|
|
16 lat temu |
Jestem za JOW, znam z autopsji |
Dotychczasowe doswiadczenia z "mezami stanu" ala Polska, nie rokuja nadziei na sukces systemu prezydenckiego, z tej prostej przyczny, ze nie ma kandydatow. Oddanie wladzy miernocie, bedzie tragedia, zwlaszcza, ze jak mawiala moja babcia, mali ludzie maja serce blisko g..na. Wielkich nie widze.
Co do JOW, to osobiscie zyje w kraju gdzie taki system obowiazuje. Nie ma problemu z bogatmi kupujasymi sobie PR i media, poniewaz wysokosc wydatkow na kampanie wyborcza jest ustalona dla wszystkich kandydatow i sami kandydaci pilnuja sie nawzajem. Kampania wyborcza to przede wszystkim ciezka praca a pozniej pieniadze. Ja osobiscie poznaje moich kandydatow, bo stukaja do moich drzwi podczas kampanii i moge ich przyjac herbatka i poznac. Organizuja tez wiece, grile w parkach etc, gdzie rowniez mozna porozmawiac i dowiedziec sie co ma zamiar zrobic dla mnie,mojej rodziny, moich sasiadow cz w mojej dzielnicy i okregu wyborczym. Wybieram przede wszstkim osobe z jej wizja i programem odpowiadajacym interesom moi, mojej rodziny, dzielnic i okregu. I rozliczam go z jego pracy wybierajac go ponownie lub nie. W extremalnych wypadkach mam mozliwosc z innymi wyborcami ( w odpowiedniej ilosci) pozbyc sie go, jezeli wybralam jakiegos nieudacznika( lub jezeli go nie wybralam, bo glosowalam na innego)
Jak mam problemy moge zadzwonic do mojego reprezentanta i umowic sie na spotkanie i jezeli moja skarga jest zasadna napewno mi pomoze ingerujac. Co wiecej pracownik z jego biura zadzwoni po jakims czasie ab sie dowiedziec czy wszystko jest w porzadku. Ten reprezentant ma twarz , ktora znam, spotkam go na miejscu waznych wydarzen w moim okregu, jak strajk, pogrzeb znanej czy waznej osoby w okregu, wpadek, pozar, etc.
Zapewniam cie ze JOW pracuje moze nie idealnie, ale demokratycznie i o niebo lepiej niz sytem w Polsce.
Oslabienie parlamentu jest nonsensem i malymi kroczkami to droga do wladzy totalitarnej - bo w koncu wszystko bedzie zalezalo od jednego osobnika - co bedzie jezeli to bedzie palant z mania wilkosci a sercem blisko g..na. Takie przyklady juz ludzkosc przerabiala
Pozdrawiam
.faxe |
|
Selekcja posłów |
|
|
|
16 lat temu |
autor |
Gratuluje i solidaryzuje sie.
faxe |
|
Drugi wyrok uniewinniający, czyli wiadomość nie warta ogłoszenia w mediach! |
|
|
|
16 lat temu |
akiko |
Dziekuje
WKleilam pod Twoim textem smutne realia Polonijne.
Pozdrowienia
faxe |
|
Czy z nami leci pilot ? czyli ciąg dalszy paranoi po polsku |
|
|
|
16 lat temu |
Cd |
Napisał Jerzy Czartoryski
Do Prezesów i Delegatów Okregu KPK w Ottawie,
W związku z wykładem dr Jana Tomasza Grossa, p.t. Anti-Semitism after the Holocaust - the Unwelcoming of the Jewish Survivor after the War, zorganizowanym 26-go lutego przez Max and Tesse Zelikovitz Centre for Jewish Studies, Carleton University, a sponsorowanym przez Department of History, Arthur Kroeger College of Publica Affairs, and Institute of European, Russian and Euroasian Studies at Carleton University, Department of History, University of Ottawa, Students Helping Others Understand Tolerance (SHOUT), and Hillel Ottawa - Prezesi i Delegaci organizacji polonijnych podczas zebrania 12-go lutego 2009 r. zobowiązali mnie jako Prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Okręg Ottawa do przyjęcia stanowiska wobec tego wykladu, pozostawiając w mojej gestii sposób przedstawienia tego stanowiska.
Jak ogólnie wiadomo Jan Tomasz Gross, który jest z wykształcenia socjologiem opublikował szereg książek dotyczących dziejów najnowszych Polski. Ostatnio opublikował książkę p.t. Fear: Anti-Semitism in Poland after Auschwitz (2006). Książka ta ukazała się w zmienionej poważnie wersji w jęz. polskim w 2007 r. Według szeregu ekspertów w książce tej J. T. Gross dokonuje nieprawdziwych uogólnień atakując naród polski, a w szczególności Kościół katolicki (łącznie z ówczesnym ks. Prymasem Kardynałem Augustem Hlondem i ks. Kardynałem Adamem Stefanem Sapiehą, Metropolitą Krakowskim) oraz polskie podziemie niepodległościowe czyniąc to w niezgodzie z prawdą historyczną.
W związku z powyższym wystosowałem list do głównego organizatora tego wykładu, pani dr Aviva Friedman, Director, Max and Tesse Zelikovitz Centre for Jewish Studies, Carleton University. W liście tym wyraziłem uwagi w imieniu zorganizowanej Polonii ottawskiej dotyczące planowanego wykładu dr J. T. Grossa.
Równocześnie Zarząd Ottawskiego Koła Nr 8 Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Kanadzie na swym zebraniu 18 lutego 2009 r. Podjął decyzje, że w związku ze współorganizowaniem wykładu J. T. Grossa, przez prof. Piotra Dutkiewicza, Carleton University i prof. Jana Grabowskiego, University Ottawa, będą oni niemile widziani na terenie Domu Polskiego SPK w Ottawie. List ten został wysłany do obu adresatów oraz kopie zostały wysłane do Ambasadora RP w Kanadzie, Zarządu Głównego Kongresu Polonii Kanadyjskiej (KPK) w Toronto, Zarządu Okręgu KPK-Ottawa, oraz Zarządu Ottawskiego Polskiego Instytutu
Naukowego w Kanadzie.
Prof. Dutkiewicz w swoim liście wysłanym do dr Jerzego Kulczyckiego, prezesa Koła Nr 8 SPK w Ottawie, stwierdził, że nie brał udziału w zaproszeniu na wykład dr J. T. Grossa, że nie zna ani oficjalnie ani, nieoficjalnie dr J. T. Grossa i że nie jest w chwili obecnej dyrektorem Institute of European and Russian Studies, oraz, ze nie uczestniczył w żadnym wykładzie dr J. T. Grossa w Ottawie. W związku z tym dr Jerzy Kulczycki wystosował list do prof. P. Dutkiewicza przepraszając go za tą pomyłkę spowodowaną przez błędną informacje zawartą w zawiadomieniu na portalu Carleton University. Kopie tego listu zostały wysłane do wszystkich organizacji, które otrzymaly pierwszy list skierowany do obu adresatów.
Prof. J. Grabowski nie tylko zaprosił dr J. T. Grossa, ale również wygłosił słowo wprowadzające prelegenta przed wykładem.
Dr Aviva Friedman, dyrektor Centrum, organizującego wykład nie uczestniczyła w nim, nie było tam również przedstawicieli Ambasady RP, jak również nie uczestniczył w nim prof. Piotr Dutkiewicz, co potwierdził w swoim liście skierowanym do SPK.
Można wyrazić ubolewanie, że wykład dr J. T. Grossa wypaczający prawdę historyczna, prawdę o Polsce i Polakach w czasach stalinowskiego terroru - doszedł do skutku. Niniejszy komunikat ma za zadanie jedynie poinformowanie opinii publicznej o tym wydarzeniu bez podawania komentarzy i szczegółów wystąpień przed, podczas i w dyskusji wykładu dr J. T. Grossa. Cały wykład łącznie z wprowadzeniami i dyskusją zamknął się czasem ok. 90 minut. Wykład, chociaż szeroko rozreklamowany na obu ottawskich uniwersytetach i poza nimi, zgromadził stosunkowo małą publiczność.
Jerzy Czartoryski,
Prezes, KPK-Okręg Ottawa
29 03 2009
faxe |
|
Karski i Gross czyli ....dwóch Janów.... |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Re: Karski i Gross czyli ....dwóch Janów.... |
Kongres Polonii Kanadyjskiej zainicjował w latach 80-tych zbiórkę funduszy na otworzenie Kadedry Historii Polski na Uniwersytecie Torontońskim. Polonia zebrała ponad milion dolarów. Bardzo pokaźną sumę, zapisał na ten cel Konstanty Smigielski-Reynert, oficer Polskiej Marynarki przed wojną.
Ufundowane przez Polonię Chair of Polish History,zajął prof.Piotr Wróbel. Pomijając już fakt ( aczkolwiek w kontekście dalszych wydarzeń znamienny), iż aby uhonorować dar K.Smigielskiego-Reynerta, katedra otrzymała jego imię.... ale opuszczono w tej nazwie Smigielski. Czyżby miało to sugerować, iż (operując stereotypami) ten jakiś hojny Reynert nie był Polakiem?
Natomiast prof. Piotr Wróbel w ramach rozpowszechniania historii POlskiej, za pieniądze Polaków w Kanadzie, którzy ufundowali mu ten ciepły fotelik dożywotnio - opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł "Strach ofiar, strach morderców " 29.07.2006. afirmując tym artykułem "esej historyczny" Jana Tomasza Grossa.
Dla prof. Piotra Wróbla jest to "obiektywne spojrzenie na historię" dla społeczności polskiej w Kanadzie jest to świadome falsyfikowanie faktów historycznych,propaganda i nieliczenie się z dobrym imieniem Polaków. Polonia fundując tę katedrę, wierzyła, iż jej misją, bądzie kultywowanie naszej historii i najlepszych tradycji Rzeczpospolitej - tolerancji i wieloetniczności.
Pozdrawiam
Faxe |
|
Karski i Gross czyli ....dwóch Janów.... |
|
|
|
16 lat temu |
Re: Podniesienie poziomu legislacji |
Zgadzam sie 110% niestety jakos w sprawie JOW, kazda nowa ekipa u steru jka tylko dorwie sie do wladzy, zapomina o obiecankach.
Pozdrowienia
faxe |
|
Czy z nami leci pilot ? czyli ciąg dalszy paranoi po polsku |
|
|
|
16 lat temu |
autor |
Zapomniałam dodać, że podobnie jak "sprawiedliwość" tak i stan idealny to mrzonka i utopia. W Polsce nikt nawet nie śmie myśleć o ideale. Na początek niech przestrzegają prawa i mają ciut etyki, moralności i pokory. Nie zaszkodzi też świadomość po co na tych ciepłych stołkach za nasze pieniądze opłacanych siedzą.
Pozd. |
|
Kara śmierci - Sprawiedliwość czy Bezduszność? |
|
|
|
16 lat temu |
autor |
Ponieważ zgadzamy sią co do przygotowania fundamentu, jestem spokojna, że nie wydarzy się to za mojej obecności na tym ludzkim padole. Podejrzewam, że spokojnie mogłabym być Twoją matką, ale myślę, że i Ty nie masz szans na to aby przygotować ten fundament, a sądząc po skali tego burdelu zwanego #wymiarem sprawiedliwości" pewnie i Twoje dzieci nie dożyją przygotowania tego fundamentu. Wobec tego ta dyskusja jest czysto akademicką wprawką.
A teraz powinniśmy się wziąć za te fundamenty!
Powodzenia i pozdrowienia
Ps. proszę przeczytaj moją nowelkę kryminalną w dwóch częściach.
Pozd. |
|
Kara śmierci - Sprawiedliwość czy Bezduszność? |
|
|
|
16 lat temu |
vikki |
W tym cały pic, że UDZIAŁ W SPISIE POWSZECHNYM JEST OBLIGATORYJNY A UCHYLANIE KARALNE: nie sprawdzałam czym grożą, ale napewno bez problemu można znaleźć.
Pozdrowienia |
|
"Zbaranienie”, a niebłahe i nieprzemijające przyczyny aby podnieść łeb i zawarować swoje bezpieczeństwo na przyszłość.... |
|
|
|
16 lat temu |
autor |
Nie chcę się wymądrzać i mam nadzieję, że przyjmiesz moje uwagi z refleksją jakiej chyba wymagają.
Po pierwsze rzeczywiście naiwnością jest wiara w sprawiedliwość. Takie pojęcie istnieje tylko w bajkach i Manifescie Komunistycznym. Natomiast w państwie demokratycznym, państwie prawa, stosuje się prawo (np. kodeksy) do pociągania do odpowiedzialności tych, którzy je złamali. Proces ten nazywamy potocznie sprawiedliwością i pewnie jest to system, który najbliżej do tej mitycznej sprawiedliwości doszedł.
Aby ta "sprawiedliwość" pracowała muszą być spełnione pewne warunki:
1. prawo - czyli kodeksy, ustawy etc. musi mieć rące i nogi i być dobrze skonstruowane - polskie prawo jest luźną i na chybcika przeróbką spuścizny komuny - ale to jest pryszcz w porównaniu z innymi bolączkami tego systemu "sprawiedliwości"
2. prawo musi być przestrzegane przez tych, którzy je aplikują, a więc rząd, sędziów, policję, prokuratorów, biegłych, tłumaczy etc. Niestety tak sią nie dzieje i sądzący są takimi samymi przestępcami jak ci których sądzą.
Wystarczy przegląd codziennej prasy, nie ma dnia, żeby nie było donosu o następnym prokuratorze ukrywającym dowody, produkującym dowody, biorącym w łapę, to samo dotyczy sędziów, policjantów, biegłych. A jest to tylko szczyt góry lodowej. Schodząc niżej, masz sprawy sądowe, gdzie sędziowie i prokuratorzy kłamią, manipulują i w na inne sposoby łamią prawo, aby "przestępcę" wsadzić w imię arbitralnego i bezprawnego "wyższego celu uwolnienia społeczeństwa od przestępcy". Tylko, jest jedno ale... działając w ten sposób sami łamią prawo, a poza tym takie arbitralne tworzenie ad hoc, dla doraźnych celów ( ukaranie bandyty) nowych zasad i praw jest zwykłym przestępstwem i bezprawiem. Nadto nikt nie ma nad tym kontroli, ponieważ nie ma mechanizmu pociągnięcia do odpowiedzialności tych bandytów sędziów czy prokuratorów. Mają imunitet, za którym się chronią i są bezkarni. O ewentualnym odebraniu imunitetu decydują koledzy, a więc nie mają czego się obawiać!
3. Do tego w krajach, w których ta "sprawiedliwość" jako tako pracuje - są ustalone jasno reguły gry. Jak powyżej, stosowanie prawa do litery i standard udowodnienia winy. Np. w USA ława przysięgłych - tych przysłowiowych 12 sprawiedliwych nie orzeka per se o winie czy niewinności, ale odpowiada na zasadnicze pytanie - czy oskarżyciel (prokuratura w imieniu społeczeństwa) przedstawiła tak sprawę i dowody winy, że przekonała ławników o winie oskarżonego, a jeżeli mają jakiekolwiek rozsądne wątpliwości co do tego udowodnienia winy, nawet jeżeli personalnie uważają, że oskarżony jest winny, mają moralny i prawny obowiązek głosować za uniewinieniem.
W Polsce mamy bezhołowie, bezprawie i w związku z tym wprowadzenie z powrotem kary śmierci jest tak niebezpieczne.
Co do ostatniej uwagi na temat transformacji - zgoda. Jest to jeden z powodów dla których mamy taki wymiar "sprawiedliwości" teraz. Sędziowie i prokuratorzy nie byli nigdy zweryfikowani i w efekcie dalej mamy przedłużenie stalinowskiego wymiaru "sprawiedliwości" gdzie nie ma niewinnych a są tylko źle przesłuchiwani i dajcie mi człowieka a znajdę na niego paragraf.
Pozdrowienia |
|
Kara śmierci - Sprawiedliwość czy Bezduszność? |
|