Szansa zmarnowana na pół...

Obrazek użytkownika Zebe
Sport

Działo się w ten weekend w polskiej piłce. Trzech trenerów z klubów Ekstraklasy pożegnało się z posadami. O ile trener Fornalak, który prowadził drużynę z Gliwic mógł być pewny dymisji po blamażu w Wodzisławiu, o tyle trenerzy Urban (Legia) i Skorża (Wisła), mogli się jeszcze jakiś czas łudzić…. Nic z tych rzeczy. Gruchnęło i pozamiatało. Nie ostał się kurz na kamieniu.
 
Przyznam szczerze, że uradowało mnie to niesamowicie. Nie, żebym tych trenerów nie lubił, nie żebym był jakimś tam psychopatą, nie, żebym kibicował którejś z tych drużyn (Fornalaka zostawmy na boku). Ja po prostu się ucieszyłem, bo uznałem, że jest okazja, by przewietrzyć trochę te nasze „piekiełko”, gdzie tak samo jak w polityce, trenerzy krążą po jednej orbicie zainteresowań oraz wyborów właścicielskich. Rozumiem, że decyzja kierownictwa Legii musiała być nader emocjonalna, ale moim zdaniem, w pełni uzasadniona. Rozumiem też, że Legia nie miała nikogo w odwodzie, stąd wziął się na chybcika trener Białas.
 
Inaczej z Wisłą. Tam już od pewnego czasu mówiło się o niemieckim szkoleniowcu Winfriedzie Schaeferze. Jeszcze wczoraj o 16.00 media podawały, że to on wystąpi na konferencji prasowej  o 17.00 w roli nowego selekcjonera Wisły.
No i trzask-prask. O siedemnastej wystąpił , ale Henryk Kasperczak.
 
Ja nie mam nic do Henryka Kasperczaka, tak samo jak do trenera Smudy. To trenerzy porównywalnej klasy. Niestety, obaj mają jednak jedną , podstawową „wadę”. Są dziś nierozpoznawalni w Europie. Era Kasperczaka skończyła się dobrą dekadę temu, a era Smudy nigdy nie zaistniała. Zostawmy Smudę, bo ma zajęcie.
Kasperczak.
 
Cóż ja mogę dodać poza tym, że on Wisły nie wzmocni. Można kupić każdego zawodnika z ligi polskiej, ale to nie będzie wzmocnienie. Nawet Lewandowskim. Kto myśli inaczej, jest w błędzie.
W polskiej lidze nie ma aktualnie zawodników, którzy gwarantowaliby rozgrywki grupowe Ligi Mistrzów. Nawet gdyby Wisła wykupiła całego Lecha oraz dziesięciu innych, krajowych samurajów, to też to nic nie da.
Cupiał potrzebuje kogoś, kto mu zrobi skład na Ligę Mistrzów. Z całym szacunkiem, ale Kasperczak nie jest takim człowiekiem.
 
Cupiał, rezygnując z Niemca, pokazał, że LM go przerasta. Finansowo. Jeżeli nie stać go na trenera z prawdziwego zdarzenia, to znaczy, że nie stać go na nic.
Ja tu widziałem tę szansę. Szansę, która zapewne wyszłaby na dobro nie tylko Wiśle, ale i naszej lidze. Była szansa, że Wisła pozyskałaby paru niezłych, średniej klasy piłkarzy, ogranych w dobrych ligach. Kasperczak nie jest w stanie tego załatwić, mimo mojej sympatii do jego osoby.
 
Tak więc, szansa, zmarnowana na pół. Ano na pół, bo została nam jeszcze Legia. Wiem, że się łudzę, bo i w Legii nie zawieje wielkim światem , ani latem, ani jesienią.
Chciałbym się jednak mylić.
 
P.S.
Skorży oraz Urbanowi życzę podjęcia pracy w jakimś średniaku europejskim, w jednej ze średnich lig. Życzę im tego dla ich dobra i dobra polskiej piłki. Tu już dość napsuto, może inni się jeszcze nie połapali.
No a może się mylę ?
 
Boże, chciałbym bardzo, ale to bardzo się mylić…
Ocena wpisu: 
Brak głosów