|
|
16 lat temu |
Dwa powyższe głosy... |
... oddają rozdźwięk opinii w tej sprawie. Ja preferując swój chłodny sposób kalkulacji naszych Polskich interesów uważam, że zdecydowanie Turcja powinna być nie tylko członkiem NATO (jakim jest) ale także UE.
Dalczego dla nas to korzystne:
1. Tureccy imigranci są problemem bogatszych od nas krajów. Turcja ma o ilę się nie mylę wyższe PKB na głowę niż Polska (sic!) - czyli nam ta imigracja nie grozi - to z tego powodu Polacy nie emigrują na Ukrainę, tylko np. do Wielkiej Brytanii.
2. Turcja to szlak transportu surowców energetycznych z rejonu Morza Kaspijskiego - czyli tak samo dla nas (Polaków i Europejczyków) ważna jak Gruzja.
Pozostaje obawa, że akcesja Turcji do UE zabierze nam środki pomocowe z Unii, które popłyną do Turcji. Tak nie będzie, bo my na razie środków z Unii sami nie bierzemy, więc nie ma czego nam zabierać. Co więcej brak tych środków tylko częściowo jest winą naszej własnej niekompetencji i nieudolności, a częściowo niestety jest winą skomplikowanych procedur biurokratycznych i barier, narzucanych przez Unię.
I na tym kończę argumentację.
Reasumując: przystąpienie Turcji do UE w niczym nam nie przeszkadza, a jedynie pomaga w realizacji naszych narodowych interesów. |
|
Odrzucenie Turcji przez Europę byłoby fatalnym błędem |
|
|
|
16 lat temu |
Dzięki... |
... za powyższe spostrzeżenie. Kurcze, mało wiem o islamie, jego historii i wewnętrznych konfliktach. A to najwyraźniej ważny czynnik w tym sporze.
Ale tym bardziej groźna jest broń nuklearna w rękach Iranu - atak nuklearny na Izrael to naprawdę rząd dusz w świecie arabskim.
Reasumując: konflikt szyicko-sunnicki jest kolejnym motywem dla którego Iran stara się pozyskać możliwośc skutecznego (czytaj: nuklearnego) ataku na Izrael. Parafrazując rosyjskie (nomen omen) przysłowie: i śmieszne i straszne. |
|
Druga wojna gruzińska. |
|
|
|
16 lat temu |
Wydaje mi się, że rozumiem. |
Pana myślenie biegnie zupełnie innym torem. Wydaje mi się, że rozumiem ogólną ideę, ale potrzebuję dużo dłuższej rozmowy/wymiany opinii, żeby dokładnie pojąć Pana rozumowanie.
Tak czy siak nie ma między nami sprzeczności co do samej zasady logicznego wyciągania wniosków, różnimy się podstawami. Moją uznaję Pan za płytką, a ja deklaruję chęć "pogłębienia".
Bardzo chętnie poznam Pana sposób myślenia. Czy może mi Pan zaproponować jakiś rodzaj lektury na ten temat? Ja ze swojej strony, aby lepiej być zrozumianym mogę polecić dość łatwo dostępne źródło mojej wiedzy o kształcie ustroju i polityce Rosji (na pewno jest to wiedza dość jednostronna), czyli książkę Edwarda Lucasa "Nowa Zimna Wojna. Jak Kreml zagraża Rosji i Zachodowi".
Pozdrawiam, |
|
Druga wojna gruzińska. |
|
|
|
16 lat temu |
Z czego to cytat? |
Jaszczurze, podaj proszę źródło. |
|
POwtórka z rozrywki ? |
|
|
|
16 lat temu |
Oś zła? |
Caracas, Havana, Phenian - tutaj bym nie demonizował. Oczywiście, że Rosja (można też mówić Moskwa albo Kreml) pomaga wszędzie tam, gdzie może dokopać Stanom Zjednoczonym. To kwestia nie tyle pragmatyzmu, co swoiście pojmowanego honoru oraz... odziedziczonych po ZSRR MOŻLIWOŚCI działania.
Ale co do osi Moskwa-Pekin-Teheran to:
Chiny RAZEM z Rosją utworzyły organizację SCO (Shanghai Cooperation Organisation). I w ramach tej organizacji występują także byłe republiki środkowoazjatycke ZSRR. To porozumienie staje się powoli paktem militarnym - prowadzone są wspólne Rosyjsko - Chińskie ćwiczenia wojskowe. Serio.
I na zakończenie - Iran aspiruje do wejścia w struktury SCO. Złożył o to wniosek w 2008.
Jeśli połączysz:
-fakt stopniowego przekształcania SCO z organizacji bezpieczeństwa w typowo militarną ,
-fakt aspiracji Iranu uczestnictwa w tym bloku wojskowym,
to masz Twoją oś.
Czyli Jaszczurze, dokładnie to co piszesz. |
|
Druga wojna gruzińska. |
|
|
|
16 lat temu |
Nieporozumienie :) |
Już rozumiem skąd bierze się nasze nieporozumienie :)
Panie Krzysztofie, Pan przypisuje mi myślenie "komu dać w mordę". Stanowczo wypieram się takiego trybu myślenia! Jestem pokojowo nastawionym człowiekiem. Pisząc to co piszę, staram się raczej ekstrapolować sposób myślenia innych (i to raczej nie osób tylko narodów, czy też państw lub rządów), posługując się po prostu logiczną interpretacją faktów.
Solennie przyrzekam, że nie jestem semitofilem ani amerykanofilem. Jestem zdecydowanym polonofilem, lub raczej patriotą z przekonania.
Kiedy piszę o tym kto kogo i dlaczego może zaatakować, to nie znaczy, że ja sobie tego ataku życzę, tylko to znaczy, że wydaje mi się, że obecna sytuacja nieuchronnie do tego prowadzi (lub też że ryzyko takiego zdarzenia jest duże). Zastanawiam się także, które z tych zdarzeń są dla nas (Polaków i Polski) korzystne a które nie. A raczej: racja której ze stron konfliktu jest bardziej zbieżna z naszym, polskim interesem.
Tylko tyle i aż tyle. Proszę mnie nie posądzać o popieranie Rosji jeśli chodzi o atak na Gruzję. Nie popieram także Izraela, jeśli chodzi o atak na Iran. Nie podejrzewam także Pana o sprzyjanie któremukolwiek z tych krajów.
Ja tylko konstatuję fakty i wyciągam wnioski.
I tak, w punktach:
1. Jeśli ważne dla nas samych jest nasze bezpieczeństwo energetyczne, to ważna jest dla nas niezależna od Rosji Gruzja. Chodzi o dostęp Polski i reszty Europy do gazu i ropy z regionu morza Kaspijskiego bez pośrednictwa Rosji lub nieobliczalnego Iranu. Czyli atak Rosji na Gruzję jest dla nas niekorzystny.
2. Każda destabilizacja w rejonie Zatoki Perskiej jest dla nas niekorzystna podwójnie - oznacza wzrost ceny paliwa na stacjach benzynowych i dodatkowe wpływy do budżetu Rosji - państwa, które ma apetyt na naszą niezależność. W związku z tym ani atak Izraela na Iran ani vice-versa nie jest dla nas korzystny. Moim zdaniem sytuacja Gruzji nie ma wpływu na decyzję obu tych państw (Izraela i Iranu) o wzajemnym konflikcie.
I na tym mogę przerwać całą moją argumentację. Czy z tymi tezami Pan się zgodzi? Jeśli tak, to naszą sprzeczkę (czy też różnicę zdań) można uznać za rozwiązaną i zakończoną.
Pozdrawiam serdecznie, |
|
Druga wojna gruzińska. |
|
|
|
16 lat temu |
Ja też się dziwie |
Jest wiele możliwości:
- biopaliwa
- energia geotermalna
- małe elektrownie wodne (przy okazji zero problemu z powodziami w górach)
- ostatnio opisywane metody taniej, chemicznej zamiany CO2 w metanol (opracowanie Polskich naukowców)
A u nas mówi się tylko o:
- energii wiatrowej (inspiracja zachodnioeuropejsca, Duńsko-Niemiecka, niemiecki kapitał)
- energii gazowej (inspiracja Rosyjska, kapitał... pewnie też :)
- energii jądrowej (tutaj kiedyś inspiracja ewidentnie Rosyjska, teraz nie identyfikowałem skąd idą naciski)
Mój wniosek jest taki, że jesteśmy bezwolni, sterowani, popychani przez siły zewnętrzne, własnej polityki brak. Mam nadzieję, ze pomysły z elektrowniami jądrowymi są nasze, chociaż podejrzewałbym jakiś lobbing producentów reaktorów i paliwa. Francuzi?
Pozdrówka |
|
Prace geotermii toruńskiej postępują |
|
|
|
16 lat temu |
Panie Krzysztofie |
To co Pan proponuje, żeby powstrzymać (moim zdaniem nieuchronny) atak nuklearny Iranu na Izrael? Kto lub co miałoby wywrzeć presję na Iran, aby zaprzestał prób pozyskania odpowiedniej technologii, a jak ją już będzie miał - żeby jej nie użył? Jakie ciało międzynarodowe, jaki kraj?
Czy uznaje Pan atak nuklearny przez Iran (np zniszczenie bronią jądrową centrum Tel-awiwu) za zdarzenie korzystniejsze dla Polski niż atak Izraela na reaktory jądrowe i zakłady wzbogacania uranu w Iranie?
Dlaczego używa Pan argumentu "nienawiści do Rosji"? Przecież nienawiść Rosjan do Polaków i dążenie do przejęcia polskiego sektora paliwowo-energetycznego jest po prostu faktem (vide modyfikacje historii Rosji, ich strategia w zakresie wykorzystania surowców energetycznych jako broni). A sektor paliwowo-energetyczny to tylko wstęp do pełnej zależności Polski od Rosji. Dlaczego postawę obrony przed tym zjawiskiem nazywa Pan "nienawiścią"?
Nie rozumiem Pana trybu myślenia. Jeśli chodzi o możliwe trasy lotu do Iranu, to Gruzja jest ZUPEŁNIE nieistotna, wystarczy spojrzeć na mapę. Nie wiem skąd taki argument. Czy ma Pan jakieś źródła, gdzie tego typu informacje były zamieszczone?
Pozdrawiam, |
|
Druga wojna gruzińska. |
|
|
|
16 lat temu |
Izrael |
Grzybie, nie zgadzam się z Twoją tezą, że uderzenie Izraela na instalacje nuklearne w Irane jest nieprawdopodobne. Oto moja argumentacja:
- Izraelczycy doskonale wiedzą, że jeśli tylko Iran będzie miał odpowiednią rakietę i odpowiednią głowicę, to użyje broni nuklearnej przeciwko Izraelowi. To po prostu pewnik. Iran niczym nie ryzykuje i nic nie traci, i tak jest solidnie izolowany międzynarodowo. A może kompletnie obezwładnić swojego głównego rywala w regionie i wywołać wręcz euforię wśród wszystkich arabów, stając się na serio mocarstwem, zdolnym do wchłonięcia większości państw arabskich (luźniego wchłonięcia - przejęcia w swoją strefę wpływów)
- atak powietrzny Izraelczycy trenują już od kilku lat. Idą na te przygotowania ogromne fundusze. Nawet teraz trenują loty długodystansowe, dogadali się w tej sprawie z kilkoma państwami europejskimi. W takich manewrach uczestniczy naraz po 80-100 samolotów. Oni tego nie robią dla jaj. To są prawdziwe, wieloletnie przygotowania do zniszczenia Irańskiego programu nuklearnego. Jestem pewien, że Amerykanie pomagają im wywiadowczo i technicznie bardzo mocno.
Czyli reasumując: Izrael nie ma wyjścia i musi uderzyć, bo Iran mając za plecami Rosję i Chiny nie zgodzi się na żadne ustępstwa i dalej będzie próbował zdobyć broń nuklearną. Wtedy jej użycie to tylko kwestia czasu. Sytuacja sama zmusza Izrael do ataku. To jest być albo nie być dla nich. Twarda polityka. |
|
Druga wojna gruzińska. |
|
|
|
16 lat temu |
Posiadanie broni |
Jestem zdecydowanie ZA. Nie wierzę w gadanie o psychologii, niedojrzałości itp. Nie wierzę w powszechną strzelaninę na ulicach z byle powodu. Nawet demonstracja związkowców z paleniem opon i rzucaniem śrubami to nie jest bynajmniej wstęp do strzelania do kogokolwiek.
W Polsce obecnie z braku broni palnej do mordowania ludzi służą noże i siekiery. I ryzyko tego, że ktoś na ulicy użyje broni "bo jest nieodpowiedzialny" jest dokładnie takie samo jak to, że ten ktoś wyciągnie nóż lub siekierę i nią zaatakuje bliźniego. Czyli - z moich obserwacji - nieduże.
A korzyści z odstraszania i to zarówno w skali indywidualnej jak i zbiorowej - jako kraju - ogromne.
Zdecydowanie ZA dostępnością broni palnej w Polsce. |
|
Legalne posiadanie broni - tak czy nie? |
|