Przeszłość Baumana trafiła pod strzechy. Wywiad z D. Gaszyńskim, działaczem NOP, uczestnikiem happeningu na wykładzie Z. Baumana
Kiedy postawiono Panu zarzuty – zaraz po zatrzymaniu czy dopiero po kilku dniach?
– Najpierw zostałem wylegitymowany przez policję, a dopiero po kilku dniach dostałem wezwanie na komisariat, gdzie postawiono mi zarzuty. Nie wiem, ile osób jest w takiej samej sytuacji. Prasa pisała o ponad 20, z dnia na dzień sytuacja się zmienia. Jeśli policja ustali tożsamość kolejnej osoby, to wzywana jest w tej sprawie.
O co jesteście oskarżeni?
– To kodeks wykroczeń artykuł 51 paragraf 1, a więc zakłócanie porządku publicznego. Jeśli ktoś w nocy zakłóca ciszę nocną albo puszcza w mieszkaniu głośno muzykę, to również podpada pod ten właśnie artykuł.
Jaka sankcja grozi za takie zakłócenie?
– Kara grzywny do 5 tys. złotych. Mowa jest również o areszcie, ale pewnie w grę wchodzi ograniczenie wolności poprzez zasądzenie jakichś prac społecznych. Głowy sobie tym nie zaprzątam, ponieważ po naszych kilku wrocławskich manifestacjach próbowano nam stawiać gorsze zarzuty.
Policja jako dowód ma świadków czy nagrania?
– Trudno mi powiedzieć. Pewnie jedno i drugie. Podejrzewam, że świadkami będą sami policjanci, a nie jakieś osoby mocno zaangażowane w sprawę po drugiej stronie barykady. Do tego ekipa policyjna miała również kilku kamerzystów. Akcja była monitorowana, więc nie będą mieli z tym problemów, bo my niespecjalnie zaprzątaliśmy sobie głowę tym, że ktoś nas filmuje.
Jaką grupą stawiliście się na uniwersytecie?
– Było nas około stu. Akcja była nagłośniona do tego stopnia, że w prasie pojawiały się zapowiedzi naszego wystąpienia. W związku z tym z jego nagłośnieniem wśród ludzi nie było problemu, a my występowaliśmy z otwartą przyłbicą. Nie było tak jak w innych miastach, że ktoś z partyzanta próbował się wedrzeć na salę. Grzecznie zapowiedzieliśmy nasz udział w tym wykładzie i po prostu przyszliśmy.
Zaskoczył Pana fakt, że była tak duża ekipa policyjna, w tym antyterroryści?
– Dla mnie nie jest to już takie zaskoczenie. Od 13 lat angażuję się w działalność Nowego Odrodzenia Polski. Tam, gdzie się angażujemy, służby na poziomie operacyjnym działają jeszcze mocniej. Dla mnie największym zaskoczeniem było to, że ogóle wpuszczono nas na wykład. Byłem przekonany, że ten budynek będzie obstawiony policją, która będzie wyławiać ludzi wchodzących na uniwersytet. Dlatego zetknięcie ze służbami porządkowymi było wkalkulowane w całą akcję.
Zetknąłem się z opiniami, że władza chciała wykorzystać obecność pikietujących do bieżącej polityki, liczono na prowokację, że będzie awantura z funkcjonariuszami, jakieś antysemickie hasła. Nazajutrz wypowiadał się na ten temat minister spraw wewnętrznych. Jak Pan to skomentuje?(...)
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/42584,przeszlosc-baumana-trafila-pod-strzechy.html
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 301 odsłon

