią dziadek.
- Nikt nikogo pod pistoletem nie trzyma... - przyznała mama i już po chwili babcia i dziadek powiedzieli, że nie idą. Babcia - jej nie odpowiadało co Wielki Człowiek robił...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Podczas wycieczki po Warszawie pani pedagog zabrała klasę Łukaszka na zwiedzanie uniwersytetu. Pokazała im zajęcia praktyczne z praw reprodukcyjnych.

- Nie chcemy już więcej uniwersytetu - jęczała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza, ale pani pedagog była nieprzejednana. Obejrzeli budynki, rozmawiali z osobami wykładającymi.

- Żadnych dowcipów "moja mama też wykłada, ale towar...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy siedzieli sobie spokojnie przy kolacji w kuchni i rozmawiali na temat Halloween, gdy zadzwonił dzwonek u drzwi.

- Pewno dzieci po cukierki - mama Łukaszka chciała się podnieść ale ubiegła ją siostra Łukaszka.

- Ja to załatwię - oznajmiła siostra i wyszła. Nikt nie zauważył, że wychodząc sięgnęła jeszcze na półkę i wzięła z niej jakiejś broszurkę.

Hiobowscy przycichli.

Słychać było...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W tym miesiącu po czwartej a krążyły dwa tematy, bardzo się od siebie różniące. Były nimi piekło i miłość. Zaczęło się od piekła.
Na lekcji geografii czwarta a nie popisała się na kartkówce.
- No jak tak można - warczała pani od geografii. - Jak wy piszecie! Nie "Hell" tylko "Hel"! "Hell" oznacza piekło! Zapamiętajcie to sobie dobrze!
Czwarta a zapamiętała. I zaprezentowała tą wiedzę na lekcji...

0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka przechodziła obok sklepu zoologicznego na osiedlu i zaciekawił ją napis na szybie "złote zwierzątka spełniające życzenia". Weszła do środka. Za ladą siedział jakiś znudzony chłopak.

- Czy one naprawdę spełniają życzenia? - spytała podekscytowana.

- Tak, proszę pani.

- I macie je jeszcze na sprzedaż?

- Tak, proszę pani.

Mama rozejrzała się podejrzliwie.

- Nie wierzę. Przecież...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)

Strony