Myśląc Ojczyzna, pos. prof. dr hab. Krystyna Pawłowicz

Obrazek użytkownika ciociababcia
Inne

Szczęść Boże! Trwamy w okresie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Z perspektywy swego życia dostrzegam coraz większą trudność w ich spokojnym obchodzeniu. Z jednej strony, z wiekiem, z upływem czasu, tak mi się zdaje zresztą, zagląda się w tajemnicę Zmartwychwstania Pana Jezusa ciut głębiej, poważniej i chyba dojrzalej. Strona przeżyć duchowych i refleksja jest coraz ważniejsza, a osobiste rozmyślania wielkopostne i wielkanocne nad fragmentami czytań i kazań, sprawiają rzeczywistą przyjemność intelektualną. Jednocześnie pokazują i dowodzą, jak bardzo człowiek jest w swych możliwościach intelektualnych ograniczony.

Takie duchowe smakowanie Świąt Wielkiej Nocy odbywa się jednak w coraz bardziej nieprzyjaznym, zewnętrznym, publicznym otoczeniu, przy coraz większej niechęci dla samego chrześcijaństwa ze strony państwa, mediów oraz różnych innych środowisk, tak polskich, jak i zagranicznych.

Wielka antychrześcijańska presja i środki finansowe płyną z agend Organizacji Narodów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Wielkie, światowe, biurokratyczne molochy jawnie walczą z Bogiem i wymuszają zwalczanie chrześcijaństwa w poszczególnych państwach. Lewackie organizacje zasilane przez międzynarodówkę antychrześcijańską doprowadzają w kolejnych państwach do wyeliminowania już nawet samych nazw świąt chrześcijańskich. Święta takie i ich nazwy, w tym Wielkanocy czy Bożego Narodzenia, usunięto z unijnych kalendarzy, by „nie drażnić” uczuć osób niewierzących, walczących z Bogiem. Zakazuje się nazywania świąt katolickich w Wielkiej Brytanii, a nawet śpiewania kolęd i publicznego wystawiania choinek. Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że we francuskojęzycznej części Belgii w ogóle nie wolno nawet wspomnieć w podręcznikach szkolnych nazw Wielkanoc czy Zmartwychwstanie, Boże Narodzenie, a nawet Karnawał! Zamiast tego, ewentualnie można mówić o wiosennych feriach, choć też bez wskazywania z jakiej okazji te wiosenne ferie są. Słowo „Jezus” zniknąć ma też ze szkolnych podręczników.

Nie trzeba zresztą szukać poza Polską tych smutnych przykładów wypierania Boga i chrześcijaństwa. Rzadko w których już instytucjach państwowych, a nawet prywatnych składając życzenia pracownikom lub osobom z zewnątrz precyzuje się o jakie święta konkretnie chodzi i załącza się karty uniwersalnego przeznaczenia, np. z kwiatkami, ze wzorkami geometrycznymi itd. Sama otrzymałam niedawno oficjalne życzenia o treści: „Najlepsze życzenia świąteczne, dużo radości i wypoczynku przesyła…” i tu podpis. Odpisałam, by – jak o mnie chodzi – nie bać się na przyszłość i precyzować jakie święta nadawca ma na myśli, bo żadnych ogólnych, uniwersalnych świąt nie ma. Jeden z ogólnopolskich tabloidów na okładce świątecznego sobotnio-poniedziałkowego numeru w ogóle nie wspomniał o Świętach Wielkiej Nocy zapełniając całą niemal stronę tytułową obrzydliwym zdjęciem zepsutego mięsa. Premier i Prezydent Polski w swych okazjonalnych wystąpieniach świątecznych nie wspomnieli ani razu, że są to Święta Zmartwychwstania Pańskiego! Ich przemówienia, niby wielkanocne, życzące Polakom dużo zdrowia, pomyślności i radosnych, rodzinnych świąt, można by powtarzać przy dowolnej okazji, przy każdym spotkaniu co kilka dni.

Państwo przez swych urzędników odcina się od polskiej tradycji, lekceważy ją i schlebia jej wrogom, chociaż obowiązkiem i konstytucyjnym nakazem jest „poszanowanie polskiej kultury zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu.” Tak właśnie mówi Preambuła do polskiej Konstytucji. Ale czego wymagać od obecnego, antychrześcijańskiego układu władzy w Polsce, skoro na nominalnie katolickiej uczelni, tj. Katolickim Uniwersytecie Lubelskim im. Jana Pawła II w Instytucie Nauk Humanistycznych, jako jego wicedyrektor pracuje pani Korpuszowska, która publicznie poparła osobę najwulgarniej jak tylko można obraziła nowo wybranego Ojca Świętego Franciszka. Pani Korpuszowska wyjaśniła swe intencje księdzu rektorowi Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Zrezygnowała sama z funkcji wicedyrektora Instytutu Nauk Humanistycznych i najzwyczajniej nadal świeci tam swym „przykładem” i naucza studentów katolickich. Sami studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego nie zareagowali, co pewnie oznacza, że taki wzór katolickiego nauczyciela akademickiego wcale im nie przeszkadza.

Tak, coraz bardziej przykre jest otoczenie państwowe, publiczne i medialne dla katolików w Polsce. Ale to powinno nas tylko mobilizować do podejmowania też na przyszłość przemyślanych decyzji w sprawach publicznych. Powinno nam otworzyć oczy, że Państwo i tradycja naszych ojców jest nam wykradana, a młodsze i starsze pokolenia są konsekwentnie, systematycznie dechrystianizowane i demoralizowane przez państwo, jego urzędników, media i system szkolny, którzy zajmują się dziś głównie podważaniem praw natury i podkopywaniem tradycyjnej pozycji Kościoła Katolickiego w Polsce. Nie zgadzajmy się na to, bo za rok, dwa, pięć, także w Polsce słowo „Wielkanoc”, „Zmartwychwstanie Pana Jezusa” czy „Boże Narodzenie” będą pod groźbą kary zabronione.

Szczęść Boże! Chrystus Zmartwychwstał! Alleluja!

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/myslac-ojczyzna-892/

pos. prof. dr hab. Krystyna Pawłowicz
http://www.radiomaryja.pl/wp-content/uploads/2013/04/2013.04.04.myslac_pawlowicz.mp3

Ocena polecanki: 
Brak głosów

Komentarze

Prawdziwie zmartwychwstał!!Alleluja!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Janowa

#413670