|
|
16 lat temu |
Mata Hari polskich spółek giełdowych ? |
Antysalon
Podobnie jak Ty puszczam sobie wodze fantazji.
Jest rok .... 199.
Chłopaki z grupy J...czenki, czy O...ki,
chciała robić deal w Polszy. Potrzebny był ktoś,
kto miała dojścia do górnej półki biznesowej w Warszawie.
Temat był trudny do rozpracowania,
bo już inni tam siedzieli.
Ale od czego "mózgi"?
Spece od "projektów kadrowo-biznesowych",
kiedyś pracowali w ...B, lub ..U,
ale od tego czasu,
tyle się zmieniło- zdemokratyzowało.
A dieńgi potrzebne ... Do roboty.
==============
Potrzebujemy osobę:
- która będzie wykonywała nasze polecenia,
- którą wszyscy (no prawie) polubią,
- która wejdzie głęboko w struktury personalne w biznesie.
Wrzucili dane do starego niezawodnego komputera MINSK rocznik 1984
Wyszedł wydruk na taśmie perforowanej:
kobieta, uwodzicielska sexy blondyneczka
o cielęcych oczach i sercu drapieżnika,
inteligentna, szybko ucząca się.
=================
Ruszyły przeszukiwania zasobów;
szukano dziewoczek na uniwerkach,
na wydziałach prawa, ekonomii.
Przeglądnięto akta 738 studentek,
do drugiej tury przeszło 23,
a na końcu zostały: Horpyna, Ołena i Wiera
====================
Wygrała Wiera - podobna do b.znanej postępowej-polityczki, też filigranowej blondyneczki.
Wiera bardzo się ucieszyła z propozycji, gdyż po studiach czekała ją praca w biurze w jakimś zapyziałym miasteczku.
====================
Zajęcia na 6-miesięcznym kursie m.in.
- język polski- kultura polska
- psychologia- socjologia
- komunikacja
- taniec towarzyski
- seksuologia - zajęcia praktyczne
- kosmetologi
- informatyka
- szyfrowanie
Szkolenie było bardzo intensywne, prowadzone przez wybitnych specjalistów-praktyków.
====================
W Warszawie odebrała mnie z lotniska G..ina,
zabrała do domku, mieszkałyśmy razem, chodziłyśmy
po sklepach, wprowadzała mnie w życie,
od czasu do czasu spotykałam Ta.sa.
Mówił o biznesach i pokazywał różne instytucje.
Potem G.ina zaczęła prowadzać mnie po modnych lokalach.
W jednym z nich poznałam aktora Wojtka,
umówiłam się z nim. Zaczęliśmy się spotykać,
zaczął przedstawiać mi swoje koleżanki i kolegów.
Ta.s kazał mi się zakręcić koło Cz....sia.
Po tygodniu był mój, po 3 miesiącach porzucił żonę.
Pobraliśmy się. Zaczęłam poznawać ludzi z różnych środowisk.
Ta.s kazał mi zwracać uwagę na ludzi biznesu. Zaczęło się kręcić koło mnie trochę facetów, robili różne propozycje.
Potem zaczęło się celebrity ... jakie to męczące.
Nie próżnowałam, studiowałam, zrobiłam aplikację radcowską, MBA. Ta.s od czasu do czasu kazał mi dowiadywać się o sytuacji finansowej różnych spółek. Po niektórych moich informacjach różne rzeczy pisali w prasie gospodarczej.
================
Cz. zaczął mi przeszkadzać. Ta.s kazał mi go spławić. Rozeszliśmy się. Ja już stałam dobrze na nogach, występowałam w telewizji prywatnej, ludzie mnie rozpoznawali. Zaczęłam rozwijać swoje powiązania biznesowe.
Ta.sa zastąpił St...pan. Mówili, że kręcili się przy nim jacyś faceci. Od czasu do czasu wsiadam w samolot i lecę do mamy. Czasami się z nią widzę, ale większość czasu jak tam jestem, to spędzam z kolegami z biznesu. Dużo się wypytują, czasami każą mi forsować pewne rozwiązania, czy popierać pewne osoby. Przy kielichu nazywają mnie Mata Hari, ale jaki tam ze mnie szpieg-kobieta.
pzdr
Milton
|
|
Weronika M-P w realu! I to nie Cezary z 13 posterunku zadecyduje o warunkach na dołku i areszcie. 13 POsterunek min. Grada! |
|
|
|
16 lat temu |
Irish-Polish vodko-whisky |
My Polacy sielanki lubim.
Jako project-menager odpowiedz mi na pytanie:
co zrobisz z tymi, którym podoba się Polska, taka jaka jest ?
pdr
Milton
|
|
V RP = przeprowadzka do III IRE |
|
|
|
16 lat temu |
Krzysztof j. Wojas |
Trochę się zagalopowałem, chyba dlatego, że temat jest fascynujący. I rzeczywiście wymaga pracy w mniejszym gronie.
Deklaruję, oczywiście na ile pozwolą mi obowiązki, że chętnie włączę się w prace nad tą ciekawą tematyką.
Co do określenia w postaci haseł -prawo, praca, kult władcy, służba etc. to oczywiście w pełni zgadzam się z tymi krótkimi charakterystykami. Czy jest to materiał dający się przełożyć na język norm i dyrektyw na poziomie Polski ?
pzdr
Milton |
|
Rzut oka na rywalizaję między- imperialną w kontekscie sytuacji geopolitycznej Polski |
|
|
|
16 lat temu |
Gdyby istniały proste recepty na moc państwa |
Zapewne masz na myśli książkę Paula Kennedy'ego "Mocarstwa świata". Znakomita pozycja. Polecam również Alvina Tofflera "Zmianę władzy. Wiedza, bogactwo i przemoc u progu XXI stulecia", Poznań 2003, Zysk i S-ka,
Twojej teza, że "wszystkie imperia mają jedną podstawę: gospodarkę, czyli ekonomię" brzmi jak marksistowskie prawo
priorytu bazy nad nadbudową. Na dobrą sprawę nic nie wyjaśnia, jak każda tautologia.
pzdr
Milton |
|
Rzut oka na rywalizaję między- imperialną w kontekscie sytuacji geopolitycznej Polski |
|
|
|
16 lat temu |
Uważam, że masz racje Piotrze |
Skoro istnieją przepisy prawa, to należy je przestrzegać i egzekwować. Niezależnie od tego, czy to są przepisy porządkowe. Oczywiście, że lepiej jest, gdy mieszkańcy
społeczności robią to, bo takie są zwyczaje.
Zaniechanie działania przez funkcjonariusza publicznego
powinno być ostro potępiane przez ich przełożonych.
Opisane przez Piotra postawy funkcjonariuszy, utrzymywanych
z pieniędzy publicznych, można określić jako dyskwalifikujące ich. Takie osoby powinny szukać sobie miejsca pracy gdzie indziej.
pzdr
Milton
|
|
Legnica: Echa bezprawia na ulicach miasta |
|
|
|
16 lat temu |
Szczęść Boże na Nowej Drodze Życia |
Życzę Wam szczęścia w codzienności,
żeby ona nigdy nie zszarzała.
Żebyście w trudnych chwilach,
a tych nigdy nie brakuje,
zawsze ze sobą rozmawiali.
I żebyście czerpali radość
z dzieci i wnuków,
które też się zjawią.
pzdr
Milton |
|
Drodzy Niepoprawni jutro się żenię :-))))) |
|
|
|
16 lat temu |
Nie było zdrady, jest tylko czarna legenda |
Nawet gdyby Brygada Sosabowskiego szczęśliwie dotarła nad Wisłę i wzięła udział w Powstaniu Warszawskim, to i tak nie przechyliłaby zwycięstwa na naszą stronę. Jej straty byłyby z pewnością nie mniejsze niż pod Arnhem.
Zapominamy o jednym, że udział Polaków w zachodniej koalicji był możliwy dzięki brytyjsko-amerykańskiej logistyce. Było to potężne przedsięwzięcie organizacyjne, sama walka była końcem długiego łańcucha wojennego. Co rzecz jasna, wcale nie umniejsza bohaterstwa i poświęcenia polskiego żołnierza. Rzecz w tym, że we wrześniu 1939 r. Polska - kraj rolniczy, będący we wczesnej fazie modernizacji przemysłowej nie był w stanie rywalizować logistycznie z Niemcami i Sowietami.
Zapominamy o prawdzie zdawałoby się oczywistej, że do prowadzenia zwycięskiej wojny (nie bitwy!)prócz dobrego, bitnego żołnierza, potrzebne jest dobrze zorganizowane zaplecze logistyczne, bo żołnierz głodny, źle uzbrojony, zmarznięty, bez dachu nad głową NIE WYGRYWA WOJEN. Poza tym żołnierz działa w określonych strukturach polityczno-wojskowych, które decydują kiedy i w jaki sposób wykorzysta się jego talenty militarne.
Polscy żołnierze, którzy znaleźli się na Zachodzie ofiarowywali swoje umiejętności, swoje życie - otrzymywali dach nad głową, wyżywienie, umundurowanie, uzbrojenie i wyszkolenie. Można mówić o kontrakcie, wzajemnie korzystnym, gdyż umawiające się strony wspólnie przyczyniały się do zwycięstwa nad Niemcami, co było celem głównym działań wojennych. Polscy żołnierze wywiązali się ze swoich zobowiązań, strona aliancka również, cel został osiągnięty. Obie strony poniosły ogromne koszty. Wielu Polaków straciło życie i zdrowie, strona aliancka poniosła ogromne koszty gospodarcze (ich żołnierze również ginęli, o czym zapominamy).
Koszty poniesione przez Brytyjczyków były potężne. Przez nie dumny Albion utracił na zawsze status mocarstwa. Możemy z Anglikami spierać się, kto więcej stracił - my Polacy, czy oni. Prawda jest taka, że polskie jednostki realizowały zadania powierzone im przez dowództwo alianckie i robiły to dobrze. W bitwie pod Arnhem strona aliancka przegrała. Bo na wojnie również się przegrywa, szczególnie gdy walczy się z tak trudnym i zaprawionym w bojach przeciwnikiem jak Werhmacht. Pech chciał, że padło to również na żołnierzy Sosabowskiego.
Dorabianie post factum, gdzie powinien znaleźć się Sosabowski jest niepoważne. Nie jest żadną tajemnicą, że polskie środowiska polityczne działające w Londynie w czasie wojny żarły się ze sobą, tak jak tylko potrafią robić to Polacy. Nie nadaremnie to o nich mówił Churchill, że "można coś zrobić dla Polaków, ale nie można nic z nimi zrobić". Po Jałcie, po Powstaniu Warszawskim, po ustanowieniu komunizmu w Polsce, po zapadnięciu "Żelaznej Kurtyny" w kręgach wspomnianych polityków zaczęło się "rozliczanie". Gdy istniał PRL, to nie wypadało mówić o groteskowości tego środowiska, plotkarstwie, zawiściach, tworzeniach fałszywych mitów.
Trzeba rzetelnie spojrzeć na historię, wybrać z niej budujące momenty, a jest ich niemało i przestać płakać nad sobą i oskarżać cały świat o zdradę. A o ocenę wojskową trzeba prosić fachowców. Autor tej wypowiedzi, przedyskutował aspekt militarny przedsięwzięcia gen. Sosabowskiego z b. oficerem, mającym pojęcie o logistyce i operacjach wojskowych, który potwierdził ten tok rozumowania.
pzdr
Milton |
|
Zbędny jak Polak |
|
|
|
16 lat temu |
Jak to się robi w USA |
Znalazłem kapitalny tekst w "Najwyższym Czasie" Marka Jana Chodakiewicza "Przykład oficerów a studenci". Tak się pracuje dla imperium, serce rośnie. Tylko powielać.
http://nczas.com/publicystyka/przyklad-oficerow-a-studenci/
pzdr
Milton |
|
Rzut oka na rywalizaję między- imperialną w kontekscie sytuacji geopolitycznej Polski |
|
|
|
16 lat temu |
Inteligentny morderca |
Akurat czytam powieść Jonathana Littella "Łaskawe", o Maxie Aue niemieckim dr prawa, miłośniku filozofii, członku SS i SD, zbrodniarzu wojennym. Książka wywołała duże emocje.
Bardzo mi się podoba.
Nie znałem tak haniebnych praktyk sławnego towarzysza Che.
To co podałeś o nim, bardzo przypomina zachowanie wspomnianego bohatera książki.
pzdr
Milton |
|
Urodzony fanatyk |
|
|
|
16 lat temu |
Krzysztof j. Wojas |
Uważam, że kluczem jest to sprawa świadomości elit. Warto zwrócić uwagę na 3 elementy określone przez A. Tofflera, konieczne do rządzenia imperium:
1) przemoc (armia, policja, służby tajne, etos)
2) ekonomia (pieniądz, finanse)
3) wiedza (nauka, technologie)
Kolejna sprawa to opozycja centrum - peryferie. Teoria youth boulge w demografii i historii. Bardzo ciekawa
i płodna poznawczo jest analiza stereotypów narodowych
w parach np. Niemcy - Polacy, Amerykanie -Rosjanie;
porównanie filozofii i doktryn kontynentalnych z anglosaskimi.
Ciekawy jest problem reliktów słowiańskości. Problem przeżywania emocji przez narody. Warto zwrócić uwagę
na narody generujące struktury mafijne i ich stosunek
do organizacji państwa.
To tylko część problematyki. W miarę możliwości spróbuję
poruszać tę tematykę. Cieszę się, że są w Polsce osoby, które chcą budować Imperium Polskie.
pzdr
Milton
|
|
Rzut oka na rywalizaję między- imperialną w kontekscie sytuacji geopolitycznej Polski |
|