Organizmy modyfikowane genetycznie (GMO)

Obrazek użytkownika Bacz
Blog

Rozwijająca się nauka i technika pozwala na tworzenie nowych gatunków roślin o pożądanych cechach. Dokonuje się tego przez modyfikację genów "normalnych" roślin, dodawanie lub odejmowanie pewnego fragmentu genu.

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że modyfikacja genów jest zjawiskiem spotykanym w naturze odkąd się pojawiło życie na Ziemi. Modyfikacja ta przebiega zazwyczaj stopniowo w ramach dostosowywania się gatunku do środowiska: pożądane cechy rozwijają się i doskonalą z pokolenia na pokolenie, cechy niepożądane lub bezużyteczne zmniejszają się i zanikają. Innym, zdecydowanie radykalniejszym sposobem modyfikacji genów jest krzyżowanie gatunków, ono zdarza się w naturze, ludzie od wieków krzyżują gatunki aby otrzymać roślinę lub zwierzę o pożądanych cechach. Właśnie to, że modyfikacje genetyczne są stale obecne w naturze, jest decydującym argumentem że nie są one groźne dla przyrody w tym dla zwierząt i człowieka. Gdyby te modyfikacje były groźne to nie było by zwierząt i człowieka na Ziemi. Ten wniosek jest zresztą dosyć oczywisty dla wszystkich, którzy znają podstawy biologii. Zwierzę, i człowiek też, po spożyciu rośliny trawi ją, czyli w przypadku genów rośliny rozkłada je, i to nawet nie na białka, a na części składowe białek czyli aminokwasy. W tym procesie wszelka informacja genetyczna zawarta w pożywieniu zostaje zniszczona, ona nie może wpłynąć na informację genetyczną jedzącego, zmodyfikowane geny w pożywieniu nie mają fizycznej możliwości zmodyfikowania genów jedzącego. Dotyczy to nie tylko spożywania roślin, które z natury w większej części są w procesie metabolizmu spalane, ale też spożywania produktów zwierzęcych - na ogół w znaczącej części przyswajanych w ramach rośnięcia i regeneracji organizmu. Pomimo, że geny zwierząt o wiele bardziej przypominają geny człowieka, niż geny roślin, nigdy nie zaobserwowano zjawiska, że jedzenie mięsa określonego gatunku zwierzęcia powoduje upodabnianie człowieka do tego gatunku. Mówienie o piłkarzu, który kopie przeciwników, że się najadł koniny - to żart nie mający żadnych naukowych podstaw.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że spożywanie roślin modyfikowanych genetycznie nie może zaszkodzić człowiekowi ani zwierzętom. Nie znaczy to jednak, że specjalnie namawiam do spożywania takich roślin - trzeba je traktować jak wszystkie inne nowe gatunki, bez uprzedzeń ale i bez jakichś specjalnych preferencji - jedzmy to co uznamy dla nas za najlepsze.

Bacz

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

też dla mnie niezrozumiała jest fobia na przykład ekologistów na punkcie organizmów genetycznie modyfikowanych. A czy oni wiedzą na przykład, że insulina otrzymywana na potrzeby diabetyków syntezowana jest przez bakterie Escherichia coli?

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#25944

właściwie nie da się przewidzieć jaki wpływ będą miały wybiórcze manipulacje genetyczne na organizm człowieka czy nawet w pośredni sposób przez spożywanie zwierząt które karmione są produktami GMO.

Dlatego rozsądek podpowiada PRIMUM NON NOCERE.

Nie potrzebujemy żadnej żywności GMO, ani innych wynalazków w postaci chemicznych dodatków do pożywienia czy leków. Wszystko co nam potrzebne zostało nam dane.

Modyfikować to musimy swoje głowy i dusze a nie świat. Te założenia są podobne na każdym poziomie w świecie.

Decydując się na ten krok wpływamy na nieznany teren i możemy za to słono zapłacić. Z tym że później odkręcić ten problem będzie dużo trudniej niż go zacząć.

NArzucaja mi się tutaj słynne obrazy, OBCY i BLADE RUNNER które mówią właśnie o konsekwencjach takich nieprzemyślanych decyzji.

Także ok, jeżeli ktoś jest za manipulacjami to niech będzie ale niech nie oszukuje innych i siebie że to nie ma żadnego znaczenia i żę jest zdrowe.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25948

Jestem m.in. biologiem molekularnym, wiem na czym polega modyfikacja genetyczna roślin, sama to przez pewien czas robiłam. Czy Autor zdaje sobie sprawę , że w każdej ze zmodyfikowanych roślin znajdują się sekwencje DNA pochodzenia wirusowego (tzw. promotory), które mogą być niebezpieczne. Ponadto modyfikacje prowadzą do 'urawniłowki genetycznej' populacji roślin i zwierząt ; nie daj Bóg, kiedy na taką np. jednorodną plantację kukurydzy, czy innych pomidorów padnie jakaś zaraza! Mamy wówczas 100% strat. Normalnie wirus, bakteria czy grzyb zlikwidowałby maksymalnie 20 - 30% hodowli. Proszę pamiętać: warunkiem przetrwania zarówno naszego jak i innych gatunków jest maksymalna bioróżnorodność!! I nie ma to nic wspólnego z żadnym ekologizmem, którym ,notabene, się brzydzę , nie ma on zresztą żadnego oparcia naukowego, to propaganda w stanie czystym!

PS. Produkowanie leków, np. insuliny, hormonu wzrostu, etc., to coś zupełnie innego. Bakterie 'konstruuje' się tak, aby wydzielały lek na zewnątrz swojej komórki. Lek jest więc czysty mikrobiologicznie, nie zawiera żadnych składników bakteryjnych. Proszę zresztą pamiętać, że to ludzki gen wprowadza się do genomu bakterii i że bakteria produkuje ludzkie białko zgodnie z wprowadzoną instrukcją = sekwencją DNA.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25957

Tak jest, czy chcemy ZROBOTYZOWAĆ TAKŻE ROŚLINY I ZWIERZĘTA, słowem wszystko?!

Pozdrawiam, U.

Zdecydowana przeciwniczka klonowania i inżynierii genetycznej, chociaż dyplomowany biolog molekularny :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25959

Urszula wskazuje na to że takie manipulacje mogą doprowadzić do osłabienia roślin przez co staną się łatwym łupem dla mikroorganizmów. A kto wie jak opłakane mogą być konsekwencje? Genetyka to nie zabawka a człowiek nie jest w stanie zastąpić natury, może ją w jakimś stopniu naśladować ale człowiek buduje OD DOŁU a natura OD GÓRY, człowiek nigdy natury niedoścignie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#25989