Akcja SEAWOLF. Otwórz serce!

Obrazek użytkownika Ursa Minor
Artykuł

Pamiętacie akcję gdy chorował mąż Ossali, dziś ja jestem w podobnej sytuacji bo od dawna nie mam pracy a moja żona już od dziesięciu miesięcy zmaga się ze złośliwym guzem mózgu. Ale nie zwracam się do Was z prośbą o pomoc dla siebie bo choć schudłem już 8 kg to ci co mnie znają wiedzą że chudy nie byłem i nie umrę nawet jak jeszcze z osiem kg stracę.
Ciągle chodzi mi po głowie ostatni wpis Seawolfa na Niepoprawnych i atak na niego poparty jedynkami. Ja wtedy mu dychę dałem dla podreperowania punktacji ale w komentarzach nic chyba nie wpisałem bo sam widziałem że to nie był poziom dawnego Wilka Morskiego którego gdy byłem moderatorem na początku wrzucałem na "blue" a dopiero później czytałem. Pozostał mi jednak niesmak że tak nieładnie wyglądało nasze pożegnanie z jednym z najlepszych blogerów.

Dlatego też mam prośbę - przeczytajcie wpis Lecha Makowieckiego i wpłaćcie choćby po parę zł na konto dla jego żony i dzieci. Sam wiem jak ogromne pieniądze dziś trzeba mieć żeby choć próbować walczyć z rakiem więc liczę że zechcecie otworzyć swoje serca.

http://naszeblogi.pl/38845-akcja-seawolf-prosba-...

http://niepoprawni.pl/blog/424/akcja-seawolf

Brak głosów